Rozwod- co zrobic by wrocil, ale zachowujac honor - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozwod- co zrobic by wrocil, ale zachowujac honor

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 51 ]

Temat: Rozwod- co zrobic by wrocil, ale zachowujac honor

Witam,

Mam problem. Nigdy nie pisalam na zadnych forach. Nie naleze tez do osobo wylewnych. Jezeli ktos wie o moich problemach to na takiej zasadzie, ze cos istnienie, ale co to dokladnie jest to nie wie.

Mysle, ze latwiej bedzie mi tak, anonimowo. Bardzo prosze jednak o pomoc, jezeli ktos chce byc zgryzliwy to prosze o powsciagliwosc, nie po to sie otworzylam, aby zamknac jeszcze bardziej.

Moja historia bedzie dluga, postaram sie opisac ja szczegolowo, lecz aby opisac calosc, musialaby byc to ksiazka, wiec jezeli jest jakas niescislosc, to prosze zwroccie mi na to uwage.

Jestem z mezem juz od paru lat. Po slubie ponad 4. Mam jedno nieslubne dziecko z okresu nastoletniego, ktore moj maz zaakceptowal i pokochal. Tuz po slubie, rzucilam studia i wyjechalam do meza do anglii. Nie pracowalam, bo zajmowalam sie 3-letnia corka (bardzo chorowala, gdyz jest wczesniakiem). Tak wiec, ze strachu, ze jak pojdzie do przedszkola zacznie chorowac postanowilam nie pracowac przez jakis czas. Po roku mala poszla do szkoly. Ja nadal nie pracowalam, gdyz z jednej strony balam sie o dziecko, ze bedzie mi bardzo chorowac i i tak nie beda mogla pracowac, z innej strony bariera jezykowa, a jeszcze innym problemem bylo to ze maz na mnie dosc sporo najezdzal, wiec zamknalam sie w swiecie internetu i bezsensownych zakupow- tak, teraz tak to postrzegam, kiedys, bedac w totalnej depresji nie moglam zmusic sie do byca aktywna, do znalezienia pracy. Maz grozil mi nie raz rozwodem, jednak ja nie moglam zmusic sie do jakiejkolwiek czynnosci.
Lubil mnie ponizac- wydaje mi sie, ze jest to efekt tego, iz jego matka bardzo sie nad nim znecala psychicznie i fizycznie i on teraz obronnie sam to robi na najblizszyc, wiedzac, ze sprawia im w ten sposob bol. Potem tego zalowal.
I tak zawsze zbieralo sie przez jakis czas, potem wybuch i chec rozwodu.
Pewnych wakacji wyjechalam na miesiac z corka do Polski pozalatwiac sprawy. Pech chcial, ze poklocilismy sie bardzo tuz przed wyjazdem i ja bardzo obrazona wyjechalam.
Nie chcial abym wrocila i zazadal rozwodu. Wrocilam jednak bo bardzo chcialam aby corka skonczyla tam szkole i chcialam tez go odzyskac. Powiedzial mi ze mnie zdradzil. Nie moglam w to uwierzyc, bo on nie jest tego typu czlowiekiem. Nigdy nawet nie spojrzal na inna, nawet przy kolegach nie rozmawial o kobietach, zawsze na pierwszym miejscu byla wiernosc. Brzydzil sie zdrady, bo jego ojciec zdradzal jego matke.
W koncu jednak uwierzylam, nie moglam tego przezyc. Jakos sie pogodzilismy. Ja zmusialam siebie do pojscia do pracy, wrocilam na studia. Bylo mi bardzo ciezko, ale jakos dawalam rade. Przez ten rok ukladalo nam sie nienajgorzej, ale ja gdzies w glebi serca mimo szalonej milosci do niego myslalam o odejsciu. Mielismy za rok wrocic do Polski i tam chcialam go zostawic, w anglii nie dalabym rady.
Pech chcial, ze 3 miesiace przed wakacjami okazalo sie ze jestem w ciazy. Dla mnie straszny cios zwazajac na moje plany, dla niego, ku mojemu iwekiemu zdziiweniu radosc niezmierna. Po wakacjach wrocilam do Polski, zamieszkujac u rodzicow. Poniewaz zdecydowalismy sie na kupno domu, zalatwialam sprawy kredytowe, robilam prawojazdy, studiowalam, zajmowalam sie corka i walczylam z ciaza zagrozona.
On wrocil na poczatku tego roku. Urodzila sie nasza corka. Rozpoczelismy remont domu, gdyz byl on w stanie surowym. Po kilku miesiacach poniewaz zaprzestalismy renomtu a nie chcielismy aby stal pusty i ktos zniego cos wyniosl maz wyprowadzil sei do niego. Ja na razie nie moglam, majac paromiesieczne dziecko, starsza corke ktora w tym roku ma komunie, ja obrone inzyniera. Nie mogla przeprowadzic sie w tym roku. Poza tym ogrzewanie w domu bedzie dopiero pod koniec pazdziernika, a dom jest naprawde w renoncie jeszcze i nie ma tam warunkow do mieszkania dla malych dzieci.
Na wakacje bylo ok, spedzalam tam mnostwo czasu, ale okolo lipca rozpoczelam prace, 5-cio miesieczna corcia poszla do zlobka, starsza corka rozpoczela przygotowania do nastepnego roku szkolnego i juz nie moglam tak czesto przyjezdzac.
Pech chcial, ze przed moim ostatnim wjazdem z tamtad, tj na koniec sierpnia, strasznie sie poklocilismy. Ja obrazona zabralam dzieci i pojechalam. Po kilku dniach powiedzial mi ze zada rozwodu. tak jak wtedy kieyd pojechalam do Polski z anglii.
Na domiar wszystkiego niedawno powiedizal mi takze, ze mnie nie zdradzil, bo nie potrafilby dotknac ani zapragnac innej kobiety, tylko chcial mi dac nauczke...
Teraz kategorycznie zada rozwodu tlumaczac, ze moglismy byc razem, a ja zadecydowalam ze z nim nie zamieszkam i ze mnie juz nie kocha.

Jak to mozliwe? doslownie 2 tygodnie wczesniej mowil mi ze mnie kocha na zaboj a wystarczyla chwila by przestal?

On niestety tak ma, ze jest rozchwiany emocjonalnie i chce dokopac komus kogo kocha kiedy jest mu zle. Nie iwem moze czuje sie przez to lepiej ze nie cierpi sam?

Nie raz juz tak bylo, a potem mowil, ze nie wie dlaczego tak robil.

Nie raz juz chcial mnie zostawic, tylko ze zawsze go blagalam by zostal. Po tym jak mi poweidizal ze mnie zdradzil jak probowal mnie szantazowac mowiac, ze odejdzie mowilam ze moze odejsc.

Nie chce go juz blagac, ale nie chce tez stracic.
Wiem, ze jest zflustrowany, ze jest tam sam, bez ukochanych dzieci i beze mnie.

Poradzcie, czy on rzeczywiscie, aby mi udowodnic, nie iwadomo co, rozwiedzie sie?

Chore jest to, ze chce zostawic dom mi i dizeciom, splacajac kredyt. Chce go wykonczyc i sam sie wyprowadzic abysmy mogly sie tam wprowadzic i mieszkac gdzies obok aby mi pomagac z dziecmi...

Czy tak zachowuje sie mezczyzna ktory chce odejsc? Ktory nie kocha? Czy moze nie kocha...

zaraz zwarjuje, tyle pytan...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Rozwod- co zrobic by wrocil, ale zachowujac honor

Przeczytałam dokładnie.

W zachowaniu Twego męża nie widzę sprzeczności. Można kogoś kochać, i zdecydować o rozejściu, gdy między dwojgiem ludzi źle się dzieje i nic nie wskazuje na możliwość poprawy. Znam sporo takie związki.

Napisałaś długi post, a w nim, może przez moją nieuwagę, nie znalazłam ani jednego przyjemnego słowa o Twym mężu. Przypadek?

3

Odp: Rozwod- co zrobic by wrocil, ale zachowujac honor

Nie lubie go krytykowac. Potrafil bardzo mnie ponizac. Pamietam jak na przyklad przy bratu i jego zonie zrobil mi taka jazde, ze az oni nie mogli uwierzyc ze on tak sie zachowuje. Przy moich rodzicac i ich znajomych bylo podobnie. Nie wiem czy ma sens abym zaglebiala sie w szczegoly.

Czesto mial do mnie pretensje o rzeczy totalnie sprzeczne. jak np nie pracowalam to bylo zle, jak zaczelam prace to tez cos nie pasowalo. robil tak aby wychodzilo na jego. Podobnie bylo ze studiami. Ja je rzucilam dla niego, bo nalegal abym do niego przyjechala. Poniej mial pretensje, ze nic nie robie za swoim zyciem, ze nie mam wyksztalcenia itd. Jak wrocilam na studia to znowu pretensje, ze studiuje.

Generalnie jak mial zly humor to szukal powodu do klotni i tak kilka klotni po ktorych ogdzilismy sie wlasniecie przez same byc obok siebie, nic nie wyjasniajac i po jakim czasie chcial rozejscia, ta sytuacja powatarzala sie wielokrotnie, co kilka miesiecy.
Tylko zawsze go ublagiwalam by byl ze mna.

Nie chce juz sie ponizac. Chcialabym aby spostrzegl, ze nie bede walczyc i zeby sam zrozumial i wrocil...

4

Odp: Rozwod- co zrobic by wrocil, ale zachowujac honor
Ktosik2025 napisał/a:

(...) Potrafil bardzo mnie ponizac. (...)

Czesto mial do mnie pretensje o rzeczy totalnie sprzeczne. (...)

Generalnie jak mial zly humor to szukal powodu do klotni i tak kilka klotni po ktorych ogdzilismy sie wlasniecie przez same byc obok siebie, nic nie wyjasniajac i po jakim czasie chcial rozejscia, ta sytuacja powatarzala sie wielokrotnie, co kilka miesiecy.
Tylko zawsze go ublagiwalam by byl ze mna.

Nie chce juz sie ponizac. Chcialabym aby spostrzegl, ze nie bede walczyc i zeby sam zrozumial i wrocil...

Jeśli było między wami tak źle, jak opisujesz i jeśli po powrocie do siebie znowu wszystko wracało do tego samego, to... nie rozumiem, czemu tak bardzo zależy Ci na jego powrocie?

Tak bardzo lubisz być poniżaną?
Tak bardzo brakuje Ci kłótni?
Tak tęsknisz do szantażu?
Tak bardzo to wszystko kochasz?

5

Odp: Rozwod- co zrobic by wrocil, ale zachowujac honor

Wlasnie dlatego nie poprosze go aby wrocil, chce aby sam zrozumial, ze tym razem nie bedzie blagania i ze musi sie sam ocknac, a moze zmienic?

Nienawidze tego. zawsze bylam silnym charakterem, a przy nim, echhh. Niestety ma on bardzo sporo cech, ktore sa dla mnie po prostu koniecznoscia w zwiazku i dlatego 99% mezczyzn odpada na dzien dobry jezeli chodzi o mnie.  Poza tym jestem kobieta odpowiedzialna i jezeli nie bede z nim to nie bede z nikim innym, nie bede fundowac dzieciom kolejnych tatusiow. Jemu przysieglam wiernosc, nikt inny juz mnie nie dotknie...

6

Odp: Rozwod- co zrobic by wrocil, ale zachowujac honor

Mocne słowa. Oby nie tylko.

Rozumiem, że masz przygotowane warunki jego ewentualnego powrotu.

7

Odp: Rozwod- co zrobic by wrocil, ale zachowujac honor
Wielokropek napisał/a:

Mocne słowa. Oby nie tylko.

Rozumiem, że masz przygotowane warunki jego ewentualnego powrotu.

Tak, mocne, jestem bardzo konsekwentna, postanowilam, ze nie poprosze to bede cierpiec, ale sie nie ugne. Sa kobiety, ktore do konca zycia sa same bo mezowie je opuscili i nie ma tu nic do gadania atrakcyjnosc zewnetrzna.
Trzymam mezczyzn na dystans. Mam swiadomosc swojej atrakcyjnosci i tym bardziej brzydza mnie nieodpowiednie spojrzenia innych mezczyzn w moim kierunku.

Co do pozwu, to tak, mam te warunki. Wyslal mi pozew pytajac sie czy tak moze byc. Nic zlego w nim w sumie nie pisze. Chce sprawe zalatwic szybko, bez komplikacji. Mimo iz wieksza czesc pozwu jest jednym wielkim klamstwem i on tez o tym wie, sprawa zostanie szybko zalatwiona.

Przed sprawa mamy u notariusza spisac deklaracje, ze bedzie splacac kredyt i ze za 2-3 lata przepisze dom na dzieci. Ja tego zarzadalam.
Watpie w jego brak milosci do mnie- mezczyzna jak przestaje kochac kobiete to i dzieci przestaje kochac. tak niestety zazwyczaj jest. Nawet jak faceci utrzymuja kontatk z dziecmi, to jest on spowodowany albo ciagla miloscia do kobiety, albo poczuciem obowiazku, rzadko kiedy jest to milosc do dziecka samego w sobie. Dlatego chce miec to zapewnienie, aby w razie sytuacji kiedy do siebie nie wracamy i kiedy wszystkie jego emocje opadna a milosc zniknie, nie znalezc sie nagle z reka w nocniku, z duzym kredytem i dwojka malych dzieci. Bo nawet ja przy swojej pracy w dobrze platnej brazny nie bede w stanie placic 3800zl miesiecznie za kredyt + nianka dla dziecka, utrzymanie domu i dwojki dzieci+ 1000 zl na samo paliwo do pracy. Niestety w moi wypadku w gre wchodza naprawde duze pieniadze i nei moge pozwolic nawet patrzac przez pryzmat milosci aby ktos zrobil krzywde moim dizeciom.

8

Odp: Rozwod- co zrobic by wrocil, ale zachowujac honor

No tak. A ja pytałam o warunki jego ewentualnego powrotu.
Freud by coś na ten temat powiedział. smile

Powodzenia w realizacji swoich celów.

9

Odp: Rozwod- co zrobic by wrocil, ale zachowujac honor

ech, z tego wszystkiego nawet czytam z bledami...

tak, warunki jakie takie sa... chcialabym aby sie o mnie postaral, choc troche zeby poczol, ze "kurde, ja naprawde ja stracilem, bardzo zaluje i chcialbym odzyskac" -tylko co wtedy?

tego juz nie wiem.

tylko czy te wszystkie przemyslenia w sytlu- co jak wroci- maja sens bycia?

czy bede mogla je zrealizowac?

10

Odp: Rozwod- co zrobic by wrocil, ale zachowujac honor

Warunki powrotu, które tutaj opisałaś nie są żadnymi warunkami. Bo, co znaczy "chciałabym, aby się o mnie postarał"?

I ciągnąc dalej Twą pomyłkę/nie-pomyłkę stwierdzam,  że decyzję już podjęłaś.
O całkowitym rozstaniu i partycypowaniu przez niego w różnych, niemałych kosztach.
I to, rozumiem, miało znaczyć Twoje "choć trochę, żeby poczuł...". Jak nie możesz inaczej, to tak chcesz ponoszenia prze niego konsekwencji rozwodu. Mocno po kieszeni.

11

Odp: Rozwod- co zrobic by wrocil, ale zachowujac honor
Wielokropek napisał/a:

Jak nie możesz inaczej, to tak chcesz ponoszenia prze niego konsekwencji rozwodu. Mocno po kieszeni.

Wlasnie nie, tu niestety sie mylisz. Ja chcialam podzialu majatku- sprzedajemy dom, splacamy kredyt, a co zostanie (jezeli zostanie) to do podzialu. On stwierdzil, ze nie chce podzialu i ze bedzie splacac. To nie byl moj pomysl. On sobie wymyslil to. Do tego wymyslil sobie takze, ze bedzie mieszkac blisko i bedzie uczestniczyc w zyciu codziennym... chore. skoro chce sie rozstac, to po jaka cholere chce byc obok

Skoro jednak zdecydowal sie, ze nie robimy podzialu, to ja musze miec pewnosc, ze kiedys nie ucieknie i nie zostawi mnie z tym kredytem, jak sie okaze, ze zalozyl rodzine czy my sie po prostu odwidzi.

Niestety pisze tu jako matka dzieci, ktorym musze zapewnic przyszlosc, bez wzgledu na to czy ja z zalu umieram czy nie. Mam dzieci, one sie na swiat nie prosily, one nie sa niczemu winne, wiec musze o nie zadbac.

12

Odp: Rozwod- co zrobic by wrocil, ale zachowujac honor
Ktosik2025 napisał/a:

(...)wymyslil sobie takze, ze bedzie mieszkac blisko i bedzie uczestniczyc w zyciu codziennym... chore. skoro chce sie rozstac, to po jaka cholere chce byc obok(...)

Wymyślił to, bo:

Ktosik2025 napisał/a:

(...)dzieci, one sie na swiat nie prosily, one nie sa niczemu winne, wiec musze o nie zadbac.

Rozumiem, że będąc blisko, będzie mógł lepiej o nie zadbać, niż będąc oddalonym o wiele kilometrów.

13

Odp: Rozwod- co zrobic by wrocil, ale zachowujac honor

a nie jest przypadkiem tak, ze jak ludzie sie rozstaja to chca byc jak najdalej?

14

Odp: Rozwod- co zrobic by wrocil, ale zachowujac honor

w sumie pewnie masz racje. to ja probuje wszystko zrobic aby bylo, ze jednak dla mnie...
nie moge sie pogodzic z brutalna prawda. nie moge dac sobie z tym rady.

skoro jednak tak mu zalezy na dzieciach to czemu nie dzwoni, czemu o nie nie pyta? Poza tym starsza corka ma prawie 8 lat. dlaczego nie zadzwoni do niej? z nia juz mozna pogadac przeciez

15

Odp: Rozwod- co zrobic by wrocil, ale zachowujac honor
Ktosik2025 napisał/a:

a nie jest przypadkiem tak, ze jak ludzie sie rozstaja to chca byc jak najdalej?

Nie mam w tym doświadczenia.
Natomiast o przyczyny jego braku kontaktów z dziećmi najlepiej zapytać jego samego. Po co mamy gdybać, gdy on sam wie to najlepiej. A masz go niemal pod bokiem. Wystarczy, że zadzwonisz i zadasz proste pytanie. Chyba, że chcesz milczeć po grób (czytaj: do momentu, kiedy on się nie odezwie) i snuć swoje wizje. Tylko metoda, którą proponuję jest prostsza i bardziej skuteczna.

16

Odp: Rozwod- co zrobic by wrocil, ale zachowujac honor

Pytalam sie, wiec teoretycznie wiem, ale tylko teoretycznie, bo to sa jego slowa, ktore nie zawsze znacza, ze tak jest. tu niestety z wlasnego doswiadczenia wiem, ze dzieci niekoniecznie sa na pierwszym miejscu dla niego. To ja zawsze mowilam, ze nie chce dziecka zostawic mamie i wole zabrac ze soba.
Poza tym niekoniecznie byl dla dzieci dobry. Teraz mowi jak to on duzo bledow popelnil i jak bardzo kocha dzieci. Kiedys potrafil i na nich jezdzic, po mojej interwencji zawsze byly jazdy w domu. Od kiedy jednak ma z nimi mniejszy kontakt jest lepiej. Natomiast wielka milosc wybuchla tuz po naszym "rozstaniu"- czy nie dziwne?

17

Odp: Rozwod- co zrobic by wrocil, ale zachowujac honor
Ktosik2025 napisał/a:

(...)Natomiast wielka milosc wybuchla tuz po naszym "rozstaniu"- czy nie dziwne?

Ta miłość wybuchła po obu stronach. Niedawno napisałaś tak:

Ktosik2025 napisał/a:

(...)Nie chce go juz blagac, ale nie chce tez stracic. (...)

i dalej:

Ktosik2025 napisał/a:

(...)Chcialabym aby spostrzegl, ze nie bede walczyc i zeby sam zrozumial i wrocil...

i dalej:

Ktosik2025 napisał/a:

(...)chcialabym aby sie o mnie postaral, (...)

i dalej:

Ktosik2025 napisał/a:

(...)nie moge sie pogodzic z brutalna prawda. nie moge dac sobie z tym rady.(...)

I wszystkie Twoje posty pełne są sprzeczności, o Tobie, o nim, o waszym byciu razem. I albo to wszystko nie jest prawdą, albo sama nie wiesz jaka jest rzeczywistość (to nie dotyczy Twych żądań finansowych).

18

Odp: Rozwod- co zrobic by wrocil, ale zachowujac honor

dlaczego uwazasz, ze po obu stronach? Ja nigdy dzieci nie krzywdzilam, zawsze stalam w ich obronie. Z mojej strony milosc zawsze byla i do niego i do dzieci

Moze i jestem pelna sprzecznosci-przezywam traume zyciowa. Staram sie stanac na nogach biorac pod uwage najgorsze (czyt. nie wrocimy do siebie), probuje trzezwo patrzec w przyszlosc wiedzac, ze moze kiedys jak pozwole na rozwod bez podzialu majatku i bez uregulowania kwestii splacania kredytu moge wyladowac na bruku razem z dziecmi. Mowie sobie najgorsze rzeczy jakie moga spotkac mnie i moje dzieci jezeli w akcie rozpaczy pozwole na wszystko co on mi podyktuje.
Z drugiej strony potrzebuje go jak powietrza:(

Gdyby nie fakt, ze mam dzieci, pograzylby mnie. Nie mialabym punktu zaczepienia, ktory zmusza mnie choc na krotkie chwile myslec racjonalnie i patrzec w daleka choc niekoniecznie taka jaka chce przyszlosc.

Odp: Rozwod- co zrobic by wrocil, ale zachowujac honor

przestań błagać!!! może on czuje się dowartościowany, gdy kobieta błaga go by został.jeśli i tak odejdzie to tak miało być, a może jest pewien że i tak będziesz błagać, więc Cię straszy... miałam koleżankę która też po każdej kłótni błagała i przepraszała za nic, a gdy w odpowiedzi na to, że on chce rozstania, powiedziała "dobra racja to niema sensu" nagle odwrót syt. i to on wtedy błagał, prosił i przepraszał...

20 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2011-09-21 19:19:47)

Odp: Rozwod- co zrobic by wrocil, ale zachowujac honor

???
Jeżeli nie chcesz rozwodu, to wystarczy żebyś oświadczyła w sądzie, że się na niego nie zgadzasz. Możesz również poprosić sąd o zawieszenie sprawy na okres tzw. próby (naprawy związku) i w tym czasie NA PRAWDĘ podjąć taką próbę. Np. w postaci terapii małżeńskiej. Może w jej trakcie zrozumiesz czy pragniesz być w związku z tak złym człowiekiem ewentualnie nauczycie się SZCZERZE wyrażać wzajemne wobec siebie oczekiwania i potrzeby.

21

Odp: Rozwod- co zrobic by wrocil, ale zachowujac honor

Zaraz, zaraz, najgorszą traumą nazywasz brak poniżania i brak lekceważenia na co dzień?
Za tym tęsknisz?
Jeśli tak, to sprawa prosta - poproś go o powrót. Znowu będzie cudnie. Tylko co zrobić z takim zdaniem:

Ktosik2025 napisał/a:

(...)Mielismy za rok wrocic do Polski i tam chcialam go zostawic(...)

I jeśli potrzebujesz go jak powietrza, to jesteś już nieźle niedotleniona. hmm
I, jeśli to prawda, to poszukaj niezłego terapeuty. Dla siebie. Uzależnienia się leczy. Również od ludzi.

22

Odp: Rozwod- co zrobic by wrocil, ale zachowujac honor
Wielokropek napisał/a:

Zaraz, zaraz, najgorszą traumą nazywasz brak poniżania i brak lekceważenia na co dzień?
Za tym tęsknisz?

Ja wiem ze masz racje. Ja to wiem, ale to ze wiem niewiele daje.

Wielokropek napisał/a:

Jeśli tak, to sprawa prosta - poproś go o powrót. Znowu będzie cudnie. Tylko co zrobić z takim zdaniem:

Ktosik2025 napisał/a:

(...)Mielismy za rok wrocic do Polski i tam chcialam go zostawic(...)

To bylo dlatego, gdyz myslalam, ze mnie zdradzil. Okazalo sie ze mnie oszukal, chcial mi dac nauczke. Tak naprawde zdrady nigdy nie bylo

Wielokropek napisał/a:

I jeśli potrzebujesz go jak powietrza, to jesteś już nieźle niedotleniona. hmm
I, jeśli to prawda, to poszukaj niezłego terapeuty. Dla siebie. Uzależnienia się leczy. Również od ludzi.

Wiem, to jest choroba. Mysle, ze jezeli rzeczywiscie odejdzie na zawsze to kiedys ta choroba minie. Taka mam nadzieje.

23

Odp: Rozwod- co zrobic by wrocil, ale zachowujac honor
***STĘSKNIONA*** napisał/a:

przestań błagać!!! może on czuje się dowartościowany, gdy kobieta błaga go by został.jeśli i tak odejdzie to tak miało być, a może jest pewien że i tak będziesz błagać, więc Cię straszy... miałam koleżankę która też po każdej kłótni błagała i przepraszała za nic, a gdy w odpowiedzi na to, że on chce rozstania, powiedziała "dobra racja to niema sensu" nagle odwrót syt. i to on wtedy błagał, prosił i przepraszał...

Ja wlasnie mam taka nadzieje. Nadzieje ze tak bedzie i ze tu bedzie punkt zwrotny, w ktorym on sie wreszcie zmieni.

24

Odp: Rozwod- co zrobic by wrocil, ale zachowujac honor

Uzależnienie nie znika, gdy znika obiekt uzależniania. Głód abstynencyjny się nasila.

Okłamujesz samą siebie - to też jeden z objawów uzależnienia.


Możesz zacząć się leczyć i wyjść z uzależnienia, możesz żyć do końca życia jako osoba uzależniona.
Twoje życie, Twój wybór.
Tylko dzieci szkoda.

25

Odp: Rozwod- co zrobic by wrocil, ale zachowujac honor
Anhedonia napisał/a:

???
Jeżeli nie chcesz rozwodu, to wystarczy żebyś oświadczyła w sądzie, że się na niego nie zgadzasz. Możesz również poprosić sąd o zawieszenie sprawy na okres tzw. próby (naprawy związku) i w tym czasie NA PRAWDĘ podjąć taką próbę. Np. w postaci terapii małżeńskiej. Może w jej trakcie zrozumiesz czy pragniesz być w związku z tak złym człowiekiem ewentualnie nauczycie się SZCZERZE wyrażać wzajemne wobec siebie oczekiwania i potrzeby.

Niestety on zrobi teraz wszystko aby dostac rozwod. To znaczy teraz jest tak bardzo przekonany, ze to jest koniec, ze nic go nie przekona. Boje sie, ze zacznie robic jazdy. W sadzie nie wygrywa ten co ma racje, ale ten kto ma dowody. On jest szalenie inteligentny, wie gdzie, jak szukac, aby zawsze dac sobie rade. Jak nie dam mu rozwodu to rozpeta sie pieklo, znienawidzi mnie i pograzy.
Nawet jezeli mamy ostatecznie sie rozstac to chyba lepiej w zgodzie. Poza tym nie chce zyc w wielkiej wojnie z kims kogo kocham. I jak w zgodzie sie rozstaniemy moze i kiedys jak stwierdzi "nawet rozstalismy sie z klasa" i doceni to co stracil i odrzucil i bedzie probowal wrocic. Nie wiem czy dalej bede chciala, ale na to bedzie wplywac wiele czynnikow.

26

Odp: Rozwod- co zrobic by wrocil, ale zachowujac honor
Wielokropek napisał/a:

Uzależnienie nie znika, gdy znika obiekt uzależniania. Głód abstynencyjny się nasila.

Mam nadzieje w takim razie ze w takim razie nie jestem uzalezniona tylko ze w tej chwili tak mi sie wydaje. Ponoc czas leczy rany. Jezeli moich nie zaleczy, to na pewno udam sie do specjalisty, choc ja wiem na czym polega ta terapia (sporo o niej czytalam) i moglabym sama starac sie ja praktykowac.

Wielokropek napisał/a:

Okłamujesz samą siebie - to też jeden z objawów uzależnienia.


Możesz zacząć się leczyć i wyjść z uzależnienia, możesz żyć do końca życia jako osoba uzależniona.
Twoje życie, Twój wybór.
Tylko dzieci szkoda.

Przy dzieciach jestem bardzo poprawna. Na razie gram role szczesliwej mamy, niczym nie pokazuje moich problemow. Bardzo dbam, aby one na tym nie cierpialy. One maja swoje do przejscia, nie moga jeszcze brac na barki moich probemow. Kiedy one sie doiwedza, to ja wezme od nich tyle ile moge na siebie.

27 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2011-09-21 20:07:43)

Odp: Rozwod- co zrobic by wrocil, ale zachowujac honor
Ktosik2025 napisał/a:

(...)
Przy dzieciach jestem bardzo poprawna. Na razie gram role szczesliwej mamy, niczym nie pokazuje moich problemow. Bardzo dbam, aby one na tym nie cierpialy. One maja swoje do przejscia, nie moga jeszcze brac na barki moich probemow. Kiedy one sie doiwedza, to ja wezme od nich tyle ile moge na siebie.

Kogo Ty oszukujesz?
Dzieci słowem nie pisną, bo już wiedzą, że rozstanie rodziców to w domu temat tabu. I nie chcą swymi pytaniami przysparzać dodatkowej przykrości mamusi. Ale atmosferę czują doskonale. I doskonale wyczuwają Twoją grę "bardzo szczęśliwej mamy".
Łudź się dalej, i w kwestii dzieci, i w kwestii swego uzależnienia.

Zrobiłam, co mogłam.
Decyzje należą do Ciebie.

28

Odp: Rozwod- co zrobic by wrocil, ale zachowujac honor
Wielokropek napisał/a:

Kogo Ty oszukujesz?
Dzieci słowem nie pisną, bo już wiedzą, że rozstanie rodziców to w domu temat tabu. I nie chcą swymi pytaniami robić dodatkowa przykrość mamusi. Ale atmosferę czuja doskonale. I doskonale wyczuwają Twoja grę "bardzo szczęśliwej mamy".
Łudź się dalej, i w kwestii dzieci, i w kwestii swego uzależnienia.

Mozesz mi wierzyc lub nie, na razie nic nie wiedza i nawet nie podejrzewaja. Przeciez maz i tak od kilku miesiecy nie mieszka z nami. A ze wzgledu na moja prace i to ze corka rozpoczela od poczatku wrzesnia szkole i w kazdy weekend musi byc w kosciele (komunia), wiec rozumie dlaczego do taty nie jezdzi. Oczywiscie taka sytuacja nie moze trawac wiecznie.

Wielokropek napisał/a:

Zrobiłam, co mogłam.
Decyzje należą do Ciebie.

Wiem i serdecznie dziekuje za kazde obiektywne slowo, na ktore mnie samej nie stac. Jestes dobra duszyczka. Wiem, ze nawet jezeli po roznych zawilosciach ostatecznie bedziemy razem to nie moge byc uzalezniona, to musi byc zdrowy zwiazek.

29

Odp: Rozwod- co zrobic by wrocil, ale zachowujac honor

Znałam podobną pare, dlatego uważam, ze Twój mąż lubi by kotś, czyli w tym wypadku ty był od niego zalezny.
Chciał odejśc wiele razy, błaganiem zatrzymywałaś go przy sobie- czzuł sie dowartościowany i jego ego peczniało, bo on wcale nie chciał odchodzić (gdyby na serio chciał odejść, spakowałby manatki i czesc, do widzenia) to piesciło jego psyche- miał nad Tobą władze. Lubił Cie poniżać, nie pracowałaś -źle, pracowałaś-źle, udrzaał w czułe punkty- wymyślił sobie zdrade.
Teraz postawiłaś mu sie (bdb!) , rozstajecie sie a on potulnie godzi sie na oddanie Ci nowego domu i spłacanie kredytu i znów w pewien sposób bedzie miał władze nad Tobą- bedzie spłacał lub nie, zależne od jego "widzimisie".
Jeżeli na serio chcesz go zostawic wystąp o podział majątku, bo on tym spłacaniem może Cie nieźle urządzić.

30

Odp: Rozwod- co zrobic by wrocil, ale zachowujac honor
NiobeXXX napisał/a:

Jeżeli na serio chcesz go zostawic wystąp o podział majątku, bo on tym spłacaniem może Cie nieźle urządzić.

A jezeli bede miala notarialna deklaracje, ze bedzie splacac? Wtedy chyba musi co nie?

31

Odp: Rozwod- co zrobic by wrocil, ale zachowujac honor

Zazwyczaj jest tak że , najprostsze rozwiązania są najmniej widoczne. Ja widzę że oboje macie w sobie wiele winy i zbyt mało determinacji do działania, gdyby każde małżeństwo które boryka się z problemami biegło po rozwód zaniechano by udzielania tego
sakramentu. Dwoje dorosłych ludzi a zachowujecie się jak dzieci, ty go kochasz on ciebie a nie możecie dojść do porozumienia czy to nie dziwne. Zamiast zabawy w rozwód powinniście siąść i spokojnie porozmawia , może spróbować terapii rodzinnej jako ostateczna próba ratowania rodziny , przeciecz obojgu wam zależy na dzieciach a i ty piszesz że go kochasz. Czemu nie zaproponowałaś separacji , zamiast rozwodu by mieć czas na przemyślenia to zawsze lepsze wyjście jeśli chodzi o dzieci.Tu nie chodzi o dumę czy jej brak  a umiejętność dojrzałego podejścia do życia.

32

Odp: Rozwod- co zrobic by wrocil, ale zachowujac honor
fenix napisał/a:

Zazwyczaj jest tak że , najprostsze rozwiązania są najmniej widoczne. Ja widzę że oboje macie w sobie wiele winy i zbyt mało determinacji do działania, gdyby każde małżeństwo które boryka się z problemami biegło po rozwód zaniechano by udzielania tego
sakramentu. Dwoje dorosłych ludzi a zachowujecie się jak dzieci, ty go kochasz on ciebie a nie możecie dojść do porozumienia czy to nie dziwne. Zamiast zabawy w rozwód powinniście siąść i spokojnie porozmawia , może spróbować terapii rodzinnej jako ostateczna próba ratowania rodziny , przeciecz obojgu wam zależy na dzieciach a i ty piszesz że go kochasz. Czemu nie zaproponowałaś separacji , zamiast rozwodu by mieć czas na przemyślenia to zawsze lepsze wyjście jeśli chodzi o dzieci.Tu nie chodzi o dumę czy jej brak  a umiejętność dojrzałego podejścia do życia.

Widzisz ja nie zadecydowalam o rozwodzie. Powiedzialam mu zeby sobie to przemyslal, sa dzieci itd. On powiedzial ze mnie nie kocha i ze dzieci beda nieszczeliwe w domu bez uczucia i ze nie chce im tego zrobic. Przestal kochac w 2 tygodnie doslownie, wiec juz sama nie wiem, czy chce mi znowu dokopac czy rzeczywiscie nie kocha.
Czy ja moge cos zmienic? Jedyny sposob to pewnie kolejne ponizania z mojej strony.

Ja nie chce tak zakonczyc, nie chce wogole zakonczyc, ale jedyne co oprocz blagania i ponizania sie moge zrobic to stac biernie...

on nie przyjmuje zadnych opcji typu leczenie, pomoc z zewnatrz. Takie rzeczy dla niego nie istnieja

33

Odp: Rozwod- co zrobic by wrocil, ale zachowujac honor

Nie jest tak do końca jak mówisz , polskie sądy działają trochę inaczej jest dwójka małych dzieci nawet przy porozumieniu stron sąd da wam czas na zastanowienie się lepiej mu to uświadom. Skoro powiedział że cię nie kocha to ok ale ze względu na dzieci, wspólne lata mógłby się zgodzić na separacje a po roku bez problemu otrzymacie rozwód, tak bez problemu godzi się na przepisanie domu warunki finansowe a o separacji nie chce słyszeć. Mówisz że nie chcesz tracić honoru ale propozycja separacji daje ci a raczej wam czas na przemyślenia, tu duma nie ma nic do rzeczy.

34

Odp: Rozwod- co zrobic by wrocil, ale zachowujac honor
fenix napisał/a:

Nie jest tak do końca jak mówisz , polskie sądy działają trochę inaczej jest dwójka małych dzieci nawet przy porozumieniu stron sąd da wam czas na zastanowienie się lepiej mu to uświadom. Skoro powiedział że cię nie kocha to ok ale ze względu na dzieci, wspólne lata mógłby się zgodzić na separacje a po roku bez problemu otrzymacie rozwód, tak bez problemu godzi się na przepisanie domu warunki finansowe a o separacji nie chce słyszeć. Mówisz że nie chcesz tracić honoru ale propozycja separacji daje ci a raczej wam czas na przemyślenia, tu duma nie ma nic do rzeczy.

Wiem o co Ci chodzi, ja tez tak bym wolala, ale on jest zawziety w sobie, ze dopnie tego i juz. On juz sobie obiecal, ze nie bedzie moim mezem. Tak mi powiedzial

35

Odp: Rozwod- co zrobic by wrocil, ale zachowujac honor

ok rozumiem ale nie czaje dlaczego tak ciężko ci , spróbować z nim porozmawiać sama dyktujesz warunki kawa na ławę wnosimy o separacje i potem dostajesz rozwód bez problemu a jeśli nie ok wnoś o rozwód ale ja nie mam zamiaru kłamać zeznam że mi zależy na naszym małżeństwie i będziemy się bujać po sądach ze dwa lata. Taka twarda kobieta i nie umie postawić na swoim albo ma na względzie dobro dzieci albo nie przecież macie komunie , a rozwód będzie miał na to wpływ.

36

Odp: Rozwod- co zrobic by wrocil, ale zachowujac honor
fenix napisał/a:

ok rozumiem ale nie czaje dlaczego tak ciężko ci , spróbować z nim porozmawiać sama dyktujesz warunki kawa na ławę wnosimy o separacje i potem dostajesz rozwód bez problemu a jeśli nie ok wnoś o rozwód ale ja nie mam zamiaru kłamać zeznam że mi zależy na naszym małżeństwie i będziemy się bujać po sądach ze dwa lata. Taka twarda kobieta i nie umie postawić na swoim albo ma na względzie dobro dzieci albo nie przecież macie komunie , a rozwód będzie miał na to wpływ.

I tu jest pies pogrzebany. Bo powiedzial mi, ze jak bede robic problemy z rozwodem, to w takim razie on musi zbierac pieniadze na dobrego prawnika i juz teraz nie moze splacac calego kredytu dlatego od tej raty ja musze sama splacac swoja czesc na ktora mnie niestety nie stac, tym bardziej ze nie mam jeszcze zasadzonych alimentow na dziecko.

37

Odp: Rozwod- co zrobic by wrocil, ale zachowujac honor

szantaż pieniędzmi jest przereklamowany wystąp do sądu rodzinnego o zabezpieczenie środków na utrzymanie rodziny w tym rata kredytu i masz sprawę załatwioną, te sprawy załatwiane są od ręki, a jak mu zostanie to niech zbiera na adwokata he he

38

Odp: Rozwod- co zrobic by wrocil, ale zachowujac honor
fenix napisał/a:

szantaż pieniędzmi jest przereklamowany wystąp do sądu rodzinnego o zabezpieczenie środków na utrzymanie rodziny w tym rata kredytu i masz sprawę załatwioną, te sprawy załatwiane są od ręki, a jak mu zostanie to niech zbiera na adwokata he he

Niekoniecznie od reki. Ostatnio mialam sprawe o zabezpieczenie powodztwa o podwyzszenie alimentow i czekalam pol roku na sama decyzje o zabezpieczeniu.
Poza tym czy uwazasz ze jak go w taki sposob potraktuje to bedzie chcial wogole rozmawiac ze mna?

39 Ostatnio edytowany przez fenix (2011-09-21 23:51:08)

Odp: Rozwod- co zrobic by wrocil, ale zachowujac honor

uważam że powinnaś spokojnie i grzecznie spróbować go przekonać że separacja jest rozwiązaniem tymczasowym lepszym jeśli chodzi o dzieci i jeśli mu na nich zależy to pół roku go nie zbawi przynajmniej do czasu komunii, a separacja to okres ustania małżeństwa  z tą różnicą że nie może w tym czasie zawrzeć małżeństwa  i tyle. Poza tym z tego co napisałaś teraz to zaczynam się zastanawiać czy aby nie pojawił się w waszym życiu ktoś jeszcze bo szantażuje cię pieniędzmi jeśli zrobisz problemy przy rozwodzie, nie chce robić podziału majątku i sprzedawać domu trochę to podejrzane.

40

Odp: Rozwod- co zrobic by wrocil, ale zachowujac honor
fenix napisał/a:

uważam że powinnaś spokojnie i grzecznie spróbować go przekonać że separacja jest rozwiązaniem tymczasowym lepszym jeśli chodzi o dzieci i jeśli mu na nich zależy to pół roku go nie zbawi przynajmniej do czasu komunii, a separacja to okres ustania małżeństwa  z tą różnicą że nie może w tym czasie zawrzeć małżeństwa  i tyle. Poza tym z tego co napisałaś teraz to zaczynam się zastanawiać czy aby nie pojawił się w waszym życiu ktoś jeszcze bo szantażuje cię pieniędzmi jeśli zrobisz problemy przy rozwodzie, nie chce robić podziału majątku i sprzedawać domu trochę to podejrzane.

mozesz sprecyzowac?

41

Odp: Rozwod- co zrobic by wrocil, ale zachowujac honor

Co tu jest niejasne może faktycznie kogoś poznał i to właśnie ta osoba naciska go na rozwód, bo inaczej skąd ten pośpiech a co do podziału majątku to ludzie gdy się chcą rozejść to chcą sprawy majątkowe załatwić a tu brak zgody na sprzedaż domu.
Może jest tak że po rozwodzie on stwierdzi że przez dwa lata sam pakował w dom a ciebie nic nie obchodziło i wtedy wniesie o podział majątku i wtedy dostaniesz guzik a spisze się z 1/3 na rzecz dziecka i tyle.Każdy adwokat ci odradzi takie rozwiązanie chyba że spisze się  przed rozwodem ale wtedy i tak tylko dzieci będą miały jakiś udział po skończeniu 18 lat. Mieszka w domu sam bez ciebie więc jaką masz gwarancje że jest tam sam?
Ten nagły nacisk na pewne kwestie jest nad wyraz dziwny .

42

Odp: Rozwod- co zrobic by wrocil, ale zachowujac honor
fenix napisał/a:

Co tu jest niejasne może faktycznie kogoś poznał i to właśnie ta osoba naciska go na rozwód, bo inaczej skąd ten pośpiech a co do podziału majątku to ludzie gdy się chcą rozejść to chcą sprawy majątkowe załatwić a tu brak zgody na sprzedaż domu.
Może jest tak że po rozwodzie on stwierdzi że przez dwa lata sam pakował w dom a ciebie nic nie obchodziło i wtedy wniesie o podział majątku i wtedy dostaniesz guzik a spisze się z 1/3 na rzecz dziecka i tyle.Każdy adwokat ci odradzi takie rozwiązanie chyba że spisze się  przed rozwodem ale wtedy i tak tylko dzieci będą miały jakiś udział po skończeniu 18 lat. Mieszka w domu sam bez ciebie więc jaką masz gwarancje że jest tam sam?
Ten nagły nacisk na pewne kwestie jest nad wyraz dziwny .

to akurat odpada. on na pewno z nikim nie jest. a rozwod, coz on zawsze byl w goracej wodzie kapany. Jak podejmowal jakas decyzje to musial ralizowac tu i teraz, bo jak tego nie robil to czasami pozniej sie rozmyslal i plany slag trafial.
Takie zachowanie jest jak najbardziej charakterystyczne. A co do przepisania domu na dzieci, to oczywiscie ze chce to zrobic przed rozwodem, wiec tu tez nie ma jakiejs niespodzianki. Tlumaczy sie ze wlozyl tam sporo swojej pracy i nie chce komus teraz sprzedac domu i woli oddac dzieciom. Uwaza tez ze mi jako matce jego dzieci on sie nalezy.
Na razwod tez nie jest tak, ze napiera rekoma i nogami, ale nie chce aby ciagnelo sie to latami, bo on juz postanowil, ze sie ze mna rozwiedzie i nie chce z tego tytulu przechodzic dlugiego i kosztownego procesu.
Jest tu jakas logika

43

Odp: Rozwod- co zrobic by wrocil, ale zachowujac honor

Jak dla mnie logika jest wtedy gdy facet mówi robimy tak ze względu na dzieci bierzemy separacje a po roku rozwód one będą miały czas na zaakceptowanie nowej sytuacji , my na uspokojenie nerwów a sąd po tym czasie będzie miał łatwą decyzje. Od jak dawna nie macie ze sobą żadnych więzi ekonomicznych i dotyczących sexu .

44

Odp: Rozwod- co zrobic by wrocil, ale zachowujac honor

ale jemu nie zalezy na dzieciach, to jest cala gierka ze wzgledu na mnie, aby mi dokopac, bo to przeciez ja taka nie dobra, nie chcialam zamieszkac z niemowlakiem w zimnym (co najmniej do konca pazdziernika bez ogrzewania) i niewykonczonym domu. Uwierz mi, on nie jest ani atrakcyjny fizycznie, ani kontaktowy. Jest szalenie zamkniety w sobie i na pewno nikogo nie znalaz. Odgrywa teatr, abym ja jak najbardziej na tym cierpiala, ale przy okazji aby jego kieszen za bardzo nie opustoszala, to nie chce dlugiego rozwodu. Nie chce tez separacji, bo jemu zalezy abym nie miala juz nawet nadzieji, separacja daje nadzieje, a on wlasnie to chce mi zabrac

45

Odp: Rozwod- co zrobic by wrocil, ale zachowujac honor

Kochana sama sobie odpowiadasz ani przystojny ani towarzyski, liczyć na niego nie można na dzieciach mu nie zależy i jeszcze czerpie satysfakcje z twojego cierpienia to po co chcesz z nim być?
Daj mu rozwód a potem pomyśl jak sobie ułożyć życie na nowo i daj sobie szanse , nie czekaj na jego kolejną zmianę zdania bo to się mija z celem.

46

Odp: Rozwod- co zrobic by wrocil, ale zachowujac honor

Wiem, ze masz racje.
Staram sie jak moge. Mam nadzieje ze wytrwam.
Dziekuje

47

Odp: Rozwod- co zrobic by wrocil, ale zachowujac honor

Boje sie tylko jeszcze jednego. Ze jak nawet uwolnie sie od tego nieszczesnego uczucia do niego, to on nie zniknie z mojego zycia.
Mamy wspolne dziecko i to niestety nas laczy. Mam obawy, ze bedzie ciagle cos na mnie probowal wymusic. Watpie aby tak po prostu sobie odpuscil

48

Odp: Rozwod- co zrobic by wrocil, ale zachowujac honor

Ludzie się rozstają mając dzieci i potrafią sobie ułożyć życie z innymi partnerami, podstawa to dać sobie szanse.

49

Odp: Rozwod- co zrobic by wrocil, ale zachowujac honor

tak, masz racje. Musze sobie w glowie poukladac, pozwolic mu odejsc i przelac cala milosc na dzieci

50

Odp: Rozwod- co zrobic by wrocil, ale zachowujac honor

z calego serca dziekuje wszystkim za odpowiedzi. macie w sobie obiektywizm, to jest to czego mi teraz najbardziej brak.
Jeszcze raz dziekuje

Posty [ 51 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozwod- co zrobic by wrocil, ale zachowujac honor

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024