Dziewczyny mam pytanie co myślicie na temat , lub jak wasi faceci to określają, spożywanie każdego dnia piwka po pracy ?
Czy to jest relaks, rozładowanie stresu, przyzwyczajenie, czy może już nałóg?
To już jest nałóg nieważne ile ważne że codziennie.
Nałóg rozpoznaje się po tym, gdy z czegoś nie potrafimy zrezygnować. Jeśli zajmiesz czymś swojego faceta, zorganizujesz Mu wieczór, a On mimo wszytko przypomni sobie o swoim piwku, to sygnał, że jest uzależniony. Jeśli ilość nie wzrasta, to uzależnienie nie koniecznie musi doprowadzić w przyszłości do tragedii. Ja na przykład jestem uzależniona od czekolady i tragedii nie ma. Jednak moje doświadczenia z nałogiem picia alkoholu są tak drastyczne, że prawdopodobnie gdyby mój facet pił piwo codziennie wpadłabym w szał..
4 2011-01-30 11:59:50 Ostatnio edytowany przez Anechoreta (2011-01-30 12:07:25)
Podpisuje się pod postem ZośkiDDA z całą odpowiedzialnością i proponuje skorzystanie z jej bardzo rozsądnej rady. Jednak z mojej strony sugerował bym, aby taką sytuację powtórzyć kilkakrotnie, z uwagi na tak prozaiczną rzecz, jaką jest przyzwyczajenie. Jeżeli za drugim, trzecim razem, piwko nadal będzie pojawiało się w jego ręku - jest problem.
Radzę poszukać na forum tematu związanego z problemmem akoholowym tam nasz ekspert radzi profesjonalnie na powyższy temat,.
Z alkoholem jest bardzo róznie: można pić często i nie być alkoholikem albo żdko ale mieć problem.
To zależy od organizmu i nie tylko.
Radzę poszukać na forum tematu związanego z problemmem akoholowym tam nasz ekspert radzi profesjonalnie na powyższy temat,.
Z alkoholem jest bardzo róznie: można pić często i nie być alkoholikem albo żdko ale mieć problem.
To zależy od organizmu i nie tylko.
ok zaraz poszukam dziękuje za odpowiedzi
bo ja mam właśnie taki problem, ze mój facet każdego dnia musi (ja tak twierdze on nie) wypić 2, 3 piwka po pracy, On twierdzi , ze nie musi tylko lubi...
pyśkaTa zwróć uwagę, że to jednak nie chodzi o jedno piwo. Dwa lub trzy piwa wprowadzają Twojego męża w stan, który musi Mu się bardzo podobać, bo jak twierdzi ,,lubi". Pytanie czy lubi piwko, czy ten stan lekkiego ogłupienia czy sztucznego odprężania, czy jakkolwiek by tego nie nazwać. Stąd prosta droga do coraz większych ilości. Skoro pije codziennie, to organizm zacznie potrzebować tej ilości alkoholu jak tlenu. Ta ilość przestanie Mu wystarczać, by wprawić się w stan, o którym piszę. Dawka zatem będzie rosła.
Alkoholizm, to straszna rzecz, a tak łatwo jest wpaść w jego sidła.