Witam, mam33 lata a 11 lat po ślubie, dwoje dzieci 2 latka i 8 lat. Na razie tylko o sobie - bo chce szybko poruszyć temat który nie daje mi spokoju... ![]()
Rozumien ze po jakimś czasie wkrada się rutyna w tych sprawach ale żeby mieć takie pomysły jak mój mąż to już chyba przesada..... Filmy porno prawie przed każdym stosunkiem już mu nie wystarczaja - chce rójkąt z innym facetem ( tzn ja z nim i jeszcze jednym ) - nie zgodziłam sie. Teraz chce żebyśmy to robili jeszcze z jakimś drugim małżenstwem...albo z przez skejpa zeby ktoś nanas patrzył i się onanizował...Dla mnie to chore, pomocy..... Pogadać, pożartować mogę ale nigdy nie chce wchodzić w tego typu sferę....czuję lęk i obrzydfzenie....myślę że jesli mąż zacznie nalegać to dojdzie do rozwodu...
Nie wiem już co jest z którymś z nas nie tak : albo on jest nie normalny albo ja "za wierna"...w dzisiejszych czasdach to chyba ta moja wierność to zaden atut....:(
Dodam że staram sie nie być bierna w tych sprawach - staram sie to robić z nim jak najczęściej, robię tak jak panie na filmach ( np.seks oralny ) nie wiem skąd takie ciągotki u mojego męża....mam dość...potrzebuje normalnego faceta spragnionego kobiety a nie jakichś obleśnych i nienormalnych doświadczen.....
Mi to zaczyna bardzo przeszkadzać..a jak mąż podpije to zaczyna stawiać poprpstu wraunki...ja sie na to nie godze i tyle, nie wiem jak rozwiązać ten problem..
poradźcie coś...może wstrzemieźliwośc..? zachce się mu to sam przyjdzie..już nie wiem..