co mam zrobić? Nie wiem, czy on po 7latach jeszcze mnie kocha.i, - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » co mam zrobić? Nie wiem, czy on po 7latach jeszcze mnie kocha.i,

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 31 ]

1 Ostatnio edytowany przez olakot (2012-01-19 19:13:22)

Temat: co mam zrobić? Nie wiem, czy on po 7latach jeszcze mnie kocha.i,

Witam, moja historia z wielką miłością zaczęła się od 16 roku życia. Otóż ja miałam 16 lat, on 18 lat. Byliśmy dziećmi, szczęśliwi i zakochani. Teraz jesteśmy ze sobą 7 lat. Ja mam 23 on 25lat.
Między nami było różnie, ale zawsze kochaliśmy się. Teraz mam wrażenie, że zaczął się koszmar, lub trwa już 2 lata...
Zaręczyliśmy się 2 lata temu, byliśmy ze sobą szczęśliwi. Łączyło nas miłość, wspolne zainteresowania oraz poglądy na ten okrutny świat.
Nigdy nie należałam do bardzo szczupłych dziewczyn, miałam tłuszczyk, ale też nie byłam przeraźliwie gruba.
Po maturze, jak miałam 18 lat postanowiłam, ze swoim (jeszcze wtedy chłopakiem) rzucić palenie, i zacząc zdrowo żyć. Dlatego postanowiłam ćwiczyć - chodziłam na basen ( dodatkowo przygotowywałam się na egzaminy sprawnościowe na AWF). Po pół rocznych ćwiczeniach , treningach na siłowni zdrowej diecie, schudłam! Miałam ciało bez cellulitu, zgrabne posladki i nogi. To był mój najlepszy wygląd w moim życiu. Układało nam się jeszcze lepiej w łóżku i w ogóle w naszym związku. Ale.... jak poszłam na studia. Jednak to była politechnika. Zaczął na mnie się wkurzać, że się malowałam, że się tak ubierałam ( odważnie ). - zapomniałam dodać, będąc w LO szarą myszką prosił mnie o malowanie.
Tak jak napisałam wczesniej, nie pozwalał mi się malować. Musiałam z rana przed zajęciami przychodzić do niego, aby ten mógł zobaczyć, czy jestem pomalowana. Jak byłam chociaż lekko np miałam fluid, był obrażony.
Potem wydarzyło się nie przyjemna sytuacja na siłowni, prowadzący siłownię, chciał mnie zgwałcić, i od tamtej pory przestałam chodzić na siłownię. Zaczęłam biegać. I utrzymywałam swoją szczupłą sylwetkę, aż do momenty, gdy umarł mój brat. Zaczęłam się pocieszać jedzeniem. Oraz mój chłopak zaczął mnie dokarmiać batonami, kebabami i innym nie zdrowym jedzeniem. Bo sam jak twierdził, że woli,abym była grubsza, bo boi się o mnie, a tak ma pewność, że nikt mnie nie zaczepi na ulicy. Przed śmiercią mojego brata chciałam go zostawić, bo on stał się jakimś opętanym człowiekiem. Nie wiem, czy coś takiego jest w psychologii, ale on chciał zobaczyć, jak myślą i jak się zachowują skinhead lub Naziści, w każdym razie zaczął ubierać się jak oni, zachowywać się jak oni, słuchać ich muzyki. Nie widziałam w nim tego samego chłopaka. Wyglądało to tak, jak by wstąpił w niego szatan. Traktował mnie jak szmatę. jak nie było tak jak on chce i kiedy chce, to wtedy strasznie mnie wyzywał o dziwek, pluł w moją twarz. A nawet dochodziło do rękoczynów.
Po tym jak zaczęłam się spotykać z innym, nawet całowałam się z tym innym chłopakiem. Bo po prostu nie chciałam być ze swoim. Mówilam jemu, że nie chcę być z nim, że teraz będę z tym drugim. I też powiedziałam, że z tym drugim chłopakiem całowałam się. Wtedy strasznie się wkurzył, wyzwał mnie od szmat i dziwek. Także dostałam od niego po głowie.
Nie wiem, minęło kilka dni, przyszedł do mnie i zaczął mnie przepraszać. Ja wtedy też go przeprosiłam i znowu zaczeliśmy być ze sobą. -  nie wiem może dlatego, że byłam z nim 3 lata.
I jak napisałam po śmierci brata przytyłam 10 kg. Chciałam schudnąć, ale nie mogłam jakoś.... Chyba dlatego, że ciągle słyszałam od swojego chłopaka, że mnie kocha, taka jaką jestem. Chociaż, ja jemu mówiłam, że muszę schudnąć, bo nie chcę chodzić w wakacje długich spodniach... no i oczywiście, kończyło się tylko na gadaniu. A ja ważąca 50 kg warzę teraz 60-61kg.
Kolejnym roku zaczął mi coraz bardziej wytykać mój wygląd, że gruba jestem, albo jak on to mówił, że boi się o moje zdrowie itd.
Wtedy on powiedział albo schudniesz w 3 miesiące do 53 kg albo nie będziemy ze sobą. Wtedy byłam przerażona, i zaczęłam się odchudzać i oczywiście schudlam, ważyłam 52 kg, ale nadal miałam tłuszczyk na pośladkach i cellulit, i się śmiał mówiąc, że i tak mam wielką dupę, a ze warze 52 kg to może oznaczyć, ze moja waga jest zepsuta. W zeszłym roku powinnam obronić pracę inż. nie zrobiłam tego bo wolałam schudnąć. Wolałam schudnąć i nie patrzyłam na swoje zdrowie, tak, że teraz biorę leki hormonalne, bo nie mam własnego okresu. Rok 2011 był moim tak mi się wydaję najgorszym rokiem. Otóż w wakacje mój narzeczony postanowił, że rzuci marichuanę, i potrzebuje mojej pomocy. Bo będę tak jakby jego zamiennikem na marysię. Oczywiście zgodziłam się. W tym dniu był w pracy, a ja powiedziałam, ze bede u noiego jak najwczesniej, ale najpierw pojadę po odżywki. Nie pojechałam po odżywki, bo mi się nie chciało i nie poszłam do niego bo wolałam siedzieć przy kompie. Jak zadzwonił do mnie i zapytał się za ile będę, to powiedziałam, że za 30 min, i dodałam, ze nie byłam jeszcze po odżywki. Ten wkurzył się i powiedział, ze mam nie przychodzić, bo zarzad pryjdzie itd. To dodałam no dobrze, to jutro bede po zajęciach. Gdy przyszłam do niego po zajęciach, udawał, że go nie było !! Czekałam na niego pod drzwiami jak pies. Potem jak wyszedł z mieszkania, powiedział, że jestem popierdolona. I poszedł. Wtedy zaczęłam pytać się jego przez telefon o co jemu chodzi, powiedział, że wczoraj do niego przyszłam do pracy i czekał na mnie, jak pies, wiec teraz ja powinnam poczuć się jak pies. W tym samym dniu, pojechał razem z kolegą do jakiś dziewczyn, mówiąc mi przez telefon, że zaraz mnie zdradzi, że jak jemu nie chcę pomóc wyjść z nałogu to jemu kolega pomoże ( biorąc go na panny ). - oczywiście płakałam, przeżywałam. Jak się z nim spotkałam następnego dnia, powiedział, że zartwoał i nie zdradził mnie, i obiecał , że nie pojedzie w ogóle z kolegą na dziewczyny. Następnym miesiącu zaczął mi wytykać, że wyglądam jak grubas, że nic nie schudłam przez ten miesiąc. I znowu pojechał z kolegą do dziewczyn. Strasznie płakałam, strasznie przeżywałam. A ten następnego dnia mówi, ze mnie Kocha pomimo tego, że taka dziewczyna ma szczuplejsze nogi ode mnie. Teraz raz w miesiącu około 9-11 dnia miesiąca wytyka mi mój wygląd. Mówi, że przeze mnie pali, bo tak wyglądam, ze wyglądam, jak stara gruba baba, że on nie jest fetyszystą, ani księdzem. Że niszczę jego psychę, że powinnam sama go zrozumieć, że on też ma potrzeby.
A mnie tak dołuje, czuję się niewartościowa, ani ładna, patrze na siebie w lustre i widzę grubasa. Chcę schudnąć, ale nie mogę, nie wiem, czy to tak przez niego, bo chcę usilnie schudnąć, ale mam jakieś oporu, bo potem zaczynam pocieszać się jedzeniem.
Strasznie mnie boli to jak mówi mi, że grubas , że tłusta, że jestem większa od jego kolegów. (dodam, że tłuszcz mam od pasa w dół, bo jestem gruszką ). Chcę go zostawić, ale mysle sobie, że nikt nie bedzie chciał taką grubą babę. Myślę, że jak będziemy osobno, on będzie cieszyć się wolnością i będzie ruchać to co chce i jak chcę - i to mnie strasznie boli.
Chcę być z nim, ale zdrugiej strony męczy mnie to wszystko.

Aha, i zapomniałam dodać, kiedyś na mnie się sfochował, bo pojechaliśmy do mojego dziekanatu. i po drodze spotykaliśmu dużo dziewczyn, ktore były szczuplejsze ode mnie. Strasznie był zły, a jak pytałam o co jemu chodzi. odpowadał, idź pobiegaj. Pisał mi w smsach, że byłam na weselu jego brata ciotecznego najgrubszą dziewczyną, że wyglądam jak potwór.
A potem następnego dnia jak się pytam, "powiedz czy Ty mnie kochasz" tak pewnie, że cię kocham moja kochana żebeczko. - czy to nie on mi robi wodę z mózgu ? sad

Czy to ja jestem nienormalna ? czy każdy facet patrzy na to, żeby miał fajnie w łożku ?

Jeszcze jedno, gdy dzisiaj do niego zadzwoniłam, zapytałam sie czy naprawdę mnie kocha, czy mnie kochał, powiedział, że tak ze mnie kocha i kochał. Zapytałam się czy chce tortille. powiedział mi, że mogę mu zrobić loda, a za tortille dziękuje.

Właśnie a jak pracoał, i jezdził z tym swoim kolegą, ja się strasznie angazowałam, przynosiłam jemu ciepłe obiady, kupowałam kebaby byle on miał dobrze. A często słyszałam, od niego, że jemu stukać się chcę sad lub ruchać.

No mówię, on kiedyś, jak byłam w LO taki nie był  sad
JEszcze z 2 lata temu wkurzał się, że nie jest tak, jak on chce, teraz jak jest tak jak on chce, ale nie jestem super szczupła, to fochuje się na mnie, że tak wyglądam a nie inaczej.
Co robić ? ? ?

A gdy zajomi mnie zapraszają, lub jak jest bardzo gorąco na dworze wolę siedzieć w domu i myśleć, że jestem gruba i że nie chcę żyć.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: co mam zrobić? Nie wiem, czy on po 7latach jeszcze mnie kocha.i,

Jeżeli nie jest to prowokacja, to... jak najszybciej idź na terapię.

Nie jest istotny sposób zachowania się Twojego chłopaka.

Istotną sprawą jest to, jak Ty dajesz się traktować.

Istotną sprawą, jest to, że pozwalasz na znieważanie Ciebie, bicie, opluwanie, szantażowanie, kontrolowanie, drwienie, itp.

Istotną sprawą jest to, że nie wyznaczasz żadnych granic.

3 Ostatnio edytowany przez olakot (2012-01-19 18:32:41)

Odp: co mam zrobić? Nie wiem, czy on po 7latach jeszcze mnie kocha.i,

Jeżeli nie jest to prowokacja, to... jak najszybciej idź na terapię. - to nie prowokacja, naprawdę tak się czuje, jak jest lato i trzeba wyjść z domu sad(

czy ja powinnam go zostawić ?

4

Odp: co mam zrobić? Nie wiem, czy on po 7latach jeszcze mnie kocha.i,

Nie używam słowa "powinnaś". To Twoje życie, Twoje wybory, Twoje konsekwencje.

Decyzja zależy od tego, jak chcesz żyć.

Jeżeli odpowiada Ci rola osoby gnojonej, poniewieranej, lżonej, bitej, to trwaj z nim w związku.

Jeżeli chcesz szacunku, honoru, godności, to zwiewaj jak najszybciej, byle daleko od niego i jemu podobnych.

5

Odp: co mam zrobić? Nie wiem, czy on po 7latach jeszcze mnie kocha.i,

CO prawda, to prawda... ale ciężko tak go zostawić po tylu latach... Łudzę się, że może on się zmieni.

Teraz przypomniało mi się.
Patrzy na mnie i mówi, że jestem spuchnieta na twrazy, patrzy na mnie i udaje jakby miałby za chwilę zwymiotować. Boli mnie to na tyle, że następnego dnia mówi,że jestem kochana i w ogóle super ekstra. Miesiąc mija i znowu gruba jesteś ile schudłaś ? tylko 2 kg przez cały rok sad i tak co mieisąc sad

6

Odp: co mam zrobić? Nie wiem, czy on po 7latach jeszcze mnie kocha.i,

ponadto boję się, że nikogo nie znajdę. Że każdy facet patrzy na wygląd. sad

7

Odp: co mam zrobić? Nie wiem, czy on po 7latach jeszcze mnie kocha.i,

N i k t   z a   C i e b i e   n i e   p o d e j m i e   d e c y z j i   o   T w o i m   ż y c i u.

8

Odp: co mam zrobić? Nie wiem, czy on po 7latach jeszcze mnie kocha.i,

Na wyglad patrza wszyscy, ale czynnikiem decydujacym czynia go jedynie malo wartosciowi faceci z gatunku tych, ktorzy zostawiaja swoje zony w ciazy, aby moc bez przeszkod uprawiac seks z ladniejsza kolezanka z pracy. Takimi facetami sie nie przejmuj i nawet nie bierz ich pod uwage.

Przede wszystkim musisz uswiadomic sobie, ze zaden mezczyzna nigdy nie ma prawa tak traktowac swojej kobiety. NIGDY! Juz lepiej byc samej, niz z kims, kto traktuje Cie gorzej od psa.

9

Odp: co mam zrobić? Nie wiem, czy on po 7latach jeszcze mnie kocha.i,

Mizoginista... właśnie przeczytałam u Wielokropka pewien tekst o takich mężczyznach... właśnie powoli zdaję sobie sprawę, że ja z takim facetem żyję sad

10

Odp: co mam zrobić? Nie wiem, czy on po 7latach jeszcze mnie kocha.i,

Czy on mnie jeszcze kocha?
Nie moge..
Skąd się biorą takie panny?
Koleś ja bije, wyzywa a ona się zastanawia czy on ja kocha..
CZY TY JESTEŚ NORMALNA????

11

Odp: co mam zrobić? Nie wiem, czy on po 7latach jeszcze mnie kocha.i,

pewnie nie jestem normalna, i powiem szczerze, że ciężko mi skończyć z tym związkiem !
Chyba powinnam się leczyć sad
nie wiem od czego to jest... ale jestem z rodziny patologicznej, tzn mój ojciec jest alkoholikiem. Od kąt pamiętam zawsze pił. Czy to może być przyczyną tego, że teraz mi ciężko zostawić go ? zastanawiałam się nad terapią ADD oraz myślę o leczeniu u lekarza psychiatry....

12

Odp: co mam zrobić? Nie wiem, czy on po 7latach jeszcze mnie kocha.i,

Ale co tzn ciężko?
Pakujesz sie i wyjezdzasz, koniec!!!
Jak można tak żyć w ogóle????

13

Odp: co mam zrobić? Nie wiem, czy on po 7latach jeszcze mnie kocha.i,

czytajac twoj post mozna płakac.Popieram 1wsza wypowiedz i podpisuje sie pod nia.
Zrobil ci wode z mozgu/uciekaj a jak bedzie cie zatrzymywal zloz doniesienie na Policji.To psychopata.

14

Odp: co mam zrobić? Nie wiem, czy on po 7latach jeszcze mnie kocha.i,

chciałam tez się zapytać, czy normalną rzeczą jest, mówienie dziewczynie, że jest gruba, że ma tłustą dupę i że nie wytrzymuje sam psychicznie, bo przeciesz on jest facetem i też ma potrzeby. A mnie nie można normalnie wyruchać... ?

15

Odp: co mam zrobić? Nie wiem, czy on po 7latach jeszcze mnie kocha.i,

Czy Ty musisz przykładać do każdego zachowania etykietkę "normalne" bądź "nienormalne"?
I wówczas, gdy ocenisz je jako "normalne", to akceptujesz?

Nie możesz patrzeć na swoje uczucia, na to, czy chcesz by ktokolwiek tak do Ciebie mówił, by tak Cię traktował?
Podoba Ci się jego zachowanie względem Ciebie? Odpowiada? Jeżeli takie zachowanie Cię fascynuje, jeżeli jest Ci z nim dobrze, to nikomu nic do tego. Stanowicie parę sado-maso i już.

16

Odp: co mam zrobić? Nie wiem, czy on po 7latach jeszcze mnie kocha.i,

olakot  moim zdaniem ten zwiazek to masakra... powinnas uciekac od niego i to jak najszybciej!!! on wiecznie bedzie sie ponizał .... szanuj siebie bo napewno jestes wyjatkowa osoba!! sama mam tam i ówdzie ale chlopak jezeli z Toba jest powinien akceptowac Twoja wady tez... i pomagac Ci je niwelowac... np. z Toba sport uprawiac itd ... jak mozna traktowac tak osobge, ktora sie kocha???? pluc, wyzywac i bić??!!! odejdz od niego, zróbh cos dla siebie jak sama chcesz schudnać - powtarzam dla siebie nie dla kogos- to schudnia, a na swiecie napewno czeka człwoeik ktory pokocha Ciebie taka jaka jestes ....
wiem ze pob takim dlugim czasie sie do niego przywiazałas i ze trudno odejsc... ale zastanow sie jak bedzie za kilka lat... po co marnowac swoja mlodosc, zycie, czas przy takim okrutnym czlowieku przy okazji niszczac sama siebie...
Pamietaj ze jestes wartosciowa osoba nie wazne ile ważysz nie dawaj soba tak pomiatac!!!!

17

Odp: co mam zrobić? Nie wiem, czy on po 7latach jeszcze mnie kocha.i,

Jak sama piszesz,pochodzisz z rodziny alkoholika, pamiętasz jeszcze co wtedy,jako dziecko przeżywałaś? chcesz żyć tak jak twoja mama? Twój ojciec to alkoholik,twój chłopak to narkoman. Te oba uzależnienia niczym się nie różnią oprócz uzależniacza.  Jeżeli nie chcesz takiego życia to uciekaj jak najdalej,skończ studia i wymaż go ze swojej pamięci. W przeciwieństwie do twojej mamy, nie jesteś z nim związana sakramentem, więc odejście jest proste fizycznie i bez kosztów finansowych. Oprócz tego zgłoś się na terapię bo z kolei ty jesteś uzależniona od swojego chłopaka, który idac na dno jak Titanic, zabiera cię tam ze sobą. Ale wybór należy do ciebie.

18 Ostatnio edytowany przez olakot (2012-01-20 14:20:49)

Odp: co mam zrobić? Nie wiem, czy on po 7latach jeszcze mnie kocha.i,

To prawda , macie rację. I muszę się leczyć, bo jestem od niego uzależniona....
chcę z tym skończyć. Ale Wiecie co jest najgorsze ? To to, że mieszkamy od siebie z 5 minut drogi, i boli mnie też to, że będę musiała jego widzieć, albo za 2-3tygodnie zobaczę go z nową dziewczyną, z ładną i szczupłą blondynką sad

I jak na ulicy widzę szczupłą dziewczynę, to sobie wyobrażam, że jest z nią i jest szczęśliwy i ma to co chciał sad

19

Odp: co mam zrobić? Nie wiem, czy on po 7latach jeszcze mnie kocha.i,

A możesz popatrzeć na niego  p r z y t o m n i e ?
Co on ma w sobie takiego, żeby jakiejkolwiek osobie, z nim związanej, zazdrościć?

I małe sprostowanie.
N i e   m u s i s z   się leczyć,  n i e    m u s i s z  pozbywać się swojego uzależnienia, możesz to zrobić, jeśli podejmiesz taką decyzję. Samo mówienie o niej niczego nie zmienia, oprócz powodowania kiepskiego samopoczucia.

20

Odp: co mam zrobić? Nie wiem, czy on po 7latach jeszcze mnie kocha.i,

kochana od kiedy to waga ok 60 kg  oznacza że masz ktos nadwagę???!!!!! no sorry.    nastepnie....jak możesz dać się tak poniżać.  ten twój chłopak to jakiś psychopata. jak można mówić komuś że się go kocha a póżniej wytykać to że jest niby gruby???!!!! ocknij się dziewczyno! szkoda życia na idiotę. mieszka  5 min drogi od ciebie i co???? zobaczysz go z inną dziewczyną i co??? i ciesz się wtedy że znalazł sobie inną wycieraczkea ciebie zostawił w spokoju. w twoim przypadku potrzebna jest praca praca i jeszcze raz praca nad poczuciem własnej wartości.

21

Odp: co mam zrobić? Nie wiem, czy on po 7latach jeszcze mnie kocha.i,

No tak... ale może to być głupie , co powiem. Ale też mnie to dołuje, jak sobie pomyślę, że dla tej nowej dziewczyny zmieni się, będzie lepszy. Będzie ją adorował. - mnie nie adorował,bo gruba jestem...

będzie kochany,czuły, nie będzie palić marihuany i zacznie myśleć o przyszłości tzn o pracy itd sad
Po prostu zmieni się tak bardzo, a dla mnie tego nie może zrobić sad

22

Odp: co mam zrobić? Nie wiem, czy on po 7latach jeszcze mnie kocha.i,

Dziewczyno,
przeczytaj swoje posty powoli, ze zrozumieniem.

Jeśli nie zmienisz zdania na jego temat, jeśli dalej będziesz się nim zachwycać oraz zazdrościć jego partnerkom (?) in spe, to:
1. poszukaj w necie informacji o przemocy psychicznej i fizycznej;
2. rozpędź się i z dużą siłą walnij swoją głową o solidną ścianę.

Może chłodne informacje oraz ból Cię otrzeźwią.

23

Odp: co mam zrobić? Nie wiem, czy on po 7latach jeszcze mnie kocha.i,

Zrobiłam to...
nie jestem z nim. Dzisiaj zmieniłam numer, jutro wyprowadzam się. Muszę przez jakiś czas odizolować się od mojego otoczenia, tego otoczenia, gdzie go poznałam... bo inaczej zwariuje.
Dzisiaj oddałam jemu pierścionek zaręczynowy. Był dzisiaj u mnie, ale to tata z nim rozmaiwał, powiedział jemu, że nie chcę z nim rozmawiać. - był z piwem, przekazał tacie, że mnie bardzo kocha. i chce oddać mi pierścionek, który dostałam od niego na zaręczyny. Potem, wowłal mnie przed moim oknem, abym wyszła do niego.

Co myśleć o tym ? Czy jemu szkoda się zrobiło, czy może chciał mnie przepraszać ?

Ale wydaję mi się, że tak czy inaczej, teraz jest ze swoim najlepszym kumplem u jakiś dziewczyn i może robi z którąś to co nie mógł robić ze mną, ze względu na mój tłuszcz.

Co robić, jak się uwolnić, oprócz tego, aby iść na terapie ? Po prostu nie myśleć o nim ? Myśleć o samych jego wadach ?

24

Odp: co mam zrobić? Nie wiem, czy on po 7latach jeszcze mnie kocha.i,

P.S tata od niego nie wziął od niego pierścionka...

25

Odp: co mam zrobić? Nie wiem, czy on po 7latach jeszcze mnie kocha.i,

Zostaw go, schudnij dla siebie (ważne), zrob sie na laskę, zyj dla siebie, zmien podejscie - nie dogadzaj zbytnio facetom (nie noś im jedzenia, nie dogadzaj zbytnio), a faceci (ci wartosciowi) sami do Ciebie przybiegną..........

Z mojej autopsji - tez byłam niewierzącym w siebie grubasem (w LO) - dziś od 10 lat -mam idealną dla mnie wagę 62 kg (162 wzrostu) :-)))))) - wszystko sie da :-). Dobry wyglad- wieksza wiara w siebie. wiec dzialaj.  powodzenia

26 Ostatnio edytowany przez nervusowa (2012-01-21 13:06:28)

Odp: co mam zrobić? Nie wiem, czy on po 7latach jeszcze mnie kocha.i,

nasuwa mi się jedno.. JA PIER..DZIELE!!!!
Kobieto, on Ci robi jakieś pranie mózgu! Uciekaj od niego.
Rany, jak można być tak naiwną? Nie chcę Cie obrażać.
Pokazałaś mu jaka jesteś słaba, jak łatwo Tobą manipulować. On robi z Tobą co chce, nie hamuje się. I powiem Ci, że wątpię, aby nigdy Cię nie zdradził..



Dobrze zrobiłaś zrywając. I na pewno nową dziewczynę nie lepiej będzie traktowac.. co z tego,że znajdzie szczuplejsza? Ideałów nie ma, zawsze cos mu nie bedzie pasowalo.

Zniszczył Ci psychikę i poczucie własnej wartosci.. co za facet hmm

27

Odp: co mam zrobić? Nie wiem, czy on po 7latach jeszcze mnie kocha.i,

ola kot- kobieto obudz sie!!! co ty chcesz z nim byc tylko dlatego zeby on nie byl z inna laska, OSZALALAS?? nie rob z siebie ofiary na wlasne zyczenie, on cie  nie szanuje
a niech sobie bedzie z inna, niech sobie z nia robi co chce, po jakims czasie tak samo bedzie do niej mowil, i nie masz o kogo byc zazdrosna, pozbadz sie tych glupich mysli, to ty sobie znajdziesz kogos o niebo lepszego co ci pokaze co to szacunek i milosc, ty masz szanse od nowa zaczac zyc, on juz jest skreslony, mozg mu sie zrasowal..koles ze no brak slow

nie zaluj go wogole, tyle lat byliscie razem a on takie teksty!! z roku na rok bylo coraz gorzej, wierzysz w to ze teraz nagle moglo by byc super??? po tym jak sie traktowal, ponizal;/// rece i cycki opadaja naprawde
sama bylam w takim dlugimk zwiazku i wiem jak boli rozstanie, ale kobieto uciekaj!!!!zanim bedzie za pozno, zanim pojawi sie ciaza!!!

miej oczy szeroko otwarte, nie wybaczaj, nie wracaj do niego, on kocha jakis twoj ideal w jego glowie i ma w tylku ze cie poniza i tobie zle, moze sobie mowic ze kocha itd ale za slowami musza isc czyny. MUSZA!!!!!

jest tu pare watkow o kobietach ktore kochaja za bardzo , sa uzaleznione od partnerow, poczytaj a zobaczysz ze nie jestes sama...
nie wierze w to ze bedzie miedzy wami kiedykolwiek lepiej, zacznij widziec go takim jakim jest , a nie jako faceta ktory tam KIEDYS byl mega super...odrzuc od siebie jego KIEDYS i zacznij widziec to jaki jest w stosunku do ciebie teraz

powodzenia zycze i duzo samozaparcia

28

Odp: co mam zrobić? Nie wiem, czy on po 7latach jeszcze mnie kocha.i,

bedziesz przezywała to rozstanie byliście od tak młodych lat ze sobą ,ciagle był on i tylko on i dlatego wydaje Ci sie ze juz nikt inny tylko on..ale słońce prawda jest taka ze potrzebujesz duzo czasu zeby ochłonąć i stanąć na nogi i uwierz mi ze Ci sie uda i wtedy zdasz sobie sprawe jaką jesteś wartościową i mądrą kobietką:)trzymaj sie kochana tylko swojej decyzji prosze Cie o jedno nie wracaj do niego!!!bo Cie zniszczy.pisałaś tam wyzej że wygladałąś ładnie i był zazdrosny i kazał Ci sie pokazywać czy przypadkiem nie masz makijarzu ,potem Ci poddawał batoniki bo mu zależało na tym zebyś przytyła zeby nikt sie za Tobą nie ogladał ,a jak juz osiągnął taki cel ze przytyłaś to Ci wmawia ze jesteś grubasem,a wiesz po co on to robi?? to juz Ci mówie bo chce zminejszyć Twoje poczucie wartości,chce Ci wmówić ze nikomu sie nie spodobasz po prostu chce w ten sposób zebys myślała o sobie jak najgorzej a wtedy bedzie miał pewność ze bedziesz z nim mimo wszystko,mimo tego ze Cie nie bedzie szanował ,ze Ci bedzie mówił wstretne rzeczy ,ze bedzie Cie ranił,a Ty i tak bedziesz latała za nim jak piesek,bo on doskonale wie ze go kochasz i chce byc bogiem miec Cie w garsci,zawsze by juz Tobą pomiatał. .Ja wiem jak Ci ciezko było sie z nim rozstać  ,uwierz mi nie chce Ci sie pewnie żyć ,bedziesz teskniła ale z czasem to minie,poznasz kogoś wartościowego bo JESTEŚ TEGO WARTA,a on niech szuka innej i uwierz mi nawet jak bedzie chuda to i tak bedzie miał problem z nią bedzie sie jej czepiał jak Ciebie nie pozwoli jej zrobić makijarzu itd..pomyśł ze teraz jej zatruje jej życie..Byłam z kims przez 6 lat na poczatku jak i u Ciebie było dobrze potem sie zaczeło..ale stwierdziłam ze tak nie moze wygladać moje zycie ze nie moge ciagle za nim latać ,ze ja tez zasługuje na szacunek i szczescie ,cierpiałam długo ale warto ,i tez pochodze z takiego domu jak Ty dlatego nie powielaj błedów Twojej mamy ,zasługujemy na szczescie podwójne którego nie miałyśmy w dzieciństwie...a ten dupek niech inną dreczy błagam Cie nie wracaj do niego ,bedzie do tego dąrzył całymi siłami ale nei daj sie bo bedziesz cierpaiała jeszcze bardziej!!!

29

Odp: co mam zrobić? Nie wiem, czy on po 7latach jeszcze mnie kocha.i,

i Ci jeszcze powiem ze inna dziewczyna by mu od razu po tekście ze jestes gruba pokazała droge skoro Ci nie pasuje to spadaj maleńki ale właśnie my dda tak mamy ze jestesmy za dobre naiwne, przez to tylko cierpimy robimy z siebie na własne życzenie cierpiętnice bo w  dziecinstwie nam nie pokazano jak powinien wygladać szacunek do kobiety,i często pozwalamy przekraczać pewne granice,ale słonko jesteśmy silne i i ta własnie siła pomoże Ci przetrwac rozstanie z tym gnojkiem.Uwierz w siebie,zbuntuj sie bo takie rzeczy jak u Ciebie w zwiazku nie powinny mieć miejsca, to wystarczy przetrwasz i bedziesz jeszcze szczesliwa

30

Odp: co mam zrobić? Nie wiem, czy on po 7latach jeszcze mnie kocha.i,

i Ci jeszcze powiem ze inna dziewczyna by mu od razu po tekście ze jestes gruba pokazała droge skoro Ci nie pasuje to spadaj maleńki ale właśnie my dda tak mamy ze jestesmy za dobre naiwne, przez to tylko cierpimy robimy z siebie na własne życzenie cierpiętnice bo w  dziecinstwie nam nie pokazano jak powinien wygladać szacunek do kobiety,i często pozwalamy przekraczać pewne granice,ale słonko jesteśmy silne i i ta własnie siła pomoże Ci przetrwac rozstanie z tym gnojkiem.Uwierz w siebie,zbuntuj sie bo takie rzeczy jak u Ciebie w zwiazku nie powinny mieć miejsca, to wystarczy przetrwasz i bedziesz jeszcze szczesliwa

Posty [ 31 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » co mam zrobić? Nie wiem, czy on po 7latach jeszcze mnie kocha.i,

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024