bezradność - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

Temat: bezradność

Jestem w związku juz 6 lat.Bardzo kocham mojego chlopaka.Lecz ciągle sie kłucimy.Albo z  jego winy albo z mojej lecz w większości jednak on zawinia.Ciągle mu wybaczam bo bardzo go kocham.Ale takie kłutnie non stop juz mnie męczą i jego tez.Ciągle czymś zawinia nie moze byc dobrze bo jak juz jest to za moment jest znowu żle.Ja tez nie zawsze jestem w porzadku lecz ostatnio postanowilam dac z siebie wszystko zeby bylo dobrze i przez jakis czas bylo fajnie ale znowu jest żle.Nie wiem co robic?Ciagle sie klucimy ale zaraz wracamy do siebie lecz to bez sensu.Przydalaby mi sie jakas dobra rada;(

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: bezradność

hmm jak wracacie do siebie to znaczy ze bez siebie nie możecie zyc. Moim zdaniem spróbuj przez jakis tydzien nie przebywać ze soba. trochę odpocząć od siebie. A jak mieszkacie razem to nawet pojechac do rodziny rzecz jasna oddzielnie wink

3

Odp: bezradność

Czyżby kolejna męczennica, która cierpi za miliony? Jak można przebywać ze sobą stale się kłócąc? Oświeć mnie. Rozumiem, kłótnie od czasu do czasu- wiadomo nie ma związku, w którym ludzie nigdy sie nie sprzeczają. "postanowilam dac z siebie wszystko"- aha, ty bedziesz dawać od siebie wszystko, a on ze swojej strony nic nie daje i tylko się z Tobą kłóci? Fascynujace...
Spróbuj z nim szczerze pogadać co mu nie odpowiada i dlaczego on nie potrafi rozmawiać nie kłócąc się. Jak to nie pomoże, to daj sobie spokój...

4

Odp: bezradność

Do miesny-jeż

Poprostu sie kłócimy i nie mozemy sie dotrzec.On z siebie daje duzo zreszta ja też.Nie jest tak ze tylko ja sie staram a on nic i ze to ja chce zeby bylo dobrze.Gdybysmy nic do siebie nie czuli i nam nie zalezalo juz dawno dalibysmy sobie spokoj ze soba. Tylko ciagnie nas do siebie strasznie,kazda kłótnie potrafimy sobie wybaczyc.Nie jestem jakąś'' męczennica ze cierpie za miliony''.Nas zwiazek nie polega tez na tym ze tylko sprzeczamy jest tez bardzo duzo cudownym i fajnych chwil.Tylko szukam rozwiazania zebysmy sie przestali klucic,mysle ze mozna cos z tym zrobic.eh

5

Odp: bezradność

o co wy sie wogole kłocicie w tym zwiazku?

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024