Strach przed zaangażowaniem w coś nowego - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Strach przed zaangażowaniem w coś nowego

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

Temat: Strach przed zaangażowaniem w coś nowego

Od jakiegoś czasu jestem sama. Nie mówie ,że mi to odpowiada,ale nie chce być z kimś z powodu samotności. Najgorsze jest to ,że gdy tylko widze ,że ktoś się mną interesuje to zamykam się w sobie i czuje do tego chłopaka niechęć. Czy to strach przed zranieniem? NIe rozumiem już samej siebie. Tak strasznie się boję ,że znowu będzie pięknie ,a póżniej znowu mnie ktoś zostawi. Nadal kocham bardzo byłego chłopaka... tęsknie strasznie,ale wiem ,że musze jakoś zapomnieć i zaufać komuś innemu.Tylko czy jestem na to gotowa. Czy to normalne ,że czuje niechęć do chłopaków? Może coś ze mną nie tak? Ta miłośc do byłego mnie blokuje? Poradzcie mi jak mam sobie z tym poradzić? Jak definitywnie odciąć się psychicznie od byłęj miłośći?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Strach przed zaangażowaniem w coś nowego

To zupełnie normalne, też tak miałam. Masz po prostu uraz po poprzednim związku i potrzebujesz trochę czasu, aby zapomnieć, tylko czas leczy rany. Ludzie tak już działają, że ostatnie negatywne doświadczenia są w nich tak "zakorzenione", że boją się podobnych sytuacji i czują strach. Odpocznij może trochę po związku, znajdź sobie jakieś pasje, zainteresowania, wychodź do ludzi i staraj się nie myśleć o jakimś angażowaniu. Jeśli już poznasz jakąs właściwą osobę, to porozmawia z nią szczerze, że czujesz strach, że byłaś znaniona. Może jakoś złamiesz barierę Może wtedy gdy, gdy będziecie szczerzy znajdziecie pomysł na wyjście z tej sytuacji. Musisz poznać osobę z którą będziesz zamierzała się związać. Może to nawet trwać dość długo- jeśli komuś bedzie zależeć to poczeka.

3

Odp: Strach przed zaangażowaniem w coś nowego

Może gdy spotkasz odpowiednią osobę nie będziesz czuła dystansu?

4

Odp: Strach przed zaangażowaniem w coś nowego

Jesteś bardzo młodą osobą. Zranioną, obolałą, ale bardzo młodą. Stąd Twoje pytania.

Jeszcze kochasz swojego eks, jeszcze tęsknisz, jeszcze jesteś na niego wściekła.
Napisałaś, że zamykasz się w sobie, gdy tylko jakiś chłopak zaczyna się Tobą interesować. Powtarzam Twoje pytanie: czy to strach przed zranieniem?
Znasz siebie zdecydowanie lepiej niż ja czy weronika07 Ciebie, więc odpowiedz sobie na to pytanie.
A raczej odpowiedziałaś już sobie na nie w kolejnym zdaniu. To zdanie brzmi:

Johana021 napisał/a:

(...)Tak strasznie się boję ,że znowu będzie pięknie ,a póżniej znowu mnie ktoś zostawi.(...)

Jesteś osobą dorosłą, niczego nie musisz. Nie musisz zapomnieć swego już eks. Nie musisz zaufać komuś innemu. Przyjdzie na to czas, to zapomnisz. Ale jeśli zapomnisz, to znaczy, że naprawdę niewiele dla Ciebie znaczył, mimo Twego obecnego bólu. Nie zapomina się o sprawach i ludziach ważnych dla nas.


Jeśli będziesz chciała, to innemu zaufasz. To zależy od Ciebie, od nikogo innego. Chcesz - ufasz. Nie chcesz - nie ufasz.


Oczekujesz rady. Oto ona. Przeżywasz teraz żałobę, żałobę po zawiedzionej miłości, po chłopaku, który odszedł od Ciebie. W kościele katolickim żałoba trwa rok. Nie bez powodu. To czas na wybrzmienie wszystkich najtrudniejszych uczuć związanych z osobą, która odeszła. To też Twój czas. Czas Twojej żałoby. Nie spiesz się. Nie ponaglaj. Daj sobie czas. Znakomita lekarka psychiatrii, dr Elizabeth Kübler-Ross,  podzieliła żałobę na pięć etapów:

Wikipedia napisał/a:

Pięć etapów psychologicznych, które przechodzi pacjent to według Elisabeth Kübler-Ross:
- zaprzeczenie
- gniew
- targowanie się (negocjacja)
- depresja
- akceptacja

Na którym etapie Ty się znajdujesz? Ile jeszcze przed Tobą?

5

Odp: Strach przed zaangażowaniem w coś nowego

To trwa już rok. Równo rok temu mnie zostawił... Na jakim jestem etapie? sama nie wiem. Pewnie akceptacji. Zdałam sobie sprawe ,że już z nim nie będe i chce żeby był szczęśliwy z inną. Za moją miłośc do niego jestem wdzięczna bo dostałam coś wspaniałego od losu. Chodz był ty tylko piękny sen... Szkoda tylko ,że ta miłość została porzucona. Możliwe ,że odpycham innych ze stachu, może z tego powodu ,że on jest moim ideałem a nikt inny nie wzbudza we mnie takich silnych uczuć. Wiem jedno.. czasem rzeczy nie dzieją się bez przyczyny... ktoś nas zosatwia po to żębyśmy mogli poznac miłość swojego życia. Mam nadzieje ,że ten ukochany gdzieś na mnie czeka i poznam go.... tylko czy wtedy będe zdolna do ryzyka?

6

Odp: Strach przed zaangażowaniem w coś nowego

Jeśli będziesz chciała, to będziesz zdolna do ryzyka. Jeśli nie będziesz chciała, to nie.

Zrozum, to Ty decydujesz o swoich wyborach, nikt inny. To Ty zdecydujesz, czy będziesz chciała wejść w kolejny związek.
Sądząc jednak po Twoich postach, to już jesteś chętna do nowego związku, tylko dziwią Cię Twoje reakcje. Jesteś chętna, ale jeszcze nie jesteś gotowa. A może się mylę?

7

Odp: Strach przed zaangażowaniem w coś nowego

to tak jak z jazda samochodem:
masz samochodzik, uczysz sie na nim jezdzic. jest doskonaly, dobrze do ciebie pasuje, wiesz, gdzie co jest, zaspokaja wszystkie twoje potrzeby. jest niezawodny, kiedy innym cos sie psuje, twoj jest ciagle na chodzie. az ktoregos dnia, szwankuja hamulce i ty jakims cudem unikasz wypadku.
nie chcesz juz jezdzic, boisz sie, ze znowu bedziesz miec samochod, ktory wyda ci sie idealny, a w jakiejs waznej chwili, nawali.
pojawia sie opcje posiadania nowego samochodu, ale ty nie umiesz nim jezdzic, nie pasuje ci wyposazenie, nawet kolor ci sie nie podoba.

ale to minie. bo w koncu pojawi sie samochod, ktory ci sie spodoba. odkryjesz,ze ma jeszcze lepsze wyposazenie. bedziesz sie troche bala o te hamulce, bo przeciez w poprzednim nawalily, ale w koncu mu zaufasz.
tylko czasu potrzeba smile

8

Odp: Strach przed zaangażowaniem w coś nowego
szyszek napisał/a:

to tak jak z jazda samochodem:
masz samochodzik, uczysz sie na nim jezdzic. jest doskonaly, dobrze do ciebie pasuje, wiesz, gdzie co jest, zaspokaja wszystkie twoje potrzeby. jest niezawodny, kiedy innym cos sie psuje, twoj jest ciagle na chodzie. az ktoregos dnia, szwankuja hamulce i ty jakims cudem unikasz wypadku.
nie chcesz juz jezdzic, boisz sie, ze znowu bedziesz miec samochod, ktory wyda ci sie idealny, a w jakiejs waznej chwili, nawali.
pojawia sie opcje posiadania nowego samochodu, ale ty nie umiesz nim jezdzic, nie pasuje ci wyposazenie, nawet kolor ci sie nie podoba.

ale to minie. bo w koncu pojawi sie samochod, ktory ci sie spodoba. odkryjesz,ze ma jeszcze lepsze wyposazenie. bedziesz sie troche bala o te hamulce, bo przeciez w poprzednim nawalily, ale w koncu mu zaufasz.
tylko czasu potrzeba smile

Dobrze wyjaśnione hehe smile

9

Odp: Strach przed zaangażowaniem w coś nowego

Johana021 to całkiem normalne zachowanie, tak mi się wydaje. Masz tak bo nie spotkałaś odpowiedniego chłopaka, jak już spotkasz to "blokada" zaraz zejdzie smile Miałam identycznie, odpychałam każdego kto się pojawił i dostawiał...do niedawna. Od kilku dni coś drgnęło i myślę o pewnym facecie, teraz tylko kombinuję jak rozwinąć tę znajomość smile powodzenia!

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Strach przed zaangażowaniem w coś nowego

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024