Witam. Jestem z moim chłopakiem od 3 lat. Kochamy się, jest nam razem dobrze. On studiuje w Warszawie ja jestem w naszym rodzinnym miescie.W Warszawie mieszka z kolgą i dwoma koleżankami. Strasznie mi to przeszkadza. Ufam mu, ale i tak się boję. Z jedną z tych koleżanek był ąz dwa lat. Spał z nią. On myśli że ja o tym nie wiem.. i muszę udawać że nie mam o tym pojęcie. Jest mi bardzo ciężko i nie wiem co mam robic. Powiedzieć mu że wiem? Boję się że powie mi, że mu nie ufam i zrobi mi awnaturę. Pomóżcie.
kochana powinnaś z nim poważnie porozmawiać, czemu skazujesz siebie na takie cierpienie i ciągłe obawy. Nie rozumiem do końca jak w ogóle dopuściłaś do sytuacji aby mieszkał z byłą. Boisz się, ze oskarzy cię o brak zaufania, ale jak masz mu ufać skoro non stop cie oszukuje nie mówiąc ci o przeszłości. Nie wierze, ze miedzy nimi nic sie nie dzieje skoro byli ze soba dwa lata ,zastanów się dobrze nad tym
on na studiach jest od dwoch lat.. wtedy jeszcze mielismy tak jakby "wolny zwiazek".. i nie mieszalam sie. Po prostu nie myslalam ze bedzie to cos powaznego. a gdy on powie ze mu nie ufam? kilka miesiecy temu znalazlam na jego komputerze zdjecie z jakas inna z jakiejs imprezy. Jak powiedzialam ze to znalazlam to on : co? (zaczal sie smiac) nie mow ze jestes zazdrosna. Wtedy odpuscilam..
Jeśli Ci na Nim zależny to musisz z Nim szczerze porozmawiać. Nie boj się ze zrobi Ci awanturę. Po prostu powiedz co Ci leży na serduchu.A czemu nie możesz mu powiedzieć, ze wiesz ze był z ta współlokatorka?
Bo wtedy wyjdzie jego klamstwo. On powiedzial ze z inna byl dwa lata i z inna zrobil swoj "pierwszy raz". On dalej mysli ze ja nie wiem ze chodzi o jego wspollokatorke.Naprawde nie mialabym pretensji ze z nia mieszka.. ale on z nia to zrobil. jego pierwszy raz. to mnie boli. Dowiedzialam sie o tym przez przypadek od jego przyjaciela na imprezie. Jak mu powiem to on zapyta od kogo wiem..
Rozumiem, że nie tyle przeraża Cię, że oni ze sobą byli i spali, ale, że mogą do tego wrócić przez to wspólne mieszkanie, tak? Bo jeśli jest inaczej, a Ty jesteś swojego faceta pewna, to chyba sama dobrze wiesz, że nie ma się o co denerwować - ludzie się kochają i rozstają, tak jest i będzie. Gorzej, jeśli upatrujesz w tej sytuacji zagrożenia dla siebie i Waszego związku. Swoją drogą facet ma niezły tupet, jeśli liczy, że Ty się nie dowiesz, że mieszka z byłą. Musisz z nim porozmawiać, powiedzieć, że wiesz i że jest trudno dla Ciebie zaakceptować taki stan rzeczy i przejść z tym do porządku dziennego. To w końcu nie jednorazowa impreza i fotka z niej, ale wspólne mieszkanie.
A z drugiej strony: dlaczego się rozstali? Czy ona ma kogoś teraz? On jest z Tobą i zdecydował się nie kontynuować związku z nią, i taki stan rzeczy też musi mieć jakieś umocowanie.
Tak, dokładnie.. boję się że oni mogą chciec zrobic to jeszcze raz. i wiem ze wtedy ja sie juz o tym nie dowiem.. i przez to wszystko, przez tą niepewnosc, strach ja sie boje ze go zdradze. Bo kiedy wiem, ze on jest tam.. jest z nia.. i jak pisze mi " ide teraz na zakupy z *** " to ja jestem wsciekla, zazdrosna. Wtedy chce zrobic mu na zlosc. Ona jest sama.. Ona to taki typ imprezowiczki.. milion facetow.. nazwe ja puszczalska bo niestety taka jest prawda.
8 2012-04-02 20:49:26 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2012-04-02 20:49:52)
Związek z osobą, której się nie ufa, nie ma żadnego sensu.
Ty jemu nie ufasz.
Po co z nim jesteś?
Kocham go. i ufam. tylko ze sie boje. to cos innego.
Zaufanie i lęk o bycie zdradzoną to dwie sprzeczne sprawy.
Albo ufasz chłopakowi, albo boisz się zdrady z jego strony.
Rozumiem, że przyznanie się do braku zaufania implikuje dalsze kroki. A ich całym sercem chcesz uniknąć. Mimo konsekwencji, które możesz ponieść.
Kocham go. i ufam. tylko ze sie boje. to cos innego.
Gdzieś tam z tyłu głowy mu nie ufasz,a nie ufasz ponieważ on nie jest szczery z Tobą
co nim kieruje że nie chce Ci powiedzieć ? Sama musisz do tego dojść.
Ja się mogę tylko domyślać dlaczego on tego nie mówi co powinien ....
Powiedzieć mu że wiem? Boję się że powie mi, że mu nie ufam i zrobi mi awnaturę. Pomóżcie.
zapewne to spowoduje pewne reakcje i rozwiązanie Twojej bolesnej sprawy
kilka miesiecy temu znalazlam na jego komputerze zdjecie z jakas inna z jakiejs imprezy. Jak powiedzialam ze to znalazlam to on : co? (zaczal sie smiac) nie mow ze jestes zazdrosna. Wtedy odpuscilam..
no ale rozwiń to,co było na tym zdjęciu ? nie wiedziałaś że był gdzieś na imprezie ?
Tak, ja tez się domyslamn co za tym moze stac.. Ale mam nadzieje ze jakis czas zacznie gryzc go sumienie.
Wlasnie nie. Nie mialam pojecia ze wychodzi gdzies sam! a to jeszcze na impreze ;/. Przez przypadek ktos wrzucil na fb zdjecie z tego clubu.. zaczelam przegladac.. tak z nudow.. a tu taki fart! poczulam sie strasznie. zabolalo. nie moglam uwierzyc. oczywiscie tlumaczyl sie" to nie tak, bylismy pokloceni bylem zobaczyc tylko..
Tak, ja tez się domyslamn co za tym moze stac.. Ale mam nadzieje ze jakis czas zacznie gryzc go sumienie.
Wiesz,w związku musi być szczerość a nie domysły i czekanie na krok drugiej strony
Po prostu szczerze porozmawiaj jeśli Cię to gryzie.Jeśli to ma być poważny związek.
Tu klub,tu była ...
@(zaczal sie smiac) nie mow ze jestes zazdrosna. Wtedy odpuscilam
No i źle zrobiłaś . Bo dałaś zielone światło .A usłyszałaś przepraszam czy śmiech ?słowa wyjaśnienia.
to nie jest kwestia zazdrości,kontroli.To jest kwestia informacji.Jestem tu i tu.Będe wtedy i wtedy.
nikogo w życiu nie upilnujesz jeśli sam nie będzie w stanie.Ale trzeba chcieć i liczyć się z drugą osobą.
Może idź na impreze i wrzuć gdzieś zdjęcia ![]()
to nie jest poważne podejście z jego strony.Jak to wszystko o czym piszesz.
Ale cóż.Zadręczaj się dalej.Jesteście jeszcze bardzo młodzi.
Wszystko przed Wami ![]()
Powodzenia.
17 2012-04-03 09:34:54 Ostatnio edytowany przez modzia7 (2012-04-03 09:47:53)
przyznaj się że wiesz. niby czemu miałby się wkurzyć??? wkurzy się jeśli ma coś do ukrycia.
Nie rozumiem Twojego strachu o to że to go wkurzy... to on się powinien bać, że to Ty się dowiesz... jeśli mu rzeczywiście ufasz to rozmowa z nim wyjaśni Twoje niepewności.
Powiedz że wiesz i Ci się to nie podoba... chyba to normalne
Jakbym ja się dowiedziała o czymś takim to bym go opier**liła i się nie zastanawiała czy się obrazi czy nie!!
dziewczyno jesteś z nim 3 lata a on Cię okłamał
TAK OKŁAMAŁ bo nie mówienie i ukrywanie to też kłamstwo
on z nią chodził 2 lata!!!
Mnie choćby siłą ciągnęli, to bym z byłym nie zamiaszkała. I nie chodzi o seks, bo to absolutnie. Były dla mnie to były - rozdział zamknięty, a ciężko zamykać z kimś rozdział mieszkając z nim. I nawet nie o zaufanie chodzi, bo mój chłopak mógłby mieszkać z tuzinem dziewuch, ale z laską, z którą się rozstał? - skoro się rozstali, bo nie chcą być ze sobą to po kiedy diabła razem mieszkają?
Też bym powiedziała, że wiem. I nie mnie by było się tłumaczyć skąd to wiem, tylko jemu, dlaczego nie wiem tego od niego.
Dziękuję bardzo. Powiem mu o tym.
z tego co wyczytałam to mam wrażenie że on nadal traktuje wasz zwiazek jako "wolny" może jestem staroświecka ale jak z kimś jesteś na[poważnie to informuje się drugą osobę ze dziś wychodzi do klubu z kumplami albo idziecie razem a on nawet nie zamierzał cię o tym poinformować sorry ale z lekka facet nie zasługuje na zaufanie jesli ciągle ma tajemnice