Witam. Jestem tu nowa naprawdę juz mam dosyć duszenia wszystkiego w sobie a nie mam żadnej osoby z ktora bym mogła pogadać....masakra. jestem z facetem.od 2lat a małżeństwem od ponad roku....on sie zaczął zachowywać jak totalny dupek nawet gorzej niż to.... Ja nie wiem co mam myśleć...raz jest miły kochany taki jak.zawsze ale od jakiś 4miesiecy zachowuje sie jak totalny plant i traktuje mnie jak koleżankę.z ktora.sie może przespać i tyle.wymaga odemnie rzeczy z kosmosu mam.robić.wszystko.dla. niego i być szczęśliwa ze sie wogole.odzywa....jak chce sie kochać.to albo włączy podnóża albo 10 min i po wszystkim...ja wogole nie.wiem co.sie dzieje prędzej było wszystko ok ale teraz tylko.widzi jakas kobietę.ze.zgrabna sylwetka to iż słyszę [***] laska itp. Potem mi mowi ze chce trójkąt itp.potem ze chce zostać panem do towarzystwa Za pieniędze.janie.wiem co mam juz [***] myśleć.od 3dni sie do mnie nie zbliżył zaczyna ukrywać wszystko przedemna a ja [***] sie staram jak wol żeby było dobrze ale nie jedno słowo źle powiem to się nie odzywa i mnie ignoruje a jk.sie pytam czemu wogole nie przyjdzie do mnie to mówi ze ciągle nie będzie przychodzic....a jak sie zapytam.co jest to mówi ze nic ja juz naprawdę nie.wiem co mam robić jestem wykończona...raz mówi ze kocha a potem robi takie szopki....może juz ju sie znudzilam czy cos...normalnie nie wiem co mam robić.
1 2012-03-29 01:23:13 Ostatnio edytowany przez Delicious (2012-03-30 09:46:38)
Witaj.
Dziwny człowiek, owszem. Ale też i Wasz związek ...dziwny. Niestety, kolejny przykład, iż małżeństwo w młodym wieku często jest błędem. Całe szczęście w Twoim przypadku, że nie ma jeszcze pomiędzy Wami dziecka...
Twojemu małżonkowi najwyraźniej odbija palma, znudził się szybko Tobą i zatracił coś, co kiedyś Was do siebie zbliżyło. Nie chcę być czarnowidzem, ale mało świetlana przyszłość przed Wami...
Jest szansa, że facet tak się zachowuje, bo chce Cię do czegoś sprowokować, wywołać zazdrość itd... Ale to mało prawdopodobne.
Myślę, że dopiero przy Tobie "rozbudził się" i teraz ma ochotę ...poszaleć na Ciebie nie bacząc.
Przykre.
Relacje pomiędzy Wami są bardzo nieciekawe i jakakolwiek próba rozmowy spali na panewce.
Opcja 1
Poczekaj, przetrzymaj to i obserwuj - za jakiś czas sama zobaczysz do czego to zmierzało, a Ty ułożysz sobie życie na nowo.
Opcja 2
Mimo wszystko rozmawiaj, aczkolwiek pewnie Twoje próby poruszania drażliwych tematów działają na niego jak przysłowiowa "płachta na byka"...
Opcja 3
Zaangażuj osoby bliskie (przyjaciół, rodzinę) w sprawę, przedstaw im sytuację i poproś o to, by spróbowały uświadomić mu to, co robi i jak to się może skończyć... Może interwencja z zewnątrz osób, które są dla niego jakimiś autorytetami, sprawi, iż "otrząśnie się" z tego i zacznie inaczej Cię traktować...?
Witam. Jestem tu nowa naprawdę juz mam dosyć duszenia wszystkiego w sobie a nie mam żadnej osoby z ktora bym mogła pogadać....masakra. jestem z facetem.od 2lat a małżeństwem od ponad roku....on sie zaczął zachowywać jak totalny dupek nawet gorzej niż to.... Ja nie wiem co mam myśleć...raz jest miły kochany taki jak.zawsze ale od jakiś 4miesiecy zachowuje sie jak totalny plant i traktuje mnie jak koleżankę.z ktora.sie może przespać i tyle.wymaga odemnie rzeczy z kosmosu mam.robić.wszystko.dla. niego i być szczęśliwa ze sie wogole.odzywa....jak chce sie kochać.to albo włączy podnóża albo 10 min i po wszystkim...ja wogole nie.wiem co.sie dzieje prędzej było wszystko ok ale teraz tylko.widzi jakas kobietę.ze.zgrabna sylwetka to iż słyszę [***] laska itp. Potem mi mowi ze chce trójkąt itp.potem ze chce zostać panem do towarzystwa Za pieniędze.janie.wiem co mam juz [***] myśleć.od 3dni sie do mnie nie zbliżył zaczyna ukrywać wszystko przedemna a ja [***] sie staram jak wol żeby było dobrze ale nie jedno słowo źle powiem to się nie odzywa i mnie ignoruje a jk.sie pytam czemu wogole nie przyjdzie do mnie to mówi ze ciągle nie będzie przychodzic....a jak sie zapytam.co jest to mówi ze nic ja juz naprawdę nie.wiem co mam robić jestem wykończona...raz mówi ze kocha a potem robi takie szopki....może juz ju sie znudzilam czy cos...normalnie nie wiem co mam robić.
Przede wszystkim szanuj czytających i pisz normalnie bo to jakiś bełkot jest.
Zawziąłem się i przebrnąłem przez cały tekst...a co do wątku to zgadzam się z kosmicznym nickiem.
kay92 napisał/a:Witam. Jestem tu nowa naprawdę juz mam dosyć duszenia wszystkiego w sobie a nie mam żadnej osoby z ktora bym mogła pogadać....masakra. jestem z facetem.od 2lat a małżeństwem od ponad roku....on sie zaczął zachowywać jak totalny dupek nawet gorzej niż to.... Ja nie wiem co mam myśleć...raz jest miły kochany taki jak.zawsze ale od jakiś 4miesiecy zachowuje sie jak totalny plant i traktuje mnie jak koleżankę.z ktora.sie może przespać i tyle.wymaga odemnie rzeczy z kosmosu mam.robić.wszystko.dla. niego i być szczęśliwa ze sie wogole.odzywa....jak chce sie kochać.to albo włączy podnóża albo 10 min i po wszystkim...ja wogole nie.wiem co.sie dzieje prędzej było wszystko ok ale teraz tylko.widzi jakas kobietę.ze.zgrabna sylwetka to iż słyszę [***] laska itp. Potem mi mowi ze chce trójkąt itp.potem ze chce zostać panem do towarzystwa Za pieniędze.janie.wiem co mam juz [***] myśleć.od 3dni sie do mnie nie zbliżył zaczyna ukrywać wszystko przedemna a ja [***] sie staram jak wol żeby było dobrze ale nie jedno słowo źle powiem to się nie odzywa i mnie ignoruje a jk.sie pytam czemu wogole nie przyjdzie do mnie to mówi ze ciągle nie będzie przychodzic....a jak sie zapytam.co jest to mówi ze nic ja juz naprawdę nie.wiem co mam robić jestem wykończona...raz mówi ze kocha a potem robi takie szopki....może juz ju sie znudzilam czy cos...normalnie nie wiem co mam robić.
Przede wszystkim szanuj czytających i pisz normalnie bo to jakiś bełkot jest.
Zawziąłem się i przebrnąłem przez cały tekst...a co do wątku to zgadzam się z kosmicznym nickiem.
Przepraszam najmocniej ale używam telefonu więc to nie moja wina ze słowa są pozmieniane.....
Witaj.
Dziwny człowiek, owszem. Ale też i Wasz związek ...dziwny. Niestety, kolejny przykład, iż małżeństwo w młodym wieku często jest błędem. Całe szczęście w Twoim przypadku, że nie ma jeszcze pomiędzy Wami dziecka...
Twojemu małżonkowi najwyraźniej odbija palma, znudził się szybko Tobą i zatracił coś, co kiedyś Was do siebie zbliżyło. Nie chcę być czarnowidzem, ale mało świetlana przyszłość przed Wami...
Jest szansa, że facet tak się zachowuje, bo chce Cię do czegoś sprowokować, wywołać zazdrość itd... Ale to mało prawdopodobne.
Myślę, że dopiero przy Tobie "rozbudził się" i teraz ma ochotę ...poszaleć na Ciebie nie bacząc.
Przykre.
Relacje pomiędzy Wami są bardzo nieciekawe i jakakolwiek próba rozmowy spali na panewce.
Opcja 1
Poczekaj, przetrzymaj to i obserwuj - za jakiś czas sama zobaczysz do czego to zmierzało, a Ty ułożysz sobie życie na nowo.
Opcja 2
Mimo wszystko rozmawiaj, aczkolwiek pewnie Twoje próby poruszania drażliwych tematów działają na niego jak przysłowiowa "płachta na byka"...
Opcja 3
Zaangażuj osoby bliskie (przyjaciół, rodzinę) w sprawę, przedstaw im sytuację i poproś o to, by spróbowały uświadomić mu to, co robi i jak to się może skończyć... Może interwencja z zewnątrz osób, które są dla niego jakimiś autorytetami, sprawi, iż "otrząśnie się" z tego i zacznie inaczej Cię traktować...?
Fakt faktem ale przed ślubem mieszkaliśmy razem i było wszystko ok to on naciskał żeby wiać ślub tewierdzac ze mnie kocha i nie chce nikogo innego i zresztą on juz się wyszumial....był 3lata w anglii więc każdy wie jak to się kończy wieczne imprezy itp. A jak z nim rozmawiam to mowi ze nie ważne co by się nie stało on jest zawsze ze mna czasem ma dni gdzie no jest tak jk zawsze i trwa to przez góra tydzień a potem nie wiem co jest grane. Jak chce się poradzić rodziny to słyszę teksty ale to tak w związku jest Smieszne wręcz. Juz nie wiem co mam poczynac....
A najlepsze jest to ze jak on się obrazi to się nie odezwie a jak widzi ze siedze i płacze to no nie płacz czy Cos a jak siedze sama gdzieś w kącie to mowi przyjdź a nie sama siedziby a jak powiem też będę cię ignorować tak jak ty mnie to powie spoko nie ma sprawy i się nie odezwie juz wogóle....
Przykro to mówić ale "czarno"to widzę.Nie wygląda to na wielką miłość z jego strony.Wiadomo że po ślubie trochę się zmienia,bo już facet jest Ciebie pewny ale aż tak?Może jest erotomanem? Mój były mąż zdradzał mnie z wieloma kobietami i z tego co piszesz było podobnie,z tym że chyba częściej był miły.Też bywało że mnie zle traktował a przy tym twierdził że mnie kocha.Głupiałam od tego i nigdy nie wiedziałam co jest grane.A dowiedziałam się po16latach.Może po prostu bądz czujna i jeśli zdobędziesz jakieś dowody to nie wahaj się przed rozstaniem bo szkoda straconych lat,życie przed Tobą...
Przykro to mówić ale "czarno"to widzę.Nie wygląda to na wielką miłość z jego strony.Wiadomo że po ślubie trochę się zmienia,bo już facet jest Ciebie pewny ale aż tak?Może jest erotomanem? Mój były mąż zdradzał mnie z wieloma kobietami i z tego co piszesz było podobnie,z tym że chyba częściej był miły.Też bywało że mnie zle traktował a przy tym twierdził że mnie kocha.Głupiałam od tego i nigdy nie wiedziałam co jest grane.A dowiedziałam się po16latach.Może po prostu bądz czujna i jeśli zdobędziesz jakieś dowody to nie wahaj się przed rozstaniem bo szkoda straconych lat,życie przed Tobą...
Mój maz mnie nie zdradził a jak mówię tak tak niby now zdardziles to mówi ze jak by miał to zrobić to by to zrobił na moich oczach więc sama nie wiem co myśleć.
Ja w Twojej sytuacji bym zastosowała metodę kontrataku. Tak jak on Cię traktuję tak traktuj Ty jego- bez ulgi !- skończ z lataniem za nim, dogadzaniem i doszukiwaniem się swojej winy, nie zagaduj, nie pisz, nie dzwoń. Na wielu taka terapia szokowa działa i w końcu przychodzą sami zapytać o co chodzi, a wtedy mu powiesz, że jak chce by tak wyglądało Wasze życie, to może tak wyglądać, ale długo tak nie pociągniecie. Zagroź odejściem. Tu trzeba konkretów, bo od takiego wiesz ciupciania to nic się nie zmieni.
Ja w Twojej sytuacji bym zastosowała metodę kontrataku. Tak jak on Cię traktuję tak traktuj Ty jego- bez ulgi !- skończ z lataniem za nim, dogadzaniem i doszukiwaniem się swojej winy, nie zagaduj, nie pisz, nie dzwoń. Na wielu taka terapia szokowa działa i w końcu przychodzą sami zapytać o co chodzi, a wtedy mu powiesz, że jak chce by tak wyglądało Wasze życie, to może tak wyglądać, ale długo tak nie pociągniecie. Zagroź odejściem. Tu trzeba konkretów, bo od takiego wiesz ciupciania to nic się nie zmieni.
Tak próbowałam tego też i to nic nie daje bo jak on mnie tak traktuje a ja też zacznę ale on się obraża i juz wogóle bagno się robi.
na pewno nie będzie gorszego bagna
spróbuj powalczyć o swoje!!!!!!!!!!
facet wie że jesteś na jego zawołanie i cie traktuje jak chce i jak mu w danej chwili wygodnie
przyzwyczaiłas go do tego
na pewno nie będzie gorszego bagna
spróbuj powalczyć o swoje!!!!!!!!!!facet wie że jesteś na jego zawołanie i cie traktuje jak chce i jak mu w danej chwili wygodnie
przyzwyczaiłas go do tego
Chciałabym w to uwierzyć..... Teraz mnie wyzywal ze się pytałam jaki dzień.dziś mamy. Glupi jakiś idiota i tyle. Chyba czas na rozowd i po sprawie.
13 2012-03-29 17:00:07 Ostatnio edytowany przez kosmiczny nick (2012-03-29 17:12:23)
...Teraz mnie wyzywal ze się pytałam...
Smutne to...
Pamiętaj, że związek polega także na czymś bardzo ważnym: na szacunku do partnera. Wybacz, ale w postępowaniu Twego męża nie widzę ni śladu...
Podkreślę ponownie to, co wspomniałem w pierwszym wpisie: dobrze, że nie wiąże Was dziecko... Pamiętaj, że jeśli zaczniesz robić ruchy w kierunku rozwodu, Twój "mąż" może chcieć pokrzyżować Ci plany ...ciążą. To akurat dla niego mały problem by próbować tak uległą kobietę zatrzymać przy sobie. Wiem, że to ekstremum podłości, ale zdarzały się już takie historie...
Jesteś młodą osobą i wyswobodzenie się z takiego dziwnego układu byłoby dla Ciebie ratunkiem.
Zawsze, przed tą ostatecznością możesz wyraźnie postawić mu ultimatum: albo zaczyna zachowywać się i traktować Cię jak wypadałoby w związku, albo decydujesz się na zakończenie... Może coś takiego go otrzeźwi?
Choć, szczerze pisząc, wątpię...
Szybki ślub, szybki rozwód ...
kay92 napisał/a:...Teraz mnie wyzywal ze się pytałam...
Smutne to...
Pamiętaj, że związek polega także na czymś bardzo ważnym: na szacunku do partnera. Wybacz, ale w postępowaniu Twego męża nie widzę ni śladu...
Podkreślę ponownie to, co wspomniałem w pierwszym wpisie: dobrze, że nie wiąże Was dziecko... Pamiętaj, że jeśli zaczniesz robić ruchy w kierunku rozwodu, Twój "mąż" może chcieć pokrzyżować Ci plany ...ciążą. To akurat dla niego mały problem by próbować tak uległą kobietę zatrzymać przy sobie. Wiem, że to ekstremum podłości, ale zdarzały się już takie historie...
Jesteś młodą osobą i wyswobodzenie się z takiego dziwnego układu byłoby dla Ciebie ratunkiem.
Zawsze, przed tą ostatecznością możesz wyraźnie postawić mu ultimatum: albo zaczyna zachowywać się i traktować Cię jak wypadałoby w związku, albo decydujesz się na zakończenie... Może coś takiego go otrzeźwi?
Choć, szczerze pisząc, wątpię...
Tak fajnie było ale sie kończy niestety a zresztą nawet jak by chcial mnie złapać na ciążę to proszę bardzo z checia będę mieć z nim dziecko ale i tak do rozwodu dojdzie a o ciąży się nie dowie bo nie powiem mu noc a zresztą on nie chce mieć dzieci jak narazie...więc nie ma.co się martwić tym. Juz nu dałam ultimatum to stwierdzil ze proszę bardzo tylko rozowd.a jaki jest jego powód ze się tak.zachowuje ponieważ ja go niby nie slucham i ze nic więcej nie wiem tylko moje miasto w którym mieszkamy obecnie.a jak chce coś zrobić to on nie chce brać w tym udziału....
Po pierwsze zapoznaj się z regulaminem! Jesteś na forum od wczoraj a już załamałaś kilka naszych zasad!
Nie używaj wulgaryzmów! Zwróć uwagę na pisownię, bo czytać się tego nie da. Pisanie posta pod postem też jest niezgodne z regulaminem, opcja "edytuj" istnieje na naszym forum.
Po pierwsze zapoznaj się z regulaminem! Jesteś na forum od wczoraj a już załamałaś kilka naszych zasad!
Nie używaj wulgaryzmów! Zwróć uwagę na pisownię, bo czytać się tego nie da. Pisanie posta pod postem też jest niezgodne z regulaminem, opcja "edytuj" istnieje na naszym forum.
o jej i co teraz. jak juz mowilam uzywam telefonu wiec to nie jest z mojej przyczyny ze pisze jak pisze.
Małzenstwo i związek dwojga ludzi to nie bajka która kończy się slowami "i żyli długo i szczęśliwie" zapewniam Cię że jest to ciężka i bezustanna praca. Jestescie oboje młodzi, na początku Waszej wspólnej drogi i musicie rozmawiac ze sobą, jak najwięcej i jak najczęściej, pomóc może Wam psycholog, walczcie o Wasze małzenstwo bo w przeciwnym wypadku to po co braliście ślub? Kiedys potrafiliście rozmawiac a teraz strzelacie focha? Takie zachowanie niczemu nie służy, jedno z Was musi byc mądrzejsze i starac wyjaśnić się nieporozumienia między Wami. Powodzenia, bądż Ty tą mądrzejszą i zawalcz o Wasze wspólne życie. Rozwód nie załatwia sprawy bo zmienicie sobie partnerów a problem pozostanie , tylko przeniesie się w czasie i na inne osoby.
Małzenstwo i związek dwojga ludzi to nie bajka która kończy się slowami "i żyli długo i szczęśliwie" zapewniam Cię że jest to ciężka i bezustanna praca. Jestescie oboje młodzi, na początku Waszej wspólnej drogi i musicie rozmawiac ze sobą, jak najwięcej i jak najczęściej, pomóc może Wam psycholog, walczcie o Wasze małzenstwo bo w przeciwnym wypadku to po co braliście ślub? Kiedys potrafiliście rozmawiac a teraz strzelacie focha? Takie zachowanie niczemu nie służy, jedno z Was musi byc mądrzejsze i starac wyjaśnić się nieporozumienia między Wami. Powodzenia, bądż Ty tą mądrzejszą i zawalcz o Wasze wspólne życie. Rozwód nie załatwia sprawy bo zmienicie sobie partnerów a problem pozostanie , tylko przeniesie się w czasie i na inne osoby.
Ja jestem ta ktora chce rozwiazac problem ale on jest uparty.... trudno trzeba sie pomeczyc moze jak pojdziemy na swoje to bedzie inaczej.
Porozmawiaj z nim szczerze i powiedz co Ci przeszkadza i co bys chciała zmienić a jeśli to nie pomoże to go zostaw jestes młoda i wszystko przed Toba widocznie za wcześnie weszłas w związek małżeński i trzymaj sie przede wszystkim ![]()
Porozmawiaj z nim szczerze i powiedz co Ci przeszkadza i co bys chciała zmienić a jeśli to nie pomoże to go zostaw jestes młoda i wszystko przed Toba widocznie za wcześnie weszłas w związek małżeński i trzymaj sie przede wszystkim
Mam nadzieję ze wszystko będzie ok.
Delicious napisał/a:Po pierwsze zapoznaj się z regulaminem! Jesteś na forum od wczoraj a już załamałaś kilka naszych zasad!
Nie używaj wulgaryzmów! Zwróć uwagę na pisownię, bo czytać się tego nie da. Pisanie posta pod postem też jest niezgodne z regulaminem, opcja "edytuj" istnieje na naszym forum.
o jej i co teraz. jak juz mowilam uzywam telefonu wiec to nie jest z mojej przyczyny ze pisze jak pisze.
Telefon sam nie pisze, tylko Ty na nim piszesz, więc nie wmawiaj nam, że nie masz na to żadnego wpływu, po prostu zwracaj uwagę jak piszesz i poprawiaj słowa.
kay92 napisał/a:Delicious napisał/a:Po pierwsze zapoznaj się z regulaminem! Jesteś na forum od wczoraj a już załamałaś kilka naszych zasad!
Nie używaj wulgaryzmów! Zwróć uwagę na pisownię, bo czytać się tego nie da. Pisanie posta pod postem też jest niezgodne z regulaminem, opcja "edytuj" istnieje na naszym forum.
o jej i co teraz. jak juz mowilam uzywam telefonu wiec to nie jest z mojej przyczyny ze pisze jak pisze.
Telefon sam nie pisze, tylko Ty na nim piszesz, więc nie wmawiaj nam, że nie masz na to żadnego wpływu, po prostu zwracaj uwagę jak piszesz i poprawiaj słowa.
Fakt faktem.ale nawet jak napisze dobrze to mi zmieni słowo a ja.nawet nie zauwaze.zresztą robisz dziure w całym.
kay92, regulamin forum jest jasny i został po coś stworzony. Ty nie jesteś żadnym wyjątkiem i też musisz się stosować do naszych zasad, w przeciwnym razie pożegnamy się.
Jak zwykle czepiacie się jak by niewiadomą co się stało.
Jeśli Ci się nie podobają zasady tego forum, możesz się przenieść na inne, nikt Cię tu siłą nie trzyma. Więcej ostrzeżeń nie będzie.