zostawił mnie bo jestem powaznie chora... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » zostawił mnie bo jestem powaznie chora...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 45 ]

Temat: zostawił mnie bo jestem powaznie chora...

Witam wszystkich. Pisze poniewaz nie wiem co mam zrobic... Pogubiłam sie... Byłam w zwiazku półtora roku ale myślałam ze ta miłość jest na całe życie... Na poczatku gdy go poznałam wszystko mu opowiedziałam o mojej przeszłości. Był wściekły o wiele rzeczy choć własciwie miałam tylko dwóch facetów wcześniej i z jeszcze jednym krótką historie... Zrobił mi awanture i chciał sie rozstać. Ale jednocześnie zależało mu na mnie... Wybaczył mi i chciał być ze mna. Potem przez cały czas mi często wypominał rózne rzeczy... Wyrzuciłam wszystko co tylko mogłoby mu przypominać cokolwiek z mojej przeszłości mimo że była zwykła... Spaliłam wszystkie zdjęcia. Zaufałam mu... Po pół roku klęknął i przysiegnął mi że nigdy mnie nie zostawi, ze mi wybaczył i zawsze będzie mnie kochał... Byłam najszczęsciwszą kobietą na swiecie... Po roku cos pękło... Znowu zaczął mi stawiać warunki i ostatecznie mnie zostawił... Potem wróciliśmy do siebie. Staraliśmy sie i zaczęło się układać... Przysiegliśmy ze już nigdy nie możemy do tego dopuścić... Mineły dwa miesiące... Już wczesniej miałam złe wyniki badań ale leczyłam sie... W końcu lekarz zadzwonił ze leczenie w niczym nie pomaga a jest coraz gorzej... Mam HPV, liczne komórki rakowe na szyjce macice i w kanaliku szyjki... Zadzwoniłam z płaczem do niego... Mówił ze bedzie dobrze zebym nie przesadzała... Prosiłam zeby przyjechał, bo go potrzebuje i mnie przytulił... Nie przyjechał... Dzieli nas prawiw 80km wiec to nieduzo. Godzina drogi i jest... Nie przyjechał... Po 3 dniach napisał mi że sie pogubił w tym wszystkim... Ze nie potrafi już z tym zyc i mnie wspierac... Nie odzywał sie wiecej... Pisał codziennie tylko ze mnie kocha... Mineły 2 tygodnie... Zadzwoniłam do niego, ze mam już dosc czekania, ze go potrzebuje... Obiecał ze przyjedzie w walentynki i porozmawiamy... Ale zle sie czuł i nie przyjechał ani nic w tym dniu nawet nie napisał, nie zadzwonił zeby choc powiedziec ze mnie kocha. Nie wytrzymałam. Zadzwoniłam do niego. Nie odbierał. Godzina 21.00. Napisałam mu ze nie mam już siły, ze go potrzebuje, że jestem zawsze na ostatnim miejscu... Nigdy nic dla mnie nie robił od pół roku, byłam gdy juz nic innego do roboty nie miał... Dwie godziny na tydzien - tyle mogł mi dac... A on na to ze ok, ze to najlepszy pomysł... I wiecej sie nie odzywał... Gdy pisałam do niego to był hamski i obojetny... Nieczuły... Miałam biopsje, jest zle, prawdopodobnie wytna mi czesc szyjki macicy... Dostane wyniki dokładne w tym tygodniu... A on zachowuje sie jakby go to nie obchodziło... Nawet nie napisze jak tam badania, czy dobrze sie czuje, ze sie martwi... Nic.... Jak kamien..... A ja tak bardzo go kocham i potrzebuje... Mineło juz 6 tygodni....

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: zostawił mnie bo jestem powaznie chora...

Mam do niego tyle zalu... Nienawidze go i mam ochote cos zrobic zeby jego tez zabolalo... Mimo to wariuje bo wciaz marze o tym zeby przyjechał i mnie przytulil... Przeciez on był moim najwiekszym i jedynym szczesciem... Nie potrafie życ bez niego... Nie jem, nie spie, płacze od 6 tygodni w każdy dzień.... Co powinnam zrobić? Czy on mnie w ogóle kocha? Czy żałuje? A może ma inną? Czuje się jak zabawka, kolejny jego kaprys... Zabawka, która sie zepsuła i po prostu ją wyrzucił na śmietnik.

3

Odp: zostawił mnie bo jestem powaznie chora...

Mezczyni nie zawsze sa tak silni jak my kobiet czasami takie wiadomosci poprostu bola nie wiedza co maja zrobic
Bardzo mi przykro i naprawde chcialabym pomoc.

4

Odp: zostawił mnie bo jestem powaznie chora...

On jest jedynakiem, jego rodzice raczej pobozni i z zasadami ale zawsze chronią swojego synka... On cały czas ich okłamywał... O różne pierdoły... Wiem, ze nie powiedział rodzicom prawdy, o tym dlaczego sie rozstaliśmy... Zastanawiam sie nad tym czy zadzwonic do jego matki i powiedziec jej jak tak może jej syn postepowac, ze on chyba nie ma serca... Ze tak sie nie robi... Jak bardzo to boli.... Wtedy muaiałby stanac oko w oko z sytuacja i powiedziec rodzicom prawde i wytlumaczyc... Albo pojechac do niego i pogadac z nimi... Zeby mi przy nich wyznał prawde jaki jest powod ze potrafi mnie tak po prostu zostawic z tym sama...

5

Odp: zostawił mnie bo jestem powaznie chora...

z drugiej strony chciałabym sie jakos hmmm zemscic... Zeby poczuł ból choc troche... Zeby sie zastanowił nad tym co czuje... I poczuł jak smiec...
Mam login i hasło do jego poczty na studiach... Taki całego roku... Chciałam napisać historie naszego zwiazku w skrócie... i to jak mnie potraktował... Napisałabym co oni o tym sadza... Nikt nie bedzie wiedział kto to napisał. Wszyscy beda o tym gadac jak ten chłopak mógł ze taki swinia... A tylko on bedzie wiedział ze ta historia jest o nim... Zaboli go moze...

NIe wiem co zrobić zeby ruszyc jego sercem.... On jest egoista i nigdy nie mysli o innych uczuciach... Może to by mu coś dało do myślenia. Jak uwazacie?

6

Odp: zostawił mnie bo jestem powaznie chora...

Skup się teraz na swoim zdrowiu, jeśli jego nie ma przy Tobie kiedy Go potrzebujesz to po prostu postaraj sie o nim zapomnieć. Są dwa rodzaje mężczyzn, mężczyzna silny i mężczyzna tchórz. Ty trafiłas ja tchórza. Nie ogarnia tego co sie dzieje i dlatego milczy. Na Twoim miejscu, znalazlabym sobie kogos innego nawet nie partnera do zwiazku, ale przyjaciela ktory bedzie Cie wspierał.

7

Odp: zostawił mnie bo jestem powaznie chora...

Może on nie ma serca, ale Ty za to nie masz za grosz szacunku do samej siebie. Co Ty w ogóle wyprawiasz? Dzwonić do jego matki? Opisywać historię Waszego związku? Wiesz, najlepiej jedź do niego, rozpłaszcz się pod jego drzwiami i zapowiedz, że tam umrzesz, bo Ty taka chora i biedna i zamierzasz ruszyć jego serce...

Dziewczyno, ogarnij się. Przestań żebrać o uczucie. Największą zemstą jaką możesz zrobić jest obojętność. Facet ma Cię gdzieś to Ty też go miej. Zajmij się sobą, znajomymi, swoim zdrowiem, nauką czy pracą. Jeśli zobaczy, że umiesz żyć bez niego i dobrze Ci to wychodzi - sam pomyśli, że może jednak był głupi, że się tak zachował. Każde inne zachowanie zrobi z Ciebie idiotkę, a on będzie szczęśliwy, że się wariatki pozbył.

Uświadom sobie przy okazji, że nic wielkiego nie straciłaś. To był toksyczny związek. Łapki opadają, kiedy się czyta o tym, że przepraszałaś go za swoją przeszłość! A za to, że się urodziłaś nie zapomniałaś go przeprosić? Masz prawo mieć przeszłość, masz prawo mieć do swojej przeszłości dowolny stosunek, masz prawo zachować pamiątki po tej przeszłości. Jemu nic do tego.

Mam nadzieję, że się nie obrazisz za tego kopniaka w cztery litery. Nie przychodzi mi do głowy inny sposób, żeby Cię uświadomić, że zachowujesz się poniżej godności i zupełnie tego nie widzisz.

Edit:
jeszcze jedno. Nie rozczulajmy się nad biednym chłopaczkiem, że "go to przerosło". On już wcześniej niezbyt się w ten związek angażował, więc po prostu wykorzystał pretekst. Nic go nie przerosło - po prostu nie chciał dłużej tkwić w tym związku. Tak się czasem zdarza.

8

Odp: zostawił mnie bo jestem powaznie chora...

Ale ja go kocham... Nie potrafie przestać o nim myśleć... Ani na chwile... Jesli juz ide spać o połnocy na siłe i zasnę to budzę sie o 5 rano i mam go przed oczami i juz nie spie...Oddałam mu wszystko... Cała swoja dusze i ciało... Bo wierzyłam, że jest na reszte życia tak jak mi przysięgał... Nie radze sobie... Ledwo sie powstrzymuje zeby mu nie napisac smsa bo wiem ze gdy odpisze po 10 godzinach to napisze tak obojetnie jakbym była panna z call center ktora chce mu wcisnac nowy produkt a on nie chce... Rani mnie za kazdym razem...

Napisałam mu raz: Wiem, ze przestałes mnie kochac... A on nic nie odpisał... Nienawidze go tak bardzo jak go kocham...

9

Odp: zostawił mnie bo jestem powaznie chora...

Wiem, masz racje... I wszyscy mi to mowią bo na szczescie mam wspaniała rodzine i przyjaciół... Ale doszło juz do tego ze nie rozmawiam z nimi bo zaczynaja na mnie krzyczec zebym zapomniała bo nie jest wart ani jednej mojej łzy... Ja to wszystko wiem a mimo to tak uparcie go kocham... Juz przestałam pisac i dzwonic... Nie dzwonilam do matki zeby prosic go o uczucie bo i tak juz nigdy z nim nie bede bo nie chce z nim byc... Ale chce zeby wiedział, ze jest smieciem... Chce zeby czuł sie tak, ze inni patrza na niego z pogarda...

10

Odp: zostawił mnie bo jestem powaznie chora...

Inni nie muszą patrzeć na niego z pogardą. Ty możesz tak patrzeć. I przestań dramatyzować. Czasem jest tak, że kogoś kochamy bez wzajemności i Ciebie to właśnie spotkało. Ale to nie oznacza, że Twoje życie się skończyło. Zapewniam Cię, że możesz żyć bez niego.

A na przyszłość zapamiętaj, że nigdy nikomu nie należy oddawać wszystkiego. Nikt nie lubi takich podarunków - zapewniam. Lepiej żyć z samowystarczalną jednostką, niż przejąć odpowiedzialność za czyjeś życie. A kiedy nie wyjdzie - dużo łatwiej się ogarnąć i zostaje dużo mniejszy żal.

11

Odp: zostawił mnie bo jestem powaznie chora...

To tymbardziej jak On Cie ma w dupie to powinnaś pokazać swoją godność i olać kolesia + pokazać mu co stracił. A takim wypisywaniem do niego i dzwonieniem to On bedzie o Tobie myslał jak o kimś nachalnym a juz na pewno do Ciebie nie wróci.

12 Ostatnio edytowany przez pogubiona1987 (2012-03-05 19:00:01)

Odp: zostawił mnie bo jestem powaznie chora...

Boli mnie jeszcze to ze uwierzyłam w to ze nie jestem kaprysem a byłam... Dlaczego? Po liceum poszedł do seminarium, po pół roku zrezygnwal... Zaczał studia zaoczne i po pol roku zrezygnowal, potem zaczal dziennie studiowac chemie... oblał egzamin na pierwszym roku. Poznał mnie gdy go wyrzucili z uczelni. Zaczał pracowac i byc ze mna... A teraz znowu zaczał studia zaoczne... Wiec wyglada na to ze kolejny kaprys egoisty sie skonczył a zaczal sie nowy... Studiuje gospodarke na tej uczelni co ja, choc na szczescie ja sie w czerwcu bronie i wiecej go nie zobacze choc kto wie jak długo tym razem postudiuje...

Byłam kolejnym kaprysem, ktorego wykorzystał i zostawil gdy pojawily sie problemy i przestalo byc beztrosko...

13

Odp: zostawił mnie bo jestem powaznie chora...

Chyba troszeczke za bardzo sie nad sobą użalasz.

14

Odp: zostawił mnie bo jestem powaznie chora...

Nie nazwałabym go egoistą. Raczej niedojrzałym chłopczykiem, który sam nie wie, czego chce. Nie byłaś jego kaprysem. Byłaś tylko jedną ze ścieżek, które wybrał a następnie doszedł do wniosku, że mu nie odpowiada. Musisz przeżyć swój żal, złość, rozczarowanie. Tylko uważaj, żeby te emocje przeżyć, nie pielęgnować... A potem czas na normalne życie. Bez niego.

15

Odp: zostawił mnie bo jestem powaznie chora...

Użalam? Kuźwa życie dla niego zmieniłam. Nie mam zdjęcia, ani zadnej pamiatki sprzed 7 lat bo mi kazał spalic, nie wiem ale prawdopodobnie on mnie zaraził tym syfem, w kazdym badz razie razem jestesmy teraz z tym wirusem bo spalismy ze soba i zarazilismy sie od siebie... Powinnismy byc razem i wspierac sie... Tak nie moze byc ze przysiega na kolanach i bierze wszystko bo mu sie nalezy a potem gdy go potrzebuje to on ucieka od problemu, pozbywa sie go... Nie uzalam sie tylko cierpie... Bo juz mnie facet rzucił bez powodu po 4 latach zwiazku... A on widział jak cierpiałam po tym, przysiegał ze juz mnie nikt nie skrzywdzi... a teraz zrobił to sam...

16

Odp: zostawił mnie bo jestem powaznie chora...

Nie chce juz z nim byc bo juz sporo przezyłam... Ale chciałabym zeby wiedział jak bardzo mnie skrzywdzil a nie przeszedl to codziennosci po tym wszystkim... Dlatego nic nie robie tylko czekam i mysle... Bo nie chce czegos zalowac i nie chce wyjsc na idiotke. Chce tylko zeby choc raz w zyciu poczuł ból... Bo nigdy go nie czuł... Zawsze to on ustalał zasady i reguły gdy w kazdym aspekcie swojego zycia...

17

Odp: zostawił mnie bo jestem powaznie chora...
pogubiona1987 napisał/a:

Użalam? Kuźwa życie dla niego zmieniłam. Nie mam zdjęcia, ani zadnej pamiatki sprzed 7 lat bo mi kazał spalic,

Kobieto, a dlaczego to zrobiłaś? Dlaczego ulegałaś jego dziwnym żądaniom? Dlaczego zmieniłaś dla niego życie? Dlaczego bezwarunkowo wierzyłaś w każde jego słowo? Wiesz, każde z tych zachowań było w pewien sposób Twoim wyborem. Mogłaś zachować się inaczej. Twoja naiwność nie jest jego winą.

18

Odp: zostawił mnie bo jestem powaznie chora...

No to prawda... Nie powinnam mu była niczego oddawac... Ale pokochałam go jak nigdy przedtem nikogo... a on był taki wspaniały... a ja taka naiwna... Trudno, teraz boli ale moze mnie czegos nauczyło zycie... Boje sie tylko ze juz nikomu nigdy nie zaufam... Czyli mam sie nie mscic w zaden sposob i nic mu nie pokazywac? Po prostu jakos zyc...

19

Odp: zostawił mnie bo jestem powaznie chora...

On mna tak potrafil zmanipulowac... Kuzwa ale byłam głupia, jeszcze myslałam, ze ma racje i go za to przepraszalam ze cokolwiek zachowałam...

20

Odp: zostawił mnie bo jestem powaznie chora...

... smutne jest to co Cie spotkało, nic fajnego jesli odchodzi od ans ukochana osoba... zycze Ci zdrowia ale uwazam, zę za bardzo skupiasz sie teraz na tym , zeby mu dokopac, zeby on poczuł się zle a sam widzisz jakie to upokarzające kiedy piszesz a on sie nie odzywa. Zamilknij a bez Twojej ingerencji życie samo zweryfikuje, życie ejst sparwiedliwe i on w odpowiednim momencie poczuje i zrozumei co zrobił... skup sie na sobie na swoim życiu a tym barzdiej chyba niue chcialabys byc z kims kto zostawił Cie i stchórzył w momencie w którym najbarzdiej go potrzebujesz... i rodzian ma racje on nie jest wart tego bys tak za nim plakała kiedys przeczytłam tu na forum mądre zdanie a brzmiało mniej więcej tak, ze nikt nie jest wart naszych łez a kto jest ich wart nigdy do płaczu nas nie doprowadzi...

21

Odp: zostawił mnie bo jestem powaznie chora...

Pogubiona, potraktuj to jak jeszcze jedno doświadczenie, może zachowanie Twojego ukochanego czegos Cię nauczy a przynajmniej tego abys nikomu nie oddawała Siebie całej, on to wykorzystal, wycisnał jak cytrynę a Ty dalej się kajasz i piszczysz i jęczysz z tesknoty za kims kto nie był Ciebie wart. Ogarnij się i wez sie za leczenie, nie lituj się nad sobą , tylko cen siebie i swoją prywatnosć i zasada jest jedna, nie opowiada się nikomu o swoim życiu prywatnym bo to co przeżylaś jest tylko Twoje. Powodzenia, nie myśl o zemście bo nie o to chodzi, myśl o sobie i jak najszybciej się wyleczyć.

22

Odp: zostawił mnie bo jestem powaznie chora...

Dziekuje Wam dziewczyny... Wiem ze musze byc silna i walczyc z własnymi głupimi myslami... Pod tak naprawde walcze tylko z soba, zeby nie napisac, nie upokorzyc sie... Podobno Bog jest nierychliwy ale sprawiedliwy... Moze mnie jeszcze cos spotka dobrego... A on kiedys poczuje ból... Przeciez nikt nigdy chyba jeszcze nie przezył zycia bez bólu...

23

Odp: zostawił mnie bo jestem powaznie chora...

"Jest na świecie taki rodzaj smutku, którego nie można wyrazić łzami. Nie można go nikomu wytłumaczyć. Nie mogąc przybrać żadnego kształtu, osiada ciasno na dnie serca jak śnieg podczas bezwietrznej nocy.  " To sa chyba słowa, które najbardziej opisuja co czuje...

24

Odp: zostawił mnie bo jestem powaznie chora...

Pogubiona 1987 życzę Ci teraz dużo zdrowia. Popatrz ile złego ostatnio Cie dosięgło choroba, odejście ukochanej osoby... Myśle, że teraz już będzie tylko lepiej. Spadłaś na dno i właśnie teraz zaczniesz się od niego odbijać. Ja wierzę w przeznaczenie. Widocznie to co teraz doświadczasz ma Cie czegoś nauczyć na przyszłość. Myślę, że ten koleś nie zasługiwał na Twoje uczucie i w sumie to powinnaś się cieszyć że los uwolnił Cię od niego. Bo po co Ci ktoś kto przypomina sobie o Tobie tylko wtedy, gdy mu się nudzi i który nie jest dla Ciebie żadnym wsparciem?? To nie jest szczere a w przyszłości nie mogłabyś w ogóle na nim polegać, lepiej więc trzymać się z dala od takich ludzi-pasożytów...

25

Odp: zostawił mnie bo jestem powaznie chora...

Rozumiem Twoj ból, ale moim zdaniem powinnas sie ogarnac i dać sobie spokój z gościem który ma Cie w dupie. Gdyby mu zależało byłby przy Tobie, to chyba logiczne prawda ?

26

Odp: zostawił mnie bo jestem powaznie chora...

Zgadzam się ze wszystkim, co pisały dziewczyny przede mną... On na Ciebie nie zasłużył, co gorsza- teraz okazał się tchórzem. Gdyby mu zależało, to byłby przy Tobie w każdej chwili, wspierał w walce z chorobą... A on najzwyczajniej w świecie uciekł od problemu, który poniekąd sam spowodował. Uciekł od Ciebie. 
Weź się w garść- wiem, łatwo mówić... Ale nikt inny za Ciebie tego nie zrobi- musisz odnaleźć w sobie siłę do walki z chorobą i wierzę, że tak właśnie będzie. Trzymam mocno kciuki za Twój powrót do zdrowia.
A facet? Przestań się nim przejmować, widocznie nie był Ciebie wart.

27

Odp: zostawił mnie bo jestem powaznie chora...

Twój były to najwidoczniej tchórz. Tchórz, bo nawet jakby chciał się rozstać (z jakiegoś powodu), to powinien powiedzieć o tym wprost, a nie wymyślać jakieś wymówki. Rozumiem to, że bardzo zranił Ciebie swoim zachowaniem. Myślałaś, że obok będzie kochający mężczyzna, a on okazał się nie tyle warty ile myślałaś... To musi być trudne, rozumiem. Radziłabym teraz, żebyś skupiła się na Twoim zdrowiu, bo ono jest ważne niezależnie od tego czy będziecie razem czy nie, prawda? A zamartwianie się nic nie da, a może pogorszyć stan Twojego zdrowia. Musisz być teraz silna, pozytywne myślenie przy chorobach nowotworowych to istotna sprawa. Wiadomo, że na pewno przyjdą chwilę zwątpienia, ale ważne, byś walczyła o swoje zdrowie, a nie o faceta, który zachowuje się jak dupek. Nie ma co o niego zabiegać. Poza tym cały Wasz związek jawi mi się nieciekawie- od początku związku stawianie warunków, rozstania, ten facet po prostu nie jest dla Ciebie.
Trzymam kciuki za Twoje zdrowie!

28

Odp: zostawił mnie bo jestem powaznie chora...

"Nie odzywał sie wiecej... Pisał codziennie tylko ze mnie kocha... " - tego fragmentu nie rozumiem całkowicie. Jedno przeczy drugiemu. Może się przestraszył, ze nie będziesz mogła mieć dzieci. Może się naprawdę pogubił. Nie każdy facet to superman. Daj trochę czasu, niech przemyśli. Nie dzwoń i nie pisz już do niego.

29

Odp: zostawił mnie bo jestem powaznie chora...

Odpowiadam na pytanie: Chodzi o to, ze nie pisał nic typu jak sie czujesz, co slychac, tylko zawsze wieczorem pisał tylko Kocham Cie około 23.00. Nie mogłam już tego słuchać i napisałam mu zeby sobie darował te puste słowa bo nie słowa świadczą o miłości tylko czyny. Wiec odpisał mi ok i od tamtej pory właściwie nie było kontaktu. Już od trzech tygodni.

30 Ostatnio edytowany przez Leila01 (2012-03-06 09:47:52)

Odp: zostawił mnie bo jestem powaznie chora...
Opiekunka13 napisał/a:

"Nie odzywał sie wiecej... Pisał codziennie tylko ze mnie kocha... " - tego fragmentu nie rozumiem całkowicie. Jedno przeczy drugiemu. Może się przestraszył, ze nie będziesz mogła mieć dzieci. Może się naprawdę pogubił. Nie każdy facet to superman. Daj trochę czasu, niech przemyśli. Nie dzwoń i nie pisz już do niego.

Przestraszyl sie? Pogubil? Nie jest suprmanem?
A to istotne???

Za kazdym razem gdy bedzie sie cos dzialo to on bedzie zwiewal???

Prosze Cie... W Zyciu takiego DUZEGO TCHORZLIWEGO DZIECIAKA nie chcialaby zadna KObieta...Chyba, ze Ty.

A ona nie jest zagubiona? Przestraszna? Potrzebujaca wsparcia "kochajacego"czlowieka?
Ona ma byc "Supermanem"?

To pajac nie facet, niedojrzaly jelop, a Ty jeszcze go bronisz???
Bo sie biedaczek pogubil..... No tak...trzeba go poglaskac i zrozumiec, a Ty KObieto WALCZ sobie sama.

Milosc...GDZIE?

/zirytowalam sie/

31

Odp: zostawił mnie bo jestem powaznie chora...

Facet facetowi nierówny, Ty masz teraz co innego na glowie swoje zdrowie i walcz o nie. Masz rodzine i przyjaciol ktorzy Cie wspieraja, wiec masz dla kogo zyc.
Powodzenia

32

Odp: zostawił mnie bo jestem powaznie chora...

Twój facet to kawał sk...syna i egocentryka.Powinno Ci się zapalić czerwone światełko w momencie, gdy nie mógł Ci "wybaczyć" tego,że przed nim miałaś innych facetów.No ale wybaczył przecież...Wybacz, ale szczerze roześmiałabym się na taki tekst faceta.
To chory układ kiedy kobieta ma być dokładnie taka jak sobie to wymyślił facet.To świadczy o zupełnej niedojrzałości gościa do tworzenia związku.Lepiej byłoby gdyby sobie panienkę ulepił z plasteliny.
Kiedy jego kobieta choruje jak on może to zaakceptować,wspomóc Cię skoro to jego trzeba wspomóc? Przecież wybaczył Ci,a to maksymalny wkład w tworzenie związku a tu nagle kolejna przeszkoda- choroba? Co warta może być chora kobieta? Przecież to jemu się należy zrozumienie,wsparcie a nie Tobie.
Wiesz,w zasadzie w krytycznych,trudnych sytuacjach sprawdza się siła uczucia,związku.A tu masz wyraźną odpowiedź- facet nie nadaje się na partnera, kogoś przy kim bez obawy,że nagle odejdzie spędzisz życie.Lepiej,że stało się to teraz niż kiedy mielibyście na przykład dzieci.
Ja wiem,że jest Ci okropnie bo rak to bardzo poważna choroba i nigdy nie wiadomo jakie będą rokowania i teraz właśnie potrzebujesz wsparcia.
Jest jednak plus takiej sytuacji- jeśli to przetrwasz,wyjdziesz z tego o wiele silniejsza i facetowi,który będzie Ci kazał zapomnieć całą swoją przeszłość przed nim roześmiejesz się w twarz i odwrócisz na pięcie.
Czasem zdarza się,że w najmniej spodziewanym miejscu i czasie spotykasz kogoś naprawdę wartościowego.Przeczytaj "bez mojej zgody" Jodi Picoult- jest tam scena gdy dziewczyna chora na raka poznaje na dializie miłość swego życia...
Uważaj na siebie:)

33

Odp: zostawił mnie bo jestem powaznie chora...

Dziekuje wam dziewczyny... Jak to czytam to przynajmniej utwierdzam sie w przekonaniu ze nie jest wart moich łez... Problem tkwi tylko w tym ze on mnie tak nauczył ze zawsze czułam sie winna... Za kazda nasza kłótnie czułam sie winna... Gdy ide do pracy (ucze w szkole matematyki i informatyki) to czas mi upływa szybko... Nie mysle o nim... Ale później wracam do domu, staram się zapełnić czas w towarzystwie rodziny, ale nadchodzi wieczór i umieram.... Zabija mnie tęsknota za nim... Chciałabym go usłyszeć, chciałabym żeby mnie przytulił, złapał za rękę... Potem jest coraz gorzej gdy nie moge zasnac... Wtedy mysle o najgorszym i najlepiej to żebym umarła... Wiem ze to głupie i niedojrzałe ale tak jest... Sa chwile kiedy jestem silna ale sa tez takie kiedy powietrze ze mnie uchodzi...

Chciałabym wyjsc gdzies i zapełnić czas na maxa... Ale niestety minus jest taki ze mieszkam na wsi... Tu jest inaczej, wszystkie moje najblizsze kolezanki wyszły za mąż, maja juz dziecko... W wieku 25 lat... Ale taka jest prawda... Nie ma klubów czy jakichs atrakcji... Dlatego wieczory spędzam praktycznie w samotności...

Mysle ze niedlugo wiosna, wiec chce sie zapisac na kurs tańca w miescie, może na jakis aerobik albo kurs jezyka obcego... Poznam nowych ludzi... Wiem, ze musze jakas wziac sie w garsc... Nie moge zawiesc mojej rodziny na która moge zawsze liczyc:) Moze macie jakies propozycje co powinnam zrobic zeby sie czyms zajac i wyłaczyc myslenie??? Bede wdzieczna smile

Boje sie bardzo bo pod koniec tygodnia mam wyniki biopsji... Podobno wazne jest pozytywne nastawienie... A ja mam nastawienie w czarnych scenariuszach...

Mam jeszcze jedno pytanie... Dosc prywatne ale nie radze sobie również z tym... Kiedys byłam bardzo wierząca... Wiedziałam, ze Bog mi pomoże we wszystkim... Ale teraz zupełnie sie odwróciłam od Boga... Nie umiem sie pomodlic, a nawet nie próbuje... Idac do Koscioła w ogóle nie mysle o modlitwie tylko przesiedze myslac o nim, czasami az mi łzy popłyna... Czy to samo przyjdzie tylko potrzebuje czasu?

34

Odp: zostawił mnie bo jestem powaznie chora...

Ksiazke która mi poleciłas włascie sciagnelam w pdf:) Wiec drukne i bede czytac smile Moze mnie podbuduje:) Dzieki

35

Odp: zostawił mnie bo jestem powaznie chora...

Mnie spotkało dokładnie to samo...

Byliśmy w sumie razem rok, on policjant. Znaliśmy się z liceum. Wydawało mi się idealny związek. Po pół roku związku okazało się, że mam guza mózgu.
Gdy wróciłam ze szpitala pierwsze co chciał się ze mną kochać. powiedział: "Muszę sprawdzić czy pod tym względem wszystko z tobą w porządku, czy nic nie uszkodzili". Już w szpitalu zaraz po przebudzeniu ledwie kojarzyłam fakty, on wkładał rękę pod moją kołdrę.. Na walentynki napisał mi piękny list, jak bardzo kocha, że to wszystko przetrwamy że teraz będzie już lepiej, że chciałby mieć ze mną dzieci i inne brednie. Miesiąc później okazało się, że potrzebna jest druga operacja. Zaczął kręcić, wymyślać problemy. Już nawet nie wiem jaki miał argument żeby zerwać ze mną. Spotkaliśmy sie ostatni raz i zerwał ze mną w samochodzie.
Nawet nie płakałam, ani jedna łza. Wiedziałam, że teraz najważniejsze moje zdrowie.
Przeszłam drugą operację, wróciłam na studia. Zawaliłam tylko jeden rok. Teraz pracuję, studiuję, mam się dobrze. Praktycznie żadnych uszczerbków na zdrowiu mimo takich operacji.
On pisał i pytał jak tam. Odpowiadałam tylko :dobrze". Ani razu do niego nie napisała. Do jego rodziców tez się nie odzywałam. Chociaz wiem, że jego mama interesowała się tym co u mnie gdy byliśmy jeszcze razem. Popłakałam się tylko raz z jego powodu gdy podczas porządków znalazłam ten list od niego. Potem pomyślałam "zakłamana świnia". Widziałam go dwa razy na mieście, był zdziwiony pewnie że chodzę, że żyję.
Na koniec napiszę, że sa jeszcze normalni mężczyźni na świecie. Spotkałam do tej pory trzech, którzy zaakceptowali moją przeszłość i mimo tych operacji chcieli być ze mną. Jednak z mojej strony nie wyszło, bo nie czułam do nich twego co oni do mnie.
Także nie myśl o tym dupku, nie pisz nie kontaktuj się. Walcz o swoje zdrowie. Powodzenia smile
Swoją drogą jestem teraz wdzięczna losowi, że postawił jego przed taka próbą. Gdybyśmy nadal byli razem potem ślub dzieci i jakiś problem. Też tak by sie wycofał? Więc lepiej, że wcześniej to się stało, mogę ułożyć sobie życie na nowo smile

36

Odp: zostawił mnie bo jestem powaznie chora...

Znowu mam doła... Wystarczyło ze usłyszałam w radiu piosenke...
"Już teraz wiem, że dni są tylko po to,
By do Ciebie wracać każdą nocą złotą
Nie znam słów, co mają jakiś większy sens
Jeśli tylko jedno - jedno tylko wiem:
Być tam, zawsze tam, gdzie Ty"
.... Gdy mnie zaprosił do swojego domu i przedstawił rodzicom to był taki dumny ze mnie i szczesciwy... Poszlismy potem do jego pokoju i zagrał mi i zaspiewał ta własnie piosenke.... Miał gitare basowa i elektryczna. Marzył o akustycznej... Kupiłam mu i zrobiłam niespodzianke... Był w szoku gdy zobaczył mnie w progu dwa dni przed jego urodzinami z wielkim prezentem w wielkiej kokardzie... Był taki szczesliwy... W koncu przestał dla mnie grac... Juz wszystko inne bylo wazne... A ja gdzies daleko... A gitara... Kto wie co sie z nia teraz dzieje...

37

Odp: zostawił mnie bo jestem powaznie chora...

To było zaledwie pół roku temu... Bylismy tacy szczesliwi... Nie rozumiem tego wszystkiego... Jak mogła ta miłość w nim tak wygasnac w tak krotkim czasie...

38

Odp: zostawił mnie bo jestem powaznie chora...

Spróbuj patrzeć na tą sytuację pod takim kątem: To był sprawdzian dla Waszego związku, dla jego uczuć. Nie przetrwał tego, nie sprawdził się jako mężczyzna, przy którym możesz czuć się bezpieczna, pewna swojej przyszłości. Załóżmy, że gdyby nawet teraz wrócił, nie bałabyś sytuacji, w której pojawia się jakiś problem a on znowu ucieka? Bo tak jest łatwiej. Z kimś takim nie można stworzyć zdrowego związku, opartego na wzajemnym zaufaniu, pomocy. Przeczytaj moją sygnaturkę. Jest to tekst, który powtarzałam sobie po tym jak zerwał ze mną przed operacją.
Nie wspominaj, nie rozmyślaj o nim. To tylko piosenka, gitara... tylko wspomnienia.

39

Odp: zostawił mnie bo jestem powaznie chora...

Chciala bym podniesc cie na duchu ,najwazniejsze to zebys starala sie powstrzymac emocje na czas leczenia, bo napewno nerwy nie wychodza na zdrowie a co do twojego ex to zadna kobieta nie chciala by takiego egoisty wiec pomysl czy nie lepiej skupic sie na sobie, dojsc do zdrowia i pomyslec o poznaniu normalnego faceta. Rozumiem ze potrzebujesz teraz wsparcia, ale ten typ ci go nie da. Wiec zakasaj rekawy, glowa do gory , badz twarda i pomysl o przyszlosci,bo nawet jesli on przyleci do ciebie jak mu sie w zyciu noga powinie to nigdy nie zapomnisz jaki to czlowiez i zal do niego nie pozwoli wam zyc.

pogubiona1987 napisał/a:

Witam wszystkich. Pisze poniewaz nie wiem co mam zrobic... Pogubiłam sie... Byłam w zwiazku półtora roku ale myślałam ze ta miłość jest na całe życie... Na poczatku gdy go poznałam wszystko mu opowiedziałam o mojej przeszłości. Był wściekły o wiele rzeczy choć własciwie miałam tylko dwóch facetów wcześniej i z jeszcze jednym krótką historie... Zrobił mi awanture i chciał sie rozstać. Ale jednocześnie zależało mu na mnie... Wybaczył mi i chciał być ze mna. Potem przez cały czas mi często wypominał rózne rzeczy... Wyrzuciłam wszystko co tylko mogłoby mu przypominać cokolwiek z mojej przeszłości mimo że była zwykła... Spaliłam wszystkie zdjęcia. Zaufałam mu... Po pół roku klęknął i przysiegnął mi że nigdy mnie nie zostawi, ze mi wybaczył i zawsze będzie mnie kochał... Byłam najszczęsciwszą kobietą na swiecie... Po roku cos pękło... Znowu zaczął mi stawiać warunki i ostatecznie mnie zostawił... Potem wróciliśmy do siebie. Staraliśmy sie i zaczęło się układać... Przysiegliśmy ze już nigdy nie możemy do tego dopuścić... Mineły dwa miesiące... Już wczesniej miałam złe wyniki badań ale leczyłam sie... W końcu lekarz zadzwonił ze leczenie w niczym nie pomaga a jest coraz gorzej... Mam HPV, liczne komórki rakowe na szyjce macice i w kanaliku szyjki... Zadzwoniłam z płaczem do niego... Mówił ze bedzie dobrze zebym nie przesadzała... Prosiłam zeby przyjechał, bo go potrzebuje i mnie przytulił... Nie przyjechał... Dzieli nas prawiw 80km wiec to nieduzo. Godzina drogi i jest... Nie przyjechał... Po 3 dniach napisał mi że sie pogubił w tym wszystkim... Ze nie potrafi już z tym zyc i mnie wspierac... Nie odzywał sie wiecej... Pisał codziennie tylko ze mnie kocha... Mineły 2 tygodnie... Zadzwoniłam do niego, ze mam już dosc czekania, ze go potrzebuje... Obiecał ze przyjedzie w walentynki i porozmawiamy... Ale zle sie czuł i nie przyjechał ani nic w tym dniu nawet nie napisał, nie zadzwonił zeby choc powiedziec ze mnie kocha. Nie wytrzymałam. Zadzwoniłam do niego. Nie odbierał. Godzina 21.00. Napisałam mu ze nie mam już siły, ze go potrzebuje, że jestem zawsze na ostatnim miejscu... Nigdy nic dla mnie nie robił od pół roku, byłam gdy juz nic innego do roboty nie miał... Dwie godziny na tydzien - tyle mogł mi dac... A on na to ze ok, ze to najlepszy pomysł... I wiecej sie nie odzywał... Gdy pisałam do niego to był hamski i obojetny... Nieczuły... Miałam biopsje, jest zle, prawdopodobnie wytna mi czesc szyjki macicy... Dostane wyniki dokładne w tym tygodniu... A on zachowuje sie jakby go to nie obchodziło... Nawet nie napisze jak tam badania, czy dobrze sie czuje, ze sie martwi... Nic.... Jak kamien..... A ja tak bardzo go kocham i potrzebuje... Mineło juz 6 tygodni....

40

Odp: zostawił mnie bo jestem powaznie chora...

Modre slowa trafilas w dziesiatke, nic dodac , nic ujac. Byleby wiecej takich inteligentnych ludzi.

vinnga napisał/a:

Może on nie ma serca, ale Ty za to nie masz za grosz szacunku do samej siebie. Co Ty w ogóle wyprawiasz? Dzwonić do jego matki? Opisywać historię Waszego związku? Wiesz, najlepiej jedź do niego, rozpłaszcz się pod jego drzwiami i zapowiedz, że tam umrzesz, bo Ty taka chora i biedna i zamierzasz ruszyć jego serce...

Dziewczyno, ogarnij się. Przestań żebrać o uczucie. Największą zemstą jaką możesz zrobić jest obojętność. Facet ma Cię gdzieś to Ty też go miej. Zajmij się sobą, znajomymi, swoim zdrowiem, nauką czy pracą. Jeśli zobaczy, że umiesz żyć bez niego i dobrze Ci to wychodzi - sam pomyśli, że może jednak był głupi, że się tak zachował. Każde inne zachowanie zrobi z Ciebie idiotkę, a on będzie szczęśliwy, że się wariatki pozbył.

Uświadom sobie przy okazji, że nic wielkiego nie straciłaś. To był toksyczny związek. Łapki opadają, kiedy się czyta o tym, że przepraszałaś go za swoją przeszłość! A za to, że się urodziłaś nie zapomniałaś go przeprosić? Masz prawo mieć przeszłość, masz prawo mieć do swojej przeszłości dowolny stosunek, masz prawo zachować pamiątki po tej przeszłości. Jemu nic do tego.

Mam nadzieję, że się nie obrazisz za tego kopniaka w cztery litery. Nie przychodzi mi do głowy inny sposób, żeby Cię uświadomić, że zachowujesz się poniżej godności i zupełnie tego nie widzisz.

Edit:
jeszcze jedno. Nie rozczulajmy się nad biednym chłopaczkiem, że "go to przerosło". On już wcześniej niezbyt się w ten związek angażował, więc po prostu wykorzystał pretekst. Nic go nie przerosło - po prostu nie chciał dłużej tkwić w tym związku. Tak się czasem zdarza.

41

Odp: zostawił mnie bo jestem powaznie chora...

Myśl o sobie i swym zdrowiu.Masz rodzinę ,przyjaciół,ludzi którym naprawdę na Tobie zależy.Minie trochę czasu nim strata chłopaka przestanie boleć..ale minie.Tak jak napisała Małgorzatka,może się wszystko ułożyć ,tylko Ty musisz tego chcieć. Znajoma dowiedziala się o chorobie,w ciągu pół roku mąż ją zostawił po 20latach malźeństwa,oparcie miała w rodzinie,córce,znajomych(zostali przy niej Ci prawdziwi).Ona jak we mgle ,zauwaźała tylko to ze mąż odszedł.Najgorsze były święta,uroczystości ,gdy Go już nie było przy Niej.Pewnego dnia słowa córki postawiły Ją do pionu Mamo chcę byś kiedyś bawiła sie na mym weselu i rozpieszczała w przyszłości wnuki.To był taki kop dla Niej do działania.:-)Dziś gdy spotkamy się z Nią na kawie źartuje,śmieje się.Pół roku temu spotkała kogoś ,i wszystko zapowiada się na to,ze to córka,szybciej będzie bawiła się na Mamy weselu :-)Pozdrawiam,i dbaj o swoje zdrowie dziewczyno:-)

42

Odp: zostawił mnie bo jestem powaznie chora...

Pogubiona1987 rozumiem Cie... od ponad roku jeżdże po lekarzach, w końcu w styczniu tego roku miałam operacje, mój chłopak był przy mnie cały czas, troskliwy, kochający, zawoził mnie gdzie tylko trzeba było, umawiał wizyty. Zawiózł mnie na sale operacyjną i był pierwszą osobą, którą zobaczyłam po przebudzeniu z narkozy. Okazało się, że będę miała problemy z zajściem w ciąże, że mogę nie mieć dziecka, lekarz daje mi 3 miesiące na zajście w ciąże, jeśli w ogóle moje jajniki do czegoś się nadają.. powiedział, że oczywiscie bedziemy sie starać mimo, że nie jesteśmy na to gotowi finansowo.. ja mam 27 lat wiec wiek odpowiedni. Biore teraz silne leki hormonalne, mam zaburzenia nastroju, jestem płaczliwa i zdołowana diagnozą, a mój bohater? wiedząc o tym wszystkim.. tydzien temu nakrzyczał na mnie i po prostu wyszedł.. zostawił mnie samą.. wczoraj napisał smsa, że moje rzeczy podrzuci mojej siostrze.. takie plany, taka miłość i co ? nie wytrzymał? nie dał rady? uciekł? TCHÓRZE! może dobrze Kochana, że taka sytuacja wydarzyła się przed ślubem, przed dzieckiem... pokazali swoje prawdziwe oblicze i to jacy są słabi! My musimy myśleć o sobie!

Odp: zostawił mnie bo jestem powaznie chora...

kochana, przeczytaj sobie moją historię...
w maju mam operację i to nie na kręgosłup ale na jakiegoś cholernego guza, którego mam nad jajnikiem... i teraz ginekolog powiedział mi że to może być rakowe... operacja jest konieczna(trzeba go szybko wyciąć), boję się bardzo... a mój "były ukochany" teraz chodzi i opowiada tak: "no nie jestem już z nią, bo ciągle a to tu ją boli a to tam, ale mam już inną, zdrową, modelkę, 3 lata młodszą, z centrum miasta to na benzynę tyle nie wydaje..." i oczywiście mówi o tym z uśmiechem na gębie.
a ja już sobie nie daję rady

44

Odp: zostawił mnie bo jestem powaznie chora...

Dziewczyno Ty jestes najwazneijsza i mysl tylko o sobie... wiem ze to trudne ja jestem zdrowa ale tez mnie zostawil ktos... ale w takiej sytuacji jesli on wygaduje jeszcze takie rzeczy MUsisz sobie dac rade, musisz w to uwierzyc...on nie jest wart, zebys mowila o niem wogole mowila ani dobrze ani zle...niech spada do innej a zobaczys zze i on kiedys poczuje jak boli serce...
Wiem sama z doswiadczenia, ze komus z boku wydaje sie proste powiedziec " nie mysl, dasz rade, zobaczysz ulozy sie... nam cierpiacym ciezko w to uwierzyc ale im szybciej to zrobisz tym szybciej to nastąpi...ciesz się że odszedł teraz naprawde ciesz się.... taki kto nei ejst wart Twojego myslenia Twoich łęz Twojej pamięci...

Posty [ 45 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » zostawił mnie bo jestem powaznie chora...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024