witam
jestem od 9 lat mezatka mam bardzo zazdrosnego meza a zarazem on wogule mna sie nieinteresuje obecnie jestem z 3 dzieckiem ciazy on cale dnie pracuje a ja siedze w domu a gdy wraca do domu to siada przy komputerze zero rozmow zero czego kolwiek ale ja szczegulnie teraz potrzebuje kogos bliskiego z kim mogla bym porozmawiac nawet o bzdurach ale skoro jest sie rodzina to mysle ze jest o czym rozmawiac.Ja jestem juz zmeczona ta samotnoscia w zwiazku rozmawia ze mna tylko gdy brakuje pieniedzy a raczej awanturuje sie bo to ja dysponuje nimi i to zawsze jest moja wina ze ich brakuje nawet myslal ze mam kochanka i go utrzymuje a to zupelna bzdura bo caly dom i zwiazane z nim wydatki sa na mojej glowie,prubowalam isc do pracy ale niestety w moim malym miescie jest bardzo trudno o prace i dlatego jestem zalezna wylacznie od niego a teraz to tymbardziej jest trudniej ciezarnej kobiecie cokolwiek zarobic.Jak mam zachecic go do jakich kolwiek rozmow i zainteresowania soba bo trwa to odkad zaszlam w ciazy a to juz 6 miesiecy,popadam w coraz to wieksza depresje bo nawet sprawy luzkowe nieukladaja sie tak jak powinny ...
Asia
Współczuję Ci. Najbardziej tego uczucia samotności i tego, że nie masz z kim porozmawiać. Czy twój mąż zawsze taki był czy się zmienił?
obiecywal ze sie zmieni ale to bylo tylko na chwile i wracalo bo on zawsze odpowiedz znajedzie ze pracuje i przyjemnosci jemu sie naleza a gdzie ja i moje przyjemnosci tylko dom i dzieci ja tez jestem zmeczona ale on twierdzi ze jak ja niepracuje to niemam byc czym zmeczona bo praca w domu to nie praca
Wydaje mi się, że jesteś mało pewną siebie osobą. Dlatego mąż tak cię traktuje. Ubierz się ładnie, umów z przyjaciółką na kawę lub plotki. Nawiąż nowe znajomości. Pokaż że żyjesz. Musisz mieć dużo siły i szacunku do samej siebie. Jeśli tego nie będzie mąż też nie będzie Cię szanował i nie będzie miał "czasu" albo "siły" na rozmowy. Co do przyjemności... nie oczekuj że dostarczy Ci ich mąż. Musisz sama o nie zadbać. Bądż bardziej zdecydowana i samodzielna. Pozdrawiam.
kiedys bylam pewna siebie i wesola osoba ale zmienilo sie wszystko po slubie bo wyszlam bardzo mlodo za maz i to chyba mnie tak przytloczylo.
Dzieki kochana za rade