Witajcie Kobitki ![]()
Jak w temacie. Proszę o poradę.
Poznałam fajnego faceta ? oboje mamy po 28 lat.
Chodzimy na tą samą uczelnię, do tej samej grupy - znamy się 2 lata. Już na początku zwróciłam na niego uwagę, on na mnie też. Zaczepiał mnie w formie żartów (często dość świńskimi i z podtekstami).
Jestem dość nieśmiała więc na początku odpowiadałam półgębkiem i na tym się kończyło. On chodził na zajęcia z kolegą więc siłą rzeczy z nim gadał, wychodził na przerwy itp. Kolega zrezygnował i facet zaczął więcej gadać ze mną. Podoba mi się, zakochałam się ale nie wiem co z tym zrobić. Nie mam odwagi mu tego powiedzieć, nie wiem też czy traktuje mnie jak koleżankę czy to coś więcej.
Od pewnego czasu zaczął mnie całować w policzek na przywitanie, ale tylko jak jesteśmy sami. Nigdy nie zrobił tego przy kimś z grupy. Na wykładach zawsze siada koło mnie i nie unika ?przypadkowego? dotknięcia ręki czy zetknięcia kolanami. Po zajęciach podwozi mnie, ostatnio pod sam dom mimo, że mieszka po drugiej stronie miasta.
Czasami dzwoni, ale tylko w sprawach uczelnianych. ![]()
Nie wiem tylko, czy to wszystko oznacza, że jest mną zainteresowany, czy tylko jest to sposobem na wykorzystanie mnie do dawania materiałów i prac. Należę do osób, które nie odmawiają pomocy, więc ludzie korzystają z tego. On też zawdzięcza mi prace zaliczeniowe i materiały na egzaminy.
Ostatnio zaczął dość często żartować z naszą koleżanką, tak samo jak kiedyś ze mną, z podtekstami. Nie wiem co to ma oznaczać?
W przyszłym tygodniu mamy końcowe egzaminy i nie wiem czy będzie jeszcze okazja się spotkać. Niby przypadkiem próbowałam go zaprosić na jakieś imprezy, ale zawsze przechodziło to bez echa.
Nie wiem co zrobić ? czy naprowadzić rozmowę na temat uczuć, czy dać sobie spokój i zobaczyć jak sprawy potoczą się po zakończeniu uczelni?
Jeżeli któraś z Was ma jakiś pomysł, to bardzo proszę o radę.
Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedzi