Witam, zwracam się z prośbą o radę.
Jestem z chłopakiem od 3 lat i od pewnego czasu nam się nie układa. Konkretniej zaczęłam się zastanawiać czy mu wgl jeszcze na mnie zależy. Od jakiegoś czasu zauważyłam, że nie jestem dla niego taka ważna jak kiedyś. Dawniej był w stanie zrobić dla mnie wszystko, troszczył się, tęsknił zawsze gdy się nie widzieliśmy, wolał spotkać się ze mną niż z kolegami. Niestety to się zmieniło, zauważyłam, że nagle to przeważnie (żeby nie powiedzieć-tylko) ja proponuję spotkania, ja tęsknię, ja dzwonię i piszę. Kiedy powiedziałam mu o swoich obawach to powiedział, że to co on kiedyś robił to było uzależnienie i, że nie będziemy się często spotykać, ani ja nie mogę go w żaden sposób ograniczać, ja tłumaczyłam mu, że każda para która się kocha spotyka się często, zwłaszcza gdy ma wolny czas. On jednak woli iść do kolegów, lub siedzieć w domu, a tłumaczy się tym, że musi ode mnie odpoczywać..
Jestem załamana, nie wiem co robić, bardzo go kocham i nie chcę go stracić, ale nie chcę go do niczego zmuszać, a tym samym siebie poniżać takim zachowaniem.
Jak myślicie czy jemu jeszcze na mnie zależy, jestem przewrażliwiona?
Dodam jeszcze, że coraz częściej odnosi się do mnie bez szacunku (tak mi się przynajmniej wydaje)
Nie chcę myśleć o rozstaniu, nie wiem jakbym to zniosła. Proszę o cenne rady.
Daj mu czas,widze ,że twój chłopak potzrebuje troszkę powietrza.To nie że ciebie nie kocha,ale zateskił troszke ,aby z kolegami posiedziec czy wyjsc.Sama widzisz tak długo cie adorował.Nigdy nie bedzie tak samo ,na początku związku jest zawzse inaczej.Nie nalegaj na spotkania,niech to wyjdzie od niego.Bo zacznie czuć ,że się dusi.JA to samo robiłam ,wkurzałam się że mój facet nie ejst taki jak wczesniej,że nie zabiega tak o mnie jak kiedyś.A wiesz co on mi pwoiedział?-Walczyłem bo chciałem żebys była moją kobietą,a teraz przeciez juz jestes moja i wiem że mnie kochasz.On jest pewnien twoich uczuć i to dobrze,ale żeby mu się nie przejadło.Wyjdz gdzieś z kolezankami ,nie czekaj ąz zadzwoni ,nie nalegaj na spotkania.Zobaczysz sam za tobą zatęskni..I nie męcz go w tym momencie rozmowami o waszym zwiazku,uczuciach.Bo oni uważają że skoro jesteście ze soba to chyba normalne kocha cię.Dla nich jest wszystko takie normalne i oczywiste co dla nas takie skomplikowane.Nie doszukuj sie niczego.Daj mu od siebie odpocząć.U mnie to zadziałało.Nawet mu powiedziałam -Kochanie jak nie masz ochoty dzwonić ,nie musisz tego robić.Zadzwoń kiedy masz ochotę..Choć myślałam co innego.Nie pisałam esków czekałąm az on zadzwoni,nie pytalam co robil gzdie był,sam mi opowaiadał.Ja mówiłam,że fajnie itd.I polepszyło się o wiele w naszym związku.Chociaż czasami krew mnie zalewała i miałam ochote mu wykrzyczeć,żeby spadał.Daj mu zatęsknić,nie mniej o to pretensji do niego bo uzna że nic nie rozumiesz..Faceci lubią czasami luz..Oni nie lubia łańcucha na szyji..