Witam!Mam problem i nie wiem co robić:(:(Moj były do mnie napisał ze jego dziewczyna go zostawiła zdradziła itp ja mu odpisalam bo chciałam go pocieszyć i tez obrazilam ta dziewczynę :(mam partnera z którym mam dziecko A niestety oni sie pogodzili i on jej powiedział ze ja ja obrazilam i teraz ona chce mi nadrobić problemów Chce sie ze mną spotkać i wyjaśnić Odrazu mówię ze moj były nic dla mnie nie znaczy ale ona myśli inaczej Nawet proponował spotkanie ale sie nie zgodziłam czy powiedzieć jej o tym Co ja mam robić Proszę Pomóżcie:(:(nie chce stracić partnera bo bardzo go kocham:(
problem to jest tutaj i duży tylko nie z ewentualną rozmówczynią, ale z brakiem zaufania w związku.kiedy piszesz ,że boisz się stracić partnera aktualnego! to czym sie kierujesz?
jesli jesteście ze sobą w poważnym związku ,to chyba wiadomość że rozmawiałaś z byłym partnerem nie zrujnuje doszczętnie waszej relacji ,prawda?bo jakież byłyby podwaliny tego związku...?
bynajmniej kolejnym razem stroń od osądzania innych i przyjmij bardziej pozę słuchacza.przyjmij na ''klatę'' zwierzenia i nie daj się sprowokować ;
takie sytuacje kiedy rozmawia się o osobach trzecich zawsze kończą się niemiło i z ogromnym ładunkiem złych emocji.mleko wylane ,ale na twoją głowę i po co to wszystko?
ponadto z tego co piszesz zrozumiałe jest czemu tamten to twój były partner.nie ma ten człowiek za grosz przyzwoitości ani klasy ,by w tak prosty sposób kompromitować innych.dlaczego uwywnętrznia się przed panną ,wplątując innych?zdumiewające.jednak Tobie radzę ,byś szczerze najpierw porozmawiała ze swoim partnerem i ustaliła co jest ważne dla was.jeśli ma do ciebie zaufanie to z pewnością stanie po twojej stronie tej rozgrywki lub w ogóle się wycofa.lepiej w takich sytuacjach jest po prostu dać krok do tyłu i nie rozpętywać burzy.nie warto!
jeśli ową panną kierują ''kotłujące''się emocje ,daj jej czas by się opamiętała i wyciszyła.
w świecie dojrzałych związków nie ma miejsca na takie ''histeryczne wyskoki";
pokaż klasę.bądż grzeczna i zarazem asertywna.kiedy trzeba przeproś ,a kiedy się wali-tupnij nogą!
bądż ponad to!
Proszę o odpowiedz gdyż to spotkanie ma byc dzisiaj:(jestem przerażona i nie wiem co robić
Używać czasem kropki lub przecinka. Łatwiej będzie czytać.
W jakim sensie chce Ci narobić problemów? Tak to jest jak obrażamy innych bez pomyślenia.
Myślę, że powinnaś sobie z nią wszystko wyjaśnić i przeprosić.
Dziękuje bardzo za odpowiedz.juz wczoraj chciałam porozmawiać z moim partnerem ale jakoś nie miałam odwagi ona chce sie dzisiaj zobaczyć więc dzisiaj z nim porozmawiam jak wróci Strasznie dałam sie sprowokować eh człowiek sie uczy na błędach :(mam nadzieje ze moj partner to zrozumie a czy mam jej powiedzieć ze on proponował spotkanie z tym ze ja napisałam mu ze jestem zajęta?ogolnie do. Niczego ta cała sytuacja i po co on mi sie zwierzal na jej temat a potem tak zrobił jaki on jest podly zreszta zawsze był Mam nadzieje ze jakoś to sie wyjaśni i ulozy Boże jak ja mam o tym porozmawiać z partnerem eh po prostu szczerze i tyle:(
Wczoraj do niej dzwonilam to ona mnie obrażają krzyczała itp ale gdy powiedziałam co on do mnie pisał to jak by sie uspokoiła tylko czy dobrze zrobię mówiąc jej o tym co on pisał Eh po co mi to było juz nigdy nie odpisze na żadnego smsa bo tylko ja mam problem:(
Chciala przyjechać do nas do domu i powiedzieć o wszystkim mojemu partnerowi:(:(więc muszę ja wyprzedzić,choć moj facet jest bardzo cięty na mojego byłego i nie wiem jak zareaguje:(
8 2012-07-18 13:01:16 Ostatnio edytowany przez Ojciecpiotr (2012-07-18 13:01:51)
Nie wiem po co angażujesz się w sprawy sercowe byłego chłopaka. Powinnaś mu od początku powiedzieć, że się w to nie mieszasz. Teraz powinnaś się z nimi spotkać, powiedzieć bez zbędnych wyjaśnień "przepraszam" i "więcej nie będę". Ponadto powiedz (i to szybko) o tej sytuacji swojemu partnerowi bo gdy dowie się od osób trzecich to może stracić do Ciebie zaufanie.
Proszę napiszcie czy mam jej o tym powiedzieć wogole jak do niej dotrzeć nie znam jej ale chyba jest zaborcza:(jejku cieżko mi z tym bardzo
Tak zrobię porozmawiam dzisiaj z partnerem i z nimi rowniez sie spotkam co ma byc to będzie trudno ale przynajmniej będę miała to za sobą.A odpisalam mu ponieważ on mi sie tak zalil a ja mam za dobre serce i tak właśnie potem wychodzi:(Ale dziękuje bardzo za odpowiedz Nie wiem czy do niej pierwsza zadzwonic czy czekać na jej telefon słabo mi z tego wszystkiego:(
11 2012-07-18 13:12:37 Ostatnio edytowany przez Paullinka1309 (2012-07-18 13:18:13)
Juz przeczytałam:)dzięki proszę was jeszcze o odpowiedzi Bardzo dziękuje pomogły mi dam znać jutro co i jak wyszło:(?choc nie powiem,bardzo sie boje jak nigdy w życiu:(
Paullinka1309, nie dodawaj postów jeden pod drugim, możesz je edytować. Zapoznaj się z regulaminem forum.
Nie wiem po co angażujesz się w sprawy sercowe byłego chłopaka. Powinnaś mu od początku powiedzieć, że się w to nie mieszasz. Teraz powinnaś się z nimi spotkać, powiedzieć bez zbędnych wyjaśnień "przepraszam" i "więcej nie będę". Ponadto powiedz (i to szybko) o tej sytuacji swojemu partnerowi bo gdy dowie się od osób trzecich to może stracić do Ciebie zaufanie.
A czy mam jej powiedzieć o wszystkim co on do mnie pisał????
14 2012-07-18 14:58:34 Ostatnio edytowany przez kosmiczny nick (2012-07-18 15:01:16)
Ojciecpiotr napisał/a:Nie wiem po co angażujesz się w sprawy sercowe byłego chłopaka. Powinnaś mu od początku powiedzieć, że się w to nie mieszasz. Teraz powinnaś się z nimi spotkać, powiedzieć bez zbędnych wyjaśnień "przepraszam" i "więcej nie będę". Ponadto powiedz (i to szybko) o tej sytuacji swojemu partnerowi bo gdy dowie się od osób trzecich to może stracić do Ciebie zaufanie.
A czy mam jej powiedzieć o wszystkim co on do mnie pisał????
Nie widzę powodów, by tłumaczyć się przed kimś tak na Ciebioe nastającym. Tłumacząc sie i mówiąc wszystko zaangażujesz się w to bagienko i jeszcze wciągniesz swojego partnera...
Ogranicz informacje do tych niezbędnych i tyle - o ile faktycznie jakakolwiek "wyjaśniająca" rozmowa ma tu w ogóle sens...
Ale nade wszystko powiedz wszystko też swojemu! Wówczas będziesz spokojniejsza i nikt niczym nie powinien Ciebie i Twojego partnera zaskoczyć...
Powodzenia ![]()
Paullinka1309 napisał/a:Ojciecpiotr napisał/a:Nie wiem po co angażujesz się w sprawy sercowe byłego chłopaka. Powinnaś mu od początku powiedzieć, że się w to nie mieszasz. Teraz powinnaś się z nimi spotkać, powiedzieć bez zbędnych wyjaśnień "przepraszam" i "więcej nie będę". Ponadto powiedz (i to szybko) o tej sytuacji swojemu partnerowi bo gdy dowie się od osób trzecich to może stracić do Ciebie zaufanie.
A czy mam jej powiedzieć o wszystkim co on do mnie pisał????
Nie widzę powodów, by tłumaczyć się przed kimś tak na Ciebioe nastającym. Tłumacząc sie i mówiąc wszystko zaangażujesz się w to bagienko i jeszcze wciągniesz swojego partnera...
Ogranicz informacje do tych niezbędnych i tyle - o ile faktycznie jakakolwiek "wyjaśniająca" rozmowa ma tu w ogóle sens...
Ale nade wszystko powiedz wszystko też swojemu! Wówczas będziesz spokojniejsza i nikt niczym nie powinien Ciebie i Twojego partnera zaskoczyć...
Powodzenia
Dziękuje ona chce sie spotkac a ja zastanawiam sie czy powiedzieć jej o wszystkim co on pisał? a jego to bym normalnie rozszarpala eh mam nadzieje ze wszystko sie ulozy:(
Kosmiczny Nick czy mam jej o wszystkim powiedzieć co on do mnie pisał?
Kosmiczny Nick czy mam jej o wszystkim powiedzieć co on do mnie pisał?
A sądzisz że powinnaś? Daj spokój, na Twoim miejscu ograniczyłbym się tylko do zdawkowych, krótkich odpowiedzi i nie wdawałbym się w dyskusję. W ogóle cała ta sytuacja jest dziwna... Z czego masz się tłumaczyć? Po co? Suche odpowiedzi na konkretne pytania i już. I kończ tą sytuację, bo pogrążysz się w tym ich dziwnych bagnie po szyję... W ogóle nie rozumiem, jaką rolę tu masz grać. Zachowują się oboje jak dzieci...
Pamietaj, by o wszystkim poinformować swojego faceta...
Paullinka1309 napisał/a:Kosmiczny Nick czy mam jej o wszystkim powiedzieć co on do mnie pisał?
A sądzisz że powinnaś? Daj spokój, na Twoim miejscu ograniczyłbym się tylko do zdawkowych, krótkich odpowiedzi i nie wdawałbym się w dyskusję. W ogóle cała ta sytuacja jest dziwna... Z czego masz się tłumaczyć? Po co? Suche odpowiedzi na konkretne pytania i już. I kończ tą sytuację, bo pogrążysz się w tym ich dziwnych bagnie po szyję... W ogóle nie rozumiem, jaką rolę tu masz grać. Zachowują się oboje jak dzieci...
Pamietaj, by o wszystkim poinformować swojego faceta...
Wiem powiem powiem dzisiaj ale chodzi tu o to ze ja wyzwalam i ona ma pretensje do mnie jest jakaś nieobliczalna a z takimi ludzmi wiesz jak jest eh
Powiedz jej tylko, że Twój były chciał zasięgnąć Twojej porady i że źle zrobiłaś angażując się w to. Przeproś i powiedz, żeby resztę wyjaśniała sobie ze swoim (Twoim byłym) chłopakiem.
Moim zdaniem nie powinnaś powiedzieć na nią słowa złego, bo jej nie znasz. A powiedziałaś takie słowa a nie inne ze względu na byłego bo to on ją pierwszy oczernił . Pogadaj z nią i przeproś.
Dla mnie temat trochę dziecinada. On powiedział o niej to, a ja tamto, potem on jej powiedział i ona ma mi za złe i chce mi przywalić w nos. Naprawdę nie wiem co partner aktualny, z którym masz dziecko sobie o tym wszystkim pomyśli.
a po co ty sie wogole z nimi spotykasz? to sa jacys twoi znajomi? Nie rozumiem?
a po co ty sie wogole z nimi spotykasz? to sa jacys twoi znajomi? Nie rozumiem?
Chodzi o to ze ja sie z nim. Nie spotkałam on chciał ale napisałam ze jestem zajęta ale teraz nie wiem czy jej o tym powiedzieć raczeJ chyba tak jak myślisz?
Dziecinada. No jejku, sprawa jest prosta: On chciał zaczerpnąć opinii na jej temat to ją wyraziłaś i tyle, koniec, kropka. Nic więcej się za tym nie kryje. Z czego masz się tlumaczyć? Ze swojego zdania? Nie masz zamiaru się w nic więcej mieszać, masz swojego faceta, a ta laska to jakaś histeryczka i radze z nią jak najszybciej skonczyć rozmowę, bo szkoda czasu na tego typu ludzi.
I nie zachowuj się jak osoba winna. Powiedz wprost: Moj byly chcial mojej rady to mu ją dałam i tyle, nie interesują mnie Wasze sprawy. Nie obchodzi mnie Twój facet, tylko moj obecny i jego do tego nie mieszaj i nie przychodz do nas. Koniec, kropka. A jak przyjdzie to nie musicie jej wpuszczać, bo po co? Tutaj nie ma o czym rozmawiać, tylko ta baba ma jakiś problem, co nie oznacza, ze wy musicie go także mieć i godzić się na zawracanie sobie dupy jej problemami.
Ona do mnie zadzwoniła i chce wyjaśnić sobie wszystko,a ja chce ja przeprosic.Tylko zastanawiam sie dlaczego ona nie chce aby moj były czyli jej facet o niczym nie wiedział?i rowniez powiedziała ze jeżeli mi zależy na moim facecie to lepiej zebym jemu o niczym nie mówiła Wydaje mi sie to trochę dziwne Czy mógłby mi ktoś cos doradzić??:(:(
Ja mam ten sam problem nazywa sie brak zaufania w zwiasku powiem wam ze bardzo trudno go odzyskac ja staram sie juz rok i bardzo słabo mi idzie.Postaraj sie z nim szczerze pogadac i pamietaj że faceta tez czlowiek ma swoje uczucia.Jesli teraz nie bedzie chciał rozmawiac daj mu trochę czasu.
Juz dwóch dni podchodzę do tej rozmowy i nie mogę ale dzisiaj juz z nim porozmawiam.Chociaz ona mówiła mi zebym mu nic nie mówiła ale ja chce byc w porzadku wobec partnera a ona może tak specjalnie mówi bo sama chce mu powiedzieć ehh nie wiem mam Metlik w głowie i dość tego wszystkiego:(
Zastanawiam sie czy ona mówi prawdę ze moj były a jej facet nic nie wie o naszym spotkaniu hm ciekawie jak myślicie???
Zastanawiam sie czy ona mówi prawdę ze moj były a jej facet nic nie wie o naszym spotkaniu hm ciekawie jak myślicie???
Jezu... Dziewczyno...
Przestań tą farsą towarzyską tak się przejmować. Fairytale doskonale Ci tu napisała. Tamta dziewczyna najwyraźniej ma spore problemy ze stabilnością emocjonalną
, typ intrygantki... Chce Cię wciągnąć w swoje bagno i tyle. Jesli nie chcesz tu później płakać rzewnymi łzami, że facet Cię rzucił - bezwględnie mu do cholery opowiedz o całej tej żenującej sytuacji, bez odwlekania! A tamtej "baby" nie słuchaj, bo przejedziesz się, że aż się zdziwisz... Szczerość wobec swojego faceta - podstawa. A gierki tamtej frustratki powinnaś olać i przestać trwonić energię, nerwy i czas na taką błazenadę.
Serio.
Masz racje tak zrobię napisze jutro jak przebiegła rozmowa z moim facetem Papa
Dziwi mnie to, że się tym przejmujesz i czujesz się winna rozmowy ze swoim byłym. Pytanie: dlaczego? Nie rozumiem tego kompletnie. Nawet jeżeli wyraziłaś sie źle o jego obecnej dziewczynie - miałaś do tego prawo, Twoje zdanie, on sam chciał je poznać. Inaczej by nie zaczynał rozmowy z Tobą... A to że szczegóły Waszej konwersacji przedstawil swojej dziewczynie to już kompletne buractwo. Sam przecież zainicjował rozmowę i zamiast zostawić to między Wami to do tamtej poleciał... A ta z kolei się burzy o głupią rozmowę. Jeżeli już to powinna mieć pretensje do swojego faceta, że Ciebie miesza w ich problemy. A teraz jeszcze bawi sie w intrygi, chce Ci wparować do domu, żeby wciągnać w to Twojego faceta. Widać, że to osoba lekko niezrównoważona. Kto normalny coś takiego robi? Tak poza tym, jeżeli Twój facet jest normalnym człowiekiem, a nie jak Twój były i jego laska to czego sie obawiasz? Wiesz, jeżeli ta histeryczka mu naga glupot a on od razu to łyknie to chyba świadczy o tym, ze Wasz związek jest do dupy. Poza tym, on wcale nie musi z nią rozmawiać. Mozecie jej powiedzieć, zeby dała sobie spokój i nie przychodziła do Was, no nie?
No chyba, że macie 15 lat. To jestem w stanie to zrozumieć i nawet życzę Wam udanej zabawy w związki.