Przytyłam, a to spowodowało problem w moim związku - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Przytyłam, a to spowodowało problem w moim związku

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 117 ]

1 Ostatnio edytowany przez Olinka (2012-06-19 23:17:27)

Temat: Przytyłam, a to spowodowało problem w moim związku

Jestem ze swoim chłopakiem ponad 7 niedługo 8 lat. Napiszę krótko, bo jakoś nie mam ochoty na rozpisywanie się. Czy normalne jest to, jak dziewczyna przytyje w związku, a mężczyzna jej życia, mówi, że nie jest juz atrakcyjna, jak mnie widzi nago, to jemu "opada". Dzisiaj robiłam "laske"  i obraził się, bo nie było fajnie, ( nie spuścił się). Obraził się i powtarzał ironizując tak: szczęśliwy jesteś jesteś?, ani wulgaryzm, ani dupa, ani laska fajna sad

Co ja mam o tym myslec, niby mnie Kocha. Niby ze mna chce, niby nie chce....

Nadawaj, proszę, wątkom tytuły adekwatne do jego treści, bo z nagłówka ,,?" przecież zupełnie nic nie wynika smile. Proszę też o zapoznanie się z Regulaminem Forum, co pozwoli uniknąć jego łamania. Pozdrawiam, Moderatorka Olinka

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Przytyłam, a to spowodowało problem w moim związku

A może zamiast rozpaczać weź się za siebie i wróć do dawnej wagi?

3

Odp: Przytyłam, a to spowodowało problem w moim związku
kicia88 napisał/a:

(...) mówi, że nie jest juz atrakcyjna, jak mnie widzi nago, to jemu "opada". Dzisiaj robiłam "laske"  i obraził się, bo nie było fajnie, ( nie spóścił się ). Obraził się i powtarzał ironizując tak.. szczęśliwy jesteś jesteś ? , ani cipa, ani dupa, ani laska fajna sad

Co ja mam o tym myslec, niby mnie Kocha. niby ze mna chce,niby nie chce....

Co masz myśleć???? Że jest palantem.

4

Odp: Przytyłam, a to spowodowało problem w moim związku

Zależy ile się przytyje i jak wygląda.
A tak na serio, pozwalasz tak się zwracac do siebie?

5

Odp: Przytyłam, a to spowodowało problem w moim związku
iruda napisał/a:

Że jest palantem.

I to beznadziejnym... Owszem, dobrze byłoby, gdyby autorka popracowała trochę nad wyglądem. Ale niekoniecznie już dla takiego ...prymitywnego prostaka jakim okazuje się jej aktualny "partner".

6

Odp: Przytyłam, a to spowodowało problem w moim związku

właśnie stał się złosliwy dla mnie sad powiedział , że nie będzie mnie przytulał a całować to może mnie gryźć, tak jak ja jego niechcący sad. Przytyłam po śmierci w rodzinie mojej bliskiej osoby około 10kg mam wzrost 168 aktualnie ważę 60 kg, a ważyłam 50 kg.

Chciałabym też uzyksać opinie od mężczyzny, czy prawadą jest , że dla faceta w związku najważniejszy jest seks ? i ogólnie zaspakajanie ?

7

Odp: Przytyłam, a to spowodowało problem w moim związku

Dziewczyno weź się za siebie zostaw tego palanta. Nie pogrążaj się dalej w takim związku każda kobieta zasługuje na szacunek a w związku nie powinien być ważny tylko sex .

8

Odp: Przytyłam, a to spowodowało problem w moim związku
kicia88 napisał/a:

Chciałabym też uzyksać opinie od mężczyzny, czy prawadą jest , że dla faceta w związku najważniejszy jest seks ? i ogólnie zaspakajanie ?

Mam nieodparte wrażenie, że jestem uprawniony do odpowiedzi na takie pytanie... smile
TO NIEPRAWDA! Nie jest najważniejszy, o ile ów "facet" myśli mózgiem, ma jakieś zasady i "wyższe uczucia". Seks jest dziedziną nieodłączną w związku - według mnie - i wręcz zobrazowaniem wzajemnych relacji... Co mam na myśli? Cóż słowa, cóż zapewnienia i zarzekanie się, gdy relacje w przysłowiowym łóżku obnażają czyjąś obojętność, egoizm czy niechęć. Seks to dopełnienie związku, ale o tym na Forum i tak wiele napisano... Poszukaj.
To ważna dziedzina, ale nie najważniejsza i nie powinna zastępować innych spraw świadczących o "byciu razem". Wybacz, ale w tym związku jesteś tylko potrzebna do ...zrobienia mu dobrze? Fuj...
Dziewczyno...
Tracisz dla tego... tylko czas.

9

Odp: Przytyłam, a to spowodowało problem w moim związku
kicia88 napisał/a:

Chciałabym też uzyksać opinie od mężczyzny, czy prawadą jest , że dla faceta w związku najważniejszy jest seks ? i ogólnie zaspakajanie ?

To on Ci to wmówił, czy sama sobie to robisz??
Jezeli dla faceta najważniejsze jest jego zaspokojenie - to on ma problem, nie Ty.

10

Odp: Przytyłam, a to spowodowało problem w moim związku

jak czytam Twój post to mam ochote przywalić Twojemu chłopakowi,masakra totalna włosy mi sie jerżą na głowie,gdyby mi tak chłopak powiedział to miałabym juz taki uraz do niego ze sam by sobie dobrze robił,a napewno juz wiecej by mnie nago nie zobaczył!A tak wogóle to Twoja waga do wzrostu wcale nie jest tak zła jak on ci mówi,przyzwyczaił sie do Twojego wcześniejszego wyglądu ok więc jakoś delikatnie moze Ci mówić zebyś schudła ale jego słownik jest bardzo ubogi niestety...chamidło i zwierzak...

11 Ostatnio edytowany przez Qrsywa (2012-06-20 07:53:21)

Odp: Przytyłam, a to spowodowało problem w moim związku
kicia88 napisał/a:

właśnie stał się złosliwy dla mnie sad powiedział , że nie będzie mnie przytulał a całować to może mnie gryźć, tak jak ja jego niechcący sad. Przytyłam po śmierci w rodzinie mojej bliskiej osoby około 10kg mam wzrost 168 aktualnie ważę 60 kg, a warzyłam 50 kg.

Chciałabym też uzyksać opinie od mężczyzny, czy prawadą jest , że dla faceta w związku najważniejszy jest seks ? i ogólnie zaspakajanie ?

Ja mam taki wzrost i kiedy wazyłam 50 kg miałam płaskodupie i nie miałam piersi tongue skoro dupek woli anorektyczki to daj mu wolne wink Na widok takiej jak ty kobiety wielu męzczyzn się slini wink

12

Odp: Przytyłam, a to spowodowało problem w moim związku
kosmiczny nick napisał/a:
kicia88 napisał/a:

Chciałabym też uzyksać opinie od mężczyzny, czy prawadą jest , że dla faceta w związku najważniejszy jest seks ? i ogólnie zaspakajanie ?

Mam nieodparte wrażenie, że jestem uprawniony do odpowiedzi na takie pytanie... smile
TO NIEPRAWDA! Nie jest najważniejszy, o ile ów "facet" myśli mózgiem, ma jakieś zasady i "wyższe uczucia". Seks jest dziedziną nieodłączną w związku - według mnie - i wręcz zobrazowaniem wzajemnych relacji... Co mam na myśli? Cóż słowa, cóż zapewnienia i zarzekanie się, gdy relacje w przysłowiowym łóżku obnażają czyjąś obojętność, egoizm czy niechęć. Seks to dopełnienie związku, ale o tym na Forum i tak wiele napisano... Poszukaj.
To ważna dziedzina, ale nie najważniejsza i nie powinna zastępować innych spraw świadczących o "byciu razem". Wybacz, ale w tym związku jesteś tylko potrzebna do ...zrobienia mu dobrze? Fuj...
Dziewczyno...
Tracisz dla tego... tylko czas.

Kosmiczny - Ty jestes facetem ,jak kilku innych na tym forum,ale mam wrazenie ze coraz wiecej mezczyzn (mlodych),wlasnie glownie na tym opiera realcje.

13

Odp: Przytyłam, a to spowodowało problem w moim związku
kicia88 napisał/a:

właśnie stał się złosliwy dla mnie sad powiedział , że nie będzie mnie przytulał a całować to może mnie gryźć, tak jak ja jego niechcący sad. Przytyłam po śmierci w rodzinie mojej bliskiej osoby około 10kg mam wzrost 168 aktualnie ważę 60 kg, a warzyłam 50 kg.

Chciałabym też uzyksać opinie od mężczyzny, czy prawadą jest , że dla faceta w związku najważniejszy jest seks ? i ogólnie zaspakajanie ?

Do Twojego wzrostu to dobra waga,ale wlasnie zalezy gdzie sie odkalda tluszcz ,50 kg to chyba troszke za malo bylo?

14

Odp: Przytyłam, a to spowodowało problem w moim związku

pati31, proszę być nie pisała postów jeden pod drugim. Swoje opublikowane wypowiedzi można edytować.

15

Odp: Przytyłam, a to spowodowało problem w moim związku
Anemonne napisał/a:

pati31, proszę być nie pisała postów jeden pod drugim. Swoje opublikowane wypowiedzi można edytować.

ok.

16

Odp: Przytyłam, a to spowodowało problem w moim związku
kicia88 napisał/a:

właśnie stał się złosliwy dla mnie sad powiedział , że nie będzie mnie przytulał a całować to może mnie gryźć, tak jak ja jego niechcący sad. Przytyłam po śmierci w rodzinie mojej bliskiej osoby około 10kg mam wzrost 168 aktualnie ważę 60 kg, a warzyłam 50 kg.

Chciałabym też uzyksać opinie od mężczyzny, czy prawadą jest , że dla faceta w związku najważniejszy jest seks ? i ogólnie zaspakajanie ?

Ojerruna! Kochana, ważysz tylko tyle a chłopak ma problem! yikes bardzo Ci współczuję, nie powinien tak Ciebie traktować. Nie powinien być złośliwy i Cie ranić. Nie pozwalaj na to. Jeśli kogoś się kocha, to się o tym po prostu rozmaawia. Czy było tak, ze usiadł i zapytał "Co się dzieje? Czy nie możesz sobie dalej z tym poradzić? Jak możemy temu zaradzić?". Nie słonko, nie pozwalaj mu na takie traktowanie tym bardziej że dotknęła Cię śmierć bliskiej osoby. Leżącego się nie kopie. Powiedz mu, że nie życzysz sobie słyszeć więcej jego egoistycznych problemików. Że to Ty się na nim zawiodłaś, bo oczekiwałaś potrzebnego Ci wsparcia, a w rzeczywistości okazało się byc inaczej. Że to on nie sprostał Twoim oczekiwaniom. Wierzę, ze gdyby okazał trochę troski, zupełnie inaczej byś podeszła do swojej wagi i to Tobie,a nie jemu by bardziej zależało, żeby wrócić do poprzedniej.
Odwróć kota ogonem, dlaczego to Ty masz by jego "ofiarą", skoro to on zmaścił?

17

Odp: Przytyłam, a to spowodowało problem w moim związku

Także powiedział mi

"ja jestem dla Ciebie dobry, bo Cię nie zdradzam, inni, gdyby nie był zaspokojony w 100%, zdradzaliby Ciebie, a ja jestem inny i tego nie robię, muszę wytrzymywać , bo nawet głupiego loda nie możesz mi fajnie zrobić "

Czuje się, jak zabawka, i robi mi mętlik w głowie, wmawiając mi takie rzeczy, że każdy facet jest nie wierny i każdy zdradza, jak nie ma tego co chce w 100%.

A ja myślałam, że mężczyźni szukają partnerki na całe swoje życie, żeby móc założyć z tą jedyną rodzinę. A nie dowiaduje się od niego, że szukają po to, by być zaspokojony, a potem, z czasem myślą o rodzinie...

18

Odp: Przytyłam, a to spowodowało problem w moim związku
kicia88 napisał/a:

Także powiedział mi

"ja jestem dla Ciebie dobry, bo Cię nie zdradzam, inni, gdyby nie był zaspokojony w 100%, zdradzaliby Ciebie, a ja jestem inny i tego nie robię, muszę wytrzymywać , bo nawet głupiego loda nie możesz mi fajnie zrobić "

Czuje się, jak zabawka, i robi mi mętlik w głowie, wmawiając mi takie rzeczy, że każdy facet jest nie wierny i każdy zdradza, jak nie ma tego co chce w 100%.

A ja myślałam, że mężczyźni szukają partnerki na całe swoje życie, żeby móc założyć z tą jedyną rodzinę. A nie dowiaduje się od niego, że szukają po to, by być zaspokojony, a potem, z czasem myślą o rodzinie...

Jaki ludzki Pan ... oj naprawdę, trafił się Tobie prawdziwy skarb ...
Ja jestem w stanie zrozumieć, że Twój facet jest typowym wzrokowcem i kobiece ciało to dla niego najistotniejsza kwestia w relacjach damsko-męskich, taki typ - trudno. Rozumiem, że możesz być dla niego fizycznie "mniej atrakcyjna" ( tzn wg męskiego punktu widzenia, bo jako kobieta to średnio to rozumiem wink ), ALE nie ma żadnego prawa w ten sposób do Ciebie mówić, nie ma prawa za swoje niepowodzenie w łózku winić Ciebie. Skąd wie? Może ma "męskie"problemy, może z jego winy nie ma wzwodu??? Wiesz, facet który kocha, któremu zależy żeby dziewczyna straciła troszkę kg (nieważne czy ze względów estetycznych, czy zdrowotnych) powinien jej to przekazać z szacunkiem, nawet niekoniecznie pokazując dziewczynie, że dla niego to mega problem. Zawsze może powiedzieć np "kochanie, a może wyskoczymy raz albo dwa razy w tygodniu na basen", ty masz aktywność, ćwiczysz chcac niechcąc ciało, robicie coś wspólnie, obudwoje macie motywacje ...

Wiesz, od jakiegoś czasu mieszkam z chłopakiem, regularne odżywanie, obiadki dobre no i brzuszek delikatny mu się zrobił (jest szczupły ale wysoki, więc ja to widze w pewnych okolicznościach wink a i on jest tego świadom), wiesz jak to u nas wyglądało? On do mnie " ale mi się brzuchol zrobił", ja do niego " wiesz kochanie, mi się chyba oponka też powiększyła (tutaj uśmiech nr 4, czyli rozbrojenie miną), więc może wyskoczymy w weekend na basen, a jak nam się spodoba, to zrobimy sobie taki zwyczaj? ", on na to "ok".  Ja widze jego brzuszek, on widzi więcej ciałka u mnie, ale nigdy mi nic nie powiedział, ze cos mu się nie podoba, wręcz przeciwnie, często po tych moich boczkach mnie głaszcze, całuje - tak  z czułością, żeby mi chyba przekazać, że niczego by we mnie nie zmienił ... ja to tak odbieram.

Nie daj się tak traktować, nie pozwól mu tak się do siebie zwracać, strzel focha, obraź się dopóki Ciebie nie przeprosi a nie, że zrobi z siebie cud miód malina faceta, a ty jestes sobie winna jego słowom bo masz więcej tu i ówdzie.

P.S. Jestem tylko 2 cm wyższa od Ciebie, ale waże pona 10 kg więcej niż Ty obecnie ... Może nawet w Twoim przypadku dodatkowe kg to atut? Może zaokrągliłas się tu i ówdzie? Spójrz na siebie i obiektywnie stwierdź, czy dodatkowe kg TOBIE przeszkadzają, jesli tak - masz motywację dla SIEBIE coś z tym zrobić, jeśli nie - nie daj sobie wmówić, że nie jesteś atrakcyjna smile

19

Odp: Przytyłam, a to spowodowało problem w moim związku
red napisał/a:

A może zamiast rozpaczać weź się za siebie i wróć do dawnej wagi?

No proszę Ciebie, przecież ona nie ma żadnej nadwagi, co to za zwrot "weź się za siebie" ???

Przepraszam, ale nie mogłam się od takiego właśnie komentarza powstrzymać

20

Odp: Przytyłam, a to spowodowało problem w moim związku
kicia88 napisał/a:

Także powiedział mi

"ja jestem dla Ciebie dobry, bo Cię nie zdradzam, inni, gdyby nie był zaspokojony w 100%, zdradzaliby Ciebie, a ja jestem inny i tego nie robię, muszę wytrzymywać , bo nawet głupiego loda nie możesz mi fajnie zrobić "

Czuje się, jak zabawka, i robi mi mętlik w głowie, wmawiając mi takie rzeczy, że każdy facet jest nie wierny i każdy zdradza, jak nie ma tego co chce w 100%.

A moze juz Cie zdradza lub sie własnie szykuje i robi Tobie mętlik, żebyś myslała, ze to Twoja wina.
Jezeli nie moze z Toba wytrzymac - to niech zbiera zabawki i sobie idzie.

21

Odp: Przytyłam, a to spowodowało problem w moim związku

Kicia, a bym mu zasugrowała zażywanie Viagry, bo skoro mu nie stoi..to "Oj, kotek, problemy w tym wieku? Niedobrze. inne kobiety zdradzają swoich partnerów, jak nie doświadczają przyjemnosci.A u ciebie kiepsko i z podejściem i z siusiakiem.. No, ale jestem cierpliwa, chociaż Ty nawet wstępnie zachęcić mnie nie potrafisz a i w trakcie nie potrafisz sprostać..."

kicia, to on ma problem, nie Ty.

22

Odp: Przytyłam, a to spowodowało problem w moim związku
kicia88 napisał/a:

właśnie stał się złosliwy dla mnie sad powiedział , że nie będzie mnie przytulał a całować to może mnie gryźć, tak jak ja jego niechcący sad. Przytyłam po śmierci w rodzinie mojej bliskiej osoby około 10kg mam wzrost 168 aktualnie ważę 60 kg, a warzyłam 50 kg.

Chciałabym też uzyksać opinie od mężczyzny, czy prawadą jest , że dla faceta w związku najważniejszy jest seks ? i ogólnie zaspakajanie ?

Masz dobrą wagę to z nim jest coś nie tak ja mam z 80kg i wzrostu 164 to ja powinnam się martwić , wiesz ile bym dała by mieć z 60kg miałam tyle w Szkole zawodowej... Wydaje mi się  , że facet chciałby mieć porcelanową lalę...

23

Odp: Przytyłam, a to spowodowało problem w moim związku

kurde. czytam i aż mi sie ciśnienie podnosi... co za pajac z tego faceta???? Kiciu gdyby on Cie kochał to po pierwsze w d... by miał Twoją wagę, bo jak sie kogoś kocha to w całości, nie można kochać tylko poszczególnych części u drugiej osoby, a po drugie to skoro wiedział, że miałaś ciężką sytuację rodzinną to powinien Cie wspierać...
A jeszcze to takim gadaniem pokazał że Cie nie szanuje, i to że mu nie staje zwala na Ciebie... Kopnij go w tyłek póki nie nabawiłaś sie nerwicy albo jakiejś depresji...

24

Odp: Przytyłam, a to spowodowało problem w moim związku

chciałabym mieć taka wagę jak ty,przecież przy wzroście 168 i wadze 50 kg pewnie wyglądałaś jak anorektyczka,a czy taka osoba wygląda ładnie?raczej nie,a takiemu facetowi powiedziałabym żeby spadał jak coś mu się nie podoba

25 Ostatnio edytowany przez kicia88 (2012-06-20 18:41:52)

Odp: Przytyłam, a to spowodowało problem w moim związku

Wiecie schudnąć chce, tak od dwóch lat, ale jakoś nie wiem, nie chudnę ( więcej gadania, niż efektów). Ale właśnie, i tak  też mi to wytykał, że tak już kilka lat, nie może sobie postukać ?! ( przecież, to nie jest szacunek, i chyba nawet, jak facetowi zależy, a tak mówi, że zależy jemu na mnie, to nie powinien tak do mnie się odzywać )

Ja nie rozumiem, tego... czemu mówi najpierw, że mnie kocha, że chce być ze mną przez całe życie, że widzi nasz ślub, dzieci, a potem cios prosto w serce i tak nie miło się do mnie odzywa , okazuje się, że myślał, aby być z kimś innym, że ciężko wytrzymać z kimś i być szczęśliwy, jak się nie jest zaspokojonym w 100%, porownał to do przytulania, ( zadawł głupie pytania, czy bede szczęśliwa, jak mnie nie będzie przytulać, a całować będzie mnie gryząc...) sad    (czy któryś/któraś z Was to rozumie ?? )

26

Odp: Przytyłam, a to spowodowało problem w moim związku

Tak to rozumiem: szuka sobie furtki, a Ciebie chce wkręcic w poczucie winy.

27

Odp: Przytyłam, a to spowodowało problem w moim związku
kicia88 napisał/a:

Chciałabym też uzyksać opinie od mężczyzny, czy prawadą jest , że dla faceta w związku najważniejszy jest seks ? i ogólnie zaspakajanie ?

Napiszę brzydko. Palant. Seks jest ważny w związku ale nie najważniejszy. Najważniejsze moim zdaniem jest dawanie siebie tej drugiej osobie. Oczywiście z wzajemnością. I nie myślę tu wcale o seksie. Mam kupę lat i na przykład zawsze czułem olbrzymią satysfakcję i zaspokojenie jak ze swoją aktualną panią siedzieliśmy/leżelismy przytulenie do siebie i po prostu rozmawialiśmy. Trochę pocałunków, głaskań. I wszystko. Trzeba więcej żeby wyrazić uczucie do drugiej osoby ?
A co do twojego to ktoś powyżej może mieć rację, że szykuje sobie ewakuację. Ale opieramy to na twoich słowach, więc może po prostu zachowuje się jak palant bo ci trochę mięsień okrężny brzuszka się powiększył smile

28 Ostatnio edytowany przez kicia88 (2012-06-20 20:15:14)

Odp: Przytyłam, a to spowodowało problem w moim związku

Możliwe , że szykuje sobie furtkę... teraz zapisał się na siłownie, i mam takie wrażanie, że jak dalej będę tak wyglądała, jak wyglądam, kopnie mnie w tyłek i powie, że mogłam ćwiczyć itd, ale np: mi się nie chciało. Szczerze, może mi się chce, ale jakoś nie chce,  mi się ładnie wyglądać dla niego. Ponadto, nie uważam się za brzydką kobietę. Zresztą, też nie może mnie zaspokoić w 100%, a nie robię jemu takich awantur, pomimo, że moje libido zwiększyło się. Pozostaje mi tylko marzenie o czułym współżyciu. Aha, a jemu powiedziałam o swoich potrzebach, to oczywiście powiedział, że to moja wina.

Rozumiem, że takie zachowanie mają tylko niedojrzali ludzie ? Czy on może kiedykolwiek zmądrzeć ?

29

Odp: Przytyłam, a to spowodowało problem w moim związku

W tym zaspakajaniu to oboje jesteście nieźli. Kurna gadać o tym, szukać sposobów, troszczyć się.  A że ci się nie chce starać schudnąć ? Rozumiem to smile Tylko nie przybierz za mocno. A ludzie dojrzewają. Jedni szybciej drudzy wolniej.

30

Odp: Przytyłam, a to spowodowało problem w moim związku

No tak, ale czasami myślę, że nawet, gdybym była taka szczupła och i ach, i mieli byśmy po 40 lat, rodzinę na utrzymaniu, to po prostu zdradzi mnie, bo może powiedzieć, że ja już się jemu znudziłam... lub będę w ciąży i powie, że gruba jestem.
Nie wiem już sama. Dziwna sytuacja...

31

Odp: Przytyłam, a to spowodowało problem w moim związku

Jezu dziewczyno ogarnij się nim będzie za późno.A co zrobisz jak zajdziesz w ciąże i dopiero utyjesz będziesz miała rozstępy nie mówiąc o  końcowej fazie gdzie nie każdy facet ma ochotę na sex, usuniesz zawczasu bo facet musi mieć atrakcyjną dupeczkę czy zgodzisz się na zdrady bo sama nie będziesz spełniać kryteriów. Czy schudniesz czy przytyjesz to nie istotne ważne by druga połowa patrzyła sercem a nie genitaliami .

32

Odp: Przytyłam, a to spowodowało problem w moim związku

Kicia, to nie jest człowiek z którym warto się wiązać i planować przyszłość. Twoja waga nie ma tu najmniejszego znaczenia. Dla niego licza się opinie o Tobie jego kumpli.
Moja była też przytyła w ciąży tyle co Ty, po porodzie jej waga niewiele spadła. I co? Otóż dalej była dla mnie atrakcyjną kobietą. A że troszkę ciałka przybyło.
No cóż, już nie jesteśmy razem. Wiesz dlaczego, bo widziałem Twój post w temacie"zdradziłam męża i chcę odzyskać jego miłość"

33

Odp: Przytyłam, a to spowodowało problem w moim związku
mark21 napisał/a:

Kicia, to nie jest człowiek z którym warto się wiązać i planować przyszłość. Twoja waga nie ma tu najmniejszego znaczenia. Dla niego licza się opinie o Tobie jego kumpli.
Moja była też przytyła w ciąży tyle co Ty, po porodzie jej waga niewiele spadła. I co? Otóż dalej była dla mnie atrakcyjną kobietą. A że troszkę ciałka przybyło.
No cóż, już nie jesteśmy razem. Wiesz dlaczego, bo widziałem Twój post w temacie"zdradziłam męża i chcę odzyskać jego miłość"

Liczą się opinie jego kumpli... kurczę nawet nie muszę pisać wszystkiego dokładnie na tym forum , a wiecie mniej więcej, co jeszcze jest. Tak właśnie, porównywał mnie do lasek swoich kolegów, mówił, że one są szczupłe, a ja nie... sad
Ale ja dziwna jestem, bo ciężko od niego mi się uwolnić. Muszę być silna...

34 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-06-21 02:09:24)

Odp: Przytyłam, a to spowodowało problem w moim związku

Kurczę, ile dziewczyn by chciało takiej wagi!Nie rób się na anorektyczką, moim zdaniem, te 50 kg to za mało, chyba, że Tobie to pasuje, ale dla faceta tak robić? No bez przesady, tym bardziej po takich tekstach.  Na pewno jesteś szczupła, tylko on ma w głowie jakiś dziwny wzorzec kobiety. No, ale nie to jest problemem, ale to jak się wyraża. Gdyby jeszcze ogólnie zauważył, że przytyłaś, bo może lubił "chudziutkie" dziewczyny, a teraz jesteś naprawdę szczupła, bardzo szczupła, lecz ważysz więcej, to OK. No, ale takie uwagi? Ten koleś ma wobec Ciebie zero szacunku i dlatego poważnie zastanowiłabym się nad tym związkiem.
Ja osobiście ważę sporo więcej od Ciebie, wiem co to nadwaga, sama miałam i to dużą, a nigdy czegoś takiego od swojego faceta nie usłyszałam. Przede wszystkim, nie wolno sobie tak pozwalać!
"ja jestem dla Ciebie dobry, bo Cię nie zdradzam, inni, gdyby nie był zaspokojony w 100%, zdradzaliby Ciebie, a ja jestem inny i tego nie robię, muszę wytrzymywać , bo nawet głupiego loda nie możesz mi fajnie zrobić "
a tym tekstem (powyżej), to już konkretnie przywalił do pieca... Uważam, że jest on osobą, która uważa, że kobieta to jakaś poddana mężczyzny [choć takiego osobnika nawet ciężko tak nazwać] i ma robić co on każe.. ona ma być dobra, miła, usługiwać we wszystkim, a on może wszystko. Zdradzi? A co tam, pewnie miał powód. Ona zdradzi? Puszczalska! Taką chyba ma moralność. Ja bym zwiewała już po 1 randce czy jak najszybciej, jak bym tylko dostrzegła takie cechy!

35

Odp: Przytyłam, a to spowodowało problem w moim związku

Boże kochany porównywał Cie do kumpli lasek ,litości dlaczego Ty z nim jesteś,nie wolisz miec chłopaka któremu bedziesz sie podobała z wygladu ,dla którego bedziesz sexsowna,i który cie zadowoli??wiesz ilu jest facetów?wiem zrzyta z nim jesteś w końcu tyle lat razem,ale przeciez musisz sie czuć dla niego piękną żebyś mogła być szczesliwa  w tym zwiazku,kazda kobieta musi sie czuć tą jedyną,piękną w oczach partnera,on Ci nie daje szczęscia tylko jakieś ochłapy!nie wiem podziwiam Cie za to ze to znosisz,ja mam na tym punkcie fioła i gdybym jedno takie słowo usłyszała od swojego faceta nie dałabym rady tego ciągnąć,to Ty masz być dla niego najpiekniejsza!!!obserwuje na codzień jedno małzeństwo dziewczyna w  ładna troche grubsza ale uwazam ze wyglądowo pasuje do swojego meża,i to nie tylo moje spostrzeżenie,i wiesz co jak ich obserwuje to niedobrze mi sie robi,ciagle jej wytyka ze jest za gruba ze powinna wziąsć sie za siebie,komplementuje przy niej inne dziewczyny...mówi do niej schudnij bo jak gdzies wyjdziemy to jak ty bedziesz przy mnie wygladała,nie patrzy na nic przy ludziach ją ciagle w ten sposób poniża,po śłubie sa dwa lata,i takie całe życie ją juz czeka,naprawde jej współczuje ze ma u boku takiego tyrana,on mówi jawnie ale ta ma zajebisty tyłek ale tamta ma ładny cyc ..chcesz tez być tak traktowana przez reszte swojego życia??bo myśle ze moze do tego dojść no chyba ze jestem w błedzie.

36 Ostatnio edytowany przez kicia88 (2012-06-21 07:55:48)

Odp: Przytyłam, a to spowodowało problem w moim związku

Chce, oczywiście, że chce mieć takiego chłopaka, który pokocha mnie taką jaką jestem, a nie za wygląd. Ale są też obawy, że takich mężczyzn po prostu nie ma, że wszyscy będą wytykali mój wygląd.

Może wszystkiego nie napisałam, ale z pół roku temu, chciałam z nim zerwać, i już prawie mi się udało, bo zmieniłam numer, ale on przyszedł z kwiatami, i wziął mnie na litość, twierdził , że mnie bardzo kocha, że źle zrobił, że jest egoistą, że się zmieni. Oczywiście ja jemu uwierzyłam, ale przed tym jak z nim zerwałam, strzelał na mnie fochy, gdy zapytał mnie ile ważę , a jak jemu odpowiedziałam, że 60 kg - "no co Ty, od roku niby się odchudzasz, a wazysz tyle samo", lub po jego pytaniach, czy ćwiczyłam też fochy strzelał, gdy powiedziałam, że nie. Oczywiście, teraz nie wypytuje się o wagę, o ćwiczenia, nie jest, aż taki nie miły. Ale ... jednak nie zaspakajam go w 100%. Bardzo to jest przykre, słyszeć od kogoś, kogo się naprawdę kocha. Staram się dla niego: masuje, jak idzie do pracy i nocuje u niego, to robię śniadania, aby mógł przed wyjściem zjeść, ale do pracy też jemu robię kanapki, jak przychodzi z pracy ( bo zwykle zostawia mi klucze) czekam na niego z kolacją. Ja naprawdę angażuje się całym sercem. I codziennie mi powtarza "och Monia , ale Ty jesteś kochana, ale mi fajna Monisia się trafiła, nie chcę innej , kocham tylko Ciebie, moja bajeczka" Aż tu nagle, pewnego dnia, nie zrobiłam takiej laski, jak on chciał i bach bajka prysnęła. Z fajnej i kochanej Moni, stałam się nieużytkiem, bo jemu nie zrobiłam tak fajnie, jak chciał, i wtedy się zaczyna ból, smutek, wbijanie noża w serce, gdy mówi ? no Monia, zrozum, jestem chłopcem, i jak każdy chłopiec mam potrzeby, wiem, że dla Ciebie jest to dziwne, że to nie powinno być najważniejsze, ale właśnie tak jest, dla facetów to jest ważne, jak nie najważniejsze. Fajna jesteś (kochana, czuła, opiekuńcza), ale kurczę ciężko wytrzymać - być z kimś szczęśliwy, jak się nie jest zaspokojony w 100%, zapytaj innych facetów lub moich kolegów, oni Ci też powiedzą to samo, że seks, zaspokajanie jest bardzo ważne. Tylko inni , gdyby byli na moim miejscy, zdradziliby Ciebie, a ja taki nie jestem i muszę wytrzymać ..." itd. A gdy mówię jemu, no Paweł, ja naprawdę się staram, chce, żebyś miał ze mną dobrze. Przeciesz się staram nie widzisz tego ? odpowiada mi ?nie nie widzę, bo nie chcesz mi zrobić fajnej laski, nie dość, że masz wielką dupę, nie chcesz schudnąć , nie jest fajnie, ani w dupę, cipę, to jeszcze głupiej laski nie możesz mi zrbić, no Monika, czy Ty będziesz szczęśliwa, jak Ciebie nie będę przytulał ? ?
ehhh....

37

Odp: Przytyłam, a to spowodowało problem w moim związku

czytajac twoje wpisy jestem pewna ze jestes od niego uzalezniona i mimo ze cie bardzo powaznie obraza to ty i tak bedziesz tkwila w tym zwiazku, szkoda ze nie widzisz swojej wartosci i dobrego wygladu tylko szukasz tego w jego opini, a jesli on mowi ze jestes gruba czy slaba kochanka to tak jest!
co do wagi, mam okolo 165cm, gdy wazylam 60kg..mowiac skromnie wszyscy byli moi:) byla pupa, piersi a brzuch i nogi ok, po ciazy wazylam 70kg, tez nie bylo najgorzej po 2latach na slubie wazylam 96kg, mimo temu maz wzial ze mna slub:P przez kolejne 3lata po ciazy drugiej w sumei wazylam 117kg!! wiem masakra, tak czy siak maz nadal sie ze mna kochal i nigdy nie powiedzial mi nic przykrego! wzielam sie za siebie rok temu, waze teraz 80kg i naprawde dobrze wygladam, jakbym wazyla 60kg to bym uszami klaskala, ubierz sie ladnie, podkresl piersi, zaloz szpitel stan przed lustrem i zobacz czy zle wygladasz??
poza tym sprawdz BMI i zobaczysz ze waga jest idealna, przy 50kg mialas niedowage.

druga sprawa podejscia do seksu:
twoj facet kazal ci spytac innych jak oni widza seks...i co? tu sie mezczyzni wypowiadaja i widzisz jaka jest opinia?? czy to ze paru panow tu maja odmienne zdanie od twego faceta jest tobie wazne?? zauwaz ze on nie ma racjii!!
mysle ze tu po prostu sie nei liczysz, jest brak szacunku i jego egoizm, no i ta jego laska...niech sam sobie robi!!

38 Ostatnio edytowany przez yoghurt007 (2012-06-21 08:51:06)

Odp: Przytyłam, a to spowodowało problem w moim związku

Chce, oczywiście, że chce mieć takiego chłopaka, który pokocha mnie taką jaką jestem, a nie za wygląd. Ale są też obawy, że takich mężczyzn po prostu nie ma, że wszyscy będą wytykali mój wygląd.

Eeeee - oczywiście, że są. Jak poznałem moją byłą to ważyła nieznacznie poniżej 60. Później, po różnych perypetiach i hormonach przytyła do....87. Nie przestałem jej kochać i nie rzucałem takich prostackich tekstów jak twój chłopiec (bo do mężczyzny to mu daleko). Zadowolony nie byłem i starałem się ją zmobilizować, aby coś z tym zrobiła. Dopiero jak poszła do pracy i stać ją było na fitness i zmianę w odżywianiu to wzięła się ostro za siebie i schudła do tych 70. I wbrew pozorom nie jest to dużo przy jej typie urody, bo ma i szerokie biodra i naprawdę duże piersi, które nawet przy tej wadze znacznie wyprzedzają brzuszek wink. I pomimo, że waga wskazuje tyle ile wskazuje, to zawsze się za nią faceci oglądali, bo jest bardzo atrakcyjna....

Przestań tracić czas na takiego idiotę, bo to naprawdę nie warto. Szkoda nerwów, a chłopak nie jest ciebie wart, bo w związku są ważniejsze rzeczy niż dobre obciąganie.

39

Odp: Przytyłam, a to spowodowało problem w moim związku

a co jesli nie daj Boze zdarzy ci sie wypadek i bedziesz miala np blizne? lub inne nieszczescie??
traktuje cie jak przedmiot!
a waga 60kg to nie duzo, ale to tylko cyfra, musisz miec swoje zdanie o sobie!
martwie sie o ciebie, bo jestes uzalezniona od niego, bycie z kims powianno cie rozwijac a on ciebie dobija,niszczy a nie rozkwitasz-smutne

40

Odp: Przytyłam, a to spowodowało problem w moim związku
kicia88 napisał/a:

? no Monia, zrozum, jestem chłopcem, i jak każdy chłopiec mam potrzeby, wiem, że dla Ciebie jest to dziwne, że to nie powinno być najważniejsze, ale właśnie tak jest, dla facetów to jest ważne, jak nie najważniejsze. Fajna jesteś (kochana, czuła, opiekuńcza), ale kurczę ciężko wytrzymać - być z kimś szczęśliwy, jak się nie jest zaspokojony w 100%, zapytaj innych facetów lub moich kolegów, oni Ci też powiedzą to samo, że seks, zaspokajanie jest bardzo ważne. Tylko inni , gdyby byli na moim miejscy, zdradziliby Ciebie, a ja taki nie jestem i muszę wytrzymać ..." itd. A gdy mówię jemu, no Paweł, ja naprawdę się staram, chce, żebyś miał ze mną dobrze. Przeciesz się staram nie widzisz tego ? odpowiada mi ?nie nie widzę, bo nie chcesz mi zrobić fajnej laski, nie dość, że masz wielką dupę, nie chcesz schudnąć , nie jest fajnie, ani w dupę, cipę, to jeszcze głupiej laski nie możesz mi zrbić, no Monika, czy Ty będziesz szczęśliwa, jak Ciebie nie będę przytulał ? ?
ehhh....

Czy Ty widzisz co piszesz?

41 Ostatnio edytowany przez allegra90 (2012-06-21 10:34:52)

Odp: Przytyłam, a to spowodowało problem w moim związku

No dziewczyno, Twój facet chyba widzi, że może sobie pozwolić na takie traktowanie Ciebie. Ma zabaweczkę, Pan i władca, grrr. Absolutnie NIE MOŻESZ mu na to pozwolić. I wcale nie masz nadwagi. Odpowiedz sobie na pytanie chcesz schudnąć bo ON chce, czy TY chcesz??
Możliwe, że wcześniej Cię chwalił bo było mu dobrze w łóżku. A raz się nie udało i wyszło szydło z worka. Po takich tekstach to ja bym dała takiemu w twarz. Szanuj się kiciu!!!

42

Odp: Przytyłam, a to spowodowało problem w moim związku

Daj mu kopa w d.... To albo ochłonie i dojrzeje albo się pożegnacie. Przecież to co on mówi to porażka totalna a ty jeszcze go rozzuchwalasz postępując jak za przeproszeniem kochający pies na uwięzi.

43

Odp: Przytyłam, a to spowodowało problem w moim związku

Ze co? Ja myslalam, ze przytylas jakies 40kg, bo to faktycznie bylby klopot (rowniez zdrowotny), a Ty zwyczajnie przestalas byc anorektycznym chudzielcem.
Powiem Ci tak - ja przytylam przez odstatnie 2 lata prawie 20kg, ktore nadal mam do zrzucenia. PRzytylam wprawdzie z powodow zdrowotnych, ale to nie ma wielkiego znaczenia - mam tluszcz, ktory mi samej przeszkadza. Moj maz nie widzi problemu. A zapewniam Cie, ze znal mnie jeszcze jak bylam idealnie szczupla - bez zadnej faldki, do tego bylam wysportowana i idealnie zdrowa. Teraz jak jestem gruba, mam nieodwracalnie uszkodzony kregoslup i kilka innych problemow zdrowotnych, to moj maz kocha mnie i szanuje nadal. I choc wie, ze choc mojego "kalectwa" nie widac, to dla niego wiaze sie ze spora iloscia dodatkowych obowiazkow i mogloby byc uciazliwe - ja chocby nie schyle sie czesto, nie podniose wielu rzeczy itp. I nigdy, przednigdy nie uslyszalam, ze przez moja nadwage, ze przez moja chorobe on cos tam i jeszcze mam byc wdzieczna, ze mnie nie zdradza... Chyba przestalby byc moim mezem po takim tekscie.

44

Odp: Przytyłam, a to spowodowało problem w moim związku

Dziękuje Wam za pomoc. Dostosuje się do Waszych rad. Fakt, że będzie ciężko, ale muszę dać radę.

45

Odp: Przytyłam, a to spowodowało problem w moim związku

Dziewczyno, Ty od tego idioty i palanta uciekaj jak tylko szybko mozesz!

1)Wcale nie masz nadwagi. Masz prawidlowe BMI. Twoja byla waga byla za niska.

2)Jego komentarze sa obrazliwe i swiadcza jak malo mu na Tobie zalezy i jak malo Cie szanuje. Zupelnie niedopuszczalne.

3)Uwierz facetom ktorzy postuja na forum. Seks jest wazny w zwiazku, ale nie jest wszystkim. Jest dopelnieniem uczuc w stosunku do partnera. Jezeli on Ci wyrzuca, ze nie moze miec erekcji, bardzo prawdopodobnie obciaza Cie wina za wlasna, jak to widzi, porazke. Zachowuje sie jak zupelny d---k. A jak z Twoim zadowoleniem, z Twoim spelnieniem seksualnym? Jego to zupelnie nie obchodzi. On Ci laski nie robi, ze z Toba jest.

46

Odp: Przytyłam, a to spowodowało problem w moim związku
adlernewman napisał/a:

Dziewczyno, Ty od tego idioty i palanta uciekaj jak tylko szybko mozesz!

1)Wcale nie masz nadwagi. Masz prawidlowe BMI. Twoja byla waga byla za niska.

2)Jego komentarze sa obrazliwe i swiadcza jak malo mu na Tobie zalezy i jak malo Cie szanuje. Zupelnie niedopuszczalne.

3)Uwierz facetom ktorzy postuja na forum. Seks jest wazny w zwiazku, ale nie jest wszystkim. Jest dopelnieniem uczuc w stosunku do partnera. Jezeli on Ci wyrzuca, ze nie moze miec erekcji, bardzo prawdopodobnie obciaza Cie wina za wlasna, jak to widzi, porazke. Zachowuje sie jak zupelny d---k. A jak z Twoim zadowoleniem, z Twoim spelnieniem seksualnym? Jego to zupelnie nie obchodzi. On Ci laski nie robi, ze z Toba jest.

"2)Jego komentarze sa obrazliwe i swiadcza jak malo mu na Tobie zalezy i jak malo Cie szanuje. Zupelnie niedopuszczalne."
"Seks jest wazny w zwiazku, ale nie jest wszystkim. Jest dopelnieniem uczuc w stosunku do partnera."

Rozumiem, to wszystko, ale nie rozumiem, czemu mi mówi , że mnie kocha, docenia i zależy mu na mnie... chociaż jak napisałaś, że seks jest ważny w związku, ale nie jest wszytskim...
Co chce osiągnąć, gdy mówi mi , że jemu zależy i mnie kocha ? - tego nie rozumiem.

A moja spełnienia seksualne... no cóż... tez mnie obwinia, moją wagę, gdybym schudła byłoby fajnie, a że nie jestem szczupła, nie jest fajnie.... Niestety dowiedziałam się od niego, że podczas współżycia ze mną, musi bardzo  wysilić swoją wyobraźnie,  niestety bo tak mu opadaa !? - straszne poniżenie... sad

47

Odp: Przytyłam, a to spowodowało problem w moim związku

On Cie zwyczajnie manipuluje. Z jakiegos powodu nie osiaga erekcji czy/i wytrysku i nie chce stawic temu czola jak dorosly facet (isc do lekarza, poradzic sobie ze stresem itd). Zamiast zajac sie tym, ta niesamowita porazka, on zwala to na Ciebie bo mu tak wygodniej. Jest latwiej przerzucic na Ciebie ten problem- przekonac Cie, ze jestes za gruba i nieudaczna. I w dodatku Ci powiedziec, ze Cie kocha! Smiac mi sie z tego chce, bo to taki typowy ruch ktorego on uzywa zeby swoje wlasne ego doladowac i Ciebie od siebie uzaleznic.

Prawda jest taka, ze nic nie jest zle z Twoja waga a on jest niedojrzalym, manipulatywnym palantem narcystycznie zapatrzonym w samego siebie.

48

Odp: Przytyłam, a to spowodowało problem w moim związku
adlernewman napisał/a:

On Cie zwyczajnie manipuluje. Z jakiegos powodu nie osiaga erekcji czy/i wytrysku i nie chce stawic temu czola jak dorosly facet (isc do lekarza, poradzic sobie ze stresem itd). Zamiast zajac sie tym, ta niesamowita porazka, on zwala to na Ciebie bo mu tak wygodniej. Jest latwiej przerzucic na Ciebie ten problem- przekonac Cie, ze jestes za gruba i nieudaczna. I w dodatku Ci powiedziec, ze Cie kocha! Smiac mi sie z tego chce, bo to taki typowy ruch ktorego on uzywa zeby swoje wlasne ego doladowac i Ciebie od siebie uzaleznic.

Prawda jest taka, ze nic nie jest zle z Twoja waga a on jest niedojrzalym, manipulatywnym palantem narcystycznie zapatrzonym w samego siebie.

Dokładnie, mam takie wrażenie, że po prostu wykorzystywał moją miłość , bo ja jestem z tych co za bardzo kochają i niestety, widział to i wykorzystał to do własnych potrzeb.

49

Odp: Przytyłam, a to spowodowało problem w moim związku

Kicia, absolutnie. Nie daj sie zmanipulowac.

On, a nie Ty, ma problem.

Nikt nie ma Cie prawa tak traktowac, nie wazne jak bardzo go kochasz. Twoja milosc nie usprawiedliwia jego okropnego i niedojrzalego zachowania. Gdyby ktokolwiek mnie takie uwagi robil, jego rzeczy by byly w piec minut wyrzucone przez okno, i mocny kop w tylek tez by go nie ominal.

Znajdz chlopaka, ktory Cie bedzie szanowal i kochal, a tego debila sie pozbadz jak najszybciej!

50

Odp: Przytyłam, a to spowodowało problem w moim związku

napisąłas ze Ci powiedział ze podczas sexu musi pobudzac swoja wyobraznie bo mu opada,kazdy zdrowy chłopak na widok pól nagiej kobiety,tym bardziej swojej jest gotowy do akcji i nie ma takich problemów:),jak w tym wieku ma takie problemy to co bedzie pózniej:) nie wytrzymuje nerwowo jak słysze ze Ci mówi ze Cie kocha,a w takiej wazanej sprawie jak sex,takie przykre rzeczy Ci potrafi powiedzieć,zeby zatuszować fakt ,ze ma problem z erekcją!!bo go ma!!!! .ps zostaw to coś!a na odchodne powiedz mu zeby zaspokajał sie filmami porno chociaż w jego przypadku to i to pewnie nie pomoże,no cóż taka prawda!

51

Odp: Przytyłam, a to spowodowało problem w moim związku

Kicia mam do Ciebie pytanie jak po tych słowach mozesz iść z nim do łożka???rozumiem miłosć miłoscią ale wszystko ma swoje granice,chyba wiekszość z nas by nie dała rady,osobiście po takich jego słowach bym sie nie przełamała!

52

Odp: Przytyłam, a to spowodowało problem w moim związku

Tak naprwdę, jak byłam szcupła , to nam się układało w tych sprawach łóżkowych., aczkolwiek możliwe jest to, że ma jakieś problemy z erekcją, bo jak byłam według niego szczupła i super laską, to było parę momentów, gdy jemu opadał, i tłumaczył się, że sił nie ma, ale to naprawi, bo zacznie ćwiczyć (podobno są jakieś ćwiczenia na penisa - nie wiem ). -> tak był kiedyś.

Teraz, było by mi bardzo ciężko rozebrać się przed nim - po prostu czuje wstyd.

I tak naprawdę myślałam o innym mężczyźnie... i nie wiem, czy też dałabym radę rozebrać się przed kimś , bo ten uraz zostanie.

Ogólnie, najgorsze są te lęki , że każdy kto mnie zobaczy nago, będzie mi mówił przykre słowa, chociaż w podświadomości wiem, że tak nie musi być.

53

Odp: Przytyłam, a to spowodowało problem w moim związku

no i sprawa prosta zdarzało sie to juz wczesniej,heh tylko ze przyznał sie ze to jego wina ,a teraz ma prościej bo moze przerzucić wine na Ciebie a on doskonale wie ,ze to nie z powodu tego ze jesteś grubsza,tym bardziej teraz juz powinnas wiedziec ze po prostu szuka byle jakiego pretekstu i usprawiedliwienia do tego ze on nie domaga,takie sa fakty,i nie ma czegoś takiego u mezczyzny ze jest gotowy i nagle mu opada,chłopak ma problem,którym próbuje obarczyć Ciebie.Co zamierzasz ?bedziesz z nim nadal?

54 Ostatnio edytowany przez kicia88 (2012-06-22 21:29:44)

Odp: Przytyłam, a to spowodowało problem w moim związku
Daga28 napisał/a:

no i sprawa prosta zdarzało sie to juz wczesniej,heh tylko ze przyznał sie ze to jego wina ,a teraz ma prościej bo moze przerzucić wine na Ciebie a on doskonale wie ,ze to nie z powodu tego ze jesteś grubsza,tym bardziej teraz juz powinnas wiedziec ze po prostu szuka byle jakiego pretekstu i usprawiedliwienia do tego ze on nie domaga,takie sa fakty,i nie ma czegoś takiego u mezczyzny ze jest gotowy i nagle mu opada,chłopak ma problem,którym próbuje obarczyć Ciebie.Co zamierzasz ?bedziesz z nim nadal?

Nie chce być z nim, nie chce, bo jest niedojrzały, i dopiero teraz widzę , że mną manipulował, a ja byłam zaślepiona. Zawsze siebie obwiniałam , za każdą porażkę. Nie ukrywam, że ciężko będzie, bo 7 prawie 8 lat byliśmy ze sobą.... to kupa czasu.

"I tak naprawdę myślałam o innym mężczyźnie... i nie wiem, czy też dałabym radę rozebrać się przed kimś , bo ten uraz zostanie.

Ogólnie, najgorsze są te lęki , że każdy kto mnie zobaczy nago, będzie mi mówił przykre słowa, chociaż w podświadomości wiem, że tak nie musi być."

Myślicie, że mi to przejdzie ? że z nowym parterem nie będę się wstydziła swoich kompleksów ? - oczywiście, już myślę o ćwiczeniach i mam większą motywację , aby ładniej , wręcz bardzo ładnie wyglądać dla nowego partnera. Ale Wiecie , ten wstyd, to chyba pozostanie...

55

Odp: Przytyłam, a to spowodowało problem w moim związku

uwazam ze on sie poprostu wyzywa nad toba, sam dojsc nie moze i zwala wine na ciebie.
proponuje zerwanie bo nie wyobrazam sobie bycie z kims kto by mi tak ublizal !
moze opowiem swoja historie, pierw wazylam 40 pare kg przyszedl moment w moim  zyciu ze przytylam do 68 kg i zaczelam sie spotykac z chlopakiem aktualnie jestesmy z soba bedzie 3 lata w sierpniu i przez dwa lata bylam osoba ktora wazy okolo 70 kg teraz w tym momencie schudlam do 54 no teraz waze ok 60 kg i nigdy mi nie powiedzial ze za duzo waze jestem gruba itp. raz powiedzial tylko ze jestem za CHUDA ze kosci mi widac, zebra i ze to nie ladnie wyglada.
wiadomo raczej zaden facet nie chce zeby jego kobieta wazyla ponad 100 ale ludzie tak sie odzywac do siebie ?! zostaw go, z innym bedzie Ci lepiej.

56

Odp: Przytyłam, a to spowodowało problem w moim związku

to wszystko zalezy od Twojej psychiki ja spotykajac sie ze swoim obecnym facetem wazylam tak jak napisalam 68 kg i mialam rozstepy, brzuch, oponke no masakra byla. wstydzilam sie rozebrac, zeby mnie widzial ale z czasem zauwazylam ze on mnie kocha i mu to nie przeszkadza. on potrafil calowac moje rozstepy i mowil moje kochane itp.

57

Odp: Przytyłam, a to spowodowało problem w moim związku

kicia88- nie martw się na zapas. Jeśli spotkasz normalnego, dojrzałego faceta, który Cię pokocha, to będzie miał gdzieś czy masz kilka kg za dużo:)
Ten Twój facet to jakiś dupek skoro tak się wyżywa na Tobie, ale z drugiej strony zrozum tez jego- skoro kiedyś byłaś szczupła, a teraz przytyłaś, to możesz go nie pociągać tak jak dawniej. Jednak nie powinien być taki wredny.

58

Odp: Przytyłam, a to spowodowało problem w moim związku

Red, nie badz idiotka. Ta dziewczyna jest smukla w stosunku do wzrostu i nawet moj chlopak mowi, ze jej facet ma jakis fetysz anorektyczny, co ja absolutnie popieram. On ma takze problemy z erekcja i Bog wie z czym wiecej. Tylko sugerowac, ze 50 kg przy prawie 170 wzrostu jest wspaniala waga jest obsceniczne! Absolutnie medycznie glupowate.

Ja sie moge wypowiadac bo bylam anorektyczka kiedy mialam 22 lata, wazylam 40kg przy 158 wzrostu i wygladalam jak zaglodzone dziecko. Jezeli facetowi podoba sie to, ja mysle, ze on jest powaznie chory.

Nie dokarmiaj niezdrowej obsesji, prosze.

59

Odp: Przytyłam, a to spowodowało problem w moim związku

kicia jestes madrą kobietą i mam nadzieje ze dokonasz słusznego wyboru,życze Ci duzo wytrwałości,wiem ze 7 lat to duzo i ciezko sie pozbierać,sama przechodziłąm przez rozstanie po 6 latach i teraz z perspektywy czasu wiem ze co nas nie zabije to nas wzmocni:),myśl o swojej przyszłości, Twoja samoocena i zdrowie psychiczne jest wazniejsze od jakiegoś faceta jeszcze takiego...widzisz juz co zrobił zniszczył w jakiś sposób Twoje poczucie wartości..on nie zasługuje na nic co mu dawałaś...ktoś inny Ciebie uszanuje i da Ci coś czego on niestety ale nie moze.

60

Odp: Przytyłam, a to spowodowało problem w moim związku
adlernewman napisał/a:

Red, nie badz idiotka. Ta dziewczyna jest smukla w stosunku do wzrostu i nawet moj chlopak mowi, ze jej facet ma jakis fetysz anorektyczny, co ja absolutnie popieram. On ma takze problemy z erekcja i Bog wie z czym wiecej. Tylko sugerowac, ze 50 kg przy prawie 170 wzrostu jest wspaniala waga jest obsceniczne! Absolutnie medycznie glupowate.

Ja sie moge wypowiadac bo bylam anorektyczka kiedy mialam 22 lata, wazylam 40kg przy 158 wzrostu i wygladalam jak zaglodzone dziecko. Jezeli facetowi podoba sie to, ja mysle, ze on jest powaznie chory.

Nie dokarmiaj niezdrowej obsesji, prosze.

Nie jestem idiotką, tylko mówię, że to nie jest takie znowu niespotykane i jakieś cholernie dziwnie, że kiedy partner utyje, to przestaje być aż tak pociągający i atrakcyjny fizycznie jak był wcześniej. I to działa w obie strony. Jednak kobiety nie przejmują się dodatkowymi kg swoich facetów dopóki nie nazbiera się ich naprawdę dużo. Szkoda tylko, że niektórzy faceci zachowują się jak ten konkretny, bo to jest naprawdę niefajne.

61

Odp: Przytyłam, a to spowodowało problem w moim związku

Nie o to mi chodzilo. Oczywiscie, ze jak ktos sie zwiazal z eterycznym elfem, ktory przeksztalcil sie w slonia z nadwaga, atrakcja fizyczna moze oklapnac zupelnie. W sytuacji naszej dziewczyny tutaj, problem jest zupelnie inny. Ten okropny facet ma problem nie z jej cialem ale ze soba (czy to sa tylko problemy z erekcja czy bardziej glebokie problemy na tle nerwowym to ja nie wiem). W chamski sposob probuje sie dowartosciowac upokarzajac ja i starajac sie ja zdegradowac. W rzeczywistosci jego komentarze sa tylko wymowka do okazania agresji i dominacji.

Ja mam poza tym dosyc wysluchiwania o tym jak szczupla kobieta powinna byc. Wiadomo, zdrowie sie liczy i jest niewskazane by osoba byla otyla (co oczywiscie w tym przypadku zupelnie sie nie liczy bo dziewoja jest o prawidlowej medycznej wadze) ale ja sie zastanawiam dlaczego ta obsesja dotyka dziwnie tylko (prawie) wylacznie kobiet. Ile razy slyszeliscie, ze Zdzisiek meczy sie z dieta a Marcin nie moze pozbyc sie tego ostatniego kilograma i obaj sa przerazeni, ze ich dziewczyny rzuca bo jakis inny facet ma lepszy brzuszek????

62 Ostatnio edytowany przez klarek (2012-06-25 11:47:18)

Odp: Przytyłam, a to spowodowało problem w moim związku
Daga28 napisał/a:

napisąłas ze Ci powiedział ze podczas sexu musi pobudzac swoja wyobraznie bo mu opada,kazdy zdrowy chłopak na widok pól nagiej kobiety,tym bardziej swojej jest gotowy do akcji i nie ma takich problemów:)

Ku rozweseleniu. Nie zgodziłbym się. W moim ostatnim związku raz w łóżku podczas namiętnej gry wstępnej usłyszałem: "na pewno się nam nie uda i mnie znienawidzisz". To było a propos jej ciągotek do samotności. No w tym momencie wszystko mi opadło smile
A co do niego to już pisałem i się za wami dziewczyny i chłopaki powtórzę (mimo że sporo lat jesteście razem): daj mu kopa, może to mu poprawi erekcję smile i zakończ ten związek z chłopczykiem. Bo najwyraźniej nie dość że nie dojrzał to jeszcze ciebie dołuje i nakręca przez swoje teksty.

63

Odp: Przytyłam, a to spowodowało problem w moim związku

Ile razy slyszeliscie, ze Zdzisiek meczy sie z dieta a Marcin nie moze pozbyc sie tego ostatniego kilograma i obaj sa przerazeni, ze ich dziewczyny rzuca bo jakis inny facet ma lepszy brzuszek????

Bo mężczyźni wiedzą, że wielu kobietom wystarczy sprzedać bajerę typu: "Ale jesteś gruba i brzydka. Mimo to ja cię kocham, nikt inny nie będzie cię kochał, tak jak ja" i już ich serca i ciała należą do nich, a na boku można obracać inne wink.

Droga autorko, polecam idealny sposób na zerwanie z tego typu mężczyzną. Podaruj mu prezent, którym będzie dmuchana lala i karteczka z napisem: "Idealna partnerka dla ciebie. Nigdy nie przytyje i zawsze chętna na lodzika!".

64 Ostatnio edytowany przez kicia88 (2012-06-25 16:02:58)

Odp: Przytyłam, a to spowodowało problem w moim związku

Wiecie, ostatnio też od niego usłyszałam tekst typu: idziesz na siłownie ? , - ja na to - nie wiem, może pójdę.

I był wielki foch, bo te " może " oznacza, że wcale nie pójdę na siłownię.

Foch też jest, gdy jest ciepło, a dziewczyny chodzą w spódniczkach i odkrywają nogi.
Ja już nie pokazuje swoich nóg... Moja przyjaciółka mówi , że mam ładne nogi i powinnam je pokazać !

Dodam, że jak byłam szczuplejsza, to kazał nie malować się ,ani ładnie chodzić ubrana na uczelnie, czy wychodzić ze znajomymi gdzieś na zabawę.
Jak byłam , w jego typie, czyli warzyłam te 50 kg, to także musiałam zaspakajać jego zachcianki, miało być wtedy, kiedy on chce. Był taki moment, jak miałam dużo nauki i musiałam siedzieć w domu. To do mnie wpadał na dosłownie na 5min , na tego loda i na razie.

Twierdzi, że przeze mnie pali zioło, bo go to uspokaja. Bo gdybym była szczupła, to nie zajmowałby się jakimiś głupotami, tylko mną ( czyli sex, jak twierdzi, to wtedy byłoby fajnie i dla mnie i dla niego )

Zastanawiam, się czy taki człowiek nie jest egocentrykiem, ostatnio czytałam tutaj na forum o egocentryku. Tylko czy taki typ może się zmienić ?

65

Odp: Przytyłam, a to spowodowało problem w moim związku

A ja się zastanawiam jak długo jeszcze będziesz tkwiła w tym "związku"?

Posty [ 1 do 65 z 117 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Przytyłam, a to spowodowało problem w moim związku

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024