Drogie Netkobietki i Drodzy Netmezczyzni,
juz nie raz mi bardzo pomogliscie, wiec znowu zwaram sie do Was z prosba o porade. postaram sie zbytnio nie rozpisywac:)
dwa miesiace temu rozstalam sie z facetem, to on ze mna zerwal. nie stalo sie to w jakiejs klotni, nie bylo zdrady ani zadnego tego typu dramatu. powiedzialam mu wtedy, ze akceptuje jego decyzje i prosze, zeby nie wysylal do mnie zadnych rzewnych porozstanowych smsow, z serii 'tak bedzie lepiej dla nas' itp. powiedzial, ze spoko, ze rozumie.
zaraz po rozstaniu kilka razy do mnie pisal z zapytaniem co u mnie, na poczatku ignorowalam te smsy, po jakims czasie odpisalam bardzo krotko i zwiezle. w sumie to go troche splawilam. ale on sukcesywnie co kilka dni, max co tydzien znowu pytal co u mnie slychac. z czasem troche wiecej i odpisywalam, on wtedy wiecej i czesciej pisal. teraz juz pisze do mnie, zagaduje na fb praktycznie codziennie.
sęk w tym, ze te smsy i rozmowy sa o niczym i tak naprawde prowadza donikad. nie propnuje spotkania, nie zaczyna zadnych konkretnych rozmow o nas.
wiec zaczynam sie zastanawiac, po co on to robi? dlaczego tak zabiegao kontakt ze mna? zauwazylam, ze to wplywa na mnie destruktywnie, bo znowu zaczynam o nim sporo myslec, wszytsko analizowac, wspominac.
jednego jestem pewna: nie chce stac jego smsowa kolezanka.
wiec stad moje pytanie: jakie sa Wasze doswiadczenia z bylymi, ktorzy usilnie starali sie o kumpelskie stosunki po rozstaniu? czy on moze chciec czegos wiecej? moze bada grunt pod ewentualny powrot? moze zaczyna tesknic? moze ma nadzieje na seks bez zobowiazan? moze sie nudzi? zaznaczam, ze nie propnuje spotkania ani nie wchodzi na zadne powazne tematy.
prosze o rady:)
Może po prostu chce być dobrym eks i pisze do Ciebie jako dobry przyjaciel
A może tęskni..
Mozesz go przecież zapytać, jak macie dobry kontakt ![]()
Witam Cie.Jak to najprosciej ujac?Powodow moze byc kilka...Najbardziej celowalabym w ta strone-czul sie przy Tobie bezpieczny i probuje sie przy Tobie oprzec,przy czym ostrzegam Cie-za zadne skarby ni egodz sie na role terapeutki!Odszedl od Ciebie,zabolalo Cie to i jest to nieodwracalne.On nie liczyl sie z Toba kiedy rozwalil zwiazek,wiec Ty tym bardziej nie powinnas byc dla niego laskawa.Drugi powod ,dla ktorego sie z Toba kontaktuje,moze byc jeszcze gorszy-chce sie dowartosciowac,chce bys byls okladem na jego ewntualne niepowodzenia,bo uwaza,ze to jest ta dziewczyna,ktora go tak kochala.Majac swiadomosc,ze to on odszedl ma nad Toba przewage.Slusznie zauwazasz,ze jego proby kontaktu wprowadzaja niepotrzebny metlik w Twojej glowie i burza Ci spokoj.Jezeli nie masz ochoty na kontakt z nim,absolutnie sie do tego nie przymuszaj.
Mi ostatnio kolega powiedział, że faceci wolą nic niż mieć koleżankę, więc może raczej szykuje sobie grunt pod ewentualny powrót?? Tylko na razie nie chce za bardzo, za szybko.. A długo byliście razem?
Ale to przede wszystkim ty zadaj sobie pytanie, czy chciałabyś do neigo wrócić.. Bo jeśli nie, utnij to od razu
nasz historia byla dosyc skomplikowana. kiedy sie poznalismy i nasza znajomosc dojrzewala, on byl w wieloletnim zwiazku. dopiero po ponad pol roku rozstal sie ze swoja owczesna partnerka i moglismy normalnie rozwijac nasz znajomosc. po kilku miesiacach stalismy sie para. ale sam zwiazek trwal bardzo krotko, raptem 4 miesiace.
chcialabym do niego wrocic. ale nie z mojej inicjatywy.ja juz sie nastaralam i nameczylam. pogodzilam sie juz z rozstaniem i zyje swoim zyciem. ale doskonale wiem, ze gdyby powiedzial wprost, ze zaluje, ze chhce powrotu, to bym dala mu szanse. tego jednak nie robi.
on uskutecznia interaktywne kumpelstwo.ja go splawiam, nie wdaje sie w dluzsze dyskusje. milo, krotko i zwiazle odpisuje i koniec. sama o nic go nie pytam, nie zagaduje.
Mój eks miał kontakt ze swoimi byłymi, byli przyjaciółmi, ale takimi "na sms lub gadugadu". Ja nigdy tego nie rozumiałam i to mnie raniło, bo nie chciałam do końca w to uwierzyć, że między nimi wszystko skończone. Jednak znam pary co się przyjaźnią po rozstaniu, ale uwaga - tylko wtedy, gdy to mężczyźni byli porzucani i mieli nadzieję, że ona jednak zmieni zdanie. Nie znam w swoim środowisku sytuacji odwrotnej.
Mój były zgodnie chyba z jego tradycją też chciał utrzymywać kontakt. Zdarzało mu się pisać "o widziałem cię" czy coś takiego. Jednak ja postawiłam na swoim, zupełnie usunęłam go z możliwości kontaktowania się, bo to ja zostałam porzucona. Nie chciałabym się łudzić czy wiedzieć, że już kogoś ma.
Decyzja należy do Ciebie. Może on chce wrócić? A może to przywiązanie, pewne rytuały, które wymazać trudno. Zastanów się, co tak na prawdę chcesz od tej relacji. Sama piszesz, że robi Ci to mętlik w głowie
Szczerze to nie wiem, jakie są intencje tego pana. Wszystko co wymieniłaś jest możliwe. Pozdrawiam ![]()
tak naprawde bylismy razem cztery miesiace, od rozstania minely ponad dwa. czy to mozliwe, zeby az tak sie przywiazal, ze musi teraz pisac codziennie? jakos nie sadze...
najbardziej boje sie tego, ze z jego strony to jest jakas gra. ze chce sprawdzic moje reakcje na jego wiadomosci i upewnic sie, ze gdyby tylko chcial, moze mnie znowu miec. a ja nie chhce wyjsc na slaba, ulegla i bezgranicznie, glupio i naiwnie oddana facetowi, ktory mnie zostawil.
tak sobie mysle czasami, ze gdyby on naprawde, naprawde chcial wrocic, to by stanal na glowie, zeby mnie do tego przekonac. a przede wszytskim zaproponowalby jakies spotkanie, a nie kontaktowal sie tylko przez tel i net.
jak juz pisalam wczesniej, jesli by bardzo chcial, to bym pewnie dala nam druga szanse. ale boje sie, ze z jego strony to tylko takie pisanie z nudow, a ja nie chhce sie dac wciaganac w smsowe kolezenstwo z nim.
dlatego nie bardzo wiem, gzie mam teraz postawic granice w naszych kontaktach.
czy lepiej bedzie, jak go totalnie oleje liczac na to, ze jesli z jego strony to cos powaznego to i tak bedzie sie stara, a jesli nie, to wszytsko umrze smiercia naturalnal? czy moze postawic na szczera rozmowe i powiedziec mu wprost, ze nie chhce z nim tak bez ladu i skladu smsowac, ze nie chhce byc jego kolezanka i pocieszycielka? ze nie mam nic przeciwko temu, zebysmy pozostali w kontakcie, ale to ma byc naturalne i szczere, zadnych gierek?
Nie wiem, która opcja jest bardziej "odpowiednia" - czy szczerze powiedzieć czy po prostu małymi kroczkami tworzyć granicę (rzadziej odpisywać, z dystansem i taktem jakby się pisało z obcą osobą). Sama znasz kontekst swojej sytuacji i relacji
Ja nie utrzymuję kontaktu z byłymi, jestem za ostrym odgradzaniem, więc nic nie doradzę z własnego doświadczenia
Szczerze? Byłabym bardzo bardzo zła, gdyby facet który nie dość, że mnie zostawił to jeszcze pisze ze mną jakby nic się nie stało. Czułabym, że chce sobie wybielić wyrzuty sumienia, a do tego trzyma mnie na emocjonalnej smyczy. Ale decyzja należy do Ciebie, powodzenia ![]()
Szczerze? Byłabym bardzo bardzo zła, gdyby facet który nie dość, że mnie zostawił to jeszcze pisze ze mną jakby nic się nie stało. Czułabym, że chce sobie wybielić wyrzuty sumienia, a do tego trzyma mnie na emocjonalnej smyczy
Sam nie ująłbym tego lepiej
tez jestem zla. chociaz w sumie im wiecej on pisze a ja go olewam, tym bardziej jest mi jego zal. w tym sensie, ze to jest po prostu zalosne. widze jak sie dwoi i troi, byle znalezc jakis pretekst do zagadania. i tak po kilka razy dziennie. od dwoch dni nie odpisuje na jego wiadomosci i niech sie buja.
A moze najzwyczajniej zapytaj sie go do czego zmierza to jego "zagadywanie"? Moze wtedy uzyskasz odpowiedz na nurtujace Cie pytanie. Czasami to naprawde jest takie proste. Kto pyta, nie bladzi ![]()
Tak dokładnie.nie zadręczaj sie po prostu zapytac czego chce ? co sie stalo nagle ze chce utrzymwac kontakt. BYLYMM SIE WYDAJE ZE ZRYWAJA A POZNIEJ PISZA JA MAM TO SAMO TEZ DO MNIE WYPISUJE ZE MUSIAL TO POCIAGNAC W KTORAS STRONE ZE TERAZ EMOCJE OPADŁY I ZE SAM SIE POGLUBIŁ ZE JESTEM MU BLISKA.ZE NIKT NIE ZNA GO TAK DOBRZE JAK JA BLA BLA BLA NIE MAM POJECIA O CO MU CHODZI...;/
13 2012-06-22 18:59:23 Ostatnio edytowany przez mingeann (2012-06-22 19:18:38)
ja nie bede go o nic pytac bo doskonale wiem, co uslysze. uslysze tyle,ze nie chhce tracic ze mna kontaktu. ot i cala filozofia. ja go juz troche znam i moge sie zalozyc, ze nic konkretnego mi nie powie. z nim wieczna gra pozorow, manipulacja i brak konkretow. bla bla bla. o nic go nie pytam, tylko ignoruje. i wsio:)
a zamysl moj w tym jest taki, ze jak go oleje, to albo on przestanie pisac albo w koncu sie zdecyduje, o co mu chodzi i czego chhce i napisze wprost. wtedy bede mogla z nim gadac o konkretach.
andzia3332, a dawno temu sie rozstaliscie? bo ja mysle, ze ten Twoj zaczyna ostro tesknic i bedzie niedlugo jeczal, ze chce powrotu. na to mi to wyglada.
Własciwie trzy miesiace temu ale w tym czasie sie widzielismy z dwa razy...ale nie cale trzy miesiace ...
i zrozum faceta ....pisze ze jestem mu bliska myslalam ze bylam skoro juz razem nie jestesmy i wez tu zrozum
to podobnie jak u mnie, niedlugo beda trzy miechy od rozstania. a chcialabys do niego wrocic jakby co? bo ten Twoj chyba troche bardziej wylewny. skoro daje ci do zrozumienia, ze teskni, ze mysli o Tobie, to moze cos z tego bedzie? Ty do niego w ogole piszesz pierwsza, czy to on Cie zasypuje wiadomosciami?
ten moj to zadnych konkretow, tylko ciagle pyta co u mnie albo jakies linki do smiesznych stronek mi podsyla. nie wiem o co mu biega. cieszy sie ze znalazl smieszna stronke i z tej radosci musi sie az ze mna nia podzielic? o choleremu chodzi.
Mi się wydaje, że powinnaś zamienić się w kamień i nic mu nie odpisywać. Po pewnym czasie kiedy poczuje różnicę przestanie bawić się w te gierki i zacznie być sobą... Wtedy jeśli z jego jęków, wyrazów tęsknoty i sentymentu wynikną jakieś szczerze wnioski byłbym w stanie to przełknąć. Tyle tylko że on Cie zostawił i teraz sobie piszę z Tobą o pierdołach co jest dla mnie totalnym brakiem szacunku jeśli nie przechodzi do konkretów.