Sprzeczne sygnały. Czy warto dalej próbować? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Sprzeczne sygnały. Czy warto dalej próbować?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

1

Temat: Sprzeczne sygnały. Czy warto dalej próbować?

Witam,

Chciałem opisać historie pewnej znajomości. Poznałem jakiś czas temu dziewczyne, która mnie bardzo zainteresowała, jednak jej zachowanie nie do końca pozwala mi rozwinąć tą znajomość. Napisałem tutaj, ponieważ myślę że kobiety prędzej będą w stanie wysnuć z tego jakieś wnioski. Postaram się przedstawić to jak najbardziej skrótwo, chociaż będzie cięzko;)

Kobiete, o której piszę poznałem przez internet. To ona sama się do mnie odezwała i była zainteresowana znajomością. Na początku rozmowy przez komunikator. Nie były bardzo intensywane, ale ogólnie świetnie się dogadywaliśmy. Po pewnym czasie dziewczyna zaczęła stosować czułe słówka, pytać się czy za nią tęsknie. Ja z dystansem do tego podchodziłem, ale też nie ignorowałem. Do tego momentu ona inicjowała prawie wszystkie wieczorne rozmowy. Kontakt nagle ucichł na 3-4 dni. Po tym odezwałem się ja. Zachowywała się jak wcześniej, ale z tego co pamiętam ta rozmowa urwała się - tzn. w pewnym momencie ona przestała odpisywać. Zapytałem się potem czemu nagle przestała odpisywać? Odpowiedziała, że usnęła. Ok, było późno, sporo pracuje, nie ma problemu. Od tego momentu kontakt inicjowałem tylko ja. Za każdym razem był odzew, trochę rozmowy. W końcu zaproponowałem spotkanie. W terminach o których mówiłem nie mogła - czyjeś urodziny, praca itd. Poprosiła jednak o telefon - to może coś wykombinujemy. Ok, zadzwoniłem - takim głosem jakby się droczyła powiedziała, że musi się zastanowić i nagle dzień w kórym miały być urodziny okazał się ok. Potem rozmowe przenieśliśmy na gg i rozmowa znowu padła w pewnym momencie (nie odpisywała), więc nie umówiliśmy się konkretnie. Do spotkania nie doszło, po czym ona stwierdziła, znów jakby drocząc się - że może straciłem szansę. Potem kilka kolejnych kontaktów i moja propozycja spotkania. Podała kilka terminów. Dzwonie w jednym z nich. Okazało się, że coś ją boli, ale mimo to chciała się zobaczyć. Spotkanie nie było najlepsze. Pochodziliśmy z godzinę w poszukiwaniu lokalu - wszystko było zapchane, po czym ona stwierdziła że nie może już chodzić, bo czuje że ma coraz wyższą temperature. Pod koniec chciała zaproponować kolejne spotkanie, chciała nawet termin podać - ale ja stwierdziłem, że nie wiem czy będę tego dnia mógł (i tak było). Co ważne, z mojej strony podczas tego spotkania coś dojrzało. Po części zweryfikowało się moje wyobrażenie odnośnie jej osoby i co tu dużo gadać - zauroczyłem się.

Po powrocie do domu mieliśmy krótką rozmowę, bardzo ospałą bo źle się czuła. Podpytywała się jak wrażenia itd. Rozmowa po raz kolejny po prostu urwała się - tym razem z mojej winy. Potem nastał mniej więcej tydzień ciszy. Zadzwoniłem. Powiedziała, że czekała, dziękowała za telefon itd. Chciałem się oczywiście umówić, ale nie udało się. Miała prace na nocną zmianę cały tydzień. Powiedziała, że kiedy indziej. Tutaj zrobiłem błąd. Poprosiłem aby odezwała się kiedy będzie już miała czas. Dalej pracowała na te nocki (mam co do tego pewność). Kontaktu z jej strony nie było. W końcu odezwałem się po ponad tygodniu. Pogadaliśmy i znowu cisza. W Święta wysłałem jej życzenia - na co dostałem odpowiedz w postaci emotikona - ":)". Spoko, jakiś czas po świętach (całkiem niedawno) uderzam po raz kolejny. Bez narzucania się i nachalności. Chciałbym zaznaczyć, że między tymi pogawędkami mija trochę czasu - bo ja też pracuje i mam swoje zajęcia. Ta rozmowa wogóle namąciła mi w głowie. Kolejna zainicjowana przeze mnie. Podczas tej rozmowy padły z jej strony pytania: "stęskniłeś się za mną?", "to jaka Ci jestem?" (wcześniej napisałem jej, że nie jest mi obojętna), "zakochałeś się?". Dostałem też jej nowe zdjęcie. Miałem wrażenie, że chyba oczekiwała abym jakoś ładnie je skomentował. Chciałem, ale nie zrobiłem tego. Powiedziała, że to zdjęcie jej się tak podoba, że chyba sama w sobie się zakocha;) Pożartowałem trochę, no i rozmowa po raz kolejny urwała się. Po prostu nagle przestała pisać, a dalej była dostępna...

Podczas ostatniej naszej bardzo krótkiej rozmowy zapytałem kiedy ma czas. Powiedziała mi, że ciężko będzie że ma sesje i kilka egzaminów. Odpisałem, że miałem nadzieje że się jakoś zobaczymy. Napisała "zobaczymy się, spokojnie". No i oczywiście nie podała żadnego, nawet zbliżonego terminu.

Miało być krótko, a wyszedł trochę tasiemiec - ale w szczegółach tkwi diabeł i musiałem pewne rzeczy opisać. Teraz tak. Zauważyłem, że z czasem jej zapał spadł. Ja podejmuje inicjatywe, ona nie daje już żadnych propozycji, nie używa słów, których wcześniej używała, są też akcje z urywaniem się rozmów. Nie dopytuje się też kiedy i czy się spotkamy. Jednak mimo to każda rozmowa dochodzi do skutku - ona zawsze odbiera lub odpisuje. Jest mniej nakręcona podczas tych rozmów, ale rozmawia w miare normalnie. W dodatku te ostatnie pytania. Trochę tu sprzeczności jest i nie wiem co robić dalej. Nie chce tego spartolić, bo zależy mi na niej. Zdaje sobie sprawę, że mogę robić coś źle. Może powinienem jej dokładnie powiedzieć jak jest, bo narazie to tak troche pokrętnie jej odpowiadam. Wie jedynie, że nie jest mi obojętna, że skoro odzywam się to coś dla mnie znaczy. Jak to widzicie? Powinienem pisać dalej, próbować umówić się? Czy może najpierw porozmawiać? Czy też wogóle lepiej sobie darować?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Sprzeczne sygnały. Czy warto dalej próbować?

a może nie byłeś jedynym, z którym ona rozmawiała? może umawia się z kimś innym, kto bardziej przypadł jej do gustu, ale jeszcze sama bada "tamten teren" i nie wie, na czym stoi? Dla mnie sygnałem, że mężczyzna jest zainteresowany, byłoby proponowane następne spotkanie, a Ty to zrobiłeś...nie słowa uwielbienia...kiedy ja wysłałam pierwsze zdjęcie do mojego mężczyzny (poznaliśmy się przez internet), skomentował je w bardzo subtelny sposób: Twoje zdjęcie jest...fajne smile....mnie to wystarczyło...

3

Odp: Sprzeczne sygnały. Czy warto dalej próbować?
rastax napisał/a:

Kobiete, o której piszę poznałem przez internet. To ona sama się do mnie odezwała i była zainteresowana znajomością. Na początku rozmowy przez komunikator. Nie były bardzo intensywane, ale ogólnie świetnie się dogadywaliśmy.

Mi wystarczy ten fragment, żeby powiedzieć Ci, byś dał sobie spokój. Poznawanie ludzi w internecie nie przechodzenie od razu do znajomości realnej to bzdura. Możecie poznać się w necie, ale szybko należałoby się umówić, a potem przejść na bardziej ludzki kontakt czyli np telefony.
Droczy się z Tobą dziewczyna widać wyraźnie. Z jednej strony być może nie ma rzeczywiście czasu, a z drugie WIE, że ma skrytego wielbiciela i wykorzystuje to bardzo praktycznie. Niewinne zabawy uskutecznia i wydaje mi się, że gdybyś i Ty przypadł jej do gustu nie odwlekałaby kolejnego spotkania tak bardzo. Nie można Ci zarzucić, że się nie starasz w związku z tym ona miesza. Jesteś jej internetową rozrywką, tyle. Radziłabym odpuścić.

4

Odp: Sprzeczne sygnały. Czy warto dalej próbować?
semiramida napisał/a:

a może nie byłeś jedynym, z którym ona rozmawiała? może umawia się z kimś innym, kto bardziej przypadł jej do gustu, ale jeszcze sama bada "tamten teren" i nie wie, na czym stoi? Dla mnie sygnałem, że mężczyzna jest zainteresowany, byłoby proponowane następne spotkanie, a Ty to zrobiłeś...nie słowa uwielbienia...kiedy ja wysłałam pierwsze zdjęcie do mojego mężczyzny (poznaliśmy się przez internet), skomentował je w bardzo subtelny sposób: Twoje zdjęcie jest...fajne smile....mnie to wystarczyło...

Początkowo napewno nie, ona zbyt się w to angażowała, aż za bardzo jak dla mnie. Potem bardzo możliwe, bo oboje mimo że rozmawialiśmy to dalej wchodziliśmy na stronę przez którą się poznaliśmy. Chociaż pewne rzeczy skreślają opcję, że jest ktoś drugi z kim się spotyka. Może ew. z kimś innym rozmawiać na gg. To jest bardzo możliwe, bo spędza na nim baardzo dużo czasu. Ja zaglądam na gg tylko od czasu do czasu, a ona tam jest prawie bez przerwy jakby bez tego nie mogła funkcjonować;)

Zgadzam się z tym, że proponowane spotkanie to wystarczający sygnały. Tak na chłopski rozum, ale kobiety są różne i mają często dziwne zagrywki, dlatego nie mam pewności - nie wiem czy w coś pogrywa i nie jest po prostu zdecydowana czy nie potrafi powiedzieć, że to nie ma sensu.

5

Odp: Sprzeczne sygnały. Czy warto dalej próbować?
Teo napisał/a:
rastax napisał/a:

Kobiete, o której piszę poznałem przez internet. To ona sama się do mnie odezwała i była zainteresowana znajomością. Na początku rozmowy przez komunikator. Nie były bardzo intensywane, ale ogólnie świetnie się dogadywaliśmy.

Mi wystarczy ten fragment, żeby powiedzieć Ci, byś dał sobie spokój. Poznawanie ludzi w internecie nie przechodzenie od razu do znajomości realnej to bzdura. Możecie poznać się w necie, ale szybko należałoby się umówić, a potem przejść na bardziej ludzki kontakt czyli np telefony.
Droczy się z Tobą dziewczyna widać wyraźnie. Z jednej strony być może nie ma rzeczywiście czasu, a z drugie WIE, że ma skrytego wielbiciela i wykorzystuje to bardzo praktycznie. Niewinne zabawy uskutecznia i wydaje mi się, że gdybyś i Ty przypadł jej do gustu nie odwlekałaby kolejnego spotkania tak bardzo. Nie można Ci zarzucić, że się nie starasz w związku z tym ona miesza. Jesteś jej internetową rozrywką, tyle. Radziłabym odpuścić.

Nie ukrywam, że możesz mieć racje. Sam o tym pomyślałem... Ja chciałem znajomość przenieść do reala, niestety skończyło się to na 1 spotkaniu i 3-4 telefonach. Mimo, że chciała się niby spotkać, to tak przekłada to... bez sensu. W dodatku zero inicjatywy z jej strony. Mam wrażenie, że jakbym ja się nie odezwał to już były definitywny koniec. Będę napewno myślał o tym żeby sobie darować...

6

Odp: Sprzeczne sygnały. Czy warto dalej próbować?
rastax napisał/a:

nie mam pewności - nie wiem czy w coś pogrywa i nie jest po prostu zdecydowana czy nie potrafi powiedzieć, że to nie ma sensu.

w zasadzie po co Ci pewność, skoro i pierwsza i druga opcja nie jest fair w stosunku do Ciebie...dla tego lepiej nie brnij dalej w taką znajomość...

7

Odp: Sprzeczne sygnały. Czy warto dalej próbować?
semiramida napisał/a:
rastax napisał/a:

nie mam pewności - nie wiem czy w coś pogrywa i nie jest po prostu zdecydowana czy nie potrafi powiedzieć, że to nie ma sensu.

w zasadzie po co Ci pewność, skoro i pierwsza i druga opcja nie jest fair w stosunku do Ciebie...dla tego lepiej nie brnij dalej w taką znajomość...

Jestem bliski tego rozwiązania. Chyba odpuszcze. Jeśli jej choć troche zależy to sama się odezwie i zacznie starać, jeśli nie to nie. Powoli nabieram do tego dystansu i zaczynam widzieć to inaczej.

8

Odp: Sprzeczne sygnały. Czy warto dalej próbować?

Dziewczyna chyba ma kilku takich kolegów jak Ty. Dziwne jest to "droczenie sie". Zachowuje się jak 15latka.Gadacie na necie, jest ok, wymiana komórek i idziecie na randke. Koniec.

9

Odp: Sprzeczne sygnały. Czy warto dalej próbować?
brunecia90 napisał/a:

Dziewczyna chyba ma kilku takich kolegów jak Ty. Dziwne jest to "droczenie sie". Zachowuje się jak 15latka.Gadacie na necie, jest ok, wymiana komórek i idziecie na randke. Koniec.

Tej osobie dalej niż bliżej do 15 lat, więc to zachowanie faktycznie jest dziwne, zupełnie niedojrzałe. Wydawało się, że jest to osoba dojrzała, a tu taki zonk. Jeszcze jakiś czas temu myślałem, żeby próbować, rozgryźć to, starać się skoro mi zależy, ale cholera, czytam różne wypowiedzi i dochodze do wniosku że zmarnowałbym czas. Potwierdzają się te moje bardziej trzeźwe myśli...

10

Odp: Sprzeczne sygnały. Czy warto dalej próbować?
rastax napisał/a:

Podczas ostatniej naszej bardzo krótkiej rozmowy zapytałem kiedy ma czas. Powiedziała mi, że ciężko będzie że ma sesje i kilka egzaminów. Odpisałem, że miałem nadzieje że się jakoś zobaczymy. Napisała "zobaczymy się, spokojnie". No i oczywiście nie podała żadnego, nawet zbliżonego terminu.

Dla mnie to jest porażka "kiedy masz czas?" "miałem nadzieję" itp. Jesteś facetem, więc dzwonisz i proponujesz spotkanie tu i tu, o tej i o tej, nie pasuje jej wtedy? to mówisz, żeby podała termin kiedy jej pasuje i wtedy się spotkacie. Wszystkie inne gadki z jej strony typu: "mam sesje i kilka egzaminów" = nie jestem Tobą z a i n t e r e s o w a n a.
Ty się zauroczyłeś (spodobała Ci się), więc nie powiesz mi, że gdyby Ona do Ciebie zadzwoniła i zaproponowała termin spotkania, a Tobie by nie pasowało akurat, to nie zaproponowałbyś innego terminu. Niestety tak to działa.

Teraz to ja to widzę tak: zapomnieć o gg, sms-ach itp., zadzwonić i spróbować umówić się, jak będzie kręciła, że nie może bo: "tu jeden z miliona powodów do tego, aby się z Tobą nie spotkać" to wiesz na czym stoisz i sobie odpuść Ją. Niech sobie szuka innego adoratora, który będzie pompował jej Ego swoim zainteresowaniem, na gg, czy gdzie tam ten Jej świat jest. Jak znajdziesz taką, której także się spodobasz, to "Sprzeczne sygnały" nie wystąpią w Waszych relacjach.

11

Odp: Sprzeczne sygnały. Czy warto dalej próbować?

Wiem, że kiszka z tymi tekstami, ale kurrde emocje zrobiły swoje. Ze 3-4 tygodnie wcześniej dzwoniłem do niej i podałem konkretny termin, ale nic nie wyszło, bo non-stop pracuje na noce. Ja już tyle razy do niej zagadywałem, że właściwie to nie chce mi się już do niej dzwonić. Jeszcze pisząc ten temat zastanawiałem się nad tym. Teraz jestem już prawie pewien, że muszę olać temat ciepłym moczem, iść na piwo z kumplami albo na impreze gdzie można kogoś poznać, zamiast rozmyślać. Odezwie się to mogę z nią jeszcze gadać, nie odezwie się trudno, koniec. Ja już wystarczająco dużo zrobiłem, do tego stopnia że czuje się nieswojo. To pierwszy raz kiedy tak kombinuje. Wcześniej jakoś te relacje z kobietami lepiej się układały - było normalne zainteresowanie obu stron i nie musiałem zabiegać o nie zastanawając się "czy ona ma mnie w dupie".

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Sprzeczne sygnały. Czy warto dalej próbować?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024