Bez orzekania o winie, alimenty zostały przyznane na osobnej sprawie.
Mało konkretne pytanie. Ile trwa rozprawa ? Jak długo czeka się na rozprawę ? Można tak odpowiedzieć. Trwa tyle ile musi trwać - do końca.
Mało konkretne pytanie. Ile trwa rozprawa ? Jak długo czeka się na rozprawę ? Można tak odpowiedzieć. Trwa tyle ile musi trwać - do końca.
Ile się czeka, ile trwa, czy na pierwszej rozprawie już może zostać orzeczony etc ![]()
4 2012-05-16 11:30:03 Ostatnio edytowany przez cronos_pl (2012-05-16 11:30:42)
Wiesz to zależy, ale jak są alimenty to są dzieci. A to już wszystko komplikuje. Nie wypowiem się dalej. Ktoś pewnie odpowie co to przeżywał - ma takie nieciekawe doświadczenie. Ale jak czytałem (i uczestniczyłem w rozwodzie brata) to każda sprawa może się potoczyć swoim indywidualnym torem i nie musi się powtórzyć u Ciebie. Powodzenia.
Wiesz to zależy, ale jak są alimenty to są dzieci. A to już wszystko komplikuje. Nie wypowiem się dalej. Ktoś pewnie odpowie co to przeżywał - ma takie nieciekawe doświadczenie. Ale jak czytałem (i uczestniczyłem w rozwodzie brata) to każda sprawa może się potoczyć swoim indywidualnym torem i nie musi się powtórzyć u Ciebie. Powodzenia.
Dziękuję.
Jeżeli jesteście "dogadani", żadna ze stron nie jest przeciwna, macie ustalone mądrze sprawy opieki nad dziecmi (a to jest najwazniejsze!!!) - to może byc tylko jedna rozprawa.
Jeżeli jesteście "dogadani", żadna ze stron nie jest przeciwna, macie ustalone mądrze sprawy opieki nad dziecmi (a to jest najwazniejsze!!!) - to może byc tylko jedna rozprawa.
Oboje się zgadzamy na temat rozwodu bez orzekania o winie, dziecko będzie przy mnie,tak jak do tej pory zresztą bo on mieszka w innym województwie.
jestem rozwódką, u mnie było to szybko, ponieważ bez orzekania o winie, jedynie to czas oczekiwania na sprawę trochę trwa, ja czekałam pół roku, sama sprawa rozwodowa trwała 15minut.
pozdrawiam i 3maj się w tak ciężkim etapie życia bo znam ten temat.
Czas oczekiwania na rozprawę ok 3 miesięcy
Dziecko :1
Sama sprawa bardzo szybko...w między czasie sędzina zasądziła przerwę napisaliśmy plan wychowawczy i wróciliśmy na sale.Wszystko trwało ok 20-35 minut.
Moja sprawa zakończyła się na drugim spotkaniu. Rozwód z orzeczeniem jego winy. Pierwsza sprawa przesłuchanie świadków, przedstawienie dowodów zdrady, kosztów utrzymania synów itp. Na drugiej sprawie ogłoszenie rozwodu oraz podziału majątku i alimenty na dzieci.
Dużo zależy od tego czy przed rozwodem dogadacie się i czy nie będzie walki na sali sądowej.
11 2012-05-16 19:20:39 Ostatnio edytowany przez Lady_AL/F (2012-05-16 19:22:05)
Ja pozew złożyłam na początku grudnia 2011 r. Pierwsza sprawa odbyła się 31.01.2012r. a czwarta odbędzie się 26.06.2012 r. Idę jak burza i mam zamiar do końca roku uzyskać rozwód z winy jmęża. O alimenty walczyłam sama i obecnie są przyznane, więc ta sprawa jest uregulowana. Co do majątku, to mamy rozdzielność majątkową. Generalnie szarpanina trwa tak długo, bo jmąż cały czas próbuje udowodnić swoją niewinność i powołał 9 świadków, których niestety nie da się przesłuchać na jednej sprawie, dlatego tak się to ciągnie.
Długość rozwodu zależy od ilości powoływanych świadków i przedstawianych dowodów i nie ma znaczenia czy orzeka się winę czy nie, po za tym zawsze można zmienić w trakcie trwania postepowania sądowego i orzekać o winie chyba, że jesteście zgodni ale tego dopiero dowiesz się na sali sądowej.