Moim zdaniem , warto . Oczywiście zależy od Waszego partnera. Jeżeli macie do niego zaufanie i jest ''zapatrzony'' tylko na Was , to można być szczęśliwym i zakochanym nawet na odległość , wtedy gdy spotkacie się po przemierzonych kilometrach , wasze uczucię będzie silne , i nie znudzi Wam się nic co robicie : )
Moim zdaniem , warto . Oczywiście zależy od Waszego partnera. Jeżeli macie do niego zaufanie i jest ''zapatrzony'' tylko na Was , to można być szczęśliwym i zakochanym nawet na odległość , wtedy gdy spotkacie się po przemierzonych kilometrach , wasze uczucię będzie silne , i nie znudzi Wam się nic co robicie : )
Ok. Pod warunkiem, że ten związek na odległośc nie będzie trwal do konca zycia ![]()
Jestem za.
Tylko faktycznie wszystko w ramach rozsadku.
Dużo zależy od uczucia jakie łączy i od kontaktu jaki jest ![]()
NIE WARTO WIĘCEJ CIERPIENIA NIŻ POŻYTKU
Warto, jeśli czujecie, że to TA prawdziwa miłość, bo wtedy jest większa szansa na przetrwanie tego związku. No i wiadomo, w końcu przychodzi czas, aby zamieszkać razem.
moj facet mieszka 3h ode mnie, jest to daleko dla mnie przynajmniej ale wart jest kazdej mili
:)
moj facet mieszka 3h ode mnie, jest to daleko dla mnie przynajmniej ale wart jest kazdej mili
:)
Dokładnie, mój akurat też mieszka ode mnie 3h dalej, i również stwierdzam, że jest wart ![]()
Jesli bardzo sie kochacie i zależy wam na sobie to warto.
Właśnie poznałam chłopaka przez internet też mieszka dalej ode mnie ale świetnie się z nim dogaduję jak z nikim a że jestem troche małomówna to tym bardziej jestem przekonana ze warto i mamy zamiar się niedługo spotkać;)Jak się chce to odległość nie ma znaczenia;)A jest wiele związków na odległość i są szczęśliwi;)Warto czasem zaryzykować;)
Ja też poznałam chłopaka przez internet gdy spotkaliśmy sie pierwszy raz od razu wiedziałam ze coś z tego bedzie teraz od pół roku jestesmy razem i planujemy razem przyszłość:)
Nic tylko pogratulować ![]()
Ja byłam w takim związku było cudownie ale...to tylko iluzja...to nie jest prawdziwy związek, prędzej czy później same sie o tym przekonacie. Im szybciej bedziecie razem tym lepiej.
Ja byłam w takim związku było cudownie ale...to tylko iluzja...to nie jest prawdziwy związek, prędzej czy później same sie o tym przekonacie. Im szybciej bedziecie razem tym lepiej.
No wiadomo, na początku jest cudownie, później jest dalej cudownie, jednak często nasila się tęsknota, kiedy nie ma obok drugiej połówki. A potem? Potem robi się wszystko, aby spędzić jak najwięcej czasu z ukochanym/ukochaną.
Ja aktualnie mogę sobie pozwolić na to by wyjechać do swojego faceta nawet na dwa tygodnie, kiedyś mogłam jedynie na weekendy (kwestia szkoły) I było trudno, bo nawet nie zdążyłam się nim nacieszyć podczas tych dwóch dni. No a teraz, teraz tylko znaleźć dobrą pracę, trochę zarobić, i pójść na swoje... Tak lekko się pisze, a jak trudno czasem o realizacje. Trzeba być dobrej myśli.
Ciesz się że Cię nie zdradza, ja nie miałam tego szczęścia.
Ciesz się że Cię nie zdradza, ja nie miałam tego szczęścia.
nie od tego zalezy....mialam faceta mieszkalam z nim i co tez zdradzil,zalezy od faceta nie odleglosci
Warto? Pewnie, ze tak, moj facet mieszka jakies 1600 km ode mnie, a swiata poza nim nie widze, i tylko sie dziwie ze ja jeszcz moglam tak bardzo pokochac, co to jest 3h odleglosci? nic w porownaniu z 23h i po to zeby przytulic, uslyszec ze kocha, i wtedy nie liczy sie juz nic wiecej
odległość to odległość.
Ja jestem w związku na odległość, dzieli nas 150km(do miejsca w którym studiuje) gdy się poznaliśmy dzieliło nas prawie 300 km ale uważam ten związek za najcudowniejsze co mnie spotkało, kocham mojego mężczyznę i wiem, że już niedługo będziemy razem. Mam motywację, żeby jak najlepiej skończyć liceum i studiować razem z nim w Warszawie.
Ja jestem w związku na odległość, dzieli nas 150km(do miejsca w którym studiuje) gdy się poznaliśmy dzieliło nas prawie 300 km ale uważam ten związek za najcudowniejsze co mnie spotkało, kocham mojego mężczyznę i wiem, że już niedługo będziemy razem. Mam motywację, żeby jak najlepiej skończyć liceum i studiować razem z nim w Warszawie.
Życzę powodzenia ![]()
Ja jestem w takim związku i powiem szczerze, jest cholernie ciężko. Szczególnie gdy w gre wchodzi kasa, gdy nie można się spotkać wtedy kiedy ma sie chęć i wiele wiele innych. Czasem tęsknota jest nie do wytrzymania, za to chwile razem docenia się duzo bardziej.
Ja jestem w takim związku i powiem szczerze, jest cholernie ciężko. Szczególnie gdy w gre wchodzi kasa, gdy nie można się spotkać wtedy kiedy ma sie chęć i wiele wiele innych. Czasem tęsknota jest nie do wytrzymania, za to chwile razem docenia się duzo bardziej.
No właśnie, dokładnie jest tak jak piszesz. Wspólne chwile są wtedy baaaardzo wyjątkowe.
Moim zdaniem, jeśli miłość jest silna, może przetrwać taki związek na odległość.
Byłem w takim związku i teraz z perspektywy czasu, uważam to za stracony czas.
Nie będę opisywał szczegółów, gdyż nie tego dotyczy ten wątek, ale wiem na pewno, że drugi raz bym się w to nie wpakował.
Za łatwo jest zerwać w ten sposób. Wystarczy urwać całkiem kontakt, nie odpowiadać na sms, telefony, maile itd.
Moim zdaniem, jeśli miłość jest silna, może przetrwać taki związek na odległość.
Byłem w takim związku i teraz z perspektywy czasu, uważam to za stracony czas.
Nie będę opisywał szczegółów, gdyż nie tego dotyczy ten wątek, ale wiem na pewno, że drugi raz bym się w to nie wpakował.
Za łatwo jest zerwać w ten sposób. Wystarczy urwać całkiem kontakt, nie odpowiadać na sms, telefony, maile itd.
Dla mnie było ciężko. Nie potrafiłam zerwać kontaktu. Może to dlatego, że to właśnie silna miłość? Wiele przeżyła i przetrwała do dnia dzisiejszego. Z czego jestem dumna i szczęśliwa.
dla mnie miłośc na odległość jest troche nie prawdziwa, nie znamy siebie tak na prawde widząć się raz w miesiącu lub dwa, więć czy tak naprawde można kochać? moim zdaniem nie, ale jeżeli jest szansa że w przyszłości bedzie sie razem to można spróbować ale ja uważam że taka znajomość może przynieść wiele bólu i rozczarowań
26 2012-02-04 00:04:29 Ostatnio edytowany przez Pamc (2012-02-04 00:06:03)
dla mnie miłośc na odległość jest troche nie prawdziwa, nie znamy siebie tak na prawde widząć się raz w miesiącu lub dwa, więć czy tak naprawde można kochać? moim zdaniem nie, ale jeżeli jest szansa że w przyszłości bedzie sie razem to można spróbować ale ja uważam że taka znajomość może przynieść wiele bólu i rozczarowań
W zasadzie wszystko zależy od częstotliwości spotkań. Ja, np. ze swoim facetem kiedyś spotykałam się dość rzadko. Teraz możemy widywać się co 2 tygodnie, i to na dłużej niż jeden, czy dwa dni. Więc jest dużo łatwiej. I prawdę mówiąc znam go chyba lepiej niżeli miałabym go przy sobie, czyli w swoim mieście. Bo kiedy się widzimy, mieszkamy na wzajem, raz jedno u drugiego, raz drugie u pierwszego, to na tyle długo, żeby zobaczyć, zaobserwować swoje zachowania. I początkowo miałam obawy jak to będzie wyglądało. Że co, raz na jakiś czas będziemy się widywać, nagle zamieszkamy razem i okaże się, że wszystko było na nic, bo nie potrafimy razem żyć? Jednak po czasie tylko byłam coraz bardziej pewna, że jest zupełnie inaczej, i że z nim wytrzymam nawet sto lat pod jednym dachem.
gdy mieszkamy 2 dni ze sobą jeszcze po tak długim nie widzeniu się jest w nas tyle radości to całkiem co innego, nie porównywałabym tego, byłam w związku na odległość i wiem jak to jest,ale to że mi nie wyszło nie znaczy że takie związki sa spisane na strate ale napewno są trudniejsze, przedewszystkim w takim związku na odległość nigdy nie pojawi sie rutyna, zawsze się cieszymy jak sie widzimy jest całkiem inaczej niż jak żyjemy ze sobą na stałe, zakochałam sie w chłopaku który mieszka jakieś 600 km ode mnie a tak mi się przynajmniej wydawało, wszystko w czym sie zakochałam okazało się tylko złudzeniem, moim wymysłem człowiek którego niby kochałm okazał się nieprawdziwy a związane z tym rozczarowanie nie było miłe
gdy mieszkamy 2 dni ze sobą jeszcze po tak długim nie widzeniu się jest w nas tyle radości to całkiem co innego, nie porównywałabym tego, byłam w związku na odległość i wiem jak to jest,ale to że mi nie wyszło nie znaczy że takie związki sa spisane na strate ale napewno są trudniejsze, przedewszystkim w takim związku na odległość nigdy nie pojawi sie rutyna, zawsze się cieszymy jak sie widzimy jest całkiem inaczej niż jak żyjemy ze sobą na stałe, zakochałam sie w chłopaku który mieszka jakieś 600 km ode mnie a tak mi się przynajmniej wydawało, wszystko w czym sie zakochałam okazało się tylko złudzeniem, moim wymysłem człowiek którego niby kochałm okazał się nieprawdziwy a związane z tym rozczarowanie nie było miłe
To prawda, nie ma tej rutyny, i uczucie jakby mocniejsze, większe. Emocje sięgają zenitu, kiedy mamy się zobaczyć.
Przykro mi, że niestety się rozczarowałaś.
Taki związek jest trudny, ale warto
ja mieszkam ze swoim facetem, ale mamy taką pracę oboje, ze od poniedziałku do piątku jestesmyw rozjazdach i nie widziamy się wcale - widzimy się tylko w weekendy, czyli jakby związek na odległość. A mimo tego uwazam, ze warto - nie zamieniłabym tych weekendów na nic innego
a jeszcze zyjemy w takim swiecie ze podtrzymywanie uczucia mimo odleglosci nie jest trudne: rozmawiamy codziennie, ja mu wysylam czasem jakis maly prezent przez internet, on mi np. kwiaty od Poczty Kwiatowej, jest skype, jest internet - wszystko da się zrobić ![]()
proton2 napisał/a:Moim zdaniem, jeśli miłość jest silna, może przetrwać taki związek na odległość.
Byłem w takim związku i teraz z perspektywy czasu, uważam to za stracony czas.
Nie będę opisywał szczegółów, gdyż nie tego dotyczy ten wątek, ale wiem na pewno, że drugi raz bym się w to nie wpakował.
Za łatwo jest zerwać w ten sposób. Wystarczy urwać całkiem kontakt, nie odpowiadać na sms, telefony, maile itd.Dla mnie było ciężko. Nie potrafiłam zerwać kontaktu. Może to dlatego, że to właśnie silna miłość? Wiele przeżyła i przetrwała do dnia dzisiejszego. Z czego jestem dumna i szczęśliwa.
Jeśli nie byłaś w stanie zerwać kontaktu, to tak zapewne jest, że jest to silna miłość
.
W moim przypadku, jej raczej specjalnie na mnie nie zależało. Tak przynajmniej wnioskuję po przemyśleniu wszystkiego, po tym jak zerwała kompletnie kontakt ze mną.
Nie miałem daleko (jakieś 140km), ale po sposobie w jaki to zrobiła, doszedłem do wniosku, że nie ma kompletnie sensu jechać do niej i próbować to ratować.
Pamc napisał/a:proton2 napisał/a:Moim zdaniem, jeśli miłość jest silna, może przetrwać taki związek na odległość.
Byłem w takim związku i teraz z perspektywy czasu, uważam to za stracony czas.
Nie będę opisywał szczegółów, gdyż nie tego dotyczy ten wątek, ale wiem na pewno, że drugi raz bym się w to nie wpakował.
Za łatwo jest zerwać w ten sposób. Wystarczy urwać całkiem kontakt, nie odpowiadać na sms, telefony, maile itd.Dla mnie było ciężko. Nie potrafiłam zerwać kontaktu. Może to dlatego, że to właśnie silna miłość? Wiele przeżyła i przetrwała do dnia dzisiejszego. Z czego jestem dumna i szczęśliwa.
Jeśli nie byłaś w stanie zerwać kontaktu, to tak zapewne jest, że jest to silna miłość
.
W moim przypadku, jej raczej specjalnie na mnie nie zależało. Tak przynajmniej wnioskuję po przemyśleniu wszystkiego, po tym jak zerwała kompletnie kontakt ze mną.
Nie miałem daleko (jakieś 140km), ale po sposobie w jaki to zrobiła, doszedłem do wniosku, że nie ma kompletnie sensu jechać do niej i próbować to ratować.
Przykro mi. Widocznie może tak być miało.
Mnie i mojego faceta również nie dzielą wielkie kilometry, bo tylko 130, ale to zawsze coś.
a moim zdaniem warto spróbowac
ja byłam tak prawie 3 lata w związku ale to było dawno temu, byłam nastolatka i zbyt szybko sie wtedy nie zanosiło abym z nim miała zamieszkać... ale była to piekna miłosc i kochalismy sie bardzo, oboje sobie ufalismy
teraz nie wiem czy bym sie na taki układ zgodziła ale nigdy nic nie wiadomo ![]()
a moim zdaniem warto spróbowac
ja byłam tak prawie 3 lata w związku ale to było dawno temu, byłam nastolatka i zbyt szybko sie wtedy nie zanosiło abym z nim miała zamieszkać... ale była to piekna miłosc i kochalismy sie bardzo, oboje sobie ufalismy
teraz nie wiem czy bym sie na taki układ zgodziła ale nigdy nic nie wiadomo
Piękna miłość, kochaliście się bardzo, oboje sobie ufaliście... a jednak nastał koniec?
rozważna23 napisał/a:a moim zdaniem warto spróbowac
ja byłam tak prawie 3 lata w związku ale to było dawno temu, byłam nastolatka i zbyt szybko sie wtedy nie zanosiło abym z nim miała zamieszkać... ale była to piekna miłosc i kochalismy sie bardzo, oboje sobie ufalismy
teraz nie wiem czy bym sie na taki układ zgodziła ale nigdy nic nie wiadomo
Piękna miłość, kochaliście się bardzo, oboje sobie ufaliście... a jednak nastał koniec?
no niestety jakos tak sie stało, że poprostu przestałam do niego cokolwiek czuć... nikt z nas nie zdradził... sama długo sie zastanawiałam co się stało ze mną ale niechciałam go ranic i odeszłam... to, że mi nie wyszło to nie znaczy, że ktos ma nie próbować. Teraz jak bym była wolna i bym miała taka sytuację to sądze, że spróbowała bym z związkiem na odległość z tego tez względu, że jestem juz starsza i mogę szybciej zamieszkać z chłopakiem, czy sie do niego przeprowadzic. Wtedy byłam na takie kroki zbyt młoda.
35 2012-02-06 16:54:33 Ostatnio edytowany przez Pamc (2012-02-06 16:56:05)
Pamc napisał/a:rozważna23 napisał/a:a moim zdaniem warto spróbowac
ja byłam tak prawie 3 lata w związku ale to było dawno temu, byłam nastolatka i zbyt szybko sie wtedy nie zanosiło abym z nim miała zamieszkać... ale była to piekna miłosc i kochalismy sie bardzo, oboje sobie ufalismy
teraz nie wiem czy bym sie na taki układ zgodziła ale nigdy nic nie wiadomo
Piękna miłość, kochaliście się bardzo, oboje sobie ufaliście... a jednak nastał koniec?
no niestety jakos tak sie stało, że poprostu przestałam do niego cokolwiek czuć... nikt z nas nie zdradził... sama długo sie zastanawiałam co się stało ze mną ale niechciałam go ranic i odeszłam... to, że mi nie wyszło to nie znaczy, że ktos ma nie próbować. Teraz jak bym była wolna i bym miała taka sytuację to sądze, że spróbowała bym z związkiem na odległość z tego tez względu, że jestem juz starsza i mogę szybciej zamieszkać z chłopakiem, czy sie do niego przeprowadzic. Wtedy byłam na takie kroki zbyt młoda.
Rozumiem. I to fakt, ja już teraz ze swoim facetem myślimy na poważnie, aby w końcu zamieszkać razem. Nie chodzi, żeby kupować, czy zacząć wynajmować mieszkanie, ale żeby być obok siebie już zawsze, i mieszkać przynajmniej na jakiś czas u rodziców. Na dłuższą metę, to ta tęsknota może dać nam nieźle popalić. No i też kwestia pieniędzy, młodzi ludzie zwykle nie mają ich dużo, a na wyjazdy (i nie tylko przecież) jest potrzebna. Dlatego w każdym takim związku w końcu przychodzi myśl: "Zamieszkajmy razem!" Niestety w moim przypadku (jak pewnie w większości) nie jest to takie hop siup.
Hej;)Ja sama jestem od niedawna w takim związku ale myśle że warto;)To spotkanie po dłuższym czasie jest takie inne czeka się na nie z tesknotą.Teraz są takie udogodnienia telefony internet więc mozna byc w stałym kontakcie, kiedys tego nie było a związki przetrwały wiec trzeba troche wysiłku w to włożyć też ale warto;)