czuję się gorsza od koleżanek bo nigdy nie miałam chłopaka - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » czuję się gorsza od koleżanek bo nigdy nie miałam chłopaka

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 51 ]

1 Ostatnio edytowany przez BlueVelvet (2012-05-18 04:02:19)

Temat: czuję się gorsza od koleżanek bo nigdy nie miałam chłopaka

bo nigdy się nie całowałam, bo nigdy żaden mnie za rękę nie trzymał...Mam 22 lata. boję się że to już jakaś nerwica, bo strasznie nerwowo reaguję na to jak koleżanki przy mnie opowiadają, że komuś wpadły w oko, że mają udane życie uczuciowe... czuję się wtedy jak wstrętna zazdrośnica, ale naprawdę mnie roznosi z żalu wtedy, bo tak bardzo jestem spragniona jakiejkolwiek czułości i bliskości...Czuję się jak taki śmieć którego nikt nie chce i naprawdę nie mam już siły udawać, że jest wszystko w porządku.. nie mogę ostatnio jeść i spać ... ciągle boli mnie głowa, chodzę jak kłębek nerwów i płaczę, bo już nie wytrzymuje tej samotności. nigdy mi z płcią przeciwną nie wychodziło. Przez całe szkolne lata uchodziłam za takie szkolne popychadło, za tą najgorszą nudziarę -kujonicę  której nikt nie chce... Taka mi doczepiono łatkę i tak to się za mną ciągnęło... Dopiero na studiach zaczęłam się delikatnie malować, ubierać ładnie i kobieco, uśmiechać... Teraz już nie mam siły do tego wszystkiego... nie mam siły iść do ludzi .. czasem jak mam gorszy dzień to na zajęcia nie chodzę... bo nie mam siły patrzeć na te radosne, pełne życia dziewczyny i na mnie- taką szarą smutną, znerwicowaną...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: czuję się gorsza od koleżanek bo nigdy nie miałam chłopaka

"Dopiero na studiach zaczęłam się delikatnie malować, ubierać ładnie i kobieco, uśmiechać..." i bardzo dobrze to już jest dobry krok w tym kierunku. Nigdy nie czuj się gorsza od innych dziewczyn, tych które mają swoje drugie połówki.. To, że do tej pory nie miałaś nikogo wcale nie świadczy o tym, że już nigdy nie będziesz miała.. Jeszcze tyle życia przed Tobą i nie wiadomo co los przyniesie.. Ważne jest, aby nigdy nie tracić wiary w siebie. Jest jeszcze coś takiego jak "przeznaczenie", niektórzy w to wierzą, a inni nie... Co do tego może po prostu nie trafiłaś na tą osobę, która jest Ci przeznaczona... Głowa do góry, to nie jest koniec świata, jeszcze los Cię miło zaskoczy, zobaczysz! smile

3

Odp: czuję się gorsza od koleżanek bo nigdy nie miałam chłopaka

Witaj smile

Nie jesteś gorsza. Właściwie nie rozumiem czemu miałabyś być?
Wiesz, z tego co piszesz, póki co żaden facet Cię nie oczarował, nie iskrzyło, więc poprostu nie trafiłaś na "swojego". Ja bym nie słuchała tych przechwalanek koleżanek, powiem Ci, że napewno spotkasz kogoś wyjątkowego dla Ciebie, zaiskrzy, i ten pierwszy dotyk, pocałunek,szept będzie magiczny smile , i uważam że to jest piękne.
Ja miałam 21 lat, i bajka poprostu smile
No ale, mam koleżankę która dopiero w ubiegłym roku poznała swojego chłopaka, on pierwszy ją pocałował, dotykał, a miała 26 lat smile

Uważam, że jesteś fantastyczna, nie pchasz się do leppkich rąk facetów, cenisz siebie, smile i tak trzymaj. Tylko musisz troszkę wyluzować.

4

Odp: czuję się gorsza od koleżanek bo nigdy nie miałam chłopaka

Ja też mam 22 lata i nic:( strasznie mi przykro z tego powodu, a wszyscy dookoła zaręczeni i jeszcze na śluby mnie zapraszają... ech szkoda mówić, widocznie nie wszystkim jest to pisane. Ktoś ma drugą połówkę, a ktoś musi być sam tak dla równowagi:)

5

Odp: czuję się gorsza od koleżanek bo nigdy nie miałam chłopaka

Wiesz nie martw się tym, tylko ciesz z życia, nie traktuj "posiadanie partnera" jako coś co sprawia, ze ktoś jest lepszy lub gorszy. Życie jest bardzo przewrotne i różne sytuacje się w życiu zdarzają, także nic nigdy nie wiadomo.... Na każdego przyjdzie czas smile Spójrz na forum, ile jest osób, których partner nie szanuje, wyzywa obraża, bądź kochają za bardzo, są zazdrosne... Nigdy nie jest idealnie smile Czy to z partnerem czy bez, każdy ma jakieś problemy. A lepiej być szczęśliwą singielką niż zakochaną nieszanowaną smile Znajdz sobie zajęcie jakieś pasje, wykorzystaj całą swoją energie na coś co lubisz robić smile A swoją drogą 22 lata to znowu nie jest taki wiek żeby się zamartwiać brakiem partnera. Powiem Tobie w ten sposób, mam bardzo dobrego kolege, którego znam moze juz z 8 lat, przez bardzo długi okres czasu nie mógł znaleść dziewczyny. W zasadzie dość przystojny mega wygadany wesoły, bardzo dużo osób go lubiło a miał problem, nie mógł znaleść takiej, któraby zwróciłaby na niego uwage. Szukał na portalach randkowych, na imprezach u znajomych i wciąż Nic z tego nie wychodziło. W końcu stwierdził, ze ma gdzieś to odpuscił i wiesz co smile za  2 miesiące bierze ślub, znalazł dziewczyne półtora roku temu i są tak zgrani smile Widać, że bardzo szczęśliwi i, ze to jest to. Więc czasami warto poczekać smile Hehe jak wychodzimy na piwko to K... nie mówi już "Renia, została w domu, bo się głupio ubrała.." ( Po jakimś czasie, to że kogoś nie ma traktował jako żart- takie usprawiedliwienie, ze snowu jest sam). A ja z moim partnerem jestem 6 lat i jakoś na ślub się narazie nie zapowiada smile W pierwszej kolejności pokochaj Siebie, zaakceptuj taką jaką jesteś i ciesz się życiem, a sam się jakiś nawinie...:) Powodzenia życzę i głowa do góry smile

6

Odp: czuję się gorsza od koleżanek bo nigdy nie miałam chłopaka

takajednaja masz rację:) Święta prawda:) Jak nie jest się w związku to można całkowicie na sobie sie skupić, niczym i nikim się nie przejmować i jest SUPER:)

7

Odp: czuję się gorsza od koleżanek bo nigdy nie miałam chłopaka

Tak, jest doskonale, dopóki nie zaczyna dopadać cię znużenie tą samotnością, a nagle okazuje się, że być może przegapiło się jakiś ważny moment w życiu i znalezienie partnera zaczyna stanowić problem.

Zbyt długa samotność, szczególnie karmiona kompleksami (musimy być w czymś gorsi od innych, skoro nie przyciągamy niczyjej uwagi) i niskim poczuciem własnej wartości (bo nigdy nie było okazji, żeby je podnieść) powoduje tylko coraz silniejsze zamykanie się na innych ludzi.

Na to generalnie nie ma lekarstwa, żadne "złote rady" nie są w stanie tak naprawdę nic zdziałać - albo nastąpi jakiś przełom z zewnątrz (ktoś zainteresuje się tobą) albo jest wielka szansa, że będziesz tkwić w beznadziejnej samotności do końca życia.

8

Odp: czuję się gorsza od koleżanek bo nigdy nie miałam chłopaka

Ja tam nie uważam się za gorszego przez to że jeżdżę autobusem...

9

Odp: czuję się gorsza od koleżanek bo nigdy nie miałam chłopaka
martii18 napisał/a:

Ja też mam 22 lata i nic:( strasznie mi przykro z tego powodu, a wszyscy dookoła zaręczeni i jeszcze na śluby mnie zapraszają... ech szkoda mówić, widocznie nie wszystkim jest to pisane. Ktoś ma drugą połówkę, a ktoś musi być sam tak dla równowagi:)

Zważywszy na to jak szybko się potem sytuacja odwraca i rozwody z tych wczesnych małżeństw sypią się jak z rękawa, to masz ogromne szanse na to żeby i swoją połówkę gdzieś w świecie znaleźć. Nic nie jest przesądzone. Korzystaj z młodości, korzystaj z życia i nie załamuj się. Niektórzy zwyczajnie później poznają kogoś dla siebie odpowiedniego, lepiej chwilę poczekać.

10

Odp: czuję się gorsza od koleżanek bo nigdy nie miałam chłopaka

Ja mam dokładnie tak samo. Zawsze byłam uważana za nudną, nieatrakcyjną, kujona itp. Kiedy raz zainteresował się mną w gimnazjum pewien chłopak to byłam w siódmym niebie, spotykałam się z nim, ale nigdy się nie całowaliśmy, nie byliśmy parą i nic z tych rzeczy. Dopiero, kiedy ta znajomość zaczęła się sypać to zorientowałam się, że spotykał się ze mną tylko dlatego, żyby mieć pytania na wszystkie sprawdziany ( bo chodził do równnoległej klasy), pomoc w zadaniach domowych, które mu nieraz przesyłałam itp. Nigdy nie był mną tak naprawdę zainteresowany. Wtedy poczułam się jakbym już nie miała szans na udane życie, nigdy. A mi tak cholernie wtedy zależało. Był dla mnie miły, zrobił mi niespodziankę na walentynki i kiedy czegoś chciał naprawdę umiał być czarujący, inteligentny i ambitny ( choć niesamowicie leniwy), mieliśmy wspólne zainteresowania... Po ponad pół roku czułam się oszukana i wykorzystana w pewien sposób.
Teraz staram się dbać o siebie, stałam się trochę bardziej rozrywkowa, a mimo to nikt się mną nie interesuje. Nie wiem jakajest tego przyczyna, bo nie jestem jakaś strasznie brzydka.
Ja tez zazdroszczę koleżankom, które się z kimś spotykają, piszą z kimś itd. Choć oczywiście próbuję sobie wmówić, że nie powinnam zazdrościć tylko cieszyć się z ich szczęścia, ale nie potrafię, bo chciałabym wkońcu poczuć się kobietą...

11

Odp: czuję się gorsza od koleżanek bo nigdy nie miałam chłopaka

Oj tam oj tam. Pomyśl ilu facetów w twoim wieku też jest samych. A prawdopodobnie więcej niż kobiet, bo w tym przedziale wiekowym niewykluczone że facetów jest więcej. Dopiero w moim smile to pań jest więcej.
I nie dołuj się tym, a już na pewno nie wmawiaj sobie że nie masz szans, nie uda się itp bzdury bo się jeszcze zamkniesz w sobie. Albo co gorsze, jak się ktoś znajdzie to uciekniesz. Bo się przecież nie może udać.

12

Odp: czuję się gorsza od koleżanek bo nigdy nie miałam chłopaka
Pan Lewski napisał/a:

Ja tam nie uważam się za gorszego przez to że jeżdżę autobusem...

big_smile to taka wisienka na torcik wink

13

Odp: czuję się gorsza od koleżanek bo nigdy nie miałam chłopaka
Anechoreta napisał/a:

Tak, jest doskonale, dopóki nie zaczyna dopadać cię znużenie tą samotnością, a nagle okazuje się, że być może przegapiło się jakiś ważny moment w życiu i znalezienie partnera zaczyna stanowić problem.

Zbyt długa samotność, szczególnie karmiona kompleksami (musimy być w czymś gorsi od innych, skoro nie przyciągamy niczyjej uwagi) i niskim poczuciem własnej wartości (bo nigdy nie było okazji, żeby je podnieść) powoduje tylko coraz silniejsze zamykanie się na innych ludzi.

Na to generalnie nie ma lekarstwa, żadne "złote rady" nie są w stanie tak naprawdę nic zdziałać - albo nastąpi jakiś przełom z zewnątrz (ktoś zainteresuje się tobą) albo jest wielka szansa, że będziesz tkwić w beznadziejnej samotności do końca życia.

Anechoreta, dziewczyna jest zdolowana i takie "porady" to sie jeszcze nikomu w takiej sytuacji nie przydaly. Z tego co ona pisze to brzmi to jak depresja, ktora powinna byc rozwiazana w poradni lekarskiej. Wlasciwie so to objawy bardzo glebokiej klinicznej depresji.

"Beznadziejna samotnosc do konca zycia"? W wieku 22 lat? Tak to piszesz jakby Ona byla emerytka ktorej nic sie juz nie przydarzy.A nawet gdyby miala i 60 lat, to nie jest prawda. Moja matka wyszla po raz drugi za maz w po szescdziesiace i jest bardzo szczesliwa. Zycie jest dlugie, czlowiek sie zmienia i partnera mozna znalezs w kazdym momencie.

14

Odp: czuję się gorsza od koleżanek bo nigdy nie miałam chłopaka

Przestrzegam z własnego doświadczenia, a nie straszę smile

Byłem w poradni, kilku nawet, z marniutkim efektem, więc nie doradzam tego, ale i nie zabraniam, bo może będzie miała więcej szczęścia ode mnie.

15

Odp: czuję się gorsza od koleżanek bo nigdy nie miałam chłopaka
Anechoreta napisał/a:

Przestrzegam z własnego doświadczenia, a nie straszę smile

Byłem w poradni, kilku nawet, z marniutkim efektem, więc nie doradzam tego, ale i nie zabraniam, bo może będzie miała więcej szczęścia ode mnie.

A ja tez mowie z wlasnego doswiadczenia smile Moze powinienes innego lekarz poszukac.

W wieku tej biednej dziewczyny bylam zdepresowana i zupelnie mi sie zyc nie chcialo. Dobry psychiatra, antydepresanty i pare zmian w zyciu i 12 lat pozniej jestem szczesliwa, zareczona i mam wielu przyjaciol. I co Ty na to powiesz?

16 Ostatnio edytowany przez jaBlueVelvet (2012-06-06 02:34:07)

Odp: czuję się gorsza od koleżanek bo nigdy nie miałam chłopaka

No cóż, wracam do tego wątku przede wszystkim z Podziękowaniami za wszystkie ciepłe słowa zawarte w odpowiedziach , które podniosły mnie na duchu:) Wracam z nowym nickiem, bo straciłam niestety dostęp do tamtego konta i dlatego założyłam nowe- najmocniej przepraszam za zamieszanie. Może to taki mały symbol tego, że wracam trochę "inna" ? smile  Cóż, wiem, że czeka mnie dużo pracy nad sobą, nad odbudowaniem w sobie poczucia własnej wartości... Wiem, że jeszcze nie raz będzie mi w tej mojej samotności smutno. Wiem , że jeszcze nie raz łzy napłyną mi do oczu, kiedy zobaczę na ulicy pełno zakochanych par . Wiem, że jeszcze nie raz będę przygnębiona  milczeć, kiedy koleżanki będą przy mnie mówić o swoich związkach. Ale postanowiłam, że nie pozwolę, żeby te fale smutku i przygnębienia w tych sytuacjach  mnie tak "rozstrajały" i dołowały. Wiem, że minie sporo czasu zanim poczuję równowagę i spokój, ale naprawdę bardzo chcę poczuć siię lepiej, pewniej wśród ludzi... No i pozbyć się tego strachu przed wychodzeniem z domu...Pozbyć się  tego poczucia beznadziejności i ciągłego smutku.
Co do Pana Anechorety to nie napisał mi nic, czego bym nie wymyśliła sama podczas długich rozmyślań o mojej samotności. Bardzo czesto myślę o tym, że może coś "przegapiłam", zmarnowałam i  teraz będze mi bardzo trudno pozbyć się mojego przekonania,  że pod względem nawiązywania kontaktów damsko-męskich jestem za koleżankami  daleko w tyle...

17

Odp: czuję się gorsza od koleżanek bo nigdy nie miałam chłopaka
jaBlueVelvet napisał/a:

Co do Pana Anechorety to nie napisał mi nic, czego bym nie wymyśliła sama podczas długich rozmyślań o mojej samotności.

Z całym szacunkiem, ale żadnego cudu się chyba nie spodziewałaś ?

jaBlueVelvet napisał/a:

Bardzo czesto myślę o tym, że może coś "przegapiłam", zmarnowałam i  teraz będze mi bardzo trudno pozbyć się mojego przekonania,  że pod względem nawiązywania kontaktów damsko-męskich jestem za koleżankami  daleko w tyle...

Prawda i jeszcze raz prawda. Teraz zastanów się czego naprawdę chcesz, tylko wybij sobie z głowy czekanie na "motylki", "iskry" i inne takie.

18 Ostatnio edytowany przez jaBlueVelvet (2012-06-08 11:48:22)

Odp: czuję się gorsza od koleżanek bo nigdy nie miałam chłopaka
Anechoreta napisał/a:
jaBlueVelvet napisał/a:

Co do Pana Anechorety to nie napisał mi nic, czego bym nie wymyśliła sama podczas długich rozmyślań o mojej samotności.

Z całym szacunkiem, ale żadnego cudu się chyba nie spodziewałaś ?

jaBlueVelvet napisał/a:

Bardzo czesto myślę o tym, że może coś "przegapiłam", zmarnowałam i  teraz będze mi bardzo trudno pozbyć się mojego przekonania,  że pod względem nawiązywania kontaktów damsko-męskich jestem za koleżankami  daleko w tyle...

Prawda i jeszcze raz prawda. Teraz zastanów się czego naprawdę chcesz, tylko wybij sobie z głowy czekanie na "motylki", "iskry" i inne takie.

To się odnosiło do tego, że Adlernewman napisała cytując Twoją wypowiedź , że " takie "porady" to się jeszcze nikomu w takiej sytuacji nie przydały" i delikatnie Cię zganiła za to, że może niepotrzebnie piszesz zdołowanej dziewczynie, że  "jest wielka szansa, że będziesz tkwić w beznadziejnej samotności do końca życia" , bo zdołujesz jeszcze bardziej.

I chciałam uspokoić i Adlernewman i Ciebie,  że "nie dolałeś oliwy do ognia".  Ja się o te słowa ani nie obraziłam, ani mnie nimi w żaden sposób nie skrzywdziłeś ( no bo identyczne myśli przelatują mi przez głowę podczas mych rozważań niewesołych) , ani nie pogrążyłam się po nich w rozpaczy jeszcze większej, ani nic z tych rzeczy:) Tylko po prostu się nad Twoimi słowami zadumałam, bo te stwierdzenia to jest dokładnie to, co ja mam w głowie i kiedy je czytałam to wiedziałam, że pisała je osoba, co mnie rozumie.

Bo ja się czuję się trochę tak, jakbym próbowała wsiąść na mocno rozpędzoną karuzelę, kiedy próbuję się " wdrożyć" w   takie życie towarzysko-związkowe z płcią przeciwną, takie jakie mają moje koleżanki. I mi smutno po prostu, bo mam wrażenie, że wszyscy dawno już powsiadali na tą " karuzelę"  i się świetnie bawią, " karuzela" się z roku na rok kręci coraz szybciej i że mi będzie " coraz trudniej wsiąść" jeśli zrobię się coraz bardziej zamknięta w sobie . I tak  będę stała i patrzyła smutna jak inni się świetnie bawią i się zastanawiała " czemu ja nie ". 
Mam świadomość, że to co im  w kontaktach damsko-męskich przychodzi naturalnie i bez problemu, to dla mnie stanowi mega trudność, bo mam taki "mur" do przeskoczenia.  Mur złożony z moich wieloletnich kompleksów, z nieprzyjemnych doświadczeń jeszcze z życia szkolnego... Strasznie ciężko jest uwierzyć w siebie dziewczynie, która przez całe swoje szkolne życie pamięta tylko to, jak była obiektem drwin i szyderstw  ze strony męskiej części klasy... I że patrzyła, jak jej rówieśnice , koleżanki z klasy są adorowane, podrywane, a ona... A ona chciała być niewidzialna... bo do niej chłopcy odzywali się tylko po to, żeby jej przykrość zrobić, bo była kujonem i kozłem ofiarnym ...

19

Odp: czuję się gorsza od koleżanek bo nigdy nie miałam chłopaka

Są kobiety - i jest ich naprawdę wiele - które po prostu nie miewają "chłopaków". Z chodzeniem z kimś jest dziś często jak z posiadaniem modnego ciucha: nie wypada nie mieć, bo świadczy to o jakimś rodzaju "gorszości". Wbija nam się to w głowę od młodości, a koleżanki przebierające w chłopcach są stawiane za wzór. Nie ulegaj temu, bo skoro nie brylujesz od młodzieńczości w towarzystwie, nie otaczasz się chłopcami i mężczyznami, nie jesteś zawsze królową balu - to znaczy, że po prostu nie jesteś tego typu kobietą. To nie o chłopaka Ci chodzi, lecz o partnera - i mam przeczucie, że na całe życie wink
Teraz się rozwijasz. Z każdym rokiem nabierasz mądrości i życiowego doświadczenia, dzięki którym stajesz się coraz lepszym człowiekiem. Masz teraz bezcenny czas na poznanie świata, samej siebie oraz nauczenie się rozumienia i akceptowania tego, kim jesteś oraz tego, czego pragniesz.
A nie ma lepszego fundamentu dla prawdziwego, dobrego związku, niż samoakceptacja i znajomość samego siebie. Jednym słowem - musisz dojrzeć. Wraz z gotowością na miłość ona przychodzi i nie ma w tym żadnej magii - po prostu zaczynamy się wreszcie uważnie i mądrze rozglądać oraz wysyłać odpowiednie sygnały, bez lęku czy pretensji w razie niepowodzenia.
Pojawia się prawdziwa otwartość na drugiego człowieka, a ona przyciąga jak magnes wink
Ja dojrzałam do związku w wieku 27 lat. I nigdy nie miałam chłopaków ;D

20 Ostatnio edytowany przez jaBlueVelvet (2012-06-08 16:40:29)

Odp: czuję się gorsza od koleżanek bo nigdy nie miałam chłopaka
SamaKfiatka napisał/a:

Są kobiety - i jest ich naprawdę wiele - które po prostu nie miewają "chłopaków". Z chodzeniem z kimś jest dziś często jak z posiadaniem modnego ciucha: nie wypada nie mieć, bo świadczy to o jakimś rodzaju "gorszości". Wbija nam się to w głowę od młodości, a koleżanki przebierające w chłopcach są stawiane za wzór. Nie ulegaj temu, bo skoro nie brylujesz od młodzieńczości w towarzystwie, nie otaczasz się chłopcami i mężczyznami, nie jesteś zawsze królową balu - to znaczy, że po prostu nie jesteś tego typu kobietą. To nie o chłopaka Ci chodzi, lecz o partnera - i mam przeczucie, że na całe życie wink
Teraz się rozwijasz. Z każdym rokiem nabierasz mądrości i życiowego doświadczenia, dzięki którym stajesz się coraz lepszym człowiekiem. Masz teraz bezcenny czas na poznanie świata, samej siebie oraz nauczenie się rozumienia i akceptowania tego, kim jesteś oraz tego, czego pragniesz.
A nie ma lepszego fundamentu dla prawdziwego, dobrego związku, niż samoakceptacja i znajomość samego siebie. Jednym słowem - musisz dojrzeć. Wraz z gotowością na miłość ona przychodzi i nie ma w tym żadnej magii - po prostu zaczynamy się wreszcie uważnie i mądrze rozglądać oraz wysyłać odpowiednie sygnały, bez lęku czy pretensji w razie niepowodzenia.
Pojawia się prawdziwa otwartość na drugiego człowieka, a ona przyciąga jak magnes wink
Ja dojrzałam do związku w wieku 27 lat. I nigdy nie miałam chłopaków ;D

Masz rację z tym, że  raczej nie będę nigdy " królową balu" sad Ale o to właśnie chodzi, że ja  się chciałam się dawno temu  poczuć   tak, jak pewna siebie, inteligentna, szanowana przez młodych  mężczyzn młoda kobieta. Wartościowa, życzliwa osoba , dostrzegająca w ludziach przede wszystkim zalety- tak chciałam być postrzegana. I naprawdę stawiałam kiedyś  na samorozwój, a teraz po prostu nie mam już do tego siły....  Ja nie chcę mieć miliona adoratorów, żeby sobie podnieść samoocenę.To nie jest tak, że ja chcę zaimponować koleżankom, " bo też mam"...  Ale chciałabym się czuć w towarzystwie facetów jak szanowana przez nich kobieta/ koleżanka , a tak się nie czułam prawie nigdy, pomimo moich starań, aby się prezentować  płci przeciwnej jako wartościowa osoba.

Naprawdę się boję, że zgorzknieję i stanę się coraz bardziej nieprzyjemna, co jak wiadomo pozyskiwaniu sobie sympatii nie ułatwia. Naprawdę jestem na siebie zła za każdy dzień w którym mam "nie taki nastrój", w którym jestem nerwowa,  przygnębiona...

PS. SamaKfiatka- uśmiecham się do avatara Twego smile Też A. Muchę i secesję lubię smile

21

Odp: czuję się gorsza od koleżanek bo nigdy nie miałam chłopaka

Inni jednak umieja dopiec samotnym i jak bedzie okazja slyszec glupi tekst w stylu kiedy sie zenisz, co z toba jest to walne tekst az niejeden frajer wyskoczy z kapci, miala szanse u jakiejs ale mysli ze to jego zasluga, podobal sie, mial farta natknac na 'wlasciwa' i caly sekret sukcesu inaczej by podobnie jak my siedzial na forum myslac co mu jest i czy jest 'dosc' wartosciowy. Wszystko przez paru madrali ktorzy dostali cos na co nie zasluguja i nie dadza jeszcze zyc nieszczesliwym ludziom!!:(

22 Ostatnio edytowany przez jaBlueVelvet (2012-10-14 15:42:12)

Odp: czuję się gorsza od koleżanek bo nigdy nie miałam chłopaka
adlernewman napisał/a:

Z tego co ona pisze to brzmi to jak depresja, ktora powinna byc rozwiazana w poradni lekarskiej. Wlasciwie so to objawy bardzo glebokiej klinicznej depresji.

pogorszyło mi się...bardzo z tym walczę , ale tak źle ze mną jeszcze nie było jak jest teraz... boję się leków na depresję...tych wszystkich " działań niepożądanych możliwych, interakcji z innymi lekami"....a ja chce normalnie funkcjonować...

23

Odp: czuję się gorsza od koleżanek bo nigdy nie miałam chłopaka

Witajcie ponownie po długiej przerwie...

niestety u mnie od czasu napisania tematu nic, a nic się nie zmieniło...

24

Odp: czuję się gorsza od koleżanek bo nigdy nie miałam chłopaka

Co słychać u Ciebie? Czy w końcu wybrałaś się do psychologa? A jak sobie dajesz radę ze studiami?

25

Odp: czuję się gorsza od koleżanek bo nigdy nie miałam chłopaka

jaBlueVelvet a próbowałaś portali randkowych? ja głównie dzięki nim mam za sobą miłe chwile mimo że niestety nic z tego nie wyszło w żadnym z przypadków w sensie długotrwały związek( mam 23 lata), ale niektórym sie udaje.

26

Odp: czuję się gorsza od koleżanek bo nigdy nie miałam chłopaka

Na Twoim miejscu odpuściłabym sobie poszukiwanie na siłę faceta czy bycie w związku na siłę, bo inne koleżanki mają chłopaków. Na każdego przychodzi jego kolej. Trzeba wyluzować, skupić się na sobie. Zająć się czymś. Mieć hobby i na luzie podchodzić do życia. Z reguły jest tak, że jeżeli będziemy mieli olewczy stosunek do jakiegoś tematu to okazuje się, że samo wychodzi. Najgorzej jest jak człowiek się spina i czegoś bardzo chce. Trudzi się i głowi jak tu faceta mieć i wtedy wychodzi jeden wielki klops.
Ja rozumiem jakbyś miała 40 lat i nikogo dotąd nie spotkała ale Ty masz 22 lata dopiero. Nie jeden facet jeszcze zdąży zajść Ci za skórę. Hehe oni zawsze zachodzą wink prędzej czy później big_smile

27 Ostatnio edytowany przez MariuszJ (2014-01-29 08:40:41)

Odp: czuję się gorsza od koleżanek bo nigdy nie miałam chłopaka

Ogólnie to należy określić jakie cechy partnera są ważne a jakie nie i szukać partnera o tych ważnych cechach. Szukanie poprzez koleżeńską rozmowę z jak największą ilością chłopaków. Jeśli jacyś będą spełniać pewne wymagania, to dyskutujesz z nimi na bardziej zaawansowane tematy w celu określenia ich dalszych cech. To jest najbardziej rozsądne podejście.

Niestety zauważyłem że mało kto stosuje opisany sposób. Kobiety unikają rozmów i dyskusji. Traktują każdą taką rozmowę jako zaczepkę. Boją się ich, boją się przypuszczalnie tego że facet zaproponuje im randkę a one nie będą wiedziały co na to powiedzieć. W ten sposób praktycznie ludzie nie mogą się poznać. Efekt jest taki, że wiele par chodzi ze sobą nie poznawszy się wcześniej i nawet dochodzi do ślubów i rozwodów po kilku miesiącach. Często decyzja o chodzeniu ze sobą jest podyktowana chwilą "bo powiedział kilka sympatycznych zdań".

Zamiast iść z facetem do kina, gdzie nie wiadomo co on zacznie robić, można z nim pójść do muzeum i przy okazji podyskutować. Jedynie rozsądek może nas uratować. Chodzimy ze sobą nie po to, żeby z trudem wytrzymać kilka godzin takiej rozmowy bo "już nas ciągnie do łóżka z tym facetem". Chodzimy ze sobą po to, żeby poznać psychikę tego faceta i po kilku miesiącach zdecydować, czy będzie z tego przyjaźń.

28 Ostatnio edytowany przez jaBlueVelvet (2014-02-20 06:42:05)

Odp: czuję się gorsza od koleżanek bo nigdy nie miałam chłopaka
MariuszJ napisał/a:

Ogólnie to należy określić jakie cechy partnera są ważne a jakie nie i szukać partnera o tych ważnych cechach. Szukanie poprzez koleżeńską rozmowę z jak największą ilością chłopaków. Jeśli jacyś będą spełniać pewne wymagania, to dyskutujesz z nimi na bardziej zaawansowane tematy w celu określenia ich dalszych cech. To jest najbardziej rozsądne podejście.

a wiesz że mi nawet "zwykłe koleżeńskie rozmowy" nie wychodzą i nie wychodziły ? sad
po prostu faceci jakoś ode mnie "uciekali", nie byłam w tej rozmowie jakoś osaczająca, uśmiechałam się, dbałam o swój wygląd starałam się rozmowę "podtrzymać", a naprawdę widze to, że w gronie towarzyskim ja jestem powietrzem i jak coś mówię to mnie kompletnie faceci nie słuchają....a jak rozmawiam sam na sam, nawet jak to jest krótka rozmowa, to tylko patrzą jakby tu uciec hmm i mi jest wtedy przykro bardzo...

teraz cały czas siedzę w domu. mam fobię społeczną. i zaburzenia nerwicowo depresyjne.

29

Odp: czuję się gorsza od koleżanek bo nigdy nie miałam chłopaka

Moja droga mam 26 lat i od 9 jestem sama, ale jednak nie poddaję się, troszkę mnie tu podnieśli na duchu bo miałam mały spadek formy... Nie szukam nic na siłę, po prostu postanowiłam, że będę sobą i może komuś akurat taki okaz wpadnie w oko wink Widzisz nie każdemu dane jest kogoś poznać tak szybko jak innym. Możesz znaleźć kogoś za dzień, miesiąc albo np. rok. Nie straszę Cię broń boże. Chodzi o to, że musisz nauczyć się być szczęśliwa z tym życiem które masz obecnie, a w którym póki co nie zagościł jeszcze ten odpowiedni ktoś. Żyjąc tym że nikogo nie masz wpędzisz się w dołek, a zycie mamy tylko jedno. Od razu napisze mi też ciężko idzie wprowadzanie tej zasady do mojego życia, ale staram się jak mogę smile

30

Odp: czuję się gorsza od koleżanek bo nigdy nie miałam chłopaka

No ja już całkowicie odpuściłam, aktualnie godzę się że moje życie będzie takie, jakie będzie.
Uczę się nie płakać jak widzę zakochane pary, uczę się nie marzyć o pierwszym pocałunku, nie reagować nerwowo na miłosne sceny na reklamach, filmach..w książkach...
"lubię" wyszywać. to znaczy kiedyś lubiłam i mi to sprawiało radość...
ale się czuję strasznie, strasznie samotna, tak jakby mnie od ludzi oddzielała jakaś gruba kamienno-lodowa ściana, wysoka tak, że "nie przeskocze tego" , a nie mam siły jej burzyć, bo jest jakby" nie do ruszenia".....ludzi się po prostu zaczęłam bać po długim długim czasie siedzenia w domu, każde wyjście teraz jest dla mnie stres...codziennie dosłownie płaczę , że nie mam siły na nic, próbuję się skupić na pracy magisterskiej , przymuszam się do siedzenia przy niej i nie idzie mi, bo ja naprawdę nie mam siły na to...ja już nie pamiętam jak to jest się cieszyć, śmiać...

31

Odp: czuję się gorsza od koleżanek bo nigdy nie miałam chłopaka

Tu nie chodzi o godzenie się, że będzie takie życie jakie będzie. Musisz czerpać z niego jakieś pozytywy, bo inaczej sprowadzasz swój byt do marnej egzystencji. Przez niewychodzenie z domu i zamykanie się w sobie człowiek się alienuje, a w ten sposób to na pewno nie poznasz nikogo: owszem przez ten etap tez przechodziłam kiedyś. Widzę, że wpadłaś w porządny dołek, z którego możesz się wyciągnąć Ty sama ciężką pracą, wsparciem najbliższych i jeśli czujesz że może Ci to pomóc to również wsparciach dobrego psychologa.
Nie wiesz jak to jest się śmiać. Endorfiny wyzwala chociażby aktywność fizyczna. Zacznij robić coś co lubisz, ale innego niż wyszywanie. Trening cardio doskonale działa jako wyładowanie emocji, mi na prawdę dużo zabawy sprawia taniec towarzyski, praktycznie przez całe zajęcia się śmieję. Poznanie nowych ludzi, którzy nie zaszufladkowali Cię również może pomóc. Ludzi można poznać w różny sposób: na spacerze, przez znajomych, na imprezie, przypadkiem, na słowni, tańcach, fitnessie.
Głowa do góry trzeba opracować plan działania.

32

Odp: czuję się gorsza od koleżanek bo nigdy nie miałam chłopaka
jaBlueVelvet napisał/a:

No ja już całkowicie odpuściłam, aktualnie godzę się że moje życie będzie takie, jakie będzie.
Uczę się nie płakać jak widzę zakochane pary, uczę się nie marzyć o pierwszym pocałunku, nie reagować nerwowo na miłosne sceny na reklamach, filmach..w książkach...
"lubię" wyszywać. to znaczy kiedyś lubiłam i mi to sprawiało radość...
ale się czuję strasznie, strasznie samotna, tak jakby mnie od ludzi oddzielała jakaś gruba kamienno-lodowa ściana, wysoka tak, że "nie przeskocze tego" , a nie mam siły jej burzyć, bo jest jakby" nie do ruszenia".....ludzi się po prostu zaczęłam bać po długim długim czasie siedzenia w domu, każde wyjście teraz jest dla mnie stres...codziennie dosłownie płaczę , że nie mam siły na nic, próbuję się skupić na pracy magisterskiej , przymuszam się do siedzenia przy niej i nie idzie mi, bo ja naprawdę nie mam siły na to...ja już nie pamiętam jak to jest się cieszyć, śmiać...

Z wiekiem przejdzie taka tesknota to jak choroby wieku dzieciecego, potem bedziesz obojetnie przechodzila obok par.
Skoro tak brakuje faceta trzeba cos robic albo nic i nie narzekac bo to nic nie da.
Jednak jak az tak nie brakuje kogos ze splawiasz kazdego kto pojawi sie bo nie przypomina idealu to nigdy nie zisci sie marzenie, witaj w prawdziwym swiecie...

33 Ostatnio edytowany przez jaBlueVelvet (2014-02-20 10:12:38)

Odp: czuję się gorsza od koleżanek bo nigdy nie miałam chłopaka
peeter napisał/a:

Jednak jak az tak nie brakuje kogos ze splawiasz kazdego kto pojawi sie bo nie przypomina idealu to nigdy nie zisci sie marzenie, witaj w prawdziwym swiecie...

przepraszam, ale nie rozumiem tego zdania..... sugerujesz mi że ja kogoś spławiam ?

34

Odp: czuję się gorsza od koleżanek bo nigdy nie miałam chłopaka

A z reka na sercu powiesz ze nie odrzucilas zadnego? Nie znam takiej ktora by byla calkiem niewidzialna dla mezczyzn, zawsze jakis sie kreci w poblizu. Tak jak zagorzale katoliczki spotykalem z jednego portalu chwalily sie ilu mialy wielbicieli, jakis zakochal sie ale to zartobliwie opowiadala o tym choc dla niego to mogl byc dramat ze ona go nie chce..
Skad ta nerwowosc w ogole bo nie rozumiem, masz kompleksy, takie warunki w domu ciezkie czy co?
Czas zrobic cos z tym, otrzasnac czy z niesmialoscia bo ludzie zwykle nie przejmuja sie nami tak jak nam wydaje, maja swoje sprawy i jak ich troche poignorujesz sami sie zbliza z ciekawosci, dramatyzowanie to nie jest sposob na nic, tylko dolujesz sie niepotrzebnie.

35

Odp: czuję się gorsza od koleżanek bo nigdy nie miałam chłopaka
jaBlueVelvet napisał/a:

No ja już całkowicie odpuściłam, aktualnie godzę się że moje życie będzie takie, jakie będzie.
Uczę się nie płakać jak widzę zakochane pary, uczę się nie marzyć o pierwszym pocałunku, nie reagować nerwowo na miłosne sceny na reklamach, filmach..w książkach...
"lubię" wyszywać. to znaczy kiedyś lubiłam i mi to sprawiało radość...
ale się czuję strasznie, strasznie samotna, tak jakby mnie od ludzi oddzielała jakaś gruba kamienno-lodowa ściana, wysoka tak, że "nie przeskocze tego" , a nie mam siły jej burzyć, bo jest jakby" nie do ruszenia".....ludzi się po prostu zaczęłam bać po długim długim czasie siedzenia w domu, każde wyjście teraz jest dla mnie stres...codziennie dosłownie płaczę , że nie mam siły na nic, próbuję się skupić na pracy magisterskiej , przymuszam się do siedzenia przy niej i nie idzie mi, bo ja naprawdę nie mam siły na to...ja już nie pamiętam jak to jest się cieszyć, śmiać...

Wiesz co, a może problem w innej sprawie? Sama miałam z tym problem i z czasem się nauczyłam - OBOJĘTNOŚCI. Może Ty za bardzo chcesz, może za bardzo szukasz, może za bardzo postawiłaś sobie za cel, że miłość, że pierwszy pocałunek, że w ogóle osoba do kochania to jest Twój całkowity cel życiowy? I może właśnie to 'odstrasza' ludzi? Pisałaś wcześniej, że nie dla Ciebie nawet koleżeńska rozmowa to problem, bo masz wrażenie, że każdy chce uciekać od Ciebie jak najdalej. Może po prostu za bardzo się starasz? Może powinnaś najpierw przełamać się sama w sobie, polubić sama siebie i swoją samotność, a dopiero później pokonać tą barierę do ludzi? Bo za bardzo chcesz i może dlatego to Ci nie wychodzi.

Poza tym ktoś zadał pytanie o portale randkowe i nie odpowiedziałaś, czy z owych korzystałaś. A to naprawdę fajna opcja. Trzeba być uważnym, ale są na nich osoby naprawdę godne uwagi i nawet jeśli nie byłoby z tego żadnej miłości to wystarczy zwykła znajomość. Powiem Ci, że sama kiedyś korzystałam z tego sposobu nawiązywania kontaktów i poznałam wielu super facetów, z wieloma mimo upływu lat dalej utrzymuję kontakt. A znajomości w sieci pomogą Ci się otworzyć na ludzi tak samo jak teraz otworzyłaś się przed nami.

36

Odp: czuję się gorsza od koleżanek bo nigdy nie miałam chłopaka
peeter napisał/a:

A z reka na sercu powiesz ze nie odrzucilas zadnego? Nie znam takiej ktora by byla calkiem niewidzialna dla mezczyzn, zawsze jakis sie kreci w poblizu. Tak jak zagorzale katoliczki spotykalem z jednego portalu chwalily sie ilu mialy wielbicieli, jakis zakochal sie ale to zartobliwie opowiadala o tym choc dla niego to mogl byc dramat ze ona go nie chce..
Skad ta nerwowosc w ogole bo nie rozumiem, masz kompleksy, takie warunki w domu ciezkie czy co?
Czas zrobic cos z tym, otrzasnac czy z niesmialoscia bo ludzie zwykle nie przejmuja sie nami tak jak nam wydaje, maja swoje sprawy i jak ich troche poignorujesz sami sie zbliza z ciekawosci, dramatyzowanie to nie jest sposob na nic, tylko dolujesz sie niepotrzebnie.

No ale przepraszam. Nawet gdyby kogoś kiedyś spławiła, to coś w tym złego? Skoro brakuje jej bliskości, to znaczy, że powinna rzucać się na każdego faceta, który się lekko uśmiechnie, od razu iść z nim w ślinę i najlepiej do łóżka, bo zwrócił na nią uwagę? Jakby pijany facet na ulicy stwierdził, że ma fajny tyłek, więc ona powinna się cieszyć i zamiast go spławić, iść z nim w krzaki? Tęsknota i samotność to nie to samo co desperacja. I to, że nie jest na tyle zdesperowana, żeby zadowalać się "kimkolwiek" to jej się chwali.

Uwierz, że są kobiety "niewidzialne" dla mężczyzn, szczególnie, że ona jest młoda- a rówieśnicy często mają w głowie pstro i zamiast patrzeć na charakter, patrzą na cycki i wygląd zewnętrzny. Dopiero z wiekiem faceci zaczynają myśleć trzeźwo i widzą w kobiecie coś więcej niż jej tyłek. I dlatego wiele kobiet ma starszych partnerów.

Autorko, nie załamuj się. Próbowałaś na portalach randkowych? Nawet, jeśli nie znajdziesz tam miłości życia, to oswoisz się z ludźmi, powychodzisz z domu. Nie myśl o tym, jak o szansie na miłość, ale jak o przygodzie. Bo na siłę to nic nie przyjdzie. Mądrze mówią ci, którzy twierdzą, że miłości nie można szukać- ona sama cię znajdzie. To jest prawda, serio.

37 Ostatnio edytowany przez peeter (2014-02-21 10:37:16)

Odp: czuję się gorsza od koleżanek bo nigdy nie miałam chłopaka

Idziecie w skrajnosci jak mowie o inicjatywie nie odrzucaniu kazdego - by nie opowiadac tu bajki ze jest sie niewidocznym dla drugiej plci - to robicie z dobrych checi desperacje, typowe obecnie, jasne pijak i kto jeszcze??

Swiat nie sklada sie tylko z pijakow oraz idealow co sa na okladkach czasopism, macie poprzewacane w glowie dosc mocno hmm Pomiedzy nimi jest masa osob w porzadku ktore chca ja poznac zamiast czytac lzawe posty bo jakas nie umie sie wziac w garsc jak nam sie powszechnie radzi..

To latwizna uwazac sie za chorego co owszem bylo mile gdy w dziecinstwie mama polozy do lozka, do szkoly nie idziesz i kazdy usluguje litujac sie, doroslemu jednak na dolegliwosci 'duszy' potrzebna wlasna praca - dokladnie tak jak z miloscia oraz przyjaznia.
Jesli nie usmiechasz sie, boisz innych, reagujesz przesadnie to unikaja bo wg obserwowanej sredniej ocenia sie normalnosc.

Ludzie dzis wydaja sie ulomni skoro trzeba im proste rzeczy w kolko tlumaczyc hmm

38

Odp: czuję się gorsza od koleżanek bo nigdy nie miałam chłopaka

JaBlueVelvet, myślę, że dobrze ktoś Ci tutaj poradził, żeby udać się do specjalisty. Tak głęboko zakorzenione problemy same z siebie się nie rozwiązują, a już najgorszą drogą jest płaczliwa akceptacja, że zawsze będziesz "niewidzialna". Co Ty kobito, naprawdę chcesz życie przewegetować?

Poszukaj dobrego psychiatry i psychoterapeuty.

39

Odp: czuję się gorsza od koleżanek bo nigdy nie miałam chłopaka
Fortuna napisał/a:

"Dopiero na studiach zaczęłam się delikatnie malować, ubierać ładnie i kobieco, uśmiechać..." i bardzo dobrze to już jest dobry krok w tym kierunku. Nigdy nie czuj się gorsza od innych dziewczyn, tych które mają swoje drugie połówki.. To, że do tej pory nie miałaś nikogo wcale nie świadczy o tym, że już nigdy nie będziesz miała.. Jeszcze tyle życia przed Tobą i nie wiadomo co los przyniesie.. Ważne jest, aby nigdy nie tracić wiary w siebie. Jest jeszcze coś takiego jak "przeznaczenie", niektórzy w to wierzą, a inni nie... Co do tego może po prostu nie trafiłaś na tą osobę, która jest Ci przeznaczona... Głowa do góry, to nie jest koniec świata, jeszcze los Cię miło zaskoczy, zobaczysz! smile

Racja. Z drugiej strony, (niech wypowiedzą się panowie na ten temat) czy woleliby, żebyś ty była z chłopakiem tylko po to, żeby inni cię z nim widzieli, czy po to, że chcesz z nim być, spędzać czas itd. Jak na mój gust to dla mnie to byłaby złośliwość, ba, nawet ja sie tak czułam, gdy chodziłam do zawodowej. I co, świat się na tym nie skończył. Żyję do tej pory, staram sie polubić swoją samotność, nawet jesli czuję , że jest mi źle, ale jakoś sobie radzę. Jest ok. Radziłabym twoim koleżankom zająć sie swoimi partnerami a nie tym, czy masz chłopaka, to twoja sprawa.

40

Odp: czuję się gorsza od koleżanek bo nigdy nie miałam chłopaka

Witam. Nie wiem czy wątek jest jeszcze aktualny. Od siebie mogę dodać, że ja przez większość życia byłem samotny (mam 20 lat). Jeżeli chodzi o relacje damsko-męskie, to jedynie raz w życiu się całowałem. Było to z przypadkową dziewczyną na jednej z niewielu imprez w moim życiu. W związku jako takim nie byłem nigdy. Na studniówce oczywiście też nie byłem, przez co rodzina uważa mnie teraz za dziwaka.

Earvette napisał/a:

Radziłabym twoim koleżankom zająć sie swoimi partnerami a nie tym, czy masz chłopaka, to twoja sprawa.

Mnie się wydaje, że to nie jest takie proste. Jako facet, powiem że będąc w towarzystwie 20-latków z ciągle " buzującymi" hormonami, nie ma szans żeby temat nie zeszedł w końcu na dziewczyny. Człowiekowi robi się wtedy po prostu głupio (i smutno) jeżeli wiesz, że inni korzystają z życia, a ty nie.

41

Odp: czuję się gorsza od koleżanek bo nigdy nie miałam chłopaka

Przestań. J atez miałam taki problem. Wszystko jest w głowie.Trzeba tylko uwierzyć w siebie;)

42

Odp: czuję się gorsza od koleżanek bo nigdy nie miałam chłopaka

Doskonale rozumiem Twoje odczucia, bo będac w Twoim wieku sama cierpiałam przez samotność i czasem tak to się we mnie nawarstwiło, że aż musiałam pobeczeć w poduszkę. Przeglądałam fora w internecie i też beczałam, że to nieprawda, że każdy w końcu kogoś spotka. Czułam się zła, że jestem mądra, miła i nienajbrzydsza, a nikogo nie mam. Trochę się tego wstydziłam, tej swojej samotności, ale uwierz jest dużo dziewczyn w podobnej sytuacji i sama w najbliższym otoczeniu miałam takie koleżanki:) W moim przypadku chodziło jeszcze o to, że nie wyobrażałam sobie bycia z kimś na siłę, dla samego bycia. Najważniejsze, że kiedy już straciłam całkiem nadzieję pojawił się Ktoś i jest dobrze;)

43

Odp: czuję się gorsza od koleżanek bo nigdy nie miałam chłopaka

Ja mam tak samo.Koledzy mają swoje połówki,dawni znajomi chwalą się na facebooku o zaręczynach,swoim szczęsciu z drugą osobą,a ja nigdy nikogo nie miałemKtoś może powiedzieć,że mężczyźnie jest łatwiej,podejdzie,zagada i zdobędzie.Nie jest to jednak prawdą.Ciężko jest znaleźć wolną dziewczynę,a nie mam ochoty próbować podrywać obcej w barze,pubie/ulicy nie mając pewności czy kogoś ma.Rzadko,a może młode kobiety nie mają nawyku wysyłać znaków,a bez znaków mało który facet odważy się podejść i narazić na ośmieszenie.Jedynie zdobędą się na to osoby,którym nie zależy,które się bawią.
Nie powiem żebyś się nie przejmowała,bo takie pokrzepiające gadanie wychodzi z ust osób,które są szczęśliwe i wierzą,że każdy bez problemu znajdzie też swoją połówkę.Niestety,gdyby tak było to nikt nie byłby samotny,a tacy ludzie istnieją i cierpią.

Odp: czuję się gorsza od koleżanek bo nigdy nie miałam chłopaka
BlueVelvet napisał/a:

bo nigdy się nie całowałam, bo nigdy żaden mnie za rękę nie trzymał...Mam 22 lata. boję się że to już jakaś nerwica, bo strasznie nerwowo reaguję na to jak koleżanki przy mnie opowiadają, że komuś wpadły w oko, że mają udane życie uczuciowe... czuję się wtedy jak wstrętna zazdrośnica, ale naprawdę mnie roznosi z żalu wtedy, bo tak bardzo jestem spragniona jakiejkolwiek czułości i bliskości...Czuję się jak taki śmieć którego nikt nie chce i naprawdę nie mam już siły udawać, że jest wszystko w porządku.. nie mogę ostatnio jeść i spać ... ciągle boli mnie głowa, chodzę jak kłębek nerwów i płaczę, bo już nie wytrzymuje tej samotności. nigdy mi z płcią przeciwną nie wychodziło. Przez całe szkolne lata uchodziłam za takie szkolne popychadło, za tą najgorszą nudziarę -kujonicę  której nikt nie chce... Taka mi doczepiono łatkę i tak to się za mną ciągnęło... Dopiero na studiach zaczęłam się delikatnie malować, ubierać ładnie i kobieco, uśmiechać... Teraz już nie mam siły do tego wszystkiego... nie mam siły iść do ludzi .. czasem jak mam gorszy dzień to na zajęcia nie chodzę... bo nie mam siły patrzeć na te radosne, pełne życia dziewczyny i na mnie- taką szarą smutną, znerwicowaną...

Wiesz na studiach znałem dziewczynę, chodzącą w grubych wypuklych okularach, z nadwagą, z włosami koloru szarego, ogólnie torbowatą. Miałą tylko jedną zaletę. Na ćwiczeniach z matematyki rozumiała wszystko. Był to jedyny powód dla którego czasami z nią rozmawiałem.
No i poznała faceta bruneta, na dodatek motocyklistę jeżdżącego Harleyem. W przeciągu miesiąca znalazła studio jakiegoś tam "wizażu" (nawet nie wiem prez jakie er zet to się pisze), nakupiła ekstra ciuchów, chlapnęła się na blond, poprawiła nieprawdopodobnie makijażem twarz, przestała jeść i zaczęła ćwiczyć. Facet był jej. Skończyło się to zresztą później fatalnie bo był to w istocie "easy rider", - Ale wizerunek jej pozostał.

Od tej pory rozmawiałem z nią znacznie częściej, nie tylko o matematyce, a rozmawiałbym jeszcze częściej, gdyby nie to że miała bardzo silną konkurencję w postaci mojej dziewczyny. Następny "easy rider" - dokładna ale bardziej poukładana kopia tamtego znalazła się w rok później. Kilkanaście lat śledziłem sprawe i wciąż byli razem.

Znajdź profesjonalistę od wizerunku. Zainwestuj w to kasę. Naucz się ruszać. Zacznij ćwiczyć. Ubierz się porządnie i seksownie. Popatrz w oczy facetom. TERAZ ALBO NIGDY.

45

Odp: czuję się gorsza od koleżanek bo nigdy nie miałam chłopaka

Koleżanki mają chłopaków ale czy są z nimi związane uczuciowo? Czy one pasują do nich żeby utworzyć LTR? Spróbuj pisać przez fora randkowe przez dłuższy czas, kilka miesięcy, do wielu facetów na raz. Jeśli wytrzymają tak długo pisać, to jest spora szansa, że im zależy. Zobaczysz w tym czasie czy wam się dobrze rozmowa będzie toczyć.

46

Odp: czuję się gorsza od koleżanek bo nigdy nie miałam chłopaka

Moja siostra ma 24lata i również nigdy nie miała chłopaka, nawet kolegi... Natomiast ona nawet nie ma bliskiej koleżanki. Ja jestem trzy lata młodsza i od trzech lat jestem w związku. Przechodziłam piekło. Ona całe życie była do mężczyzn źle nastawiona. Krzywdziła mnie strasznie i dopiero w tym roku po wielu próbach udało jej się odezwać i poznać mojego chłopaka. Często się na mnie obraża, wtedy pisze do mnie głupie sms-y.
Jeśli Ty odczuwasz potrzebę bliskości i masz koleżanki to wszystko jest z Tobą w jak najlepszym porządku. smile Oczywiście miłość sama nie przyjdzie, sercu trzeba pomóc. smile Czasem wystarczy założyć konto na portalu randkowym, bo to najłatwiejszy sposób na dobry początek smile

47

Odp: czuję się gorsza od koleżanek bo nigdy nie miałam chłopaka
Motylek93 napisał/a:

Moja siostra ma 24lata i również nigdy nie miała chłopaka, nawet kolegi... Natomiast ona nawet nie ma bliskiej koleżanki. Ja jestem trzy lata młodsza i od trzech lat jestem w związku. Przechodziłam piekło. Ona całe życie była do mężczyzn źle nastawiona. Krzywdziła mnie strasznie i dopiero w tym roku po wielu próbach udało jej się odezwać i poznać mojego chłopaka. Często się na mnie obraża, wtedy pisze do mnie głupie sms-y.
Jeśli Ty odczuwasz potrzebę bliskości i masz koleżanki to wszystko jest z Tobą w jak najlepszym porządku. smile Oczywiście miłość sama nie przyjdzie, sercu trzeba pomóc. smile Czasem wystarczy założyć konto na portalu randkowym, bo to najłatwiejszy sposób na dobry początek smile

co to znaczy, że przechodziłaś piekło? Co masz na myśli?

48

Odp: czuję się gorsza od koleżanek bo nigdy nie miałam chłopaka

jagodzianka123, siostra robiła wszystko, żeby mnie zniszczyć i żebym została sama, tak jak ona... Gdy jechałam do chłopaka rodziny, to wypisywała do mnie sms-y typu ''znowu uchlasz się jak świnia, nie chce cie znać'', lub gdy przyjeżdżał to pisała, żebym włożyła sobie knebel w usta, bo nie może znieść mojego i jego głosu. Rozmawiałam z tym z rodzicami, powiedzmy, że w obecnym czasie relacje się znacznie polepszyły i nie kłócimy się wink A że jestem bardzo wrażliwą osobą, to w łatwy sposób mnie krzywdziła takimi słowami, wprost mi tego nie potrafiła powiedzieć.

49

Odp: czuję się gorsza od koleżanek bo nigdy nie miałam chłopaka
Motylek93 napisał/a:

jagodzianka123, siostra robiła wszystko, żeby mnie zniszczyć i żebym została sama, tak jak ona... Gdy jechałam do chłopaka rodziny, to wypisywała do mnie sms-y typu ''znowu uchlasz się jak świnia, nie chce cie znać'', lub gdy przyjeżdżał to pisała, żebym włożyła sobie knebel w usta, bo nie może znieść mojego i jego głosu. Rozmawiałam z tym z rodzicami, powiedzmy, że w obecnym czasie relacje się znacznie polepszyły i nie kłócimy się wink A że jestem bardzo wrażliwą osobą, to w łatwy sposób mnie krzywdziła takimi słowami, wprost mi tego nie potrafiła powiedzieć.

To może warto porozmawiać z nią tak na spokojnie o tym skoro macie już lepsze relacje.
Wiesz czemu ona tak Cię traktuję?

50

Odp: czuję się gorsza od koleżanek bo nigdy nie miałam chłopaka

Rozumiem autorkę doskonale.Wiem,że nie chcesz mieć faceta na pokaz bo inni mają,ale boli Cię widok zakochanych par,czyjegoś szczęścia.Wydaje Ci się to tak odległe i niedostepne.Wiem,bo czuję się identycznie.Żadne miłe słowa otuchy,szukanie zainteresowań,zajmowanie maksimum swojego czasu nie pomogą,bo w środku czujesz pustkę i ból.Znam to i wiem,że lekko nie jest.Pocieszeniem może być fakt,że młodych kobiet jest mniej niż młodych mężczyzn,więc statystycznie masz większe szanse ode mnie.Niestety na tym dobre fakty się kończą.Nie ma tu znaczenia czy jesteś otoczona ludźmi czy nie-szczęście trafić na kogoś odpowiedniego jest cudownym darem,a tylko ludzie niebędący w związkach,ciągle odtrącani,źle trafiający mogą to docenić.Pozostaje tylko być cierpliwym i wierzyć,że w końcu ktoś się znajdzie,ale gdyby to było pisane każdemu to wszyscy byliby w związkach.

Posty [ 51 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » czuję się gorsza od koleżanek bo nigdy nie miałam chłopaka

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024