Witam, mam osiemnaście lat , chłopak z którym jestem jest ode mnie o rok starszy. Poznaliśmy się przez internet i fikcyjnie zostaliśmy parą na początku nie było nic poważnego jednak w tym miesiącu mamy rok i zaangażowani jesteśmy bardzo. Miało być to tylko przez internet aby oderwać się od realnych spraw i problemów. Jednak przeszło to teraz na bardziej coś poważnego. kochamy się naprawdę. Nie spotkaliśmy się ani razu. Bardzo pragnę z nim spotkania , w końcu powiedział, że spotkamy się w jego urodziny. Jednak jest to dopiero w wakacje. Napisała do mnie ostatnio jego przyjaciółka mówiąc, że chodziła z jego bratem i jest to ten sam typ i odradzała mnie, po rozmowie z nią jaką przeprowadziliśmy dowiedziałam się strasznych rzeczy takich jak to, że bił swoją dziewczynę ostatnio to była wtedy w zeszłym roku jego wielka miłość. Przestraszyłam się jednak kocham go. Kolejny minus jest taki, iż sami mówił mi pare dni temu, że już się boi bo wie, że kiedy pójdzie na impreze i będzie całował jakąś dziewczynę ja mu tego nie wybaczę. jest właśnie typem imprezowicza, który bawi się z znajomymi w zaliczanie. Zdradzał każdą dziewczynę Od pewnego czasu, kiedy między nami jest poważniej , czyli od 4 miesiecy nie chodzi na imprezy i nie podpada mi raczej. Co sądzicie? bardzo proszę o jakieś dorady. Kocham go bardzo. nie mam ochoty na spotykanie się z innymi, jednak boje sie! i dlaczego on chce tak długo odwleka z tym spotkaniem?
2 2012-03-17 13:17:58 Ostatnio edytowany przez rexiz (2012-03-17 13:18:26)
Słowo "kocham" nabierze dopiero swojego znaczenia jak go poznasz osobiście a nie przez kabel... Tak to tylko takie gadanie bo na realu może się okazać inny niż przez kabel więc nie nadużywaj tego słowa jeśli jeszcze go na oczy nie widziałaś.
Koleżanki słuchać też nie możesz za bardzo, jedynie możesz wziąć pod uwagę to co napisała ale jeśli nie przekonasz się na własnej skórze to się nie dowiesz.
Warto spróbować, jesteście pełnoletni więc nie widzę zbyt wielu przeszkód chyba że zacznie znów imprezować co sobotę.
Zastanawiałaś się kiedyś że może Ty jesteś kolejną "do zaliczenia"? Jaką masz gwarancje że tak nie jest skoro sama napisałaś że taki jest/był? Przez kabel różnie bywa. On może mieć kogoś innego na miejscu a z Tobą pisze bo "co mu szkodzi" albo taka przygoda.
Uważasz że te "zaliczone" to też wiedziały że to tylko przygoda na jedną noc? Nie sądzę.
Nie twierdzę że mam rację i nie staram się Ciebie zdemotywować, wręcz przeciwnie bo warto spróbować ale nie napalaj się od razu tak i nie pisz że już tak nie jest i jak to się on dla Ciebie zmienił bo On może Ci się pokazywać taki jakiego chcesz go znać... a naprawdę może być inaczej więc bądz ostrożna.
I Tu nasuwa się kolejne pytanie: Skoro taaaaak bardzo się kochacie jak to Ty stwierdziłaś to dlaczego nie spieszy mu się ze spotkaniem?
Możesz stwierdzić że nie wiem o czym piszę ale sam przeżyłem 2 lata na odległość i po tych 2 latach mam uczucie że w ogóle Jej nie znałem gdyż osoba która ze mną zrywała była kim innym niż ta z która byłem tak szczęśliwy. A spędzaliśmy całe dnie na skype/gg , spotkaliśmy się ok 8-10 razy w roku po tydzień i całe wakacje razem.
Powodzenia ![]()
3 2012-03-17 13:45:25 Ostatnio edytowany przez m85 (2012-03-17 13:45:49)
Ja tu tylko dodam jedno zdanie - przeczytaj wątek rexiza.
healy, duza dzieli Was odleglosc?