Hej jestem tu nowa mam 29 lat ,, mam 3 dzieci, 2 synów ,i moją ukochaną córeczkę, która daje mi dużo radości ma 7 mieś od jakiegoś czasu jestem nieszczęśliwa samotna nie mam z kim porozmawiać mój syn idzie w maju do komunii ,a mój mąż mówi mi że nie będzie uczestniczył w tym i nie pójdzie do kościoła bo chce zostać św jehowy czuje że rujnuje mi się życie i też każdy myśli że jesteśmy super rodzinką a ja nie wiem co mam robić ciężko się tak żyje:( święta były pierwszy raz beznadziejne już nawet nie umiem z nim rozmawiać ale nie pogodzę się z tym żeby jeżdził tam na zebrania on nam nie broni chodzenia do kościoła ale takie życie to dwa światy długo się tak nie da moja ,teściowa jest św jeh masakra...nie wiem co robić umówiłam go na rozmowę z naszym proboszczem żeby wytłumaczył mu kwestie komunii ale niby ksiądz nie ptrafił ...co robić...:(...
Skoro ty i dzieci możecie praktykować swoją religię to nie rozumiem dlaczego odmawiasz tego swojemu mężowi? Dlaczego nie możesz się z tym pogodzić? Czy to, że inaczej będziecie praktykować swoją wiarę wpłynie na wasze pożycie? Nie rozumiem tego problemu.
Witaj musisz z nim spokojnie porozmawiać, skoro chce wyznawac taką religię , chyba nie masz wyjścia...ale to nie moze byc powodem by w waszym związku tak zle sie działo...
Musisz się czuć okropnie...
Porozmawiajcie szczerze...
Ja wiem jakie to dla ciebie trudne -dwie opcje polityczne czasami różnią partnerów a co dopiero 2 religie...
Kiedy sie pobieraliście to jaką wiarę wyznawał?
HEJ DZIĘKI ŻE ODPISAŁAŚ FAJNIE jest pogadać jesteśmy po ślubie kościelnym już 10 lat on jest jeszcze katolikiem rozmawialiśmy już ale nic umówiłam go z proboszczem był pogadał ale nie dał się przekonać jak my bedziemy się czuć w kościele jak będzie podziękowanie dla rodziców a inne święta oni niczego nie opchodzą sylwestra wigilii nic czuje jak by mi się świat walił na głowę a byliśmy naprawdę fajną rodziną a teraz oddalamy się jest żle
Witaj musisz z nim spokojnie porozmawiać, skoro chce wyznawac taką religię , chyba nie masz wyjścia...ale to nie moze byc powodem by w waszym związku tak zle sie działo...
Musisz się czuć okropnie...
Porozmawiajcie szczerze...
Ja wiem jakie to dla ciebie trudne -dwie opcje polityczne czasami różnią partnerów a co dopiero 2 religie...
Kiedy sie pobieraliście to jaką wiarę wyznawał?
HEJ DZIĘKI ŻE ODPISAŁAŚ FAJNIE jest pogadać jesteśmy po ślubie kościelnym już 10 lat on jest jeszcze katolikiem rozmawialiśmy już ale nic umówiłam go z proboszczem był pogadał ale nie dał się przekonać jak my bedziemy się czuć w kościele jak będzie podziękowanie dla rodziców a inne święta oni niczego nie opchodzą sylwestra wigilii nic czuje jak by mi się świat walił na głowę a byliśmy naprawdę fajną rodziną a teraz oddalamy się jest żle
do Marleny tu nie chodzi o pożycie jak ja będę chciała z nim gdzieś wyjsć na zabawę np,sylwester andrzejki tego typu to nie pujdziemy bo oni niczego nie opchodzom a zjazdy rodzinne na święta tak jak było do tej pory jak ty to sobie wyobrażasz najwidoczniej nie jesteś wstanie takiego pojęcia zrozumieć..
Skoro ty i dzieci możecie praktykować swoją religię to nie rozumiem dlaczego odmawiasz tego swojemu mężowi? Dlaczego nie możesz się z tym pogodzić? Czy to, że inaczej będziecie praktykować swoją wiarę wpłynie na wasze pożycie? Nie rozumiem tego problemu.
To strasznie ciężka i bolesna sytuacja...
macie dzieci...to może również zmienic ich poczucie bezpieczeństwa..
może ejst szansa jeszcze porozmawiać z mężem...?
Tak nie możesz funkcjonować...
No i zaczynaja sie zyciowe ZAKRETY. Naprawde trudno bedzie. Zazwyczaj kompromis akuratnie w kwestii wiary IEST i BEDZIE NIEMOZLIWY. Doswiadczenie mi to mowi. Musisz to jakos sobie poukladac i podjac jakies wiazace was decyzjie. Jestem pewna , ze maz poswieci WAs w imie przynaleznosci do Swiadkow Jehowy. Na nic zdadza sie przekonywania proboszcza. Maz twoj napewno nie ustapi i nic go nie przekona.. Jesli potrafisz zyc w dwu roznych swiatach wiary to idz na ustepstwa , jesli nie niestety zyj osobno , bo nie wytrzymacie z pewnoscia w takim ROZDARCIU.. Masz wybor. Serdecznie cie pozdrawiam i zycze dobrych decyzji dla obojga.
Szanuj go za to kim jest, a nie za to kim miałby być w Twym przekonaniu.