Forum Kobiet - NETKOBIETY.PL

Witaj na pierwszym niezależnym Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tu wsparcie użytkowniczek forum oraz fachowe porady naszych Ekspertów!

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

Serdecznie zapraszamy do lektury naszych redakcyjnych blogów Od kuchni oraz Po godzinach Szczególnie polecamy : Psychologia Uroda Miłość Wychowanie Polityka Samotność

#1 2007-08-08 11:51:11

błękitek
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2007-08-08
Posty: 2

CHOROBA WYSOKOSCIOWA

wybieramy się ze znajomymi na ELBRUS, i chciałabym wiedzieć jak to jest naprawdę z chorobą wysokościową, najwyższe szczyty jakie zdobywałam to było ok 2500 m n.p.m i nie wiem jak mój organizm zareaguje na taką wysokość ok. 5600 czyli ponad dwa razy tyle niż byłam, czy mozna sie jakos przygotować by złagodzić objawy choroby?

Offline

#2 2007-08-11 16:21:06

joljol
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2007-08-11
Posty: 2

Re: CHOROBA WYSOKOSCIOWA

no z tego co wiem objawia się u różnych osób inaczej,podobno najłagodniej jej objawy znosza ludzie z grupą krwi 0, al egeneralnei każdy w jakimś stopniu może odczuwać zmianę wysokości i ciśnienia;no jak będziecie się wzbijac na takie wysokości to obowiązkowo z aklimatyzacją na poszczególnych wysokościach, będziecie musieli dzić dojść do celu wyznaczonego na kolejny dzień, zejść na niższą wysokość do bazy i jutro go znowu zdobywać, i tak po kolei, trzeba wejść wyżej niż się będzie nocowało, i tak powoli się będziecie przystosowywać!!!

Offline

#3 2007-09-03 00:40:11

wojtas
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2007-07-30
Posty: 7

Re: CHOROBA WYSOKOSCIOWA

Dość poważnie może się objawiac choroba wysokościowa(OCW) kiedy zbyt szybko zaczynamy się przemieszczać na duże wysokości i robimy to szybciej,niż organizm nadąża się przyzwyczaić. Pojawiają się bóle głowy,nudności, zmęczenie, to się może nasilac aż może pojawić się płyn w płucach nawet i śpiączka. Na wysokości powyżej 5000m n.p.m. wraz z każdym oddechem do płuc się wprowadza zaledwie połowę ilości tlenu jaki pobieramy na nizinach, zwiększa się częstoliwość oddechu i produkcja czerwonych krwinek, które muszą przenosic większe ilości tlenu. Dlatego trzeba dbać o aklimatyzację,czyli pozostawać na jednej wysokości wystarczająco długo aby przyzwyczaić organizm do przebywania na danej wysokości.opiero potem możemy sie przemieszczać do góry. Ważna jest też kondycja,ale nie jest to kryterium, ktoś może byc bardzo sprawny fizycznie,a  jak jego organizm będzie źle reagował na duże wysokości to po prostu będzie musiał zejść nizej.

Offline

#4 2007-09-03 16:25:57

Sławek trekker
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2007-09-03
Posty: 2

Re: CHOROBA WYSOKOSCIOWA

W tym roku wybrałem się z ekipą na Elbrus, ale nie dopisała nam pogoda:\ ale co mogę powiedzieć na temat choroby wysokościowej-każdy z naszej 5 osobowej ekipy miał jej objawy, czuliśmy się szybko zmęczeni, niektórych bolała głowa,rzeczywiście wchodzenie sprawiało więcej trudności, szczególnie powyżej 4 tys. Troje z naszych wyjęło maski tlenowe, my z kolegą próbowaliśmy bez, niestety warunki atmosferyczne spowodowały,że zawróciliśmy na wysokości ok 5 tys. Pozostał niedosyt, ale próbę podejmiemy ponownie w przyszłym roku. Można zdobyć szczyt, mimo objawów choroby wysokogórskiej  tylko jak się pogoda popsuje, to niekiedy zmusza to do zawrócenia:\

Offline

#5 2008-03-09 20:39:15

Ewa
Moderator
Zarejestrowany: 2007-09-10
Posty: 113

Re: CHOROBA WYSOKOSCIOWA

Ja wym roku wspięłam się na wysokość ok. 5400m n.p.m, muszę przyznać, że na wysokościach powyżej 3000 m n.p.m, rzeczywiście człowiek się szybciej męczy, czasem jest to zmęczenie spowodowane wędrówką, ale człowiek się sam nakręca, bo sam fakt bycia na tak dużej wysokości powoduje, jakiś wewnętrzny lęk czy to aby nie pierwsze objawy "wysokościówki". Ja codziennie rano zapobiegawczo ażywałam połówkę aspiryny, po wejściu na 3300 , zostałąm tu jeden dzień i zrobiląm trening wysokościowy na 4000, dzięki temu jak już zdobyłam te 5400 wszystko było w porzadku. Jednak, będa c na szczycie i zachwycając się widocznymi wokół szczytamie m.in. Lhotse, Makalu, Mt Everest, szkoda był od razu schodzić, i się zasiedziałam do jakiś dwóch godzin, i przy zejściu odczułam skutki tego zasiedzenia na szczycie, czułąm przeogromne zmęczenie i mdłości, na szczęście na tym się skończyło. Dobra aklimatyzacja i wszystko będzie w porządku!

Offline

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson