Hej!!! Mam problem na ktory sama nie potrafie sobie odpowiedziec...
Otuż jestem z chłopakiem juz 4 lata (teraz juz idzie 5 rok) Hmmm od czego by tu zacząc???? .....
Na poczatku wiadomo było super, sielaneczka i w ogóle cacy glacy....Dosc dobrze sie rozumielismy zawsze dochodzilismy do jakiegos porozumienia i było ok... i tak dalej ... Przejde do sedna sprawy.Teraz jest okropnie... Czesto sie kłócimy o byle co,ja nie mam w ogole ochoty na seks!!!!
Powiem nawet ze moj partner przestał mnie pociagac fizycznie,nie to co kiedys.... Jestem jakas zimna i oschła sama to widze i wiem ze tym go ranie.... Nie wiem dlaczego tak sie dzieje,co się ze mna stało??? Rutyna w zwiazku to straszna rzecz... Sama sie sobie dziwie ze tak jest.On jets bardzo przystojny nie jedna dziewczyna za nim obraca sie na ulicy...wtedy jestem zazdrosna,ale tu nie chodzi teraz o zazdrosc... Czesto mysle o rozstaniu.swobodzie i wolnosci.... Bardzo Go Kocham nie wiem jak to bylo by bez niego napewno ciezko ale czasem naprawde mam ochote go zostawic i zyc inaczej niz dotychczas....dZiwne to wszystko sama siebie nie rozumie.... ;(
Proszę niech mi ktos odpisze,doradzi,podpowie,,,, Meczy mnie ta sytuacja
![]()
Mialam podobnie, calkiem niedawno. tez sie zastanwialm czy to ten jedyny, czy z nim chce dalej byc, czy go kocham itd.
ale wiesz co? w koncu stwierdzialm, ze ja jakas glupia jestem!mam fajnego faceta, i kurde cos mi odbija! stwierdzialam, ze po prostu ja ciagle chce wiecej. a ze jest idealnie i naprawde niczego w zwiazku mi nei brakuje, to sama zaczekam nieswiadomei jakies problemy wymyslac! i stad pojawialy sie czesto klotnie! a jak zrozumialam, ze tak byc nie moze, ze jest super i tak ma byc i nei moge zadac cudow, to sie sytuacja uspokoila i znow jest dobrze miedzy nami
ja tez miaąłm chwile takiego zachowania. i powiedziałam o tym mojemu cvhłopakowi i oboje doszliśmy do wniosków że trzeba nadal dbać o związek,pielęgnowac go a nie wpadać w taka rutyne. zaczeliśmy znowu wychodzić tylko we dwoje na miasto,nawet na pizze czy głupią kawe i spacer. i naprawde to działą. czasem jakies urozmaicenie działa,ładna bielizna itp. mój narzezcony (mówie o tym samym cały czas
) bardzo dba o siebie ale przez dłuzszy czas wtedy nie golił okolic intymnych ,więc to zrobił,przygotował kolacje,wystapił w slipach które są dla nas relikwią bo miał je przy naszym pierwszym seksie,no i było ok. i jest nadal. mój misiek mnie zrozumiał,nawet to jak mu powiedział że juz mnie nie pociąga i postarał sie coś z tym zrobić i mu się udało. może i w twoim przypadku to pomoże. chyba że taka rozmowa pogorszy sytuacje.
zróbcie sobie krótka przerwe - albo uczucie wygasnie albo powroci w mocy razy dwa ![]()
po tylu latach razem to normalne. Tu jest czas na nowe zasady, porozmawiajcie i wprowadźcie np zasadę że co drugi weekend jest tylko dla waszych znajomych, ty gdzieś idź i niech on gdzieś idzie. Albo potrzebujecie nowych doznań może jakiś wyjazd razem na 2 dni, nawet do rodziny. Musicie odnaleźć swoją nową drogę bo ta stara już się przetarła czas na coś nowego. I to nie koniecznie osobno ![]()
mialam tak po 4 latach zwiazku... i o maly wlos go nie rozwalilam.przemysl. pomysl. ech te nasze hormony...nastroje, glupawki....
Chyba kazda kobieta czasem tak ma..nieznam zadnej która by tego niemiała:)
czesto jest tak,ze nie potrafimy sie cieszyc z tego co mamy,dla nas wydaje sie,ze mamy malo,ale dla innych moze oznaczac to bardzo duzo.To,ze czasasmi ma sie ochote zobaczyc 'co by bylo gdyby' ,odejsc,zdradzic itp pozniej jezeli nie zostana spelnione nasze oczekiwania,zaskoczy nas jakas sytucja,zalujemy,ze posunelismy sie do takich rzeczy.Kobiety po prostu czasami za duzo kombinuja.Zobacz,Ty masz kochajacego faceta.Napewno wiele dziewczyn chcialoby byc na Twoim miejscu.Z facetem,Twoim ukochanym,najwspanialszym napewno Ci sie ulozy,bo takie kryzysy w zwiazku sa normalne po pewnym czasie,wiec glowa do gory>Ciesz sie chwila,glowa do gory;)
dokladnie, tez mi sie wydaje, ze my kobiety czasami za duzo kombinujemy, za duzo bysmy chcialy, a ponadto czasami mamy jakies niezrozumiale nastroje i pomysly. tak jak napisala Wczesajka- te nasze hormony i glupawki
Dzięki za rady i porady dieffcynki :* Ahhh My Kombinatorki.... ![]()
Bede pielegnowac nasz zwiazek bo bardzo mi na niz zalezy....!!!! Bedzie lepiej ![]()
No jasne- właśnie najlepiej w takich momentach zadać sobie pytanie: czy mi na nim zależy? I jeśli tak to do dzieła! Naprawiać, zszywać, cerować
:)