Witam,
Właśnie zostałam mamą. Moja córeczka Paulinka ma 3 tygodnie. Moim problemem są piersi, a dokładnie brodawki. Mam spłaszczone brodawki i moja córcia nie może ich chwycić. Próbowałam różnych metod: wyciągać je palcami czy też nawet szczykawką, ale bezkutecznie
Ostatecznie kupiłam kapturki do karmienia i tak karmię. Paulinka ciągnie przez kapturki ale bardzo bym chciała karmić normalnie za pomocą swoich brodawek , nie sztucznych. Jestem już załamana. Nie wiem co mam zrobić aby normalnie karmić. Kobietki czy któraś z was miała taki problem? Poradźcie co robić?
Ostatnio na portalu Linkbaby.pl widziałam grupę Położna, gdzie porad udziela specjalistka od laktacji. Polecam. Poza tym możesz zadzwonić do położnej środowiskowej i ona na pewno pomoże.
Na temat karmienia piersią polecam książkę: M. Nehring-Gugulska "Warto karmić piersią". Można ją kupić na niektórych oddziałach położniczych lub przez internet, niestety nie wiem czy w tradycyjnych księgarniach też.Mnie osobiście jej przeczytanie zainspirowało i sprawiło, że postanowiłam karmić naturalnie mimo wielu problemów jakie z tym miałam. Jest tam mnóstwo naprawdę fachowej wiedzy podanej w przystępny a wręcz ciepły, ponoszący na duchu sposób. Na pewno znajdziesz rozwiązanie Swojego problemu!
Zgadzam się również z Przedmówczynią- porozmawiaj z dobrą, zaufaną położną lub z doradcą laktacyjnym
Jesteś bardzo dzielna! Postanowiłaś karmić mimo trudności!!!Znam wiele kobiet, które na Twoim miejscu dawno by odpuściły...Niestety, kobiety poddawane są koszmarnej presji otoczenia odnośnie karmienia na dodatek funkcjonuje tutaj mnóstwo stereotypów. Nie można po prostu nie chcieć karmić, bo co to za matka, która nie karmi, a jak chcesz karmić, to tez na pewno robisz to źle i ci się nie uda...Ja na przykład od rzekomo wykwalifikowanego personelu szpitala usłyszałam, że nie będę karmić bo mam małe piersi...Niestety tak to jest - mało rzetelnej wiedzy a dużo gadania i niepotrzebnego podsycania emocji...dlatego tym bardziej powinnaś szukać fachowej wiedzy. Jeśli rzeczywiście chcesz karmić swoje Maleństwo, to płaskie brodawki na pewno Ci w tym nie przeszkodzą. Nie myśl też , że karmiąc przez kapturek jesteś gorsza od mam, które robią to bez niego. Dajesz swojemu dziecku, pożywienie, bliskość, czułość...to jest najważniejsze, a kapturek tu nic nie zmienia.
Bądź dobrej myśli!
Będę trzymać kciuki za Ciebie i Twoje Maleństwo!!!
Dziękuję bardzo za porady
A książkę na pewno sobie kupię
buziaczki
Udało się
po wielu staraniach i próbach moje kochane maleństwo chwyciło pierś
kosztowało to wiele trudu ale nareszcie ![]()
Gratuluję!!!!!
Jestem przekonana, że będziecie sie teraz cieszyć z córcią tym wspaniałym czasem karmienia i swoją cudowną bliskością:):)
i właśnie Wam życzę:)
Dziękuję bardzo ![]()
Ja również miałam problem z karmieniem, szło mi fatalnie a mój synek ciągle płakał bo był głodny. Na szczęście ktoś mi polecił bardzo dobre położne zajmujące się problemami laktacji i jakoś tak po 2 wizytach opanowałam wszystko i teraz jest ok. Także trochę wytrwałości a trochę pomocy osób które dobrze się na ty znają. Jakby ktoś potrzebował to mogę polecić w Warszawie.
Witam,
Właśnie zostałam mamą. Moja córeczka Paulinka ma 3 tygodnie. Moim problemem są piersi, a dokładnie brodawki. Mam spłaszczone brodawki i moja córcia nie może ich chwycić. Próbowałam różnych metod: wyciągać je palcami czy też nawet szczykawką, ale bezkutecznieOstatecznie kupiłam kapturki do karmienia i tak karmię. Paulinka ciągnie przez kapturki ale bardzo bym chciała karmić normalnie za pomocą swoich brodawek , nie sztucznych. Jestem już załamana. Nie wiem co mam zrobić aby normalnie karmić. Kobietki czy któraś z was miała taki problem? Poradźcie co robić?
Wiesz, ja też miałam płaskie brodawki. ALe jak zaczęłam karmić to córcia mi je "wyciągnęła".
Ważne żeby dziecko tak przystawiać aby ustami objęło nie tylko brodawkę ale i całą otoczke też...
Mnie się udało a też myślałam ,że moje piersi się nie nadają do karmienia.....