Chce was poprosic o porade. Mam faceta ktory ma 36 lat ja mam 20. Wiem ze jest duzo starszy ale ja go kocham. Jest nam dobrze czasem zle. On jest po rozwodzie ma 17 nastoletnia corke. Ja jestem osoba aktywna on pracuje na nocki w piekarni i niestety nie spedza ze mna duzo czasu. Jest miedzy nami duzo spiec. Mieszkamy razem. Bardzo bym chciala miec dziecko bo bardzo je lubie. Jestem gotowa. Tylko mamy problem ja wcale nie mam okresu nie dostalam. Mialam brac tabletki chormonalne ale nie biore bo on nie chce mi kupowac. Przez pol dnia siedze sama w domu bo on spi a jak wstanie to do pracy. Bardzo tesknie za rodzina mieszkam od nich 170 km. Nie wiem co mam robic tak bardzo pragne dziecka.
Kochana, radzę Ci nie pakuj się w to. Gdy będziesz miała dziecko trudniej potem odejść i zacząć od nowa. Nie popełniaj tego błędu i nie decyduj się na dziecko skoro już teraz widzisz, że coś jest nie tak. Ale skoro nie masz okresu to może zrób test...
Po pierwsze radzę może iść do lekarza, by sprawdzić, co się dzieje. Po drugie: czyli co, dziecko ma być Twoim sposobem na nudę czy samotność? Przemyśl, czy ta decyzja jest aby słuszna. Zwłaszcza w świetle tego, że "on nie chce Ci kupić". Rozumiem, że sama nie pracujesz. Masz zamiar tak spędzić całe życie prosząc faceta o pieniądze i licząc na jego "widzimisię"? Trochę mnie to dziwi.
Zastanów się nad tym, czy aby dojrzałość do wychowywania dziecka, jest jedynym wyznacznikiem tego, że "to właściwy czas".
zastanow sie kim ty dla niego jestes.Bo mi to zle wyglada .Wcale nie spędza z toba czas,nie kupił ci tabletek więc mu nie zalezy.Dziewczyno masz dopiero 20 lat co ty robisz najlepszego.Kazdy facet ,a tym bardziej rozwodnik potrzebuje kogoś do prowadzenia domu i do luzka .Przepraszam ,moze jestem zbyt obcesowa ,ale tak widze jego zachowanie.Jest mu po prostu wygodnie.
Po pierwsze...nie można go oskarżać , ze nie spędza z Tobą czasu...przeciez w nocy pracuje , więc to chyba normalne że odsypia w ciągu dnia...
mój mąż też pracuje w nocy, potem śpi do około 15 i o 19.30 już wychodzi...ale te parę godzin staramy się spędzić wspólnie...
oczywiście że każdy z nas potrzebuje trochę intymności , ale można tak zrobić by i godzinkę spędzić razem i spędzić ją fajnie..
Jestes młoda, daleko od rodziny...jednak wiedz że dziecko nie rozwiąże twojego problemu, abyście potem mogli razem tworzyć wartościową rodzinę to teraz jest czas by nad tym popracować...
musicie nauczyć się cieszyć sobą i wspólnym czasem..
Jeżeli chodzi o różnice wieku to ...cóż pewnie będziesz miała argumenty i za i przeciw...niech twoje serce zdecyduje..jednak pamietaj w tym związku każde z was musi czuć się szczęśliwe..dopiero wtedy razem też będziecie...
powodzenia ![]()
Znajdź pracę, wyjdź do ludzi, znajdź się w tej sytuacji, a nie licz na niego w każdej sytuacji, nawet tabletek, co nie jest ogromnym wydatkiem. A na dziecko się nie decyduj- najpierw zajmij się sobą, później dzieckiem.
Gosiek21 - piszesz "Bardzo bym chciala miec dziecko bo bardzo je lubie" nie gniewaj się ale dziecko to nie piesek którego się chce bo się lubi zwierzęta - piszesz dośc niedojrzale po pierwsze ty tego chcesz - a on co na to?? Po drugie chcesz tym dzieckiem przywiązać go do siebie , zapełnić wolny czas czy co?????Po drugie jak twierdzisz jestem aktywna a posiadanie dziecka szczególnie na początku wymaga aktywności ale napewno nie takiej jaką ty masz teraz bo to przedewszystkim obowiązek i skupienie na dziecku nie na sobie. A co do nie dawania ci pieniędzy przez niego na leczenie to jemu chyba to pasuje że ty nie zjdziesz w ciąże on już ma dziecko i tak mu wygodnie pamiętaj 16 lat to naprawdę ogromna różnica wieku i podejścia do życia.
Matko..........dziewczyno, dziecko chcesz bo je lubisz i ci sie nudzi... to jak partner bedzie pracował to Ty z nudów bedziesz zajmowac sie dzieckiem............na litośc,jestes młodziutka,masz najpiekniejsze lata jakie trzeba przezyc najlepiej,(oczywiscie w granicach rozsądku),i po co Ci to?partner bardzo duzo lat starszy.....oj uwierz mi ze to bardzo nieodpowiedzialne podejscie,ja mialam 24 lata jak zaszłam w ciąze i wydaje mi sie ze jeszce wtedy myslałam niedorośle....Mysle ze chcesz za wszelka cene ratowac związek bo nie jest za dobrze i uczepiłas sie mysli ze dziecko was związe na zawsze,to moje zdanie,a jak on odejdzie?przeciez juz raz odzsedł od zony?,na tabletki Ci nie daje a jak na dziecko ci nie da?przeciez i tak ma alimenty,za co bedziesz zyc?oj nie byłabym go taka pewna...jestes prawie w wieku jego córki,żyj zyciem i nie martw sie tak o niego,pomysl racjonalnie bo potem mozesz gorzko płakac nad rozlanym mlekiem....a niechciałabys miec wolnego faceta bez zobowiazan w Twoim wieku?macie jakies problemy,jemu chyba jest wygodnie ze ma młodziutka dziewczynke z która mieszka która go kocha i robi co on zechce...nie mówie ze on jest jakis zły,ale Broń Boze nie rób sobie dziecka gdy między wami jest mnóstwo niedomówień i gdy sie nie układa dobrze,...a co do rodziny czemu nie mozesz pojechac odwiedzic skoro tęsknisz?pozdrawiam i zycze rozsadku:)