zdradzana żona i jednocześnie kochanka żonatego mężczyzny 2w1 :/ - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#1 2012-01-23 13:15:22

Aragorn-estel
Mój jest ten kawałek podłogi
Wiek: 30
Zarejestrowany: 2012-01-23
Posty: 74

zdradzana żona i jednocześnie kochanka żonatego mężczyzny 2w1 :/

KU PRZESTRODZE!!!



Witam wszystkich,

Od miesiąca czytam różne wątki na tym forum i postanowiłam wreszcie napisać coś od siebie...
Bardzo dużo wątków dotyczy zdrad i mnie też to dotyczy. Jednak inaczej niż wiekszości. Albo wypowiadają się zdradzane żony, albo kochanki żonatych facetów. Ja jestem swoistym "kombo" takie 2w1.

Wydaje mi się, że jestem bardziej obiektywna, ponieważ byłam z dwóch stron barykady...


Moja historia zaczęła się od tego, że dzień po moich imieninach mój ówczesny mąż powiedział, że mnie nie kocha. Zakochał się w innej kobiecie. Nasza córka w ten dzień skończyła 3 m-ce.
Był to dla mnie ogromny cios, ponieważ go kochałam i byliśmy w związku 8 lat. Mój świat się zawalił.

W naszym małżeństwie od momentu pojawienia się dziecka był kryzys. Niestety mój mąż jest człowiekiem bardzo zamkniętym w sobie i nie lubi rozmów sad (ale chyba tylko ze mną, bo komuś mógł sie wyżalić)

Miotaliśmy się jeszcze 2 m-ce od tego zajścia i rozstaliśmy się. Nie będę opisywać szamotaniny emocjonalnej, bo nie ma to sensu.
Było ciężko po prostu...
W tzw. między czasie poznałam faceta, któremu też się nie układało w małżeństwie. Jego także zdradziła żona, ale on jej wybaczył i na zgodę zafundowali sobie dziecko hmm Po pewnym czasie, okazało się, że nie bardzo sobie radzą z problemami.
Zaczęły się spacerki, długie rozmowy na gg i tel.....i  oczywiście dwie bratnie dusze sie odnalazły hmm

Ja się zakochałam i on też. Z tym, że ja już podjęłam decyzję o rozstaniu z mężem, a on nie i mówiąc szczerze cieszyłam się z tego. Taka "sielanka" trwała rok!
W koncu jego żona się domyśliła i zaczęło się piekło... Kiedyś mnie zapytała, jak mogłam jej to zrobić, skoro mój mąż tez mnie zdradził? Nie wiedziałam co jej odpowiedzieć...bo miała rację!!!
Powiedziałam mu, żeby spróbowali naprawić swoje małżeństwo. On sie wahał, ale ostatecznie postanowił zawalczyć o rodzinę.
Uszanowałam jego decyzje-oczywiście bardzo cierpiąc z powodu utraconej miłości-ale odebrałam to jako karę za to, że wpakowałam się w czyjąś rodzinę.
Nie kontaktowaliśmy się 2 m-ce.
Nagle spotkalam go w sklepie. Chwilę rozmawialismy, ale nie mialam zbytnio na to ochoty i zakonczylam to spotkanie szybko.
Po tygodniu zadzwonil do mnie z pytaniem czy znajde dla niego czas. Odpowiedziałam, zeby zajał się sobą i rodziną. Przez nastepny tydzien wydzwaniał do mnie i prosił, bym go wysłuchała. W końcu uległam...bo niestety go kochalam caly czas.

Na spotkaniu powiedział, że nie mógł beze mnie żyć i odszedł od żony... Wcale nie odczułam ulgi w stylu "nareszcie będzie mój", tylko przypomnialam jak ja się czułam w podobnej sytuacji sad
Wtedy wyznalam, że nie wiem czy chce z nim być....
Moje rozterki trwały 2 tygodnie. Potem wróciłismy do siebie i znów "sielanka", "..." dlatego, że okupiona cierpieniem innych sad
Niby było super, ale przez ukrywanie się do czasu jego rozwodu, zaczeło się miedzy nami psuć. Wytrzymaliśmy rok, i rozstalismy się, mimo że oboje stwierdzilismy ze nadal się kochamy, ale nie jesteśmy ze sobą szczęśliwi.
Nie było zdrad, krzywd. Nie znalazł sobie następnej czy coś w tym stylu.
Mimo, że była to największa miłośc mojego życia (nawet męża tak nie kochałam, jak jego), to żałuję. Żałuję, że byłam tak nieczuła na krzywdę innych, że poszłam po trupach. Dlatego to nie mogło się udac.


Z perspektywy czasu myślę, że gdybym się nie pojawiła w jego życiu, to może przeszliby jakoś ten kryzys. W końcu w każdym związku są kryzysy i jeśli ktoś się nie wtrąci, to jest szansa na poprawę relacji w związku. Tak samo może byłoby i w przypadku mojego małżeństwa, gdyby nie ta kobieta...


Co do mężczyzn skarżących się na żony do kochanek...jakie to one złe i niekochające...bzdura! Żona mojego ukochanego jest w porządku. Dbała o siebie (ładna kobieta) o dom i o swojego wiarołomnego mężulka. Ale też się nasłuchałam o niej złych słów.
Drogie kochanki, nie wierzcie, że żony to takie czarownice, bo co wasi ukochani mają wam powiedzieć? Ze żona jest kochająca i dba o niego, ale mu się po prostu znudziła?! Niezbyt to dobrze brzmi, prawda?

Co do słów, które często tu padają, że "kochanka nie jest powodem rozpadu związku, a jego skutkiem" to nieprawda. Bo kryzys jest owszem z winy obojga małżonków, ale jak jedno sobie znajduje kogoś na boku, to go nie tłumaczy. Skoro było mu tak trudno i źle, to fora ze dwora i dopiero szukanie następnej "bratniej duszy".


NIKOGO KRYZYSY NIE OMIJAJĄ!!! Nie ma takich par.


Bardzo żałuję tego co zrobiłam i muszę z tym żyć. Żyć z wielkim poczuciem winy sad

Ostatnio edytowany przez Aragorn-estel (2012-01-23 13:21:37)

Offline

 

#2 2012-01-23 13:35:25

Wielokropek
Moderator
Wiek: 56
Zarejestrowany: 2011-03-01
Posty: 15823

Re: zdradzana żona i jednocześnie kochanka żonatego mężczyzny 2w1 :/

Aragorn-estel,
gratuluję Tobie odwagi i szczerości, tak potrzebnych do napisania postu takiej treści.



Jeśli mogę coś doradzić.
Odpowiedzialności za swoje postępowanie nikt Ci nie odbierze, ale nie katuj się już dłużej poczuciem winy.
Wyciągnęłaś wnioski z tej lekcji. Nie zapomnisz ich. To wystarczy.


Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.

Offline

 

#3 2012-01-23 13:43:51

Aragorn-estel
Mój jest ten kawałek podłogi
Wiek: 30
Zarejestrowany: 2012-01-23
Posty: 74

Re: zdradzana żona i jednocześnie kochanka żonatego mężczyzny 2w1 :/

Dziękuję Wielokropku:) Od jakiegoś czasu trafiam na Twoje wypowiedzi i uważam, że jesteś mądrą osobą....jednakowoż nie napisałam tego wątku, by dostać rozgrzeszenie... Pomyślałam, że może komuś pomoże moja historia. Życie pokazuje, że uczymy się na swoich błedach , a nie na cudzych... i to też nie zawsze hmm

Offline

 

#4 2012-01-23 14:07:57

SzaraMyszka20
Przyjaciółka Forum
Wiek: 23
Zarejestrowany: 2011-02-15
Posty: 1186

Re: zdradzana żona i jednocześnie kochanka żonatego mężczyzny 2w1 :/

DLa mnie zdrada w małżeństwie jest czymś niedopuszczalnym. Piszesz że cytuje: "Jego także zdradziła żona, ale on jej wybaczył i na zgodę zafundowali sobie dziecko hmm Po pewnym czasie, okazało się, że nie bardzo sobie radzą z problemami". Sama widzisz, że kobieta mimo wszystko nie jest w porządku. Tak dba o męża i siebie, ale czy na pewno? Skoro dbanie o "wiarołomnego" męża nie przeszkodziło jej w zdradzie.  Łatwo jest osądzać, nie bedąc w podobnej sytucji. Sama wiesz zapewne, że po ogromnym ciosie zadanym przez ukochana osobe, wprost łaknie sie czułości i bliskośći kogoś innego. Twój ukochany tez to przeżył... zdrada, upadek zaufania. Potrzeba ogromnej siły, miłości i przekreślenia całkowicie tego co było, aby sie podnieśc i uroatować związek po czymś takim. Człowiek długo pamieta krzywdy i często, nieświadomie je w sobie pielęgnuje. Nie wierze, że Twoje pojawienie sie w życiu ukochanego, przeszkodziło mu uratowac związek. A jesli by udało mu się podźwignąć to małżeństwo, na pewno nie byłby szczęśliwy.

Ta kobieta oskarzyła CIę o wszystko. To nie prawda. Sama zapoczątkowała powolny rozpad małzenstwa. Wiele mozna wybaczyć, ale znacznie mniej zapomnieć.


Możesz podciąć mi skrzydła. Nie są mi potrzebne by latać

Offline

 

#5 2012-01-23 14:14:54

Wielokropek
Moderator
Wiek: 56
Zarejestrowany: 2011-03-01
Posty: 15823

Re: zdradzana żona i jednocześnie kochanka żonatego mężczyzny 2w1 :/

Aragorn-estel,
dzięki za dobre słowa. smile

Nie uznałam, ani przez chwilę, Twego wątku ani jako prośby o rozgrzeszenie, ani jako próby rozgrzeszenia przed samą sobą. Przeczytałam uważnie, ze zrozumieniem, że napisałaś go ku przestrodze. I dlatego też napisałam to, co napisałam.

Powodzenia. smile

Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2012-01-23 14:14:12)


Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.

Offline

 

#6 2012-01-23 14:15:52

Aragorn-estel
Mój jest ten kawałek podłogi
Wiek: 30
Zarejestrowany: 2012-01-23
Posty: 74

Re: zdradzana żona i jednocześnie kochanka żonatego mężczyzny 2w1 :/

SzaraMyszka20 napisał:

DLa mnie zdrada w małżeństwie jest czymś niedopuszczalnym. Piszesz że cytuje: "Jego także zdradziła żona, ale on jej wybaczył i na zgodę zafundowali sobie dziecko hmm Po pewnym czasie, okazało się, że nie bardzo sobie radzą z problemami". Sama widzisz, że kobieta mimo wszystko nie jest w porządku. Tak dba o męża i siebie, ale czy na pewno? Skoro dbanie o "wiarołomnego" męża nie przeszkodziło jej w zdradzie.  Łatwo jest osądzać, nie bedąc w podobnej sytucji. Sama wiesz zapewne, że po ogromnym ciosie zadanym przez ukochana osobe, wprost łaknie sie czułości i bliskośći kogoś innego. Twój ukochany tez to przeżył... zdrada, upadek zaufania. Potrzeba ogromnej siły, miłości i przekreślenia całkowicie tego co było, aby sie podnieśc i uroatować związek po czymś takim. Człowiek długo pamieta krzywdy i często, nieświadomie je w sobie pielęgnuje. Nie wierze, że Twoje pojawienie sie w życiu ukochanego, przeszkodziło mu uratowac związek. A jesli by udało mu się podźwignąć to małżeństwo, na pewno nie byłby szczęśliwy.

Ta kobieta oskarzyła CIę o wszystko. To nie prawda. Sama zapoczątkowała powolny rozpad małzenstwa. Wiele mozna wybaczyć, ale znacznie mniej zapomnieć.

Na pewno masz trochę racji, ale czy zdradziła go na pewno to nie wiem. To jego wersja, chociaż, ona twierdziła, że się "tylko zakochała". Ale nie wiem co gorsze.


Dla dodania pikanterii mojej historii, finał jest taki, że po roku od rozwodu wrócili do siebie i to całkiem niedawno, bo jakieś 2 m-ce temu big_smile
Z jakich powodów? Nie wiem i w sumie to nie moja sprawa.

Ja nigdy nie zdradziłam nikogo, z kim byłam. Teraz jestem szczęśliwa u boku super faceta (kawalera) wink

Ostatnio edytowany przez Aragorn-estel (2012-01-23 14:17:50)

Offline

 

#7 2012-01-23 17:11:57

kasta
Dobry Duszek Forum
Wiek: 30+
Zarejestrowany: 2010-10-23
Posty: 116

Re: zdradzana żona i jednocześnie kochanka żonatego mężczyzny 2w1 :/

Aragorn-estel - bardzo Ci dziękuję za tego posta. Jestem byłą zdradzaną żoną, świeżo po rozwodzie, z dwojgiem dzieci u boku i pytaniem co dalej, jak dalej. Bardzo bolało mnie to, że on ma teraz wszystko czego chciał: brak żony, obowiązków, kochanka stała się konkubiną. A ja, mało ważna. Wyobraźnia pracuje - jak to oni mają pięknie, bez strachów, leków etc. Dzięki temu o czym napisałaś, choć wiem, że baby są różne, wiele nie ma skrupułów, wyrzutów etc., to jednak świadomość, iż może jednak coś czuje ta, która buduje na szczęściu innych, jest pomocna (choć nie znajduję odpowiedniego słowa na nazwanie tego co czuję).

Offline

 

#8 2012-01-23 20:54:00

Aragorn-estel
Mój jest ten kawałek podłogi
Wiek: 30
Zarejestrowany: 2012-01-23
Posty: 74

Re: zdradzana żona i jednocześnie kochanka żonatego mężczyzny 2w1 :/

Kasta pamiętaj, że moja sytuacja jest dość nietypowa, bo ja też byłam zdradzana i tak się czasem zastanawiam, czy nie wplątałam się w ten romans z czystej desperacji...Ale broń Boże, nie próbuję się usprawiedliwiać. Nie jestem bezwolnym cielątkiem, gnanym na rzeź. Tylko jak to często wspomina Wielokropek, mój rozum poszedł wówczas na spacer i błądził po świecie wink


Mam myśli, że chciałabym jakoś tej kobiecie w malutkiej części to wynagrodzić, ale skoro do siebie teraz wrócili, to po prostu urwę z NIM kontakt (bo do tej pory go mieliśmy) i nie będę kobicie na oczy nachodzić.

Jesli chodzi o wyrzuty sumienia osoby, która nie była zdradzona, to mogę podać przykład kochanki mojego eks męża. Kiedyś ONA poprosiła mnie o rozmowę. Co prawda przeprosiła, ale zrobiła to z czystej kurtuazji.
Otóż ona uwielbia żonatych i jest recydywistką, bo to był już jej drugi związek z żonatym - sama się pochwaliła do mnie smile
Jakoś po niej nie widziałam wyrzutów sumienia, baaa nawet wiedząc, że próbujemy coś naprawiać na wyjazdowej terapii dla małżeństw w kryzysie, śmiała mu pisać smsy o sobie i swoich sprawach.

Wiem, że może to słabe pocieszenie dla zdradzonych żon, ale powiedzenie "Pan Bóg nierychliwy, ale sprawiedliwy" sprawdza się.
Ja i tak słabo dostałam po d*pie, ale kochanica mojego eksa mocno, oj mocno.
Rzucił ją, po tygodniu okazało się, że jest w ciąży, więc wypadało wrocić. Przebrnął z nią przez ciążę- z przymusu i zostawił po cesarce. Ma dziewucha kolorowo a i on też ciekawie smile

Przyznaję, że czułam satysfakcję po tym zdarzeniu, bo jak ktoś, kto wyrządził nam krzywde cierpi, to odczuwamy zadowolenie. Taka jest prawda.

Ostatnio edytowany przez Aragorn-estel (2012-01-23 20:56:53)

Offline

 

#9 2012-01-23 21:44:55

kasta
Dobry Duszek Forum
Wiek: 30+
Zarejestrowany: 2010-10-23
Posty: 116

Re: zdradzana żona i jednocześnie kochanka żonatego mężczyzny 2w1 :/

Wiem, że Twoja sytuacja jest inna. Dociera do mnie,bo już dawno odpuściłam sobie moralizowanie, że  ja to w takiej to i takiej sytuacji pakuję walizki, daję po gębie, unoszę się honorem... I takie tam. Nic takiego się nie stało, gdzieś pouciekały duże słowa, bo chodziło o operacji na moich żywych tkankach. Jest coś paskudnego, mimo, iż naturalnie każdy chciałby być taki szlachetny i suuuper i ponad, w tym, że opowiastka o byłej kochance Twojego męża, sprawiła mi żywą przyjemność :-).

Offline

 

#10 2012-01-23 22:09:30

Aragorn-estel
Mój jest ten kawałek podłogi
Wiek: 30
Zarejestrowany: 2012-01-23
Posty: 74

Re: zdradzana żona i jednocześnie kochanka żonatego mężczyzny 2w1 :/

Hehe smile a no właśnie...
Moja karą jest to (chyba, że jeszcze coś złego do mnie wróci), że mam straszne wyrzuty sumienia i że nam się nie ułożyło.
Nie bez znaczenia pozostaje fakt, że rok po rozwodzie wrócił do żony i ona na bank ma satysfakcję. Cieszę się, niech ma. Tyle jej wink I cieszę się, że jednak nie rozbiłam rodziny.


Może Bóg mi oszczędził większych cierpień i kar, bo wycierpiałam się wcześniej od swojego męża? Chciałabym w to wierzyć big_smile

Offline

 

#11 2012-01-23 22:20:43

kasta
Dobry Duszek Forum
Wiek: 30+
Zarejestrowany: 2010-10-23
Posty: 116

Re: zdradzana żona i jednocześnie kochanka żonatego mężczyzny 2w1 :/

Oj okropne, okropne jesteśmy ciesząc się z cierpienia "bliźnich", którzy z tego samego pieca... chlebek jeść chcieli. Mam nadzieję, że "miłość życia" mojego byłego męża będzie mu dawać w kość tak jak do tej pory. Coś nie wygląda ostatnio na szczęśliwego... Najgorzej, że - zamiast czuć satysfakcję - to ja wciąż się martwię, iż źle mu się dzieje. Czas, czas. Ponoć można się oswoić z cierpieniem, wyciągnąć wnioski i dać sobie pożyć. Dla mnie to wciąż za mało czasu. I, jako kobieta cierpiąca, mówię - przestań się zadręczać wyrzutami. Historię znam, wnioski wyciągam. I coś mi się widzi, iż panowie o których mowa w Twojej historii byli dorośli i w pełni władz umysłowych. Pani-również. Wnioski z historii mają pozostać, wyrzuty - odpokutowałaś - po co CI one.

Offline

 

#12 2012-01-24 01:24:21

Aragorn-estel
Mój jest ten kawałek podłogi
Wiek: 30
Zarejestrowany: 2012-01-23
Posty: 74

Re: zdradzana żona i jednocześnie kochanka żonatego mężczyzny 2w1 :/

Kiedy mój rozum/rozsądek wrócił ze spaceru wink przeraziło mnie moje zachowanie. Mnie samą boli to, że przed calą ta sytuacją rozstaniowo-romansową byłam innym typem człowieka. Miałam kiedyś "okazję" do romansu z facetem żonatym, ale stanowczo odmówiłam. Było to dla mnie nie do pomyślenia. Dlatego mam wyrzuty, cały czas. Mimo, że od mojego romansu, minęło prawie 1,5 roku, to co jakiś czas o tym myślę i nie daje mi to spokoju sad


Kasta podejrzewam, że masz mieszane odczucia co do byłego. Ja miałam je bardzo długo. Z jednej str. nienawidziłam go za to co mi zrobił. A zrobił mi wiele złego,poza zdradą, bo mnie gnoił : mówiąc np. jaka ona jest wspaniała, cudowna, a ja czułam się jak śmieć. Właśnie chyba to było gorsze niż zdrada sad
On był bezczelny, bo jak coś mu się potem zaczęło z nią psuć, potrafił mi się zwierzać i wypłakiwac na moim (sic!) ramieniu!!!!
A ja chyba mam skłonności masochistyczne, bo wysłuchiwałam tego, bardzo długo:/ W końcu powiedziałam: dość.
Od razu stałam się zdrowsza.
Robił 2 razy podchody, żeby wrócić, ale to nie dla mnie. Nie wybaczam zdrady w stosunku do mnie. Sama tez nikogo nie zdradziłam nigdy. Teraz jest mi obojętny i zależy mi na nim jako na ojcu mojej córeczki.
Czasem nawet się pośmiejemy. Wiem, że on teraz wie, co stracił, ale już jest za późno. Nie zdecydowałabym się na coś takiego, jak mój kochanek ze swoją "kościelną żoną" jak ją teraz nazywa big_smile Wychodzę z założenia, że jak ktoś kocha to nie zdradza. A jesli ktoś mnie nie kocha, to po ch*lerę z nim być?

Kasta, napisałaś ze jesteś świeżo po rozwodzie...a ile czasu już nie jesteś w związku z mężem? Bo wszyscy wiemy ze czasem od rozstania do rozwodu upływa wiele czasu hmm

Offline

 

#13 2012-01-24 07:41:56

blania
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2012-01-16
Posty: 9

Re: zdradzana żona i jednocześnie kochanka żonatego mężczyzny 2w1 :/

Jesteś bardzo szczera i potrafisz spojrzeć prawdzie w oczy niewiele kobiet w twojej sytuacji to potrafi.Znam pewną sutuacje gdzie kochanka za wszelką cene chce wyeliminować żone chciaż jej nie zna  nigdy nie widziałaa uważa ją za wroga nr1 na jakiej podstawie?A no na podstawie śłow mężusia gada który kłamie jak z nut obie panie.Szkoda tylko że kochanka nie spotka takiej jak ty kobiety która by jej powiedziała ile to wszystko jest warte to by może troche zmądrzała bo jest taka głupia że ąż mi jej żal

Offline

 

#14 2012-01-24 17:13:11

Aragorn-estel
Mój jest ten kawałek podłogi
Wiek: 30
Zarejestrowany: 2012-01-23
Posty: 74

Re: zdradzana żona i jednocześnie kochanka żonatego mężczyzny 2w1 :/

No z tego co piszesz Blania, to ewidentnie w oczach tej kochanki widać tęsknotę za rozumem wink

Jak byłam jeszcze w tamtym związku, to też się zdarzało mi słuchać złych opinii o żonie od mojego "ukochanego". Tylko, że ja jestem typem konkretnym i gasiłam takie teksty.  A po czasie, wyszło, że chyba jednak taka żona nie była zła, bo kto by wracał do takiej czarownicy i to już dawno po rozwodzie?

Konkluzja jest taka drogie kochanki, że panowie zdradzający swe żony to rasowi kłamcy!


Najgorszy typ kochanek (jeśli w ogóle można zrobić jakiś podział) to właśnie takie, które zachowują się jak ta, o której wspomniała Blania. Walczą z żoną kochanka. Mają pretensje o to, że jest jego żoną i jak ona śmiała w ogole nią być smile
Jeszcze gorszą larwą jest kobieta, która po odbiciu owego męża, ogranicza jego kontakty z jego ślubnymi dziećmi!


Taki typ, to właśnie kochanica mojego eksa.
Miała pretensje do eksa - podobno- że ja jestem jego pierwszą żoną i że zawsze nią będę, heheh. Najgorszym zagraniem tej Pani były próby odsunięcia eksa od naszej córeczki 3 miesięcznej! Obecnie sama ma z nim dziecko, ale przecież ją porzucił....Jestem ciekawa czy tak samo "spiewa" jeśli w grę wchodzi jej dziecko........smile


Co do mojego kochanka, to był kiepski związkowo, ale ojcem jest super. Ma do tego dar i dzieci go uwielbiają.
Nie musiałam go namawiać do kontaktu z synkiem, a już na pewno nie ograniczałam mu kontaktów i nie szantażowałam.
Ale ja też jestem trochę innym typem, ponieważ mój ojciec umarł jak byłam malutka i wiem co to znaczy wychowywać się bez taty sad Swojemu eks mężowi tez nie ograniczam kontaktów z córą i on też jest dla niej dobrym ojcem. Właśnie to jest pokrzepiające, że mimo iż nie jesteśmy małżeństwem to eks dużo czasu spędza z córką i kocha ją nad życie smile

Offline

 

#15 2012-01-24 21:10:57

kasta
Dobry Duszek Forum
Wiek: 30+
Zarejestrowany: 2010-10-23
Posty: 116

Re: zdradzana żona i jednocześnie kochanka żonatego mężczyzny 2w1 :/

Aragorn-estel napisał:

Kasta, napisałaś ze jesteś świeżo po rozwodzie...a ile czasu już nie jesteś w związku z mężem? Bo wszyscy wiemy ze czasem od rozstania do rozwodu upływa wiele czasu hmm

Po rozwodzie coś koło 7 miesięcy. Nie powiem jednak, że nie jestem w związku z mężem. Bo też mam skłonności masochistyczne...I niestety tez próbuje przyłazi - niby to do dzieci - lecz pogadać to ze mną lubi. Czasem mam wrażenie, iż on by chciał i mnie i ją. A ja, do niedawna mająca wciąż nadzieję, jak głupia czekałam, że zawalczy. Sama nie wiem o czym ja myślę. Trudno uporządkować oczekiwania, jeśli w sumie nie zna się sytuacji. Bo ponoć mnie nie zdradził i nikogo nie ma. A może jednak ma. A moze wczoraj miał a już dzisiaj to nie ma. A może kocha ją i mnie, a może tęskni a może nie. Wszystkiego się nasłuchałam. Prawdy nie poznam - pani jest z zagranicy. W sumie to chyba prawda mi niepotrzebna. Bo ból wciąż wielki i jakaś dziwna wciąż nadzieja. Mam nadzieję, że nie będziesz oceniać. Nie da się tego pojąć racjonalnie. Ja przestałam się zastanawiać i żyję z dnia na dzień. Chodzę na terapię, biorę leki i pozwalam sobie teraz na wychodzenie ze skorupy prymuski, która ze wszystkim sama da sobie radę.

Offline

 

#16 2012-01-24 21:22:58

Aragorn-estel
Mój jest ten kawałek podłogi
Wiek: 30
Zarejestrowany: 2012-01-23
Posty: 74

Re: zdradzana żona i jednocześnie kochanka żonatego mężczyzny 2w1 :/

Mam to samo!!! A raczej miałam - typ Zosi-samosi hmm Co to nawet glazurę umie kłaść... Kiedyś uważałam, że we wszystkim muszę być najlepsza. Dopiero ok. rok temu odpuściłam i wtedy spytałam sama siebie : czy ja muszę się na wszystkim znać?
Od tej pory jest łatwiej.


Jedyne co Ci mogę poradzić, to nie wdawaj się w dyskusję z eksem, chyba że tematem są dzieci. To Cię wykańcza! Wiem to po sobie.

Chciałabyś z nim być? Jesteś w stanie wybaczyć? Ja nie, wiec nawet nie próbowałam sad Dlaczego miałabym Cie oceniać?

Ostatnio edytowany przez Aragorn-estel (2012-01-24 21:57:54)

Offline

 

#17 2012-01-24 21:52:05

kasta
Dobry Duszek Forum
Wiek: 30+
Zarejestrowany: 2010-10-23
Posty: 116

Re: zdradzana żona i jednocześnie kochanka żonatego mężczyzny 2w1 :/

"Dlaczego miałabym Cie oceniać?"

Oj, bo się już nasłuchałam co to kto by na moim miejscu zrobił lepiej, ładniej :-) Tak, wciąż miałam nadzieję. Póki mi nie walnął, że "kocha mnie i ją". Jakbym w mordę dostała - bo cały czas się łudziłam, że może jednak ona się eksmitowała, ba!, może jej nie było. Rozbawia mnie, wciaż się o niego martwię, lgnę jak mucha. I mam do siebie pretensje i nie mam jednocześnie. Bo nic nie było w moim życiu szablonowe i teraz też nie jest. Myślę, że przede mną jeszcze dwa realne upadki - jak się dowiem, że spodziewają się dziecka, jak się dowiem, że się pobierają. Ja musiałam przez długie lata prosić się o dzieci. A jak chodziłam w drugiej ciąży, to on się zakochiwał. Będzie mnie więc bolało, że innej dał coś, przed czym się tak bronił ze mną. I pewnie zaraz przeczytam, że musi być ze mnie straszna baba skoro dzieci nie chciał mieć. Nie tak, nie chciał mieć w dwa lata poślubie (choć przed ślubem rozmawialiśmy o tym, znaliśmy się 7 lat wcześniej! i nie zgłaszał zastrzeżeń), bo dzieci zabierają uwagę, czas, kosztują, nie można podróżować itp. Zaboli jak się okaże, że ona będzie bardziej niezależna i po prostu w odpowiednim momencie sobie dziecko zaprogramuje. Ja byłam cholernie za uczciwa.
I kafle też położyłabym bez problemu :-))

Offline

 

#18 2012-01-24 22:17:22

Aragorn-estel
Mój jest ten kawałek podłogi
Wiek: 30
Zarejestrowany: 2012-01-23
Posty: 74

Re: zdradzana żona i jednocześnie kochanka żonatego mężczyzny 2w1 :/

Oj Twój eks po prostu jest wygodny, stąd ociąganie w kwestii dzieci. Niektórzy tak mają, i to nie tylko mężczyźni.


Trochę się zamotałam w Twojej historii. To Twój mąż miał romans czy w koncu nie miał?
Przyznaje, że mnie też zabolała wiadomość o ciąży kochanicy męża. Tylko, że to była wpadka i to po ich rozstaniu się okazało. Ale dziecko jest hmm Zresztą następne, które będzie cierpiało, bo ma ojca co dupą motyle chce łapać.
Mój nie chciał i nie chce się żenić smile Tak mu dopiekłam, że żeniaczka mu nie w głowie  hehehe

Offline

 

#19 2012-01-24 22:56:50

kasta
Dobry Duszek Forum
Wiek: 30+
Zarejestrowany: 2010-10-23
Posty: 116

Re: zdradzana żona i jednocześnie kochanka żonatego mężczyzny 2w1 :/

Aragorn-estel napisał:

Oj Twój eks po prostu jest wygodny, stąd ociąganie w kwestii dzieci. Niektórzy tak mają, i to nie tylko mężczyźni.


Trochę się zamotałam w Twojej historii. To Twój mąż miał romans czy w koncu nie miał?
Przyznaje, że mnie też zabolała wiadomość o ciąży kochanicy męża. Tylko, że to była wpadka i to po ich rozstaniu się okazało. Ale dziecko jest hmm Zresztą następne, które będzie cierpiało, bo ma ojca co dupą motyle chce łapać.
Mój nie chciał i nie chce się żenić smile Tak mu dopiekłam, że żeniaczka mu nie w głowie  hehehe

Nie martw się - ja też się zamotałam. Bo raz mówił, że owszem miał, następnie - "nigdy mnie nie zdradził", teraz, że kocha "nas obie". Ja już przestałam doszukiwać się prawdy. Wystąpił o rozwód - dostał. Choć zanim wystąpił o rozwód walczyłam, bolało, miał mnie w dupie. miał zrobić jedną rzecz poprawnie, jak już wystąpić do sądu, to skutecznie. To też nie do końca przypilnował, bo nie uwierzył, że nie chcę się taplać w g..nie i nie mam zamiaru szarżować w sądzie. O łapaniu motyli w taki sposób - pierwszy raz słyszę. Uśmiałam się, będę powielać:-)

Offline

 

#20 2012-01-24 23:08:54

Aragorn-estel
Mój jest ten kawałek podłogi
Wiek: 30
Zarejestrowany: 2012-01-23
Posty: 74

Re: zdradzana żona i jednocześnie kochanka żonatego mężczyzny 2w1 :/

Też niezły gagatek z tego Twojego eksa. "Kocham obie". On chyba kocha siebie:/ A mój to tak naprawde nawet siebie nie kocha, bo szuka szczęścia wokół, a najpierw powinien je znaleźć w sobie.
Wkurza mnie jeszcze tym, że zgrywa wielkiego katolika. Udziela się w organizacji przykościelnej. I tak sobie myśle: jak ci ksieża pozwalają na to, by taka osoba (facet zdradzający żonę i dziecko malusienkie + dziecko nieślubne i porzucenie jego matki) mogła być w takiej organizacji. Tacy ludzie powinny dawać przykład swoim życiem! A jaki on daje przykład? Niech sobie chodzi do kościoła, ale coś takiego?! Szok!

Offline

 

#21 2012-01-26 10:00:27

anula30
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2012-01-26
Posty: 7

Re: zdradzana żona i jednocześnie kochanka żonatego mężczyzny 2w1 :/

Aragorn-Estel   nie katuj się już i nie wmawiaj sobie że to Twoja wina. Wszystko jest dla ludzi człowiek też uczy się na błędach.

Jeśli chodzi o zdrade moje zdanie jest takie gdy by każda kobieta dowiedziała się,że mąż ją zdradza i nie wybaczyła by to 90% małżeństw musiało by się rozpaść...
U nas też nie jest kolorowo, u mojego męża pożycie skończyło się na zrobieniu dzieci i czasem żartuje aby szedł sobie może go "coś" rozkręci .... mamy inne temperamenty i co zrobić KOCHAM GO NAD ŻYCIE nie zostawiłabym go przez sex jest idealnym mężem<wykluczając sex> i ojcem
Myślę,że po tylu latach spędzonych razem człowiek zmienia już nastawienie do pewnych spraw
I wydaje mi się,że najważniejsze aby wiedzieć że sex i czysty układ nie zawsze musi oznaczać zakochanie...

Offline

 

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum | Kontakt
© www.netkobiety.pl 2007-2013