Witam jestem z Miłoszem od kilku miesięcy ostatnio pokłóciliśmy się ponieważ zapytałam czy Natalia jest u niego odpowiedział mi ironią "tak i uprawiamy dziki seks" Odpowiedziałam mu "Przecież Cię nie podejrzewam o zdradę wiem że się przyjaźnicie zadałam tylko pytanie a Ty mi z ironią"
Zaczęliśmy się kłócić powiedział że ja go ciągle podejrzewam o zdradę a przecież ani razu nie wspomniałam na ten temat!zapytałam czy chce być jeszcze ze mną czy się rozstajemy odpowiedział"Chcę bo jakbyśmy się rozstali latałabyś za mną jak suka z cieczką" zabolało mnie to nawet nie przeprosił przyszedł następnego dnia i zapytał "a gdzie obiad?" Nie wymagam kwiatów ani żadnych innych symboli tylko po prostu "przepraszam"
To mu to powiedz, że czujesz się urażona i chciałabyś aby Cię przeprosił za to co powiedział. ![]()
Witam wiesz nie ma sensu z takim być tyle Ci powiem bo jeżeli partner nie umie ocenić ważkości swoich słów to nie masz co wymagać przeprosin.Takimi tekstami wnioskuje że on raczej do tych co szanują swoje kobiety się nie zalicza myśli ze wszystko mu się należy bo jest facetem a to nie prawda!!!!
Po co ci facet który ciebie nie szanuje?Zasługujesz na szacunek jak każdy człowiek, zastanów się czy on jest tego wart żebyś z nosiła jego docinki i raniące Ciebie słowa. Masz prawo kochać i być kochaną a on najwyraźniej zapomniał ze miłość to też szacunek .Nie marnuj życia dla kogoś kto nie potrafi docenić twojej osoby bo życie jest tylko jedno. Być może gdzieś czeka ktoś kto da ci wszystko o czym marzysz
4 2011-09-28 20:30:25 Ostatnio edytowany przez Anemonne (2011-09-28 20:40:48)
(...)
Założę się że jak mu powiesz, że to Cię zabolało, spłynie to po nim jak po kaczce. Znam takich typów.
Jeszcze trochę i Ci przyłoży.
Żyję w toksycznym związku i wiem co mówię.
Ale nie poradzę Ci, bo sama sobie nie radzę.
Powód edycji- wulgaryzmy
ale ja mu to powiedziałam Ale on powiedział ze wszystkie kobiety strasznie wszystko rozpamiętują po czym on juz zapomniał że w ogóle coś takiego powiedział
oszukana20 - opieracie związek na wzajemnym szacunki i zrozumieniu, tak? Nie (na przykład) na seksie i chwilowej fascynacji?
Witam jestem z Miłoszem od kilku miesięcy ostatnio pokłóciliśmy się ponieważ zapytałam czy Natalia jest u niego odpowiedział mi ironią "tak i uprawiamy dziki seks" Odpowiedziałam mu "Przecież Cię nie podejrzewam o zdradę wiem że się przyjaźnicie zadałam tylko pytanie a Ty mi z ironią"
Zaczęliśmy się kłócić powiedział że ja go ciągle podejrzewam o zdradę a przecież ani razu nie wspomniałam na ten temat!zapytałam czy chce być jeszcze ze mną czy się rozstajemy odpowiedział"Chcę bo jakbyśmy się rozstali latałabyś za mną jak suka z cieczką" zabolało mnie to nawet nie przeprosił przyszedł następnego dnia i zapytał "a gdzie obiad?" Nie wymagam kwiatów ani żadnych innych symboli tylko po prostu "przepraszam"
Mysle ze zagwarantowalabym mu ekspresowa wizyte u dentysty. Obiad jest wtedy gdy na niego zasluzysz a nie wtedy kiedy go wymagasz. No i co to za tekst? Suka z cieczka nie lata za psem. A wrecz odwrotnie
Wiec sam sobie nawrzucal
A tak na powaznie kopnelabym goscia w jaja
Nie wiem czy on zna słowo przepraszam w ogóle ..
jak dla mnie to dupek przez wielkie D
Chociaż powie ci przepraszam to i tak nie będzie tak myślał, i okazywał że mu przykro z tego powodu, jak może chłopak do dziewczyny takie teksty - suka, cieczka... nie pojmuję tego ![]()
Jesli mu na to pozwolisz będzie posuwał się w takim Ciebie traktowaniu dalej.. nie może byc " na drugi dzień" dobrze, normalnie jakby nic sie nie stało... nie może wjechac na stół obiadek, nie możesz sie usmiechąc ... bo właśnie jednak " coś sie stało"... on musi to odczuć.. jesli przejdziesz nad tym do porządku dzienniego.. sytuacja będzie sie powatarzała i wręcz pójdzie dalej....
Mi się wydaje że on tak o mnie mówi bo mam dziecko z poprzedniego związku.Wobec dziecka zachowuje się normalnie ale wobec mnie..
Jak nauczyć go szacunku?
Autorko, Twój post przypomina mi trochę mój związek i też mam dziecko, tyle że do dziecka wcale nie jest inny, bo też potrafi warknąć na nią, czasem słusznie bo bardzo broi, ale uczuciowy to on nie jest wcale. My się codziennie kłócimy, mieszkamy razem, często są kłótnie o pieniądze, o bzdury, bo on nie umie się pohamować. Strasznie porywczy i impulsywny. Faceta nie zmienimy, im tak dobrze, mają swoje zdanie i tyle, albo to zaakceptujemy, albo trzeba odejść, ja nie umiem...
dziewczyno ,ty chyba lubisz taki "masochizm na sobie",prawda?
jesli chcesz szacunku dla swojej osoby to po prostu zostaw tego fircyka ,bo chyba gość zapomniał ze zyje posród ludzi a nie zwierząt!
co ma do tego dziecko ,skoro twierdzisz ze dla niego jest w porzadku.
nie kontynuuj tej znajomości , bo jest to upokarzające i małostwkowe;"zwróć MU wolność"i niech przesiaduje z Natalią dniami i nocami.ciekawe czy dla wspomnianej Natalii tez jest taki opryskliwy?
Dla Natalii nie jest dla Patrycji też nie właściwie przez Patrycję była pierwsza kłótnia i od tej pory ciągle się kłócimy.Pierwsza kłótnia była spowodowana tym że ona kazała mi go zostawić w spokoju.Na koniec kłótni rzuciła "a skąd masz pewność że ze mną nie spał" wtedy zapytałam się go co to znaczy czy było między nimi coś i od tej pory szuka zaczepki tak jak widać że "latam jak suka z cieczką" wypomina mi tez że zaszłam w ciąże z żonatym mężczyzną a przecież nie wiedziałam że jest żonaty.Dzisiaj kiedy odmówiłam mu seksu zapytał czy ja go nadal kocham odpowiedziałam mu że kocham ale nie mam dzisiaj ochoty wyszedł i nawet się nie pożegnał
14 2011-09-29 22:12:22 Ostatnio edytowany przez girl90 (2011-09-29 22:13:00)
No i co z tego, że ma dziecko? To nie jest usprawiedliwienie żeby tak się zachowywać! ;/. Co to w ogole za teksty? i to jeszcze do dziewczyny którą podobno kocha... szczerze powiem Ci że lepiej dla Ciebie jak go olejesz i zostawisz. Może wtedy się opamięta... dasz mu jedna szanse i ostatnią. Jesli sie nie poprawi znaczy że nie jest Ciebie wart. I myśle jak wiekszosc dziewczyn. Widać że Cie nie szanuje. Możesz jeszcze spytac sie dlaczego tak sie zachowuje.
HEj nie wiem co mam robić szukam porady pocieszenia, wsparcia. Jestem mężatką od 5 lat mam dwóch wspaniałych synów . moje relacje z mężem zaczynają się psuć. Stał się oziębły wobec mnie sex nie jest taki jak kiedyś , kiedy wypije obraża mnie mówi przykre rzeczy nie nadużywa alkoholu pije raz kiedyś. Ale jak wytrzeźwieje robi się milutki mówi ładnie do mnie co mnie wykurza bo ja mam w pamięci to co powiedział. Tłumie wszystko w sobie . Obraża się na byle co . Mam ochote zakończyć to małżeństwo ale nie mam w sobie tyle siły czekam chyba na jego zdrade bo zdrady za nic nie wybacze nawet dla dobra dzieci.poradzcie mi co mam robić
HEj nie wiem co mam robić szukam porady pocieszenia, wsparcia. Jestem mężatką od 5 lat mam dwóch wspaniałych synów . moje relacje z mężem zaczynają się psuć. Stał się oziębły wobec mnie sex nie jest taki jak kiedyś , kiedy wypije obraża mnie mówi przykre rzeczy nie nadużywa alkoholu pije raz kiedyś. Ale jak wytrzeźwieje robi się milutki mówi ładnie do mnie co mnie wykurza bo ja mam w pamięci to co powiedział. Tłumie wszystko w sobie . Obraża się na byle co . Mam ochote zakończyć to małżeństwo ale nie mam w sobie tyle siły czekam chyba na jego zdrade bo zdrady za nic nie wybacze nawet dla dobra dzieci.poradzcie mi co mam robić
Myśle ze powinnas pokazać mu jak sie czujesz tzn. zrob to samo w stosunku do niego. Ironizuj, jak zapyta gdzie bylas powiedz np. ze z kochankiem idt. zapewne zacznie zię "rzucać" o to a ty wtedy mozesz powiedziec cos w stylu: ale jestes delikatny jak baba... Mysle ze to pokaze mu jak ty sie czujesz. przekona sie na wlasnej skórze...
Powodzenia!!!
a ja w ogole nic z tego nie pojmuje: 20 lat i dziecko (JUZ!) z zonatym (no dobra, z niewiedzy) a teraz obiadki dla jakiegos dochodzacego chama? To jakies poplatanie z pomieszaniem i niestety na wlasne zyczenie. A potem placz i zgrzytanie zebow.
Co to znaczy, ze nie wymagam kwiatow ani symboli? A moze wlasnie powinnas zaczac czegos wymagac? Na poczatek szacunku.
dziecko to wpadka właśnie wtedy kiedy się okazało że jestem w ciąży dowiedziałam się że ojciec dziecka ma już rodzinę.(są dziewczyny np.córka mojej sąsiadki ma 15 lat i jest w ciąży więc co jest złego w macierzyństwie w wieku 21?)A po co mam wymagać symboli skoro wiem że nie mam na co liczyć?Jego matka ma kwiaciarnie ani razu nie dostałam od niego kwiatka więc nie ma sensu się upominać kiedyś tylko mu to powiedziałam to stwierdził że każda kobieta chce kwiatki a nic od siebie nie daje zamian...
Może macie racje powinnam to zakończyć?Tylko ja się strasznie boje samotności
20 2011-09-30 22:53:05 Ostatnio edytowany przez Tisha (2011-09-30 22:53:45)
A po co mam wymagać symboli skoro wiem że nie mam na co liczyć?
Prawdziwie samarytańska postawa. Dajesz wszystko nie biorąc nic w zamian, bo skoro nawet mamusi kwiatków nie przynosi to Ty już w ogóle nie masz na co liczyć. Jak czytam posty takie jak ten to nie wiem czy śmiać się czy płakać. Kobiety żalą się na facetów, jacy to oni źli i niedobrzy, a na samym końcu gdzieś wspominają, że "im wystarczyło tylko tyle, że był" i żyją w tym chorym "miłosierdziu" same kopiąc dołek pod sobą. Najpierw nic nie wymagasz, stawiasz mu wszystko pod nos, a teraz nagle czujesz się nieszczęśliwa? Wcześniej Ci nie przeszkadzało jego zachowanie to czemu teraz masz z tym problem? Koleś porównuje Cie do suki z cieczką (swoją drogą jak to już ktoś wspomniał, bardzo nieudolne porównanie), a Ty mu biegniesz z obiadkiem pod nos. OGARNIJ SIĘ I ZACZNIJ SIĘ SZANOWAĆ.
A co do strachu przed samotnością: MASZ DZIECKO myśl o nim, a nie o jakimś przygłupie.
A ja tak sobie czytam posty i myślę że z jego strony to wcale nie jest miłość, bo jak się kogoś naprawdę kocha z całego serca to się tak do niego nie zwraca, jak się nie ma ochoty na sex to druga połówka musi to zrozumieć a nie odwracać się na pięcie i wychodzić obrażonym.
To nie jest miłość, tylko właśnie co???
Ja tego nie rozumiem
Gdy ty go kochasz a on cię obraża czy rzuci, miej swój honor i nie proś by wrócił!
Hej nie wiem co mam zrobić mój chlopak mnie rani i bije po twarzy... to tak bardzo boli... co mam zrobic, POMOCY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Rozstań się z nim puki jeszcze czas,jeżeli mieszkasz u niego to spakuj się i wyjdź a jak on u Ciebie ,to powiedz żeby się wyniósł.Powinnaś zrobić obdukcję , a w razie czego dzwoń na policję.