Właśnie rozgrywa się w moim życiu coś ważnego dla mnie. Mam 24 lata i praktycznie nie znam swojego ojca. Dzisiaj po raz kolejny poprosiłam go o spotkanie i zgodził się, ale wiem, że zarówno dla niego jak i dla mnie to jest ciężkie spotkanie. Nie znamy się praktycznie w ogóle. Ja chciałabym go poznać czasami się spotkać porozmawiać....po prostu mieć ojca, ale chyba nie powinnam tego oczekiwać skoro nie interesował się mną przez 24 lata? Nie chce robić niczego na siłę. Czasami wydaje mi się, że bardzo dużo od niego oczekuję i może go to jakoś wystarszyć.
Ma drugą córkę z kobietą, z która jest cały czas i wiem, że ona jest dla niego całym światem - takim oczkiem i tak bardzo jej zazdroszczę.... ![]()
Czego oczekuję pisząc tego posta? Może ktoś był w takiej sytuacji? Może jakieś rady?