Nie dajcie się nabrać - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 41 ]

1 Ostatnio edytowany przez Olinka (2012-07-23 21:55:36)

Temat: Nie dajcie się nabrać

Nie wiem ile z Was korzysta z niedozwolony link ale pragnę Was ustrzec przed niejakim "aaaa35". To mój mąż (niestety) podający fałszywe  dane.

Post został edytowany ze względu na naruszenie Regulaminu Forum. Jednocześnie przypominam, że na forum nie umieszczamy treści o charakterze reklamowym, nie wklejamy linków do komercyjnych stron internetowych i innych forów. Dziękuję za dostosowanie się i pozdrawiam, Moderatorka Olinka

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Nie dajcie się nabrać

Niestety portale randkowe są przepełnione facetami, którzy szukają kochanki lub pani do towarzystwa sad I niestety jest wiele naiwnych lub głupich kobiet, które łapią się na piękne słówka, takowych facetów.
Przez takie osoby jak twój mąż ludzie samotni nie mogą nawiązać normalnych nowych kontaktów - przykre sad

Na twoim miejscu spróbowała bym umówić się z własnym mężem przez taki portal, tak dla zdemaskowania go smile

Pozdrawiam

3

Odp: Nie dajcie się nabrać

Ha ha już mi się nawet nie chce płakać a wręcz mam dobry ubaw czytając, że zna np. język portugalski, że jest ustawiony finansowo (o długach nie raczy wspomnieć), że jego hobby to m.in. gotowanie (od tygodnia nie je obiadów, bo ja przestałam gotować), nie wspominając o tym, że się odmłodził o 5 lat. Ehh w sumie ten wątek założyłam niepotrzebnie, bo tak jak piszesz na necie jest masę oszustów a ja jednym postem świata przed nimi nie uratuję.

4

Odp: Nie dajcie się nabrać
Obiektywna napisał/a:

Ha ha już mi się nawet nie chce płakać a wręcz mam dobry ubaw czytając, że zna np. język portugalski, że jest ustawiony finansowo (o długach nie raczy wspomnieć), że jego hobby to m.in. gotowanie (od tygodnia nie je obiadów, bo ja przestałam gotować), nie wspominając o tym, że się odmłodził o 5 lat. Ehh w sumie ten wątek założyłam niepotrzebnie, bo tak jak piszesz na necie jest masę oszustów a ja jednym postem świata przed nimi nie uratuję.

Mądra kobieta odrazu wyczuje gada smile
Ostatnio w księgarni widziałam książkę, tytuł był coś w rodzaju jak rozpoznać toksycznego faceta. Jeden z rozdziałów był właśnie poświęcony portalom randkowym... i pomysłowości pseudomężczyzn szukających przygody i odskoczni...
Kiedy rozstałam się z jeszcze mężem (jm) moje wspaniałe koleżanki w ramach "terapii" zalogowały mnie na portal randkowy. Przez jakiś czas byłam bardzo aktywna na portalu i wymieniałam się wiadomościami z ludźmi z całej Polski ale znudziło mnie to i przeżuciłam się na to forum, które niewątpliwie pozwoliło mi przetrwać najgorsze chwile.

To prawda, że nie uratujesz świata tym postem, bo na głupotę i naiwność nie ma rady smile

5

Odp: Nie dajcie się nabrać

Może i koleś wyrządza krzywdę kobietom, ale raczej w pierwszej kolejności tym uczciwym facetom, którzy naprawdę są coś warci, a na portalach tego typu po prostu szukają swojej szansy....

6 Ostatnio edytowany przez Lady_AL/F (2012-07-24 09:15:48)

Odp: Nie dajcie się nabrać
yoghurt007 napisał/a:

Może i koleś wyrządza krzywdę kobietom, ale raczej w pierwszej kolejności tym uczciwym facetom, którzy naprawdę są coś warci, a na portalach tego typu po prostu szukają swojej szansy....

To prawda sad

Ja jednak jestem zdania, że można poznać kogoś naprawdę wartościowego na tych portalach ale trzeba mieć na to czas i siłę. Po całym dniu w pracy przy komputerze często nie mam już siły na siedzenie przy komputerze w domu. Teraz jestem trochę bardziej aktywna, bo mam urlop ale normalnie po prostu nie mam siły, po za tym w ostatnim czasie musiałam odpisywać na liczne pozwy i pisma jeszcze męża i jego pełnomocników, więc w ogóle nie miałam czasu żeby zaglądnąć na portal "randkowy".

Tak naprawdę dla nas dorosłych, niekiedy dojrzałych osób, to jedyna możliwość kontaktu, nawiązania nowych znajomości i przyjaźni ale trzeba mieć dużo zaparacia i siły, aby w tym gąszczu odnaleść tą jedyną/jedynego smile

Pozdrawiam

7 Ostatnio edytowany przez kowaledlo (2012-07-24 09:47:26)

Odp: Nie dajcie się nabrać
Obiektywna napisał/a:

Nie wiem ile z Was korzysta z niedozwolony link ale pragnę Was ustrzec przed niejakim "aaaa35". To mój mąż (niestety) podający fałszywe  dane.

żĘ cĄ!? yikes

Abstrahując od tła historii, to naprawdę zabawna sytuacja big_smile
Kurcze, jako żona powinnaś go wspierać, a nie... tongue

Ach ta Wasza kobieca solidarność...

8

Odp: Nie dajcie się nabrać
kowaledlo napisał/a:

Kurcze, jako żona powinnaś go wspierać, a nie... tongue

Nie no, to ja go wspieram i doradzam. Powiedziałam mu, żeby se zmienił zdjęcie profilowe, bo na tym brzydko wyszedł big_smile

9

Odp: Nie dajcie się nabrać
Obiektywna napisał/a:
kowaledlo napisał/a:

Kurcze, jako żona powinnaś go wspierać, a nie... tongue

Nie no, to ja go wspieram i doradzam. Powiedziałam mu, żeby se zmienił zdjęcie profilowe, bo na tym brzydko wyszedł big_smile

Dobra jesteś smile smile smile

10

Odp: Nie dajcie się nabrać

Hje hje staram się wink
Zmienił se już wiek. Teraz jest młodszy tylko o 3 lata. Założył se konto jeszcze na innym portalu pod podobnym nickiem. Nabiera laski na tekst, że ma własną firmę. Może się jakaś załapać, bo będzie miała nadzieję, że ją u siebie zatrudni. W dodatku w Anglii, fiu fiu. No tak on ma własną działalność, tyle że jest podwykonawcą i doi krowy big_smile

11

Odp: Nie dajcie się nabrać
yoghurt007 napisał/a:

Może i koleś wyrządza krzywdę kobietom, ale raczej w pierwszej kolejności tym uczciwym facetom, którzy naprawdę są coś warci, a na portalach tego typu po prostu szukają swojej szansy....

XDDDDD
Jasne, szansy na uczciwy szybki numerek, mi też ich żal.

12

Odp: Nie dajcie się nabrać

A tak serio, Obiektywna - sad

I Twoja historia pokazuje do czego prowadzi "wybaczanie" zdrady, choćby jednej jedynej i nie ważne w jakich okolicznościach.

Kwiatki, przeprosiny na kolanach, błagania i kobiety łatwowiernie dają szanse, a kończy się jak zawsze - prędzej czy później.

13

Odp: Nie dajcie się nabrać

Obiektywna, strasznie CI współczuję i podziwiam, że masz siłę to tutaj napisać.  Może i świata nie zbawisz, ale kobiety czytające ten temat zastanowią sie kilka razy nad znajomościami z portali. Facet czasem potrafi zaślepić i pozbawić logicznego myślenia;)

14

Odp: Nie dajcie się nabrać
kowaledlo napisał/a:

przeprosiny na kolanach, błagania i kobiety łatwowiernie dają szanse, a kończy się jak zawsze - prędzej czy później.

No właśnie sad
Ta cholerna, głupia, francowata miłość !! To ona robi z nas kretynów, godzących się na wszystko aby tylko nie stracić ukochanej osoby. Pomiata nami, na końcu dając kopa w psychikę.
Ale z drugiej strony życie bez miłości... ? Jakoś tego nie widzę hmm

15 Ostatnio edytowany przez Obiektywna (2012-07-26 23:22:20)

Odp: Nie dajcie się nabrać

Właśnie podstepem weszłam w jego konto. Nie pytajcie jak, mam swoje sposoby.
Przeczytałam jego korespondencję z pewną panią, która chyba ma olej w głowie i zaczyna go olewać.
Ale to co on jej wypisuje.... matko Boska... takie banialuki... !!! Przeczytałam i pomyślałam - jak mogłam przez tyle lat żyć z kimś takim? Dzisiaj okazało się, że ja swojego męża wcale nie znam. Najbardziej zabolało, jak jej napisał, że nigdy mnie nie kochał tak naprawdę. Nóż w serce. Całe życie myślałam inaczej sad Jak to możliwe, że przez tyle lat go kochałam, całowałam, byłam z nim na dobre i na złe sad Nieee.............po prostu brak słów.
Wiecie co czuję? Czuję obrzydzenie. Zaraz się zerzygam sad

16

Odp: Nie dajcie się nabrać

Hmmm może w ramach solidarności powinnyśmy zalogować się na tym portalu i go "uwodzić", a potem zejść się na spotkanie wszystkie i zrobić mu bęcki big_smile big_smile big_smile

17

Odp: Nie dajcie się nabrać
Lady_AL/F napisał/a:

Ja jednak jestem zdania, że można poznać kogoś naprawdę wartościowego na tych portalach ale trzeba mieć na to czas i siłę.

Ja bym się upierała, że nalezy mieć szczęście smile W każdym możliwym sposobie na poznanie drugiej wartościowej osoby należy mieć szczęście.
Na portalach randkowych aż roi się od facetów i kobiet, których ideą jest spotkanie na jeden raz, lub tylko wirtualna znajomość również w różnych celach.
Ale są też wartościowe osoby, które z racji tego, że są same w obcym środowisku nie wiedzą jak się odnaleźć, którzy są domatorami i imprezy im nie w głowie etc.   No gdzieś tą miłość trzeba spotkać, a można spotkać wszędzie smile

18

Odp: Nie dajcie się nabrać

Bardzo Ci współczuję, że spotkało Cię coś takiego. To obrzydliwe. Ja także jestem na tym portalu, bo najzwyczajniej w świecie chcę kogoś poznać, nie dla zabawy, ale widzę, że bardzo dużo mężczyzn, to już widać na starcie, szuka towarzystwa do darmowej przyjemności. Jeśli możesz, podaj mi swój mail, to pogadamy. Zauważylam, że z kimś o podobnym nicku rozmawiałam.

19

Odp: Nie dajcie się nabrać
Teo napisał/a:

Hmmm może w ramach solidarności powinnyśmy zalogować się na tym portalu i go "uwodzić", a potem zejść się na spotkanie wszystkie i zrobić mu bęcki big_smile big_smile big_smile

He hehee, po czymś takim chyba by się zraził do kobiet i na ich widok stawałby mu do tyłu big_smile
Nieee ja już po prostu obracam wszystko w żart, bo co innego mi pozostaje. A najbardziej cieszy mnie to, że nikt się nim tam nie interesuje. Pewnie z powodu tego brzydkiego zdjęcia big_smile, bo normalnie to on się kobitom podoba. Składa się tam jak może, wypisuje wiadomości, na które nie dostaje odpowiedzi, wysyła oczka (dziwię się, że jeszcze oczopląsu od ich ilości nie dostał) ale zainteresowanie nim zerowe. I dobrze mu tak.

Joanna możesz wysłać do mnie wiadomość poprzez mój profil wink

20

Odp: Nie dajcie się nabrać

Oczywiście nie będę dzielić się swoimi doświadczeniami na forum. Rozumiem, że nie chcesz podać adresu, ok. Moja jedyna rada, choć rozumiem Twoje rozgoryczenie i chęć wykrzyczenia swego bólu, wiedz jednak, że jeśli będziesz wypisywać takie rzeczy o mężczyźnie, którego kochasz/ kochałaś, wybacz, ale nigdy nie obdarzy Cię szacunkiem. Porozmawiaj z nim, bo on szuka Anioła, a nie stróża. I w końcu znajdzie.
Sorry, nie gniewaj się, ale taka jest moja opinia.

21

Odp: Nie dajcie się nabrać
Joannaxx napisał/a:

jeśli będziesz wypisywać takie rzeczy o mężczyźnie, którego kochasz/ kochałaś, wybacz, ale nigdy nie obdarzy Cię szacunkiem.

Teraz to mi to lotto. Przez 23 lata robiłam WSZYSTKO aby mnie szanował. Nie szanował mnie i to co o nim piszę niczego nie zmieni.
Mój email : dridaa@mail.com

22

Odp: Nie dajcie się nabrać
Joannaxx napisał/a:

Oczywiście nie będę dzielić się swoimi doświadczeniami na forum. Rozumiem, że nie chcesz podać adresu, ok. Moja jedyna rada, choć rozumiem Twoje rozgoryczenie i chęć wykrzyczenia swego bólu, wiedz jednak, że jeśli będziesz wypisywać takie rzeczy o mężczyźnie, którego kochasz/ kochałaś, wybacz, ale nigdy nie obdarzy Cię szacunkiem. Porozmawiaj z nim, bo on szuka Anioła, a nie stróża. I w końcu znajdzie.
Sorry, nie gniewaj się, ale taka jest moja opinia.

a o czym Ty tu piszesz? jakiego anioła? chyba takiego do bzykania albo podniesienia jego oklapłego ego big_smile
Obiektywnej, jak sądzę jego "szacunek" do niczego nie potrzebny ,zwłaszcza od niego!!! A pisze tylko to, co ten zakurzony oldboy sam o sobie wypisuje na portalach,nadziejesz się na takiego to ci szybko miłosierdzie odejdzie.

23

Odp: Nie dajcie się nabrać

Widzisz nikandro, małżeństwo, to także szacunek i powinni się darzyć nim obydwoje. Na jakiej podstawie sądzisz, że nie potrzebny jej będzie szacunek w przyszłości? Oko za oko ząb za ząb? Taka jest Twoja teoria? A może facet wszedł na portal, aby podnieść, jak to ujęłaś swoje obwisłe ego (kak zwał, tak zwał), a może tylko z czystej ciekawości. Chciałabym, aby wyszła z tego bez szwanku i jak najlepiej rozwiązała problem. Poradziłam jej, aby porozmawiała z mężem, bo sama się katuje czytając jego korespondencję i pogrąża się w swoich ocenach. Na portalu jest wiele fantastycznych kobiet, więc niech w porę zareaguje, zanim będzie za późno.

O mnie nie musisz się martwic, trochę przeżyłam i  poradzę sobie.

24

Odp: Nie dajcie się nabrać
Joannaxx napisał/a:

Widzisz nikandro, małżeństwo, to także szacunek i powinni się darzyć nim obydwoje. Na jakiej podstawie sądzisz, że nie potrzebny jej będzie szacunek w przyszłości? Oko za oko ząb za ząb? Taka jest Twoja teoria? A może facet wszedł na portal, aby podnieść, jak to ujęłaś swoje obwisłe ego (kak zwał, tak zwał), a może tylko z czystej ciekawości. Chciałabym, aby wyszła z tego bez szwanku i jak najlepiej rozwiązała problem. Poradziłam jej, aby porozmawiała z mężem, bo sama się katuje czytając jego korespondencję i pogrąża się w swoich ocenach. Na portalu jest wiele fantastycznych kobiet, więc niech w porę zareaguje, zanim będzie za późno.

O mnie nie musisz się martwic, trochę przeżyłam i  poradzę sobie.

Co Ty Joasiu za popierduchy wypisujesz?? Jaki szacunek....ta! owszem szacunek ale chyba nie sądzisz,że do szacunku zaliczamy zakładanie profilu na portalu?!
Jeśli  taki szacunek masz na myśli to ja dziękuję nie skorzystam!
Podnosić "obwisłe ego" czy też zaspakajać swoją ciekawość to on mógł gdy wolny był!A nie w związku małżeńskim!
Takie są metody dojrzałego mężczyzny na ratowanie związku?!
Nie potrzebowałabym  takiego dupka ani jego szacunku teraz a tym bardziej w przyszłości!

25

Odp: Nie dajcie się nabrać

Ja z kolei ani trochę nie dziwię się Obiektywnej... Z czasem faktycznie nic innego nie pozostaje, jak zdystansować się do sytuacji i odpuścić. Nie polecam Ci więc Kochana walczyć o szacunek, skoro przez tyle lat się nie udało. Co więcej, rozumiem dlaczego to, co czujesz nazwałaś "obrzydzeniem"... znam to uczucie. Gratuluję podejścia, dystansu, humoru mimo wszystko. Trochę śmiech przez łzy, ale czasem działa...

Co do portali randkowych: jestem żywym dowodem na to, że działają! smile Swojego mężczyznę poznałam tam po ok. miesiącu od rejestracji, a to już było prawie 3 lata temu... Natomiast faktycznie w przeciągu tych 3 lat facetów godnych uwagi mogłabym policzyć na palcach jednej... no może dwóch rąk wink

26 Ostatnio edytowany przez Obiektywna (2012-08-05 16:32:36)

Odp: Nie dajcie się nabrać
Joannaxx napisał/a:

1 Na jakiej podstawie sądzisz, że nie potrzebny jej będzie szacunek w przyszłości? 
2 A może facet wszedł na portal, aby podnieść, jak to ujęłaś swoje obwisłe ego   
3 Chciałabym, aby wyszła z tego bez szwanku i jak najlepiej rozwiązała problem. 
4 Na portalu jest wiele fantastycznych kobiet, więc niech w porę zareaguje, zanim będzie za późno.

ad 1 Spoko luz... dopiero teraz zacznie mnie szanować...
ad 2 Mógł MNIE poprosić, to bym mu podniosła big_smile
ad 3 Dam radę, jestem sprytną osobą
ad 4 Ale że co? Że jak? Że po co? A niech se szuuuuka smile Może wreszcie będzie szczęśliwy (daj mu Panie Boże). Na szczęście na innym portalu jest wiele fantastycznych facetów. A ja coraz częściej się o tym przekonuję.


P.S. Już nie wchodzę w jego profil i nie czytam historii. Teraz mam swoją własną wink

27

Odp: Nie dajcie się nabrać

Obiektywna z jednej strony Cię doskonale rozumiem (sam miałem 5 lat związku gdzie mi moja ex. zwiała do jakiegoś poznanego w pracy cymbała i nagle mi zaczęła spotykając się z nim uświadamiać jaki to on nie jest wspaniały jaki inny niż ja i że to wszystko było tylko wygodne życie - wiem można kogoś takiego znienawidzić z całego serca) Poza tym he he fajnie jest widzieć kogoś kto walczy o swoje zamiast stawać się ofiarą która znienawidzi potem wszystkich facetów przez jednego kretyna, nie znam Cię nawet ale trzymam kciuki smile

Nie wiem czy chcesz go na dobre rzucić ale jest jedna metoda żeby go jeszcze bardziej wykastrować niekoniecznie skacząc w bok i wszystko do końca rozwalając. Weź się ugadaj z jakimiś swoimi nie wiem mogą być nawet koledzy z pracy czy skadkolwiek - zacznij wychodzić sobie z domu nie mówiąc gdzie i nie tłumacząc się (nawet te randki mogą być w sumie) alem dobrze by było żeby jacyś goście nagle zaczęli wydzwaniać do waszego domu (albo i na jego telefon) z pytaniem "czy mogę rozmawiać z Anią?" (czy jak tam masz na imię). Niech no się zainteresuje gdzie chodzisz, z kim się spotykasz, zacznij się wykręcać i unikać rozmów ale wychodź, potem jak pęknie i zacznie robić awanturę (bo jemu samemu nic nie będzie wychodziło a wyczuje że masz przewagę w temacie) to pokaż mu wszystko co widziałaś na kompie, opieprz go tak jak jeszcze tego nie zrobiłaś, zagroź rozwodem albo skokiem w bok jeżeli jeszcze raz coś takiego znajdziesz i tyle.

Niech siedzi kretyn i zbiera kopy w tłusta dupę, zasłużył sobie, bo to co odwalił jest obrzydliwe. Powodzenia dziewczyno ^-^ pisz tu jak Ci idzie, chętnie poczytam

28

Odp: Nie dajcie się nabrać

Ha ha piroman jesteś super ! :*
Sęk w tym, że te podchody może by się sprawdziły ale kiedyś. Teraz już jest po herbacie. Rozwód to kwestia kilku miesięcy.
A póki co to se randkuję, sms-uję, chatuję i świetnie się bawię.
I nie robię tego po to aby mu coś pokazać czy udowodnić. Teraz wszystko co robię - robię to tylko dla siebie. Nie chcę w nim wzbudzać żadnej zazdrości, chociaż kiedyś owszem - bardzo tego chciałam. Dzisiaj... mam to zwyczajnie w pośladkach big_smile

29 Ostatnio edytowany przez piroman1981 (2012-08-05 18:52:50)

Odp: Nie dajcie się nabrać

Ach czyli decyzja już podjęta. Spoko wink

No powodzenia w szaleństwach Ci życzyć nie muszę wink za to baw się dobrze. I żebyś po tej akcji po jakimś czasie wróciła do normy i za zmarnowane lata nie jechała za tego jednego kretyna po jego następcach bo mogą to być uczciwi ludzie (co jest dość typowe dla kobiet jak zauważyłem) bo niektórym życiorys spieprzony przez pajaców jego pokroju potrafią odwrócić psychikę czasem na stałe. W każdym razie powodzenia w powrocie do siebie smile

A reszta "ofiar" też niech się nie daje takim kretynom jak ten gość - bez względu na to czy to facet czy babka tego typu akcje swojej połówce odstawiła powinna ponieść konsekwencje - i żeby nie było potem chrzanienia typu "wszystkie babki/wszyscy faceci to świnie, kłamliwe s...." itp... bo sami sobie tak myślący krzywdę tym największą robią.

30

Odp: Nie dajcie się nabrać
piroman1981 napisał/a:

Ach czyli decyzja już podjęta. Spoko wink

No powodzenia w szaleństwach Ci życzyć nie muszę wink za to baw się dobrze. I żebyś po tej akcji po jakimś czasie wróciła do normy i za zmarnowane lata nie jechała za tego jednego kretyna po jego następcach bo mogą to być uczciwi ludzie (co jest dość typowe dla kobiet jak zauważyłem) bo niektórym życiorys spieprzony przez pajaców jego pokroju potrafią odwrócić psychikę czasem na stałe. W każdym razie powodzenia w powrocie do siebie smile

A reszta "ofiar" też niech się nie daje takim kretynom jak ten gość - bez względu na to czy to facet czy babka tego typu akcje swojej połówce odstawiła powinna ponieść konsekwencje - i żeby nie było potem chrzanienia typu "wszystkie babki/wszyscy faceci to świnie, kłamliwe s...." itp... bo sami sobie tak myślący krzywdę tym największą robią.

Co za brednie wypisujesz. Czy te 23 lata (jak pisze autorka )były całkowicie do kitu? Nie wierze w to. Myślę że autorka tego wątku jest rozżalona bo jej związek tak się kończy. Darzyła faceta uczuciem i zaufaniem a on zrobił jej takie świństwo...
Tylko to nie może rzutować na obraz całego związku. Tak poprostu nie jest. Popsuło się ale to nie znaczy że wszystko nadaje sie na śmietnik. Chcesz wyrzucić swoje 23 lata z życiorysu, usunąć z pamięci? Wątpie.
Koniec jest zawsze bolesny.Facet nie zachował sie tak jak chciałaś ale nie wiesz co on do końca czuje.  Tak jest bo są emocje ,uczucia. Gdyby ich nie było to pewnie już dawno byście sie rozstali bo po co być razem jeśli zupełnie nic nas nie łączy???
I nie róbmy z tego sensacji, tragedii. Oczywiście jest to osobista tragedia autorki ale nie należy wszystkich wrzucać do jednego worka i mówić że portale randkowe pełne są oszustów którzy chcą zdradzać swoje żony. Może najlepiej zamknąć takie portale i po sprawie...
Stosujecie zbyt daleko idące uproszczenia a każda sprawa jest tak naprawdę trochę inna.Lludzie kierują się różnymi przesłankami kiedy szukają znajomości na takich portalach. Ale dla was oczywiście jak facet sie zarejestruje na takim portalu to na 100% chce zdradzić partnerkę. Nie ma mowy o tym że coś się może nie układać w jego związku skoro tam jest. Albo że szuka przyjeciółki do zwierzeń bo partnerka nie do końca go rozumie itp.
I bez sensu jest ostrzeganie przed facetami podającymi sie za kogos innego bo zwyczajnie jak ktoś kłamie w necie to  i takw realu wszystko wychodzi na jaw. A w necie większość ludzi prubuje pokazać się z lepszej strony niż w rzeczywistości są. Wyobrażacie sobie sytuacje że ktoś na takim portalu pisze że jest brzydki chory i śmierdzi ? No nie przesadzajcie. Tam są prawie wyłącznie ludzie piękni,bogaci i wolni- i to dotyczy obu płci.
Ludzka psychika juz taka jest że człowiek chce się widzieć w lepszym świetle i czeka też na wyrazy zachwytu i aprobaty ze strony innych.

31

Odp: Nie dajcie się nabrać
piroman1981 napisał/a:

I żebyś po tej akcji po jakimś czasie wróciła do normy i za zmarnowane lata nie jechała za tego jednego kretyna po jego następcach bo mogą to być uczciwi ludzie

Nie nie nie... po nikim nie pojadę tylko dlatego, że sama zostałam skrzywdzona. To bez sensu i w dodatku do niczego nie prowadzi.  Oczywiście mogę mieć schizy typu brak zaufania, czy podejrzliwość ale wierzę, że poznam kogoś kto mnie z tego wyleczy a ja w "nagrodę" oddam mu serce smile

32

Odp: Nie dajcie się nabrać
Przemo77 napisał/a:

I bez sensu jest ostrzeganie przed facetami podającymi sie za kogos innego bo zwyczajnie jak ktoś kłamie w necie to  i takw realu wszystko wychodzi na jaw.

Masz rację

33

Odp: Nie dajcie się nabrać

Droga nikandro. 23 lata małżeństwa to nie: "popierduchy", jak to ujęłaś. Występowanie w obronie związku, obojętne czy dotyczy to obiektywnej, czy też kogoś innego, to nie: "popierduchy". Facet wszedł na portal randkowy, ok, fatalne dla kobiety i problem w małżeństwie, ale problemy należy rozwiązywać, a nie biernie się im przyglądać. Ale to tylko moja opinia.


Do obiektywnej:
Podjęłaś decyzję i to ty będziesz za nią odpowiedzialna. Jesli zdecydowałaś, że nie ma sensu walczyć, to jesteś tego z pewnością świadoma.

34 Ostatnio edytowany przez piroman1981 (2012-08-06 10:38:23)

Odp: Nie dajcie się nabrać

Co za brednie wypisujesz. Czy te 23 lata (jak pisze autorka )były całkowicie do kitu? Nie wierze w to. Myślę że autorka tego wątku jest rozżalona bo jej związek tak się kończy. Darzyła faceta uczuciem i zaufaniem a on zrobił jej takie świństwo...

Nie wiem czy miałeś okazję usłyszeć od którejś ze swoich byłych tekst w którym podsumowuje lata życia z Tobą że "było to dla niej wygodne", że "nie zależalo jej nigdy specjalnie na tym" - podobnie jak w przypadku Obiektywnej która doczytała że nigdy nie była kochana i która patzać po jej metryczce (40 lat z czego 23 w zwiazku z gościem) zapewne przechodzi coś takiego w życiu po raz pierwszy.
Jak usłyszysz cos takiego - albo jeszcze lepiej - usłyszysz to czy przeczytasz kierowane do kogoś na zewnątrz do którego ktoś taki się łasi, zamiast do Ciebie to masz wrażenie że nie żyjesz tylko z kłamliwą żmiją ale też ze śmierdzącym tchórzem a cały ten czas z nią spędzony w tym momencie staje się iluzją, urojonym snem niż życiem które faktycznie przy kimś takim prowadziłeś. Masz poczucie że to wszystko się spieprzyło dokumentnie i nie miało sensu nigdy - od tego to może zacząć nieźle odbijać.

Nawet facet coś takiego potrafi poczuć (niby że my to sobie możemy całe życie latać i bzykać bo menopauza nas nie dotyczy) a teraz spróbuj zrozumieć kobietę, która najlepsze swoje lata poświęciła dla kogoś takiego i odkrylato co odkryła. Ja nie wiem, chyba bym zaj..... na jej miejscu gościa. W każdym razie fajnie patrzeć jak dziewczyna się nie daje smile chociaż to co robi to jeden wielki mechanizm obronny. Ale mogły być też inne - alkohol, prochy, samookaleczenia, zrobienie typowi czegoś złego za co potem mogła by mieć przerąbane, uważam że dobrze sobie dziewczyna radzi i niech sobie w końcu z tym poradzi. Czy wracając czy odchodząc od goscia na dobre - to już tylko jej wybór, ale życzę jej powodzenia.

35

Odp: Nie dajcie się nabrać
Joannaxx napisał/a:

jeśli będziesz wypisywać takie rzeczy o mężczyźnie, którego kochasz/ kochałaś, wybacz, ale nigdy nie obdarzy Cię szacunkiem.

Dzisiaj pojechal do Polski na urlop. Przed wyjsciem chcial sie pozegnac. Podalam mu reke na "dowidzenia" a on mnie przyciagnal do siebie i przytulil. Nie obawiam sie utraty szacunku a wrecz przeciwnie - dopiero teraz zaczne go doswiadczac.......

36

Odp: Nie dajcie się nabrać

A co tak uparłaś się na moje wypowiedzi? Chcesz mi coś przekazać? Wiem co prezentuje sobą kobieta, która śledzi korespondencję swojej najbliższej osoby, a potem nabija się z jej poczynań na forum. Ale gratuluję ci, że cię za to uścisnął. Chyba, że mu o niczym nie powiedziałaś....

37

Odp: Nie dajcie się nabrać
Joannaxx napisał/a:

A co tak uparłaś się na moje wypowiedzi? Chcesz mi coś przekazać? Wiem co prezentuje sobą kobieta, która śledzi korespondencję swojej najbliższej osoby, a potem nabija się z jej poczynań na forum. Ale gratuluję ci, że cię za to uścisnął. Chyba, że mu o niczym nie powiedziałaś....

Rozumiem, że dla Ciebie Joanno - profil na portalu randkowym jej mąż zamieścił z wielkiego szacunku dla jej osoby? a może w ten sposób chciał zawalczyć o ich związek?? bzdury.


Obiektywna podziwiam Twój spokój i opanowanie jak o tym piszesz.. wierzę, że nie było i nie jest Ci łatwo - jednak jak widać to jedyne wyjście z tej sytuacji.

38

Odp: Nie dajcie się nabrać

Ech,wydawało mi się do tej pory,że z takich portali korzystają albo niedojrzali albo ułomni (intelektualnie,cieleśnie) ludzie.
Proszę o wybaczenie tych,którzy są zdrowi na ciele i umyśle i korzystaja.

Przepraszam za offtop: ja się na takich portalach nie znam więc proszę o odpowiedź znawców: czy  Badoo (chyba tak sie to pisze) jest portalem randkowym?

39

Odp: Nie dajcie się nabrać
Joannaxx napisał/a:

A co tak uparłaś się na moje wypowiedzi? Chcesz mi coś przekazać? Wiem co prezentuje sobą kobieta, która śledzi korespondencję swojej najbliższej osoby, a potem nabija się z jej poczynań na forum. Ale gratuluję ci, że cię za to uścisnął. Chyba, że mu o niczym nie powiedziałaś....

??? Nie wiem o co Ci chodzi i myślę, że jesteś troszkę przewrażliwiona. Otóż mam zupełnie gdzieś KTO się wypowiada. Ważne jest -co ma do powiedzenia. Nic broń Boże nie chcę Ci przekazać. Gdyby tak było napisałabym do Ciebie prywatną wiadomość.
I nie wiesz co sobą reprezentuję, bo mnie po prostu nie znasz. Skarbie wink

40

Odp: Nie dajcie się nabrać

Moja wypowiedź dotyczyła kobiet "grzebiących" w cudzej korespondencji, a nie bezpośrednio Ciebie. Mam prawo do wyrażania własnej opinii. Możesz się z nią zgadzać, albo nie. Baby:)

Posty [ 41 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024