Żona zakochana w swojej przyjaciółce... Jak sobie z tym poradzić? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Żona zakochana w swojej przyjaciółce... Jak sobie z tym poradzić?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 ]

1

Temat: Żona zakochana w swojej przyjaciółce... Jak sobie z tym poradzić?

Zawsze byliśmy wspaniałą parą, partnerami, mamy dwie wspaniałe córki, pracujemy i zawdzięczamy wszystko sobie... W moim życiu jest tylko ONA!!! W pewnym momencie pojawiła się w naszym otoczeniu nowa współpracowniczka żony. Bardzo fajna, miła i sympatyczna, kilkanaście lat od nas młodsza dziewczyna... mocno skrzywdzona przez życie. Mając w domu dodatkowy pokój żona zaproponowała aby koleżanka u nas na jakiś czas zamieszkała bo nie ma się tak naprawdę gdzie podziać... Zawsze staraliśmy się pomagać innym ludziom, a żona jest typowym przykładem altruistki... Zgodziłem się. Nowa osoba na początku wniosła do naszego domu wiele nowych fajnych rzeczy... narty, wyjazdy, zabawy i więcej aktywności... Z czasem jednak zauważyłem, że pomiędzy Nimi rodzi się coraz większa więź emocjonalna i poczułem się trochę "spychany na boczny tor"... Żona pracując do poźna w nocy coraz częściej nie przychodziła do sypialni itp... zasypiały razem na kanapie... Był taki moment, że podejrzewać nawet zacząłem najgorsze, ale znam dobrze preferencje mojej żony... Potem były wspólne wakacje ... z awanturą i zdałem sobie sprawę, że zaczynam być bardzo zazdrosny. Panie stworzyły sobie swój świat...  rozmowy z żoną kończyły się ogólnie określeniem, że się czepiam... stwarzam wizje i to mój problem, że żona zawsze czekała na taką prawdziwą przyjaciółkę i że tak... mnie kocha, ale kocha też przyjaciółkę... Trudno jest mi opanować emocje i zaczynaja się coraz częstsze awantury... brak wspólnej sypialni, czułości i wszystkiego co było...  Jak nałożymy na to stresującą pracę i inne problemy... to nie sypiam po nocach, nie mam apetytu i chyba zaczynam świrować....

Czy to jest normalne czy ja jestem przewrażliwiony?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Żona zakochana w swojej przyjaciółce... Jak sobie z tym poradzić?

Może Ci się tylko wydawać, że znasz preferencje swojej żony. Zanik czułości, seksu z własnym mężem i - jak piszesz - "wszystkiego co było" nie jest normalnym rezultatem wielkiej przyjaźni. Jest za to normalnym rezultatem romansu. Po prostu nie wierzę, że jakakolwiek normalna przyjaźń jest w stanie zepchnąć męża na boczny tor.

3

Odp: Żona zakochana w swojej przyjaciółce... Jak sobie z tym poradzić?

To nie tak do końca... seks jest czasami... natomiast stałem się bardzo podejrzliwy  i gdyby było coś więcej sa sposoby na odkrycie... Źle mi z tym ,że tracę zaufanie do miłości Mojego Życia... Podświadomie doszukuję się już podtekstów w tym jak czasami przytulają się.... itp. NA PEWNO MOJA ŻONA MA WŁAŚCIWĄ ORIENTACJĘ !!! Tylko jest typem kinestetyka... czuła troskliwa... wspaniała....

Pytanie czy takie relacje pomiędzy przyjaciółkami mogą funkcjonować na poziomie... nie wiem - miłości platonicznej?
Co z tym zrobić?

4

Odp: Żona zakochana w swojej przyjaciółce... Jak sobie z tym poradzić?
WW1971 napisał/a:

To nie tak do końca... seks jest czasami... natomiast stałem się bardzo podejrzliwy  i gdyby było coś więcej sa sposoby na odkrycie... Źle mi z tym ,że tracę zaufanie do miłości Mojego Życia... Podświadomie doszukuję się już podtekstów w tym jak czasami przytulają się.... itp. NA PEWNO MOJA ŻONA MA WŁAŚCIWĄ ORIENTACJĘ !!! Tylko jest typem kinestetyka... czuła troskliwa... wspaniała....

Pytanie czy takie relacje pomiędzy przyjaciółkami mogą funkcjonować na poziomie... nie wiem - miłości platonicznej?
Co z tym zrobić?

Witaj!
A, co na tą sytuację mówią córki?
Jak reagują na "nową ciocię"?
Czy są w wieku, kiedy rozróżniają ,jak było między rodzicami kiedyś i jak jest teraz?
Czy w stosunku do córek zmieniła także swoje podejście?
A z tymi preferencjami bywa różnie.
To, tak jak ze smakami: nie wiesz, czy lubisz, jeżeli nigdy nie jadłeś.
Aby coś ocenić, trzeba jednak spróbować.
I albo zasmakujesz, albo pozostaniesz przy starych smakach.....
A sam wiesz, że KOBIETA ZMIENNĄ JEST:):):)
Czy próbowałeś z żoną rozmawiać, tak szczerze, do bólu?
Pozdrawiam i życzę , abyś znowu był szczęśliwy w związku.
A Pani Lokatorka, niech poszuka nowego lokum i wtedy, będzie ciut spokojniej biło Twoje serce.

5

Odp: Żona zakochana w swojej przyjaciółce... Jak sobie z tym poradzić?

Witaj,

Córki rozumieją juz wiele... bardzo lubią nową ciocię, ale widza też, że nasze relacje sa inne... Wczoraj pytały o te kwestie i np. jak długo ciocia bedzie mieszkać.... i czy sie rozwiedziemy....

Co do "smaków" to znając bogate doświadczenia żony ... na razie jestem tego pewien !!!
Cioci nie pozwalaja warunki materialne na nowe lokum, dodatkowo zastanawiam się nad ewentualną reakcją żony...
Jest to tez kwestia pewnej odpowiedzialności za błędnie podjęte decyzje... Wolę ustalić z żoną termin, w którym oczekuję "wolnego pokoju" i niech przekaże to swojej przyjaciółce.

6

Odp: Żona zakochana w swojej przyjaciółce... Jak sobie z tym poradzić?
WW1971 napisał/a:

NA PEWNO MOJA ŻONA MA WŁAŚCIWĄ ORIENTACJĘ !!!

Jeśli dzielisz orientacje na "właściwe" i "niewłaściwe", to nie mamy o czym rozmawiać.
Życzę Ci tylko, byś jednak się nie mylił - bo wielu facetów przejechało się na takiej właśnie pewności.

7

Odp: Żona zakochana w swojej przyjaciółce... Jak sobie z tym poradzić?

Dom powinien być azylem, więc jeśli we własnym domu, z powodu obecności gościa, powoli zaczynasz czuć się obco to znak, że trzeba o tę normalność zwyczajnie zawalczyć. W moim odczuciu masz prawo (i nawet powinieneś) poprosić ową panią, aby w możliwie jak najszybszym czasie poszukała sobie nowego lokum, tym bardziej, że odnoszę wrażenie, że ona coraz bardziej zaczyna wdzierać się na teren, który powinien być zarezerwowany dla Was i Waszych córek, słowem chyba nadużywa już Twojej gościnności. Celowo napisałam Twojej, a nie Waszej, bo jak mniemam żonie ta sytuacja w pełni odpowiada. W każdym razie to jest też Twój dom i masz prawo czuć się w nim komfortowo. Myślę, że to właśnie powinien być pierwszy (i stanowczy) krok do naprawy obecnej sytuacji. 

W międzyczasie koniecznie też powinieneś porozmawiać z żoną o swoich lękach i obawach, nie atakuj jej jednak w żaden sposób, a skup wyłącznie na swoich odczuciach. Jeżeli jej naprawdę zależy na Tobie, na Waszym związku, to zrobi wszystko, aby te wszystkie lęki rozwiać, jeśli jednak nie będzie potrafiła nic z tym zrobić możesz zacząć się poważnie niepokoić.

8

Odp: Żona zakochana w swojej przyjaciółce... Jak sobie z tym poradzić?

Witam.
A może Twoja żona jest biseksualna? Może właśnie się o tym przekonała, albo chciała spróbować czegoś innego. Wyobrażam sobie co czujesz. Mam nadzieję, że wszystko wróci do normy...

9

Odp: Żona zakochana w swojej przyjaciółce... Jak sobie z tym poradzić?
Roszpunka napisał/a:

Witam.
A może Twoja żona jest biseksualna? Może właśnie się o tym przekonała, albo chciała spróbować czegoś innego. Wyobrażam sobie co czujesz. Mam nadzieję, że wszystko wróci do normy...

Mam nadzieję, że nie... ale człowiek cały czas jest zaskakiwany przez życie.
Własnie jestem po godzinnej rozmowie z psychologiem... dzisiaj będę rozmawiał z obiema Paniami osobno...
Musze tylko uważać aby nie wylać dziecka z kapielą bo NAWAŻNIEJSZA JEST RODZINA I DOBRO DZIECI...

DODATKOWO ŻONE CZEKA BARDZO CIĘZKA OPERACJA W SRODĘ...

10

Odp: Żona zakochana w swojej przyjaciółce... Jak sobie z tym poradzić?

Ciekawa sprawa w sumie. Mnie bardzo dziwi, że Twoja żona nie widzi niczego nienormalnego w tym, że mieszka z Wami obca dla Was osoba. Choćby nie wiem jakimi były przyjaciółkami: dom rodzinny jest zarezerwowany dla rodziny. Dziwi mnie też, że dziewczyna ma tyle tupetu, że sobie mieszka u Was w najlepsze, tak jakby jej się to należało, i nic nie robi w celu załatwienia sobie mieszkania (tak przynajmniej wynika z Twojej historii). Ja sobie nie wyobrażam tak komuś siedzieć na głowie.

11

Odp: Żona zakochana w swojej przyjaciółce... Jak sobie z tym poradzić?
Anemonne napisał/a:
WW1971 napisał/a:

NA PEWNO MOJA ŻONA MA WŁAŚCIWĄ ORIENTACJĘ !!!

Jeśli dzielisz orientacje na "właściwe" i "niewłaściwe", to nie mamy o czym rozmawiać.
Życzę Ci tylko, byś jednak się nie mylił - bo wielu facetów przejechało się na takiej właśnie pewności.

Być może sformułowanie było niefortunne, ale w mojej sytuacji zrozumiałe... Nie jestem ksenofobem i nie chciałem nikogo urazić.

12

Odp: Żona zakochana w swojej przyjaciółce... Jak sobie z tym poradzić?

A ta koleżanka płaci za wynajmowany pokój czy zwyczajnie "siedzi wam na głowie"? Jeśli płaci to może macie jakieś problemy finansowe które ta sytuacja nieco upraszcza? Może żona mysli,że wszystkim to jest na rękę? a moze po prostu potrzebuje przyjaciółki. Pochłonęła ją praca, dom wychowanie dzieci może brakło czasu dla siebie i dla przyjaciól? moze to jej przywiązanie do drugiej kobiety to zwyczajna tęsknota za zrozumieniem jakie kobiecie może dac tylko kobieta. Mi się wydaje,że to po prostu taka siostrzana więź.

13

Odp: Żona zakochana w swojej przyjaciółce... Jak sobie z tym poradzić?

Nie ma znaczenia czy to kobieta czy facet.

Jak do cholery trzecia osoba może mieszkać i uczestniczyć w małżeństwie?!
Dopóki ona się nie wyprowadzi to będzie tylko gorzej. Uświadom żonę i pozbądźcie się jej.

14

Odp: Żona zakochana w swojej przyjaciółce... Jak sobie z tym poradzić?
Fioleczka napisał/a:

A ta koleżanka płaci za wynajmowany pokój czy zwyczajnie "siedzi wam na głowie"? Jeśli płaci to może macie jakieś problemy finansowe które ta sytuacja nieco upraszcza? Może żona mysli,że wszystkim to jest na rękę? a moze po prostu potrzebuje przyjaciółki. Pochłonęła ją praca, dom wychowanie dzieci może brakło czasu dla siebie i dla przyjaciól? moze to jej przywiązanie do drugiej kobiety to zwyczajna tęsknota za zrozumieniem jakie kobiecie może dac tylko kobieta. Mi się wydaje,że to po prostu taka siostrzana więź.

Jestem po rozmowie z żoną, która bardzo wiele wyjasniła. Nareszcie była to konkretna rozmowa i masz rację... Nie chcę niszczyć tej przyjaźni bo wiem, że jest to cos bardzo cennego w życiu i tak naprawdę to zazdroszczę takiej przyjaźni.

Otrzymałem od Mojej Miłości bardzo jasny przekaz o jej odczuciach, pragnieniach i rozterkach, które gdzieś na pewno wczesniej komunikowała, ale cóż... faceci potrzebują jasnej komunikacji, a sugestie nie zawsze działają... Wiem co muszę poprawić w sobie, razem wiemy co powinniśmy zmienić i poprawić. Wierzę że nam się uda.

Z przyjaciólką też rozmawiałem, o swoich odczuciach itd.

Dziękuję !!!

15

Odp: Żona zakochana w swojej przyjaciółce... Jak sobie z tym poradzić?

Czasem kobiecie brakuje właśnie obecności przyjaciólki i nic w tym strasznego;)

16

Odp: Żona zakochana w swojej przyjaciółce... Jak sobie z tym poradzić?

witam, wszystkie panie , nie wiem czy akurat we właściwym miejscu piszę tego posta , ale sama nie wiem gdzie mam to umieścić.
Chciałabym wam opisac pewną bajkową historię , scenariusz mój , reżyseria też , wykonanie również moje. Ogólnie to mogłabym pare tomow na ten temat napisać , ale zacznę od pewnych faktów a później skupie sie na opisaniu głębszej historii moich poczynań. 13 LAT TEMU ZAKOCHAŁAM SIE W KOLEŻANCE , FAJNA MIŁA KOLEŻEŃSKA , CIEPŁA ONA 100% HETERO WTEDY BYŁYŚMY MŁODE ZALEDWIE PO 17 LAT , KOCHAŁAM SIĘ W NIEJ PRZEZ CALE LO MIESZKAŁYSMY W INTERNACIE CZĘSTO WPADAŁA DO MNIE POD KOŁDERKĘ , NAWET NIE WIE ILE TO DLA NIE ZNACZYŁO KOCHAŁAM JA NA MAXA PAMIETAM TE MOTYLĘ , ZAWSZE ROBIAM JEJ NIE WINNY MASAŻYK ITD. ONA NAPRAWDE NIC DO MNIE NIE CZULA NIGDY , WIEM TO BO WIELE RAZY PODCZAS TAKIEJ NOCY UDAJĄC ŻE SIĘ MACALĄ JA ONA NIGDY NIE ODWZAJEMNIŁA TEGO ALE TEŻ NIGDY NIE ZAPRZECZYŁA I TAK LAT PARE SIE Z TYM MECZYŁAM . SZKOLA SIĘ SKOŃCZYŁA ... MIAŁAM JUŻ CHŁOPAKA Z KTÓRYM WSPÓŁŻYŁAM OBECNIE MĘŻA CZYLI MIALAM JEGO A JEDNOCZEŚNIE KOLEŻANKE W KTÓREJ BYŁAM ZAKOCHANA , .... SZKOŁA.... TESKNIŁAM NA MAXA , W KONCU URODZIŁAM DZIECKO CÓRKĘ , NIE PRACOWALAM MIAŁM SPORO CZASU DO FLIRTOWANIA , WPADŁAM NA POMYSL ,ŻE POD INNYM NUMEREM PODEREĘ TĄ MOJA KOLEŻANKĘ OCZYWIŚCIE BYŁAM FACETEM , UDAŁO SIĘ ROZKOCHAŁAM JĄ NA MAXA FAKT NIE BYŁO TRUDNO ZNAŁAM JEJ SZCZEGÓŁY Z ZYCIA TAKŻE UMIEJETNIE JE WYKORZYSTAŁAM , ZWIĄZEK JEJ I MNIE ( POD PRZYKRYWKA TL. TRWAŁ 3 LATA ) NIE DOWIARY ALE TAK BYLO MIŁOŚĆ PLATONICZNA JA NIBY MIESZKAŁAM ZA GRANICĄ I PRZEZ TYLE LAT NIE UDALO NAM SIE SPOTKAĆ ONA ŻYŁA NADZIEJĄ JA MIAŁA JA NA WYŁĄCZNOŚĆ , NAWET ZNAŁAM KAŻDY JEJ RUCH PONIEWAŻ CZĘSTO SIĘ ODWIEDZAŁYŚMY BYŁYŚMY NA ŁACZACH I POD PRESJA JEGO SKŁONIŁAM JĄ DO KOCHANIA SIĘ ZE MNĄ PO 2 LATACH NAMÓWIŁAM JA JAKO ON , ZROBIŁABY DLA NIEGO WSZYSTKO , A BYŁA SPRAGNIONA BLISKOŚCI PONIEWAŻ BYŁA MU MEGA WIERNA - CZYLI  MNIE .
DOSZŁO DO STOSUNKU CENTRALNIE JĄ ZAPROSIŁAM DO SIEBIE NA NOC A ŻE ZAWSZE WSKAKIWALA DO MOJEGO LÓŻKA TO MIALAM JĄ W GARŚCI , ZAATAKOWAŁAM JA NAD RANEM MARAŁAM JA CORAZ ODWAŻNIEJ , NO W KONCU ZJECHAŁAM POD KOLDRĘ I ZROBIŁAM JEJ DOBRZE , OD TEJ PORY ROBIMY TO REGULARNIE PO ROKU NIE WYTRZYMAŁAM ,PONIEWAŻ MIMO TEGO ŻE ZE MNĄ WSPÓŁŻYŁA NADAL KOCHAŁA JEGO CZYLI MNIE , POWIEDZIAŁAM JEJ PRAWDĘ W SZOKU BYŁA , ALE NIE POWIEDZIAŁA TEGO NIKOMU I DO DNIA DZISIEJSZEGO KOCHA TERAZ JUŻ WIEM MNIE A JA JĄ SPOTYKAMY SIE ŚREDNI RAZ W MIESIĄCU KOCHAMY SIĘ NAMIĘTNIE SZALEJE ZA NIĄ DAJE MI WSZYSTKO TO CZEGO NIGDY NIE DA MI ŻADEN FACET.  TROCHE NIE SKŁADNA TA HISTORIA ALE TAK JAK JUŻ WSPOMNIAŁAM TOMY MOGŁABYM NAPISAC , ZAINTERESOWANYCH PROSZE O PYTANIA MOŻE WÓWCZAS ULOŻYMY WSPÓLNIE TO W JEDNĄ CALOŚĆ.

POZDRAWIAM !

Wyłącz Caps Lock! Pisanie dużymi literami w internecie oznacza krzyk. Proszę koniecznie zapoznać się z regulaminem forum i zasadami netykiety.
moderatorka apoteoza

Posty [ 17 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Żona zakochana w swojej przyjaciółce... Jak sobie z tym poradzić?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024