Problem z partnerem. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Problem z partnerem.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 34 ]

1

Temat: Problem z partnerem.

Witam serdecznie smile To mój pierwszy post na forum, ale mam nadzieję, że mogę liczyć na jakąś poradę? Postaram się zwięźle opisać moją sytuację:
Mam 21 lat, mój partner jest kilkanaście lat starszy. O ile w kwestii rozmów, wspólnego życia ze sobą jest dobrze i jako tako się dogadujemy, tak z życiem seksualnym jest? trochę gorzej roll . Jakiś czas temu, ze względu na wiele stresujących, smutnych sytuacji nie miałam ochoty na współżycie.
Ta ?abstynencja? trwała ponad 1,5 miesiąca . Z początku to rozumiał, mówił, że nie muszę się do niczego zmuszać. Jednak kilkukrotnie zdarzyło się już, że po prostu siłą mnie rozbierał, przytrzymywał? Zdarzyło mi się w trakcie po prostu płakać, ale nie przestał? Nie interesował go mój sprzeciw ani to, że się przed tym broniłam. Później przepraszał, twierdził, że żałuje? Wszystko tak pięknie ubierał w słowa, że nie wiedziałam, czy faktycznie mówi prawdę, czy też nie? Zawsze w teorii był wspaniały roll Mówił, że mu na mnie zależy, że nie chce mnie stracić.
W każdym bądź razie ochoty na seks z Nim jak nie było, tak nie ma. Kiedyś naprawdę nie sprawiało mi to problemów, seks wiązał się wyłącznie z przyjemnością, ale teraz czuje się po tym wszystkim jak jakiś przedmiot wyłącznie do zaspokajania... Jak patrzę na te wszystkie siniaki, to po prostu płakać mi się chce? Myślałam, że może to moja wina, że faktycznie 1,5 miesiąca to dużo, mogłam się przecież jakoś przełamać, ale mimo to wydaje mi się, że chyba powinien to uszanować, że nie chce/nie mam ochoty, albo choć zebrać się na szczerą rozmowę, a nie mówić co innego i co innego robić.
Proszę Was o jakieś podpowiedzi, może po prostu wyolbrzymiam tą całą sytuację? Chciałabym, żeby ktoś spojrzał na to obiektywnie?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Problem z partnerem.
Nakane napisał/a:

(...)Jednak kilkukrotnie zdarzyło się już, że po prostu siłą mnie rozbierał, przytrzymywał? Zdarzyło mi się w trakcie po prostu płakać, ale nie przestał? Nie interesował go mój sprzeciw ani to, że się przed tym broniłam. (...)

Nie wyolbrzymiasz.
Kilkukrotnie zostałaś zgwałcona.
Decydujesz się na dalsze życie z gwałcicielem?

3

Odp: Problem z partnerem.

Obiektywnie padłaś kilkukrotnie ofiarą gwałtu. Tutaj już żadna rozmowa nie pomoże, powinnaś spakować manatki i wyprowadzić się z tego związku. Chcesz, żeby ten mężczyzna siłą zmuszał do czegoś Twoje dzieci, nie patrząc na ich płacz i siniaki?

4 Ostatnio edytowany przez klarek (2012-06-25 11:28:10)

Odp: Problem z partnerem.

Pomijając co napisała Wielokropek, dla mnie po prostu niewyobrażalne postępowanie, to idź w te pędy do lekarza. Coś jest nienormalnego skoro wcześniej było OK. Może to proza życia - stresy, zbyt dużo pracy czy nauki jak sama piszesz. Może normalny spadek libido. A może nie ? W każdym razie warto to z lekarzem omówić. Bo zakładam że w uczuciach do niego nic się nie zmieniło na początku tego stanu ?
No i przemyśl czy chcesz z nim być dalej. Ja bym go wsadził w armatę i wystrzelił.

5

Odp: Problem z partnerem.

Dziewczyno,bylas przez niego gwalcona.Masz tego swiadomosc?Masz typowy syndrom ofiary gwaltu-moze jestem winna.Musisz isc z tym na policje i do psychologa-nie zwlekac.Pzdr.

6

Odp: Problem z partnerem.
klarek napisał/a:

. Bo zakładam że w uczuciach do niego nic się nie zmieniło na początku tego stanu ?

Nie mogę chyba powiedzieć, że nic. Wiele rzeczy przyczyniło się do tego, że zszedł wtedy trochę na drugi plan. Może i ogólne uczucia się nie zmieniły, ale okazywanie ich z pewnością.

7

Odp: Problem z partnerem.

Nie wyolbrzymiasz. To nie jest normalne. Kazda przemoc seksualna, o ile nie ma na nia obopolnej zgody jest gwaltem.

Poczytaj ten temat-jest blisko Twojemu.

http://www.netkobiety.pl/t37880.html

8

Odp: Problem z partnerem.
Bullinka napisał/a:

Nie wyolbrzymiasz. To nie jest normalne. Kazda przemoc seksualna, o ile nie ma na nia obopolnej zgody jest gwaltem.

Poczytaj ten temat-jest blisko Twojemu.

http://www.netkobiety.pl/t37880.html

Dziękuję, na pewno przeczytam. Nawet wiek partnera ten sam roll

9

Odp: Problem z partnerem.

A ja myślę, że to troll, ściema i podpucha.

10

Odp: Problem z partnerem.

Zostalas zmuszona do wspolzycia, a to jest gwalt i jesli ten facet nie przestaje nawet jak placzesz to nie chciala bym znac jego fantazji sexualnych tylko uciekala bym jak najdalej.

Pomijajac sprawe to napisze Ci ze nigdy nie prowadzilam zycia bez sexu, uwazalam to za czesc wspolzycia i jesli nie moglam, albo nie chcialam stosunku to mimo to pamietalam zawsze , zeby zrobic mojemu chlopu masaz reka albo ustami ale tez nigdy nie mialam problemu dac mu poprostu skozystac z dziurki, to nie mydlo.

11

Odp: Problem z partnerem.

DEWIANT. UCIEKAJ.

12

Odp: Problem z partnerem.

Bardzo niedobrze, ze partner Twoj nie przestal widzac ze ty placzesz. Doonna ma racje, seks jest bardzo wazna sfera zycia. Uczucia maja przelozenie na zycie seksualne i jesli zalezy Ci jednak na zwiazku z partnerem powinnas pomyslec tak jak sugerowala Doonna, chociazby reka doprowadzic go do wytrysku lub ustami.

13

Odp: Problem z partnerem.

mi tez sie wydaje ze to sciema. ktos kto ma takie przezycia tak swobodnie to opisuje i nie wie tak naprawde co z tym zrobic.

komus sie nudzilo i sobie napisal podpuszczajacy innych post.

14

Odp: Problem z partnerem.

Aggy, nie lubie przelewać zbędnych emocji pisząc na forum, nie dość, że utrudnia to czytanie nie chce wyjść na jakąś histeryczkę.
Zadałam pytanie na forum, bo znajoma stwierdziła, że całą sytuację wyolbrzymiam, że to nic dziwnego, że się domagał seksu skoro przez tak długi czas go "olewałam". Stąd wzięło się moje poczucie winy.

15

Odp: Problem z partnerem.
mario75 napisał/a:

Bardzo niedobrze, ze partner Twoj nie przestal widzac ze ty placzesz. Doonna ma racje, seks jest bardzo wazna sfera zycia. Uczucia maja przelozenie na zycie seksualne i jesli zalezy Ci jednak na zwiazku z partnerem powinnas pomyslec tak jak sugerowala Doonna, chociazby reka doprowadzic go do wytrysku lub ustami.

Teraz to wiem, nie powinnam aż tak tych spraw zaniedbać. Jednakże mimo wszystko na chwilę obecną po prostu nie wiem, czy będę potrafiła po tym wszystkim funkcjonować z nim tak jak dawniej, bo jak napisałam seks z Nim naprawdę sprawiał mi kiedyś przyjemność. Teraz kojarzy się raczej z przykrym obowiązkiem.

16

Odp: Problem z partnerem.

interesujace ze tutaj w swoim poscie prosisz o rade, pytasz czy to byl gwalt i takie tam a w podobnym poscie swietnie sama sobie radzisz z interpretacja i ocena postawy innej dziewczyny, nota bene rowniez zwiazane jest to z wymuszeniem czynnosci sexualnej.

no to w koncu wiesz czy to byl gwalt na swoim przykladzie czy wolisz przyklady innych - cytat z innego watku:

Nakane napisał/a:

Pomijając już definicje, nie uważacie, że dziewczyna sobie szuka usprawiedliwienia?;)
Wiedziałaś jakie ma zamiary, wiedziałaś również o tym, że masz słabą głowę i mimo tego, że wcześniej już trochę wypiłaś zgodziłaś się na kolejne lampki wina. No wybacz, ile ty masz lat... Zinterpretowałaś dobrze zamiary tego gościa więc po co to wszystko? 
To, że stawiałaś LEKKI opór to jeszcze o niczym nie świadczy, facet pewnie pomyślał, że to 'ot tak dla zasady'. Tym bardziej, że od początku stawiał sprawę jasno wink

_______________________________

Wieczne Miasto BG

17

Odp: Problem z partnerem.

Dla mnie różni się seks po alkoholu z osobą praktycznie nie znaną niż z partnerem z którym jestem od trzech lat. To chyba zrozumiałe?
Poza tym czyjeś zachowanie naprawdę łatwiej ocenić...
Chce sie tylko dowiedzieć czy jest jakaś szansa, że się zmieni. Przepraszał, rzekomo czuł się winny. Po prostu nie wiem czy zaufać, boje sie i tyle... Czy to takie niezrozumiałe?

18

Odp: Problem z partnerem.
Nakane napisał/a:

(...)Chce sie tylko dowiedzieć czy jest jakaś szansa, że się zmieni. Przepraszał, rzekomo czuł się winny. Po prostu nie wiem czy zaufać, boje sie i tyle...(...)

Jednorazowe zachowanie można (przy dużej dozie wyrozumiałości) ocenić jako błąd.
Popełnienie tego samego czynu kilkakrotnie jest już świadomą decyzją.

19 Ostatnio edytowany przez Bullinka (2012-06-25 14:27:57)

Odp: Problem z partnerem.

Skoro powtarza taki seks to uwazam, ze taka wersja mu sie spodobala, nie sadze wiec aby odczuwal potrzebe zmian.
Jesli przeprasza, po czym czyn powtarza, to zastanow sie, ile jego przerosiny sa warte...

Jesli chcesz cos tam ratowac to powiedz mu, ze nie bedzie wiecej gwalto-seksu, bo inaczej koniec z Wami. Jednakze nie zapominaj przy okazji zaspokoic go inna forma seksu, skoro nie masz ochote na, ze tak powiem standardowa jego wersje.

Jesli sytuacja sie mimo to powtorzy, to sama zdecyduj, czy chcesz w czyms takim tkwic, w imie dlugiego stazem zwiazku.
Zastanow sie, moze facet zwyczajnie juz Cie nie kreci? Moze cos sie skonczylo, wypalilo i niestety, ale czas odejsc?

20

Odp: Problem z partnerem.

Ja bym na Twoim miejscu przemyślała poważnie czy nie zgłosić tego na policji. Przeciez to nie są żarty. Jak nie Ty, to zgwałci inną, chociaż z tego co piszesz wynika, że psychicznie jesteś już zniszczona przez niego 9jak to u ofiar gwałtów bywa).

21

Odp: Problem z partnerem.
mario75 napisał/a:

Bardzo niedobrze, ze partner Twoj nie przestal widzac ze ty placzesz. Doonna ma racje, seks jest bardzo wazna sfera zycia. Uczucia maja przelozenie na zycie seksualne i jesli zalezy Ci jednak na zwiazku z partnerem powinnas pomyslec tak jak sugerowala Doonna, chociazby reka doprowadzic go do wytrysku lub ustami.

Jezu, czy ty sie sluchasz facecie? Bycie zmuszonym do JAKIELKOWIEK czynnosci seksualnej, w zwiazku czy nie, jest kryminalne i upokarzajace. Jezeli ta kobieta byla w trudnej sytuacji, zestresowana i nie miala ochoty na seks nie miala zadnego obowiazku zajmowaniem sie penisem swojego faceta. Gdyby ja kochal, to by zrozumial. Jego zachowanie jest egoistyczne. Ja rozumiem, ze kazdy ma potrzebe seksu, ale na taka ewentualnosc dobry bog wymyslil masturbacje.

22

Odp: Problem z partnerem.
Opiekunka13 napisał/a:

Ja bym na Twoim miejscu przemyślała poważnie czy nie zgłosić tego na policji.

To chyba jeszcze gorsze tak to rozpamiętywać, zresztą... Ufam, że jeszcze może być dobrze.

23 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2012-06-26 15:01:29)

Odp: Problem z partnerem.
Nakane napisał/a:
Opiekunka13 napisał/a:

Ja bym na Twoim miejscu przemyślała poważnie czy nie zgłosić tego na policji.

To chyba jeszcze gorsze tak to rozpamiętywać, zresztą... Ufam, że jeszcze może być dobrze.

A co ze sprawiedliwoscia? Dlaczego kryminalny akt ma mu ujsc na sucho? Prawo zostalo skonstruowane do tego, zeby takich brutali jak on za kratki wsadzac.

Nie ludz sie. On sie nie zmieni. Bedzie Cie tylko coraz gorzej traktowal. Mu na to pozwalasz niestety. Mylisz zaleznosc od niego z miloscia.. Tak Ci ten d---k mozg wypral, ze wierzysz, ze sama w zyciu sobie nie poradzisz i ze nic jestes nie warta.

Jezeli ktos prawdziwie kocha to do glowy by mu nie przyszlo skrzywdzic partnerke, taka jest prosta prawda.

24

Odp: Problem z partnerem.
Nakane napisał/a:

Myślałam, że może to moja wina, że faktycznie 1,5 miesiąca to dużo, mogłam się przecież jakoś przełamać, ale mimo to wydaje mi się, że chyba powinien to uszanować, że nie chce/nie mam ochoty, albo choć zebrać się na szczerą rozmowę, a nie mówić co innego i co innego robić.

Źle myślałaś, nie jesteś dmuchaną lalą. Trzeba nazwać rzeczy po imieniu - jeśli wbrew Twojej woli doszło do stosunku - ON CIEBIE ZGWAŁCIŁ.
Moim zdaniem powinnaś odejść od niego, jeśli obawiasz się Jego ataków na swoją osobę - zgłoś to na policję.

25 Ostatnio edytowany przez Pytajka (2012-06-26 15:05:19)

Odp: Problem z partnerem.
mario75 napisał/a:

Bardzo niedobrze, ze partner Twoj nie przestal widzac ze ty placzesz. Doonna ma racje, seks jest bardzo wazna sfera zycia.

Niedobrze, że nie przestał widząc, że ona płacze? Powinien w ogole nie zaczynać, skoro usłyszał "nie".

mario75 napisał/a:

Uczucia maja przelozenie na zycie seksualne i jesli zalezy Ci jednak na zwiazku z partnerem powinnas pomyslec tak jak sugerowala Doonna, chociazby reka doprowadzic go do wytrysku lub ustami.

Żart. Sam może sobie MASAŻ zrobić. To jest przedmiotowe traktowanie kobiety - ona może mieć zły czas, być chora ALE musi być zawsze w gotowości zaspokoić faceta? Skąd się takie myślenie bierze? A gdzie szacunek? Zrozumienie?

26 Ostatnio edytowany przez Teo (2012-06-26 15:16:08)

Odp: Problem z partnerem.

Troooollllllllll, albo denna głupota...

27

Odp: Problem z partnerem.

Cóż, dziękuję wszystkim za odpowiedzi i zainteresowanie. Naprawdę... Nie do końca dopuszczałam do siebie myśl, że można to nazwać 'gwałtem'. Albo inaczej - nie chciałam dopuszczać...
Troll, prowokacja? Uwierzcie, że dużo bym dała by tak było. Nie jestem małolatą próbującą zabić sobie czas wypisując bzdury, ale dziękuję bardzo za utwierdzenie w przekonaniu, że nie ma co liczyć na innych; )

28 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2012-06-26 15:49:58)

Odp: Problem z partnerem.
Nakane napisał/a:

To chyba jeszcze gorsze tak to rozpamiętywać, zresztą... Ufam, że jeszcze może być dobrze.

Zastanawiam się nad Twoim sposobem myślenia.
Dlaczego bronisz się przed nazywaniem rzeczy po imieniu?
Czyżby dlatego, że nazywając gwałt gwałtem już nie będziesz ufała i będziesz "zmuszona" podjąć sugerowane przez wielu decyzje?


***
Nikt nie namawiał Cię do rozpamiętywania tego, co zaszło między Tobą a... (no właśnie, kim?).

Odp: Problem z partnerem.

W pełni zgadzam się z adlernewman i Pytajką.

Według Was kobieta ma obowiązek brać pod uwagę popęd seksualny swego faceta nawet jak nie ma ochoty na żadne (ŻADNE!) czynności seksualne?! Przecież autorka napisała, że miała ciężki czas, więc mogła nie mieć ochoty na zaspokojenie faceta, a seks oralny to też seks. A sam się sobą zająć nie może? Każdy ma prawo do tego, żeby nie mieć na coś ochoty. Nie róbmy z kobiet przedmiotów do zaspokajania mężczyzn, a facetów skretyniałymi zwierzętami bez empatii.

Nakane, współczuję Ci tego, że Twój partner myśli tylko penisem i bierze pod uwagę Twoich uczuć - najważniejsze jest przecież w życiu, by facet czuł się zaspokojony...

30

Odp: Problem z partnerem.
Nakane napisał/a:

Cóż, dziękuję wszystkim za odpowiedzi i zainteresowanie. Naprawdę... Nie do końca dopuszczałam do siebie myśl, że można to nazwać 'gwałtem'. Albo inaczej - nie chciałam dopuszczać...
Troll, prowokacja? Uwierzcie, że dużo bym dała by tak było. Nie jestem małolatą próbującą zabić sobie czas wypisując bzdury, ale dziękuję bardzo za utwierdzenie w przekonaniu, że nie ma co liczyć na innych; )

Nie mów tak, że nie masz co liczyć na innych. Chciałaś żeby ktoś spojrzał na to obiektywnie więc tak się stało. Dla Ciebie sytuacja może wygląda inaczej bo jesteś z taką osobą w związku, bo jest jakieś uczucie - a na pewno jest bo inaczej nie łudziłabyś, że to się zmieni... albo po prostu boisz się samotności...............

Ale uwierz, że obcy ludzie  potrafią właśnie obiektywnie patrzeć i oceniać sytuację, widzą takie rzeczy których ty nie dostrzegasz bądź nie chcesz ich dostrzegać....

31

Odp: Problem z partnerem.

Niestety ,ale to gwałt.przecież wyrażałaś sprzeciw,płakałaś.a on co ? Robił dalej swoje.
Zostaw go,nic dobrego z tego nie będzie ... chyba nie chcesz by siła zaspokajał swoje potrzeby seksualne ...;/  masakra ...;/

32

Odp: Problem z partnerem.
klarek napisał/a:

czy chcesz z nim być dalej. Ja bym go wsadził w armatę i wystrzelił.

Święte słowa.

33

Odp: Problem z partnerem.

Kobiety w jednym z państw islamskich protestowały na ulicach przeciwko zapisowi, że się mężowi seks należy co 4 dni. One są w domu. Mężczyzna ma utrzymać żonę i dzieci. Ochronić przed innymi i przed kłopotami, które my bierzemy na swoje barki. I nie ma prawa żądać seksu (może już w tym kraju ma, nie śledziłam później). A Ty uważasz, że u nas powinien mieć?

Obudź się, proszę.

Jest wielu dobrych, mądrych mężczyzn. Nie musisz trzymać się tego idioty. Uwolnij się, zanim Cię zapłodni i wpakuje w długi. Nie marnuj czasu. Nie marnuj życia. Proszę.

Posty [ 34 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Problem z partnerem.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024