Tak przeglądam wątki i zauważyła, że 90% wpisów to donosy o bólu, chorobach i waszych troskach.
Może warto zastanowić się jak z nimi walczyć w zupełnie naturalny sposób. Przecież sport pozwala nam nie tylko na zrzucenie kliku kilogramów, ale także wpływa na nasze samopoczucie. Podczas wysiłku wydzielają się endorfiny, dzięki temu czujemy się lepiej i mamy więcej chęci do wykonywania codziennych obowiązków. Poza tym sport poprawia naszą kondycję, i formę fizyczną. Dlaczego by nie stosować go jako lekarstwa? Co Wy na to? Ćwiczycie czasem? Odczuwacie tak jak ja lepsze samopoczucie np po przebiegnięciu 1 km? Wypowiedzcie się czy faktycznie sport to zdrowie?
halo!
Co nic nie mówicie?!? Tylko spotykam kobiet biegających na ulicach, jeżdżących na rowerach, czy chodzących na siłownie i nie wierzę, że żadna z nich nie jest tu zalogowana!
Nie biegam, nie chodzę na siłownię, nie jeżdżę na rowerze. Chodzę z kijami.
Czy sport to zdrowie?
Jak zwykle, jednoznacznej odpowiedzi nie ma.
Dzięki dość intensywnemu pływaniu "zafundowałam" sobie skrzywienie kręgosłupa, jego prostowanie zajęło mi spory kawałek czasu.
Co mi wiadomo, to poprzez pływanie można wyprostować kręgosłup
Pewne jest jednak to, że przy intensywnym trenowaniu wychodzą wszystkie nasze wady, które się gdzieś tam ukrywają.
Uważam, że sport to zdrowie, ale również uprawiając go, można zdrowie stracić - mogą występować liczne złamania, zwichnięcia i skrzywienia.
Ja od 7 roku życia trenuję taniec klasyczny - balet i miałam dwie operacje na śródstopie, zwichnięty niemalże każdy palec u nogi, o przetarciach nie wspomnę... Coś kosztem czegoś.
W średnim wieku (ba, w każdym) kobiety powinny ćwiczyć, ponieważ ciało z dnia na dzień traci na sprężystości, jędrności, a przecież chcemy mieć piękne ciała jak najdłużej! ![]()
Co mi wiadomo, to poprzez pływanie można wyprostować kręgosłup
![]()
(...)
Tak wieść gminna niesie. U mnie jednak było odwrotnie. I to skrzywienie nastąpiło na skutek pływania (opinia kilku lekarzy), nie zaś pływanie ujawniło ukryte wady.
Dlatego też unikam generalizowania. ![]()
Rozpoczynając ten wątek nie pomyślałam o tych negatywnych aspektach, ale czytając Wasze wypowiedzi zaczynam je sobie uświadamiać. Wyczynowy sport wiązać się może z licznymi kontuzjami których 100% wyleczenie jest często nie możliwe. Jednak tak jak wspomina madamecharlotte wydaje mi się rekreacyjne podejście do sportu i rozsądek (nic w nadmiarze nie jest dobre) pomaga nam i w podtrzymaniu na swoich miejscach niektórych części naszych ciała ![]()
Czy któraś z was miała jeszcze jakieś kontuzje których nabawiła się podczas uprawiania sportu? opowiedzcie jak się ich nabawiłyście - będziemy wiedziały czego mamy się wystrzegać ![]()