Witam wszystkich serdecznie ![]()
Nigdy nie czułam się tak samotna jak ostatnio. Nic mnie nie cieszy, wszystko widzę w szarych barwach. Mój ukochany wyjechał i zobaczymy się pewnie nie wcześniej niż pod koniec marca i to na chwilę,bo potem znów wyjedzie. Mieszkam sama, daleko od rodziny i koleżanek, z którymi się trzymałam. Tutaj nikogo nie mam. Chodzę do pracy, gdzie jakoś się trzymam, bo pracuję z fajną dziewczyną (sporo starszą, mającą rodzinę i mało czasu, więc nasze kontakty kończą się na pracy), wracam do domu i jest tragedia, nie mogę się odnaleźć, snuję się z kąta w kąt, nie chce mi się nawet posprzątać. Nigdy wcześniej nie byłam sama, bo mieszkałam z rodziną, a potem z chłopakiem i nigdy nie rozstawaliśmy się na dłużej niż czas pracy. Raz co prawda wyjechał na kilka dni, a potem ja na kilka na święta do rodziny, ale to było do przeżycia. Teraz niby też nie ma go dopiero kilka dni, ale wiem, że też za kilka nie wróci i to mnie przeraża. Nie umiem być sama, samotna. Nawet nie mam tutaj czasu, żeby się z kimś spotkać, pogadać, a poza tym jestem raczej nieśmiała i ciężko mi nawiązywać nowe kontakty.
Stąd też urodził mi się pomysł, że może ktoś z Was też czuje się tutaj samotny i chciałby pogadać, nie siedzieć w samotni. Chętnie porozmawiam na każdy temat,może komuś pomogę, jeśli ktoś ma ochotę
Piszcie jeśli chcecie na mój numer gg 41731508
Odpowiem każdemu, bo wiem, że skoro już ktoś zdecyduje się do mnie napisać, to będzie znaczyło, że po prostu potrzebuje kontaktu z kimś, a ja nie odrzucam nikogo w potrzebie ![]()