witam, moj problem nazywa sie tesciowa ta kobita tyle nerwow mi zjadla ,ze nie mam ochoty na nia patrzec. Teraz wraca z za granicy i juz nas poinformowala ,ze sie obrazi jak nie przyjedziemy w tym dniu co ona wraca, pssssss mam ja gdzies i chce jej zrobic na zlosc ,i jechac na drugi dzien dopiero ,ale moj m strasznie sie buntuje,ze on pojedzie ,bo chce od niej kase pozyczyc bleble ,przeciez nie bedzie ją prosil jak ledwo przyjechala prawda?! nie wypada.Doradzcie mi co mam zrobic jechac czy probowac przekonac mojego m ,zebysmy pojechali do niej w inny dzien?z gory dzieki za odp:)
troche ci wspolczuje, bo sama nie mam tesciowej i w sumie troche a nawet bardzo mi jej brakuje. ale jak sobie czasem poslucham albo poczytam o wariatkach to jakos mi sie odechciewa ![]()
trzymaj sie i nie daj sie!
__________________________________________
Wieczne Miasto BG
Na pewno nie buntuj swojego faceta, bo zawsze będziesz tą najgorszą - wiem z doświadczenia, że nie warto. Przecież zawsze on może sam pojechać a Ty się z nim wybierzesz w inny dzień.
doskonale wiem o co chodzi, moze nie mam teściowej ale mojego chłopaka matka też już mnie wkurza. Pomimo tego ze z nia nie rozmawiam, Nie zabraniam mojemu facetowi zeby w czym kolwiek jej pomagał czy coś takiego, bo wiem ze to by sie odwróciło przeciwko mnie. Robie jaj na złość ale Inteligentnie:)
a ja bym od niej zadnej kasy nie pożyczała. primo.
Witaj. ![]()
witam, moj problem nazywa sie tesciowa ta kobita tyle nerwow mi zjadla ,ze nie mam ochoty na nia patrzec. Teraz wraca z za granicy i juz nas poinformowala ,ze sie obrazi jak nie przyjedziemy w tym dniu co ona wraca, pssssss mam ja gdzies i chce jej zrobic na zlosc ,i jechac na drugi dzien dopiero ,ale moj m strasznie sie buntuje,ze on pojedzie ,bo chce od niej kase pozyczyc bleble ,przeciez nie bedzie ją prosil jak ledwo przyjechala prawda?! nie wypada.Doradzcie mi co mam zrobic jechac czy probowac przekonac mojego m ,zebysmy pojechali do niej w inny dzien?z gory dzieki za odp:)
Jeżeli mąż chce się zobaczyć z matką "dla kasy", to radziłabym dostosować się do wyznaczonego przez nią dnia widzenia...w innym dniu może BANK być zamknięty.
W końcu jakieś dni urzędowania w instytucjach (czyt. w bankach) obowiązują...nawet powinowatych. ![]()
Pozdrawiam. ![]()
No właśnie,trochę tego nie rozumiem.Nie cierpisz ale kasę pożyczyć owszem- można.Co z tego,że Twój mąż pożyczy,przecież nie na piwo dla siebie tylko pewnie dla Was.
Z tego co zrozumiałam to mąz chce wrażenie dobre najpierw zrobić a potem kasę pozyczyć? No sorki,może z powodu Twojego lub Twojego męża zachowania Twoja teściowa jest taka a nie inna?