Kto płaci na randce? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 32 ]

Temat: Kto płaci na randce?

Witam Was
Mam małe pytanko, co Wy kobietki o tym sądzicie, kto powinien płacić na 1, 2, 3 randce? Byłam ostatnio z facetem na randce, on od razy wyjął portfel, by zapłacić, nie protestowałam. Ale teraz następne spotkania przed nami smile Uważam, że następnym razem to ja powinnam zapłacić rachunek. Czy słusznie według Was? Nie chcę być od niego zależna, z drugiej strony jeśli zaprotestuje, że to on zapłaci zgodzić się? Może trochę głupie pytanie. W moim poprzednim związku często ja płaciłam. Nie chcę czuć się zależna od faceta, ale jak to jest na początku według Was? Już dawno się nie umawiałam na randki, mój związek zakończył się miesiąc temu i teraz mam mały problem.
Mam nadzieję, że pomożecie smile

Poleć temat na :

2

Odp: Kto płaci na randce?

Moim zdaniem chłopakowi sprawia przyjemność zabieranie dziewczyny gdzieś na randke Płącenie rachunku itp. Wtedy czuje że sie Tobą opiekuje Można zaproponować ze zaplacisz rachunek czemu nie Moim zdaniem to jest kwestia dogadania sie

3

Odp: Kto płaci na randce?

Maya.21, oczywiście, że możesz zaproponować, że Ty zapłacisz, najwyżej on zaprotestuje, a wtedy też chyba nie ma sensu na siłę się upierać. Czasem już sam gest jest wymowny i odbierany jako chęć poczucia przez Ciebie niezależności. Niektórzy mężczyźni jednak po prostu lubią czuć się męscy nawet w takich kwestiach smile.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile 

Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz.

4

Odp: Kto płaci na randce?

Ja bym się czuła nieswojo, jakby chłopak miał na mnie wydawać pieniądze. Jednak tak łatwo się dzisiaj nie zarabia. wink W dodatku, jestem za tym, żeby rozkładało się to tak, aby było sprawiedliwie. wink Ale nie mam nic przeciwko, jeśli jakaś para robi inaczej. Jeśli lepiej będziesz się czuła płacąc - zapłać. I powiedz mu o tym, że głupio Ci z tym.

5

Odp: Kto płaci na randce?

Jak napisały dziewczyny - wszystko jest kwestią dogadania się, jeżeli czujesz się zobowiązana to podczas kolejnego spotkania najnormalniej w świecie powiedz  ''wiesz, mam dzisiaj gest milionera i zapraszam ciebie na ....... oczywiście ja płacę''.
Proste? smile

6

Odp: Kto płaci na randce?

Ja na takich pierwszych spotkaniach (powiedzmy, że randkach) nigdy nie pozwalałam, by to facet za mnie płacił. Każdy płacił za siebie. Z kilku powodów.

Po pierwsze uważam, że sytuacja, w której mężczyzna płaci za kobietę jest zarezerwowana dla par. Na pierwszej randce nigdy nie wiadomo, czy coś ,,z tego" będzie.
Po drugie: no właśnie, nigdy nie wiadomo, czy jeszcze kiedyś się spotkamy. Dlatego nie lubię mieć niepotrzebnych zobowiązań wobec mężczyzn, których mam więcej nie zobaczyć.
Po trzecie lubię być kobietą niezależną i potrafię sama o siebie zadbać wink

Chociaż to wszystko jest oczywiście kwestią umowną. Zdarzają się panowanie-gentelmeni, którzy za wszelką cenę chcą regulować rachunki za kobietę. W takiej sytuacji raczej trudno się narzucać, że jednak zapłacimy za siebie. Skoro mężczyzna usilnie chce, niech płaci wink
Zawsze można z góry zapowiedzieć, że następnym razem to my fundujemy.

W moim obecnym związku, gdzie oboje studiujemy, płaci ten, kto akurat ma pieniądze big_smile Za bilety do kina każdy płaci za siebie.
Grunt, żeby się dogadać.

Jeśli chodzi o kobiety, większość mężczyzn żałuje, że nie urodziło się kotami.

7

Odp: Kto płaci na randce?

ja uważam, że na pierwszej randce powinien mężczyzna płacić, później jak stworzy się związek osoba która płaci rachunek za kawe, kino itp to sprawa umowna.

8

Odp: Kto płaci na randce?

Ostatnio miałam z tym problem big_smile
Byłam z pewnym chłopakiem na pierwszej randce, nie mam dużego doświadczenia, ale pomyślałam, skoro mnie zaprosił no to on powinien zapłacić. No i szykowaliśmy się do wyjścia po małemu a on do mnie nagle: TO CO FIFTY FIFTY? Ja taki zonk O_O I mówię-> "słucham? " Nic lepszego mi nie przyszło do głowy hahaha a jemu się zrobiło tez głupio i zaczął mi opowiadać, że on lubi te reklamę bardzo i zaczął mi ją streszczać big_smile Ale niesmak pozostał tongue
Więc na drugim spotkaniu przy zamawianiu od razu wcyiągnęłam portfel i mówię, że zapłacę za siebie a on na mnie: " No coś Ty! Ja Cię zaprosiłem. Nie rozumiem dlaczego miałabyś płacić."
I weź tu zrozum facetów hehehe big_smile A może za pierwszym razem źle zinterpretowałam jego pytanie i może faktycznie chciał pogadać o reklamach hahahaha, w co wątpię smile

Zamknij się, przestań narzekać i zacznij żyć! big_smile:D

9

Odp: Kto płaci na randce?

Ja nie lubie jak facet za mnie płaci na pierwszej randce, chyba lubię pokazać niezależność. Chociaż nie raz kończy się tym że to rzeczywiście nie ja płacę..:)

10

Odp: Kto płaci na randce?

Kate ale sie usmiałam z twojej sytuacji big_smile Oczywiscie w pozytywnym sensie, musialo troche to niezrecznie wyjsc, ale pewnie teraz ze smiechem to wspominasz smile Ja z randki doswiadczenia nie mam, ale czasami jak gdzies jestesmy, to kolega postawi mi piwo czy coś takiego... Ale na drugie juz nie pozwalam smile

"Nie bój się, uwierz w siebie, masz już wszystko, poczuj więc, że przed tobą cała przyszłość, przecież wiesz"
"Trzeba przecież kochać coś, by żyć. Mieć gdzieś jakiś własny ląd choćby o te dziesięć godzin stąd"

11

Odp: Kto płaci na randce?

Najlepiej jak każdy płaci za siebie. Bo gdy facet płaci to później spodziewa się od dziewczyny nie wiadomo czego... A tak sytuacja jest jasna.

12

Odp: Kto płaci na randce?

Oczywiscie ze facet!

13

Odp: Kto płaci na randce?
Bogusia9 napisał/a:

Oczywiscie ze facet!

dlaczego oczywiście że facet... smile ? większość kobiet chce być w życiu nie zależna, walczy o swoje prawa a ma problemy żeby zapłacić za jakieś wyjście...
mi się raz tylko zdarzyło że dziewczyna za mnie zapłaciła bo zostawiłem portfel w aucie... trzeba zapłacić rachunek a ja tam myślę no to zajebiście na szczęście dziewczyna powiedziała że chce zapłacić tongue zachowałem twarz ale musiałem powiedzieć coś w stylu dobra dam ci raz zapłacić ale za to idziemy teraz do kina ja stawiam...

Nie da się zaprzeczyć też robiłem złe rzeczy zachowywać się jak kretyn zdarzyło się niestety, mając do bliskich pretensje skupiony na używkach i przypadkowym seksie, nie odzyskasz dawnego życia, czasy niewinności mamy dawno już za sobą dziś kolejne słowo o tym że możesz na nowo wystartować, ja nie skreśle z listy ziomków których znam połowe życia, ludzką rzeczą zbłądzić z błędów wyprowadzić boską.

14

Odp: Kto płaci na randce?

Ja też uważam, że facet. Jestem na tyle konserwatywna, że zdania nie zmienię!
A dlaczego? Bo tak! ;P

Co nie zmienia faktu, że mogę być niezależna.

No chyba, że pójdę na randkę z dziewczyną.

mam 4 dzieci a moją pracą jest dom!

15

Odp: Kto płaci na randce?

Nie lubię, gdy ktoś wydaje na mnie pieniądze, nawet małe sumy. Zawsze o tym wspominam i mówię otwarcie,  że każdy płaci za siebie.

Nie wspieraj finansowo firm, które godzą się na bestialskie traktowanie zwierząt.
http://www.peta.org/living/beauty-and-p … fault.aspx

16

Odp: Kto płaci na randce?

Najczęściej mam tak, że chłopak z góry zakłada, że za mnie zapłaci, ja wtedy protestuję; jeśli on się dalej upiera, no to już nie robię scen i pozwalałam postawić sobie to kino, jeśli się nie upiera - każdy płaci za siebie.

Miałam chłopaka, który usiłował mi zwracać pieniądze nie tylko za wyjścia, ale nawet za dojazd do jego domu, jeśli np. przyjeżdżałam autobusem.  Było to dość komiczne. Ale nigdy nie brałam tych pieniędzy... jednak bez przesady xD

...

17

Odp: Kto płaci na randce?

Pamiętam moje początki z moim lubym. Była to nasza druga randka, czekałam na niego w kawiarni, zamówiłam sobie kawe i impulsywnie zadałam mu pytanie przez telefon, czy też chcę. Odpowiedział że tak. Takim sposobem ja się dobrze czułam, że nie musiał za wszystko płacić, a on przy tym był zaskoczony na starcie big_smile.

Ale za randkę powinien facet zapłacić, później jak się sprawy bardziej rozwiną (związek) to jest inaczej.

ciesz się tym co masz!

18

Odp: Kto płaci na randce?

Płaci ten kto zaprasza, proste?.

I feel the anger bleeding inside of me, I see your weakness growing more and more.
I share your insanity, I support your inner demons

19

Odp: Kto płaci na randce?
Bullitt napisał/a:

Płaci ten kto zaprasza, proste?.

Słusznie Bullitt prawisz wink

Mam takie samo zdanie. Nie ma co się oburzać(ani krępować), że facet chce zapłacić za kino, kolację, czy też choćby hamburgera smile
Jasne, że na kolejnym spotkaniu, można zaproponować rewanż, jednak jeśli facet odmawia i nalega na to, że to on chce zapłacić, to moim zdaniem nic w tym złego. Widocznie chce zachować się wobec swojej towarzyszki z klasą i sprawić jej przyjemność zapraszając, czy to do kina czy na coś do jedzenia. Dla mnie to normalne.

"Mądrego widać, głupiego słychać."

20

Odp: Kto płaci na randce?

znaczy jak poznaje faceta to on, ale jak znam dobrze jego sytuacje, że jest biedny czy coś, ja mogę, tak jak w związku jak ma dużo więcej niż ja może płacić, a jak porównywalnie, to zawsze po pół płacimy, albo czasami ja jak chcę smile a on nie ma np.

21

Odp: Kto płaci na randce?

Facet.
Mnie zawsze zapraszali faceci, którzy już pracowali i zarabiali, a ja byłam wtedy na "utrzymaniu mamy", więc de facto to mama płaciłaby za chłopaka, z którym się w danym momencie spotkałam. Mowa o randkach.
Na spotkaniu z kolegą każdy płacił i płaci za siebie.

Jeżeli jest to randka, to jednak mimo wszystko jestem za tradycyjnym modelem- on płaci, a ja mam mu się podobać w każdym aspekcie wink. Żeby nie żałował, że się ze mną umówił.

Nie traktuj życia zbyt serio. I tak żyw z niego nie wyjdziesz.

Ludzie, którzy nie lubią kotów, zawsze myślą, że ta niechęć jest jakąś szczególną zaletą

22

Odp: Kto płaci na randce?
Bullitt napisał/a:

Płaci ten kto zaprasza, proste?.

Miałam właśnie to napisać, ale mnie ubiegłeś.

Przeważnie było tak, że nawet jeśli ja proponowałam wyjście np. do kina kończyło się tym, że 'nie wypada, żeby moja dziewczyna płaciła za mnie', więc raz na jakiś czas po prostu kupowałam wcześniej bilety czy inne wejściówki i problem był z głowy. Wiem, że może mało to kobiece w oczach niektórych, ale czyż nie jest fajnie czasem zrobić jakąś miłą niespodziankę swojemu lubemu? smile

23

Odp: Kto płaci na randce?
Bullitt napisał/a:

Płaci ten kto zaprasza, proste?.

Ok, masz racje.
Pogdybam, kolega zaprasza na kawę koleżankę (nie jest to randka) to kto płaci? tongue

ciesz się tym co masz!

24 Ostatnio edytowany przez ciekawaświata (2012-12-27 20:23:04)

Odp: Kto płaci na randce?
smerfetkaaa napisał/a:
Bullitt napisał/a:

Płaci ten kto zaprasza, proste?.

Ok, masz racje.
Pogdybam, kolega zaprasza na kawę koleżankę (nie jest to randka) to kto płaci? tongue

Kolega.

Edit: ew. fifty-fifty - mowa była o randkach, nie o koleżeńskich spotkaniach.

25

Odp: Kto płaci na randce?

pogdybam jesteś z kimś w związku i kto wtedy płaci?:) facet bo tak połowa się wypowiada, że powinien? mi się to nie podoba..... w związku razem ustalacie, że gdzieś idziecie nie ktoś zaprasza i płaci, więc jak wtedy???:)

26

Odp: Kto płaci na randce?

Na pierwszej randce placi facet. Takie sa moje zasady randkowania smile
Jak kolega z kolezanka ida na kawe i nie ma ta kawa na celu zadnych innych podtekstow to niech sie dogaduja. Albo ten kto zaprasza albo pol na pol. Zalezy jak oboje preferuja.

A w zwiazku to my ustalamy.
Jesli mam po prostu ochote isc z mezem na kawe bez okazji to mowie "chocmy na kawe, ja stawiam" a jak on chce isc ze mna na kawe to mowi "idziemy na kawe, ja stawiam"
Jesli sa to moje urodziny to on stawia.
Jak jego urodziny to ja stawiam.
A jak rocznica slubu to mamy system ze jednego roku ja cos organizuje a kolejnego maz. Potem znowu ja a potem znowu on.

Kiedy się urodziłam, diabeł spojrzał, skrzywił się i mruknął...szlag konkurencja big_smile

27

Odp: Kto płaci na randce?

Ja to odkąd jestem w związku, nie mam żadnego problemu. Od samego początku mieliśmy wspólne konto, na które wpływały obie pensje. Nigdy nie dociekałam, kto komu stawiał kawę czy obiad big_smile wink Dzisiaj wpływa na nie tylko jedna pensja...więc zawsze stawia mąż wink

"Mądrego widać, głupiego słychać."

28 Ostatnio edytowany przez Pan Lewski (2012-12-28 01:37:21)

Odp: Kto płaci na randce?

Nie uważam tego za istotny dla znajomości problem. Za zwyczaj z kurtuazji jestem gotów zapłacić za oboje, ale nie lubię utrzymywać w gruncie rzeczy obcych osób. Gdybym był bogaty, mógłbym płacić. Ale że mnie nie stać, najczęściej płacę tylko za siebie.

Sadie napisał/a:

Na pierwszej randce placi facet. Takie sa moje zasady randkowania smile

Anachronizm, a jeszcze jak się okaże że to jest feministka to się obrazi... Jednego dnia obrywam za to że nie jestem dżentelmenem, następnego dnia obraża mnie kobieta której otwieram drzwi, bo to szowinizm!
xD
Ja w ogóle nie uznaję pojęcia pierwszej czy jakiejś tam randki. Jeżeli w ogóle się z kimś umawiam, to po to żeby miło spędzić czas, i guzik mnie wszystko inne obchodzi. Dopiero jak zdarzenie dobiegnie końca to mogę stwierdzić co to właściwie było i co się wydarzyło.

Każdy człowiek który nie przeszedł kursu doskonalenia techniki jazdy i spowodował wypadek, powinien zostać rozstrzelany.

29

Odp: Kto płaci na randce?

Jestem daleka od feminizmu smile
Nie bede palic stanikow i domagac sie dla kobiet praw do pracy w kopalniach smile
Faceci to faceci i kobiety to kobiety.
Jedne same placa za byle kawe i nie pozwalaja zeby facet wydal na nie chocby zlotowke a inne lubia jak im mezczyzni na pierwszej randce stawiaja kawe i otwieraja im drzwi. Ja akurat to lubie i tego oczekuje smile

Kiedy się urodziłam, diabeł spojrzał, skrzywił się i mruknął...szlag konkurencja big_smile

30

Odp: Kto płaci na randce?

Jestem jakaś taka praktyczna w tym płaceniu na randkach. Płaci ten kto zaprasza.

Co innego gdy spotykam się ze znajomymi - wtedy każdy płaci za siebie.

Gazela TV without TV

31

Odp: Kto płaci na randce?

Nigdy nie pozwoliłabym aby facet, którego prawie wcale nie znam (randki nr 1,2,3) płacił za moje jedzenie.
Rozumiem, że część kobiet lubi z tego przywileju korzystać, niemniej ja nie odczuwam takiej potrzeby. Źle bym się czuła

Posty [ 32 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź