Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

Strony 1 2 3 280 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 38 z 10,610 ]

Temat: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

Zacznę od tego że chcę, aby każda z Was mogla swobodnie wypowiedzieć się na kazdy temat.

Zapraszam.


A na wstęp mam dla Was coś pieknego. Opowiadanie. Mnie urzekło.





Helen Keller
Widzieć przez trzy dni
    Nieraz myślałam sobie, że błogosławionym doświadczeniem dla każdej ludzkiej istoty byłaby utrata w młodości wzroku i słuchu chociaż na kilka dni. Ciemność nauczyłaby bardziej doceniać wzrok; cisza - cieszyć się dźwiękiem.
    Od czasu do czasu testuję, swoich widzących znajomych, aby dowiedzieć się, co widzą. Ostatnio spytałam przyjaciółkę, która wróciła właśnie z długiego spaceru po lesie, co tam zobaczyła.
    - Nic specjalnego - odparła.
    Jak to możliwe, zdziwiłam się, wędrować przez godzinę po lesie i nie zobaczyć nic godnego uwagi? Ja, niewidoma, znajduję wokół siebie setki rzeczy, które budzą moją ciekawość przez sam dotyk.
    Czuję delikatną symetrię liścia. Czule przesuwam dłońmi po gładkiej korze srebrnej brzozy albo po szorstkim, kosmatym pniu sosny. Wiosną dotykam gałęzi drzew z nadzieją, że natrafię na pączek - znak przebudzenia natury z zimowego snu. Wyczuwam drgnienie gałęzi, na której przysiadł ptak, trelami zwołując ukochaną.
    Niekiedy moje serce krzyczy z tęsknoty za obrazem tych wszystkich rzeczy. Jeśli potrafię czerpać tyle przyjemności z samego dotyku, to o ileż więcej piękna musi odsłaniać wzrok. Wyobrażam sobie nieraz, co najbardziej chciałabym zobaczyć, gdybym na krótko - powiedzmy na trzy dni - otrzymała dar widzenia.
    Podzieliłabym ten czas na trzy części. Pierwszego dnia chciałabym zobaczyć wszystkich ludzi, których dobroć i towarzystwo sprawia, że moje życie jest coś warte. Nie wiem, co znaczy zajrzeć w głąb serca przyjaciela przez „okno duszy”, którym są oczy. Ja mogę jedynie „Zobaczyć” kontur twarzy opuszkami palców. Mogę rozpoznać śmiech, smutek i wiele innych oczywistych emocji. Znam swych przyjaciół z dotyku ich twarzy.
    O ile łatwiej, o ile pełniej możecie wy, widzący, wychwytywać charakter drugiej osoby z niuansów wyrazu twarzy, drgnienia mięśni, poruszenia dłoni. Lecz czy przyszło wam kiedykolwiek do głowy posłużyć się wzrokiem do wejrzenia w ukrytą naturę przyjaciela?
    Czy większość z was - widzących - nie poprzestaje na pobieżnym rejestrowaniu powierzchownych rysów? Czy potraficie, na przykład, szczegółowo opisać twarze pięciu bliskich wam osób?
    Pytam czasem mężów o kolor oczu ich żon. Wielu peszy się i z zażenowaniem przyznaje, że właściwie nie zauważyli. Ach, ile rzeczy zobaczyłabym, gdybym mogła widzieć - choćby przez trzy dni! Mam już nawet pewien plan.
    Pierwszego dnia byłabym bardzo zajęta. Zaprosiłabym do siebie grono najlepszych przyjaciół i wpatrywałabym się długo w ich twarze, starając się zapamiętać zewnętrzne oznaki tak dobrze znanego mi piękna, które wypełnia ich od środka.
    Zatrzymałabym też wzrok na buzi niemowlęcia, aby złowić obraz niewinnego piękna, nieskażonego jeszcze świadomością konfliktów, jakie niesie życie. Chciałabym zobaczyć książki, które mi czytano: to one odsłoniły przede mną najgłębsze tajemnice ludzkiego życia.
    Chciałabym też spojrzeć w wierne, ufne oczy moich dwóch psów - teriera i doga.
    Po południu wybrałabym się na długi spacer do lasu, aby nasycić oczy urokami świata natury. I modliłabym się o łaskę barwnego zachodu słońca.
    Tej nocy pewnie nie mogłabym długi zasnąć.
    Drugiego dnia wstałabym o świcie, aby zobaczyć cud przemiany nocy w dzień. Z zapartym tchem patrzyłabym na imponujący spektakl światła, którym słońce budzi ziemię.
    Ten dzień poświęciłabym na pobieżne podglądanie świata, jego przeszłości i teraźniejszości. Chciałabym poznać dzieje rozwoju człowieka - wybrałabym się do muzeów. Tam moje oczy ujrzałyby skondensowaną historię ziemi, zwierząt i ras ludzkich, w scenerii imitującej ich naturalne środowiska: gigantyczne cielska dinozaurów i mastodontów, które przemierzały ziemię, nim pojawił się człowiek - drobna istota o potężnym mózgu - aby podbić królestwo zwierząt.
    Kolejnym moim przystankiem byłoby Muzeum Sztuki. Dobrze poznałam dłońmi figury bogów i bogiń starożytnej krainy nad Nilem. Dotykałam kopii fryzów Partenonu, czułam rytmiczne piękno szarżujących ateńskich wojowników.
    Więc w tym dniu - w moim drugim dniu - starałabym się zgłębić duszę człowieka poprzez jego sztukę. To, co znałam przez dotyk, zobaczyłam teraz na własne oczy. A co jeszcze wspanialsze - otworzyłby się przede mną cały przepyszny świat malarstwa.
    Wystarczyłoby mi, że odbieram go na poziomie ogólnych impresji. Artyści mówią mi, że do głębokiego i prawdziwego odbioru sztuki trzeba kształcić oko. Wiem, że to żmudna, długa droga. Jednak gdybym widziała, z radością podjęłabym tę pasjonującą naukę!
    Wieczór drugiego dnia spędziłabym w teatrze lub w kinie. Tak bardzo chciałabym zobaczyć fascynującą postać Hamleta albo rubasznego Falstaffa w elżbietańskich kostiumach!
    Na razie mogę cieszyć się pięknem ruchu jedynie w sferze dostępnej dla dotyku dłoni. Mam zaledwie nikłą, mglistą wizję urody tańca, choć o rytmie wiem co nieco, gdyż często czuję puls muzyki w wibracjach podłogi. Wyobrażam sobie, że rytmiczny ruch musi być jednym z najprzyjemniejszych widoków na świecie.
    Udało mi się uchwycić jego namiastkę, gdy śledziłam palcem linie rzeźbione w marmurze: jeśli w statycznym obrazie ruchu kryje się tyle piękna, to o ile więcej musi go być w dynamicznym widoku.
    Nazajutrz znów powitałabym świt z niecierpliwością, odkrywając nowe rozkosze, nowe objawienia piękna. To mój trzeci dzień; spędzę go w świcie codziennym, wśród ludzi, którzy krzątają się wokół życiowych spraw. Celem mojej wyprawy jest miasto.
    Najpierw staję na rogu ruchliwej ulicy i po prostu patrzę na przechodniów, próbując z samych twarzy wyczytać coś o ich dniu powszednim. Widzę uśmiechy - i jestem szczęśliwa. Widzę cierpienie - i współczuję.
    Przechadzam się Piątą Aleją. Nie skupiam wzroku na szczegółach, by nacieszyć się kalejdoskopem kolorów. Chociaż może, gdybym miała wzrok, upodobniałabym się do większości kobiet - zbyt skupionych na modnym fasonie, by docenić różnorodność barw.
    Teraz obchód miasta, idę do slumsów, fabryk, parków pełnych bawiących się dzieci. Chcę lepiej zrozumieć, jak ludzie pracują i żyją.
    Mój trzeci dzień widzenia świata dobiega końca. Znalazłoby się pewnie wiele poważnych zadań, którym mogłabym poświęcić ostatnie godziny, lecz obawiam się, że wieczorem znów skoczyłabym do teatru, na jakąś arcyzabawną sztukę, aby nauczyć się lepiej rozumieć komiczne aspekty ludzkiego ducha.
    To oczywiste, że przez trzy krótkie dni nie zobaczyłabym wszystkiego, co chciałabym zobaczyć. Pogrążona w ciemności uprzytomniłabym sobie, jak wieku rzeczy nie widziałam.
    Może mój plan jest inny niż to, co wy chcielibyście zrobić, gdybyście wiedzieli, że wkrótce stracicie wzrok. Tak czy owak, jestem pewna, że gdyby miał was spotkać taki los, korzystalibyście z oczu jak nigdy przedtem. I wszystko, na co byście patrzyli, byłoby wam drogie. Wasz wzrok pieściłby każdy przedmiot w polu widzenia.
    Wtedy nareszcie widzielibyście naprawdę - otworzyłby się przed wami nowy świat piękna.
    Ja, niewidoma, mogę to jedno podpowiedzieć tym, co widzą: Patrzcie tak, jakbyście jutro mieli oślepnąć. To samo tyczy się i innych zmysłów.
    Słuchajcie muzyki ludzkich głosów, śpiewu ptaka, potężnych tonów orkiestry - tak jakbyście jutro mieli ogłuchnąć. Dotykajcie wszystkiego tak, jakbyście jutro mieli stracić zmysł dotyku. Wdychajcie aromaty drzew i kwiatów, smakujcie każdy kęs, który bierzcie do ust - tak, jakbyście od jutra mieli stracić węch i smak.
    Wykorzystujcie każdy zmysł. Delektujcie się radościami i pięknem, które świat udostępnia wam tymi kilkoma kanałami kontaktu, danymi człowiekowi przez Naturę.
    A jednak z wszystkich zmysłów - jestem tego pewna - najcudowniejszy musi być wzrok.






Mam nadzieje,ze sie podoba

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

coś na styl netkafejki Hanny ?

jeśli chcesz wiedzieć coś o mnie, to coś Ci zdradzę.
miłość dla mnie to huśtawka, która stoi w równowadze.
bo chcę Cię z każdą wadą. Nic nie zmienię.

mój narkotyku, mój tlenie. < 3

3 Ostatnio edytowany przez wczesajka (2008-12-19 18:31:56)

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

moze ociupinke, ale szczerze to nie czyałam u Hani wszystkiego smile za duzo. big_smile


mozemy np poruszac tu mlodziezowe bardziej tematy. smile dotyczace studiow i naszych spraw młodych .:)

Reklama

4

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

o gitnie, podoba mi sie to miejsce... ;D


ej, gdzie ja o studiach, ja matura za rok dopiero xD


Wczesajka, jakiej w ogole Ty muzyki słuchasz  ? ;>;d

jeśli chcesz wiedzieć coś o mnie, to coś Ci zdradzę.
miłość dla mnie to huśtawka, która stoi w równowadze.
bo chcę Cię z każdą wadą. Nic nie zmienię.

mój narkotyku, mój tlenie. < 3

5 Ostatnio edytowany przez wczesajka (2008-12-19 20:52:55)

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

no to szlus smile

och toż Ty młodziutka, świeżości troszke naniesiesz/
muzyka...-w tej chwili leci the beatles.
a tak to od yealm naim, przez coldplaya,waglewskich trzech,  marie peszek, czesaława do tedego.



a z czego matura?
jakie plany na przyszlosc?
smile

Reklama

6

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

dla mnie i matura to zbyt dalekie plany...

Świat to potwór zębaty, gotowy gryźć, gdy tylko zechce.

7

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

no ja już na szczęscie po.........  nie jest tak źle zdawać

każdego dnia człowiek walczy o przeżycie

8

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

Nigdy nie jest za daleko  na plany smile

9

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

ja niby od I liceum planowalam mature, ale koniec koncow wyszlo inaczej. Tez w tej chwili w lo to co zdajesz na maturze jest uzaleznione od stosunku ucznia do nauczyciela, lub (nawet czesciej) nauczyciela do ucznia.

ale powiem Wam oazuu , cookie, matura nie jest straszna. sersja na studiach to cos wiecej niz matura smile

10

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

niby taaak.. ale ja musze z matmy zdawac.. a z matma kiepsko hmm

Świat to potwór zębaty, gotowy gryźć, gdy tylko zechce.

11

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

a dlaczego musisz? jakie plany?

12

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

Teraz matura z matematyki jest obowiązkowa... Naprawdę nie ma się czego bac. Z roku na rok poziom idzie w dół...

Twoje życie staje się lepsze, kiedy Ty stajesz się lepszym;)

13

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

jednym slowem nauczycielka jest do d*py i polowa klasy ma 1 na polrocze, nawet osoby ktore rok wczesniej u innej nauczycielki wszystko rozumialy i 3, 4 mialy.

Świat to potwór zębaty, gotowy gryźć, gdy tylko zechce.

14

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

ach, matam obowiazkowa. uff-dzieki Panu mnie ominela.
ale mimo,ze matura z matmy zawcze byla trudna, to wydaje mi sie ,ze teraz tak nie bedzie. Ze poziom na matmie bedzie niski. przynajmniej na pierwszy strzal, nie wyskocza za mozno, bo znow amnestia bedzie potrzebna,.

15

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

my czasmy sie ludzimy ze jak wiekszosc narodu nie zda to uniewazna ;d

Świat to potwór zębaty, gotowy gryźć, gdy tylko zechce.

16

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

a tam! bedzie dobrz!

17

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

Cookie ja tez muszę z matmą.
dobrze mi idzie, ale tak nie nawidzę.
żal.
po jaki ch... na psychologie potrzeba mi matura z matmy ? yikes

jeśli chcesz wiedzieć coś o mnie, to coś Ci zdradzę.
miłość dla mnie to huśtawka, która stoi w równowadze.
bo chcę Cię z każdą wadą. Nic nie zmienię.

mój narkotyku, mój tlenie. < 3

18

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...
CookieBitch napisał/a:

my czasmy sie ludzimy ze jak wiekszosc narodu nie zda to uniewazna ;d

Cookie, nie tylkko Wy. ;p;p
tak będzie, tak musi być xD

jeśli chcesz wiedzieć coś o mnie, to coś Ci zdradzę.
miłość dla mnie to huśtawka, która stoi w równowadze.
bo chcę Cię z każdą wadą. Nic nie zmienię.

mój narkotyku, mój tlenie. < 3

19

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

ja jestem na profilu psychologiczno pedagogicznym i kiedys tak sobie myslalam ze moze na psychologie isc.. i sobie czytalam to na jakis kierunek potrzebn jest matma.

Świat to potwór zębaty, gotowy gryźć, gdy tylko zechce.

20

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

ale zazwyczaj wymogi dotycza kilku przedmiotow (czesto zamiennie wos-histroria, matma-fizyka) a z tego co ja sie reintowalam (co prawda 3 lata temu) na psychologie obowiazkowo biologia, a dalej i/lub wos/historia/georgrafia/chemia/fizyka.matma.

+jezytk nowozytny.

21

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

mnie na szczęście matma ominie, a maturę zdaje już w maju. ostatni rocznik.
a studia. interesuje mnie geografia ze specjalizacją turystyka, albo turystyka i rekreacja. ale pewnie do czasów, kiedy będę musiała coś wybrać już ostatecznie moje plany zmienią się jeszcze milion razy. a Wy jak wybierałyście studia, to byłyście od razu na coś zdecydowane? czy nic nie wiedziałyście do ostatniej chwili?

22

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

biooologia i historia... mam rozszerzone i czasem mam dosc. ja pewnie zrobi jak ty aguus smile... milion razy bede zmieniac decyzje a jeszcze lepiej zrobie sobie pewnie wyliczanke. my agnieszki to takie nniezdecydowane wink

Świat to potwór zębaty, gotowy gryźć, gdy tylko zechce.

23

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

ja wiedzialam jedno nie chce pracowac za biurkiem, chce przebywac z ludzmi.. pozniej wpadl mi do glowy pomysl pedagoga/przedszkolanki itp.
wdzieczny zawod.
ale psychjologia ciekawsza... jednak na psycho mi nie wyszlo -jestem lewus z biologii i historii.
padło na pedagogike-nie tyle padlo...co zdecydowalam! bo juz od 1 klasy liceum wiedzialam,ze tego chce. teraz jestem na 3 roku i mam specjalizacje resocjalizacje. i to mnie jara najbardziej!

24

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

zazdroszcze Ci, ze od początku liceum wiedziałaś co chcesz robić. mogłaś się bardziej skupić na przedmiotach, które Ci były potrzebne....

Świat to potwór zębaty, gotowy gryźć, gdy tylko zechce.

25

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

ja przez święta muszę napisać bibliografie dotyczącą mojej matury ustnej z polskiego, co mnie dosłownie przeraża. nie wyobrażam sobie wyjść tam i 15 minut gadać na wybrany temat. chociaż do osób nieśmiałych nie należę, to jednak pewnie w połowie braknie mi słowa i zatnę się. wink

26

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

hah.. skad ja to znam. czarna dziura w umysle.

Świat to potwór zębaty, gotowy gryźć, gdy tylko zechce.

27

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

aguus. nie jest zle. nie ma sie czym przejmowac. wejdziesz i po 15 sekundach minie stres i nawet sie nie zorietujesz jak szybko minie ten kwadrans.
ja np oposcilam 1 (bardzo wazny zreszta) akapit w mojej prezentacji, mimo to dostalam max punktow. Na pytania opdowiedzialam i naprawde nie nerwuj sie. warto wejsc pewnym siebie i wyluzowanym smile

28

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

jak znam siebie to zemdleje czy cos

Świat to potwór zębaty, gotowy gryźć, gdy tylko zechce.

29

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

ja tez tak mówiłam, a jednak wyszłam o własnych siłach
będzie lepiej niż ci się wydaje

każdego dnia człowiek walczy o przeżycie

30

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

wiesz wczesajka, jak to jestl.
ja tam mam słabe nerwy big_smile
więc będzie pewnie kupa śmiechu ze mnie zanim wejde big_smile





WESOŁYCH SWiĄT !!!!!!!!!!!!!!!!!!! ;***

jeśli chcesz wiedzieć coś o mnie, to coś Ci zdradzę.
miłość dla mnie to huśtawka, która stoi w równowadze.
bo chcę Cię z każdą wadą. Nic nie zmienię.

mój narkotyku, mój tlenie. < 3

31

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...
oazuu napisał/a:

wiesz wczesajka, jak to jestl.
ja tam mam słabe nerwy big_smile
więc będzie pewnie kupa śmiechu ze mnie zanim wejde big_smile





WESOŁYCH SWiĄT !!!!!!!!!!!!!!!!!!! ;***

haha... to nie tylko z Ciebie xD

wesołych smile

Świat to potwór zębaty, gotowy gryźć, gdy tylko zechce.

32

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

jak ja wpadam w panikę to wszyscy sikają ze śmiechu xD

jeśli chcesz wiedzieć coś o mnie, to coś Ci zdradzę.
miłość dla mnie to huśtawka, która stoi w równowadze.
bo chcę Cię z każdą wadą. Nic nie zmienię.

mój narkotyku, mój tlenie. < 3

33

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

taa... gadam od rzeczy, najprostrzych rzeczy nie potrafię i strzelam miny jak srajacy kot.

Świat to potwór zębaty, gotowy gryźć, gdy tylko zechce.

34

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

otóż to.
dopiero jak sie zorientuje, ze wpadłam w popłoch i sieje panikę to ogarniam się i do przodu... big_smile

jeśli chcesz wiedzieć coś o mnie, to coś Ci zdradzę.
miłość dla mnie to huśtawka, która stoi w równowadze.
bo chcę Cię z każdą wadą. Nic nie zmienię.

mój narkotyku, mój tlenie. < 3

35

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

a o tym ze mam buraka na twarzy nie wspomne xD

Świat to potwór zębaty, gotowy gryźć, gdy tylko zechce.

36

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

oooo.
to i ja mam.

w ogole mnie zawstydzic nietrudno.
nienawidze buraka ;/

jeśli chcesz wiedzieć coś o mnie, to coś Ci zdradzę.
miłość dla mnie to huśtawka, która stoi w równowadze.
bo chcę Cię z każdą wadą. Nic nie zmienię.

mój narkotyku, mój tlenie. < 3

37

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

oj, ale najwazniejsze,ze moze dzieki temu burakowi na buzi, mozesz rozluznic atmosfere. smile wszystko bedzie dobrze. nie ma sie co denerwowac jeszcze duuuzo czasu.
ja mam teraz problem, bo za tydzien jade na slub i bede w bytach na obcasach a na codzien chodze w dc, etniesach smile

38

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

dasz rade.. ja nie umialam na obcasach chodzic i cala noc wytrzymala i tancowalam ;d

Świat to potwór zębaty, gotowy gryźć, gdy tylko zechce.

Posty [ 1 do 38 z 10,610 ]

Strony 1 2 3 280 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016