Nie wszyscy wiedzą, że Prawo Przyciągania działa zawsze, również wtedy gdy mówimy negatywne rzeczy, plotkujemy, skarżymy się i narzekamy nasz Alladyn mówi nam: "Twoje życzenie jest dla mnie rozkazem" i tak oto, dostajemy więcej tego, na co narzekamy...zamiast się tego pozbyć. A co wy o tym myślicie? Co myślicie o narzekaniu, oraz o jego skutkach?
1 2010-11-03 20:17:35 Ostatnio edytowany przez Porozmawialnia (2010-11-03 20:18:26)
Coś w tym jest, choć nigdy nie przyszło mi do głowy nazywać tego Prawem, czy też mieszać w to magiczne istoty (choć Dżin byłby stosowniejszy niż Alladyn) ![]()
Mam taką ciotkę w rodzinie - esencja goryczy, niespełnienia, malkontenctwa, rozpaczy i wszelkich innych ludzkich nieszczęśliwości. Nie dość, że ściąga na siebie smutki, to i innych nimi zaraża
Każde wesołe zdarzenie (o neutralnym nie wspominając) zamienia w smutek.
ja nie sadze ze jak sie o czyms mowi to sie to przyciaga.. bez sensu
jakby mowienie przyciagalo to moja kolezanka miala by juz kilka domow samochodow meza i dziecko ...
tak jak pozytywnych nie przyciaga tak i negatywnych.
ja w takie cosia nie wierze.
4 2010-11-10 15:24:58 Ostatnio edytowany przez IwonaWójtowicz (2010-11-10 15:26:35)
jestem nowa na forum i tak szybko znalazłam temat, którym się też interesuje....
Prawo przyciągania znam z różnych stron, własnych doświadczeń, książek - doświadczeń innych. Na ten temat można by dużo opowiadać i spierać się. Każdy ma swój punkt widzenia, jednak myślę, że warto poznać temat z każdej strony ![]()
Na podstawie własnych i innych informacji stworzyłam darmowy kurs internetowy. Gdybyście były zainteresowane to zapraszam: http://iwonawojtowicz.pl/
Zgadzam się, że istnieje takie coś, choć jeszcze nie dawno się z tego śmiałam. Mój tata mawia: "Jak będziesz śmiała się do życia, to ono uśmiechnie się do Ciebie"
:) Myślę, że to się sprawdza- wystarczy zmienić tylko swoje nastawienie na bardziej optymistyczne i radosne(mimo, że to czasem nie jest łatwe), a potem większość rzeczy toczy się pozytywnie. Nie mówię, że od tej pory jest już cudownie, ale na pewno łatwiej;)
A co myślicie o wypowiadaniu swoich marzeń, celów na głos? Może to głupie, ale ja uważam ,że to również działa:):)
Uważam , że to co wypowiadamy i jak to robimy jest bardzo ważne. W końcu w prawie przyciągania chodzi przede wszystkim o podświadomość i to co ona dostaje. Wypowiadanie na głos słów ma ogromną moc.
Tutaj chodzi o to, żeby wierzyc w to co sie mowi i w to czego sie pragnie. Słowa, ktore wypowiadamy i w które wierzymy zmieniają nas od środka ale to jak my wyrażamy siebie na zewnątrz oddziaływuje na to co nas otacza, ludzi, sytuacje.
Oczywiście aby to wszystko miało sens i zadziałało, musi być konsekwentnie powtarzane. Afirmacja ma sens gdy wkładamy w to serce, wiarę, przekonanie i zdecydowanie.
Może nie dosłownie przyciąga. Każda negatywna myśl pociąga za sobą następną, jeśli dasz się wciągnąć w ten wir i tego nie przerwiesz Twoje samopoczucie spada i spada, w efekcie jesteś nieszczęśliwa. Trudno się uwolnić od tych myśli, one zawsze będą, osobiście nie znam człowieka, który 'przyciąga' wszystko co pozytywne
Ważne by nie dać się za bardzo wciągnąć w takie myślenie
Niestety działa
Obserwuję siebie, obserwuję otoczenie. Im bardziej narzekamy na coś tym mamy tego więcej i więcej. Dlatego staram się każdą negatywną myśl zastępować pozytywną, a wtedy jest jak w bajce...bo tam dobro zawsze zwycięża zło ![]()
9 2010-11-17 02:05:44 Ostatnio edytowany przez fammefatale (2010-11-17 02:06:04)
Hm , ja jestem w stanie uwierzyć,że pozytywne myślenie osiąga pozytywny skutek, a negatywne zły.
Hm , ja jestem w stanie uwierzyć,że pozytywne myślenie osiąga pozytywny skutek, a negatywne zły.
zgadzam się. To nie są żadne magiczne moce tylko nasze nastawianie do życia. Jeśli ciągle narzekamy i wmawiamy sobie, że na pewno spotka nas coś złego to prędzej czy później sprowadzimy na siebie jakieś nieszczęście albo raczej wmówimy sobie, że to co nas spotkało jest nieszczęściem ![]()
No oczywiście że działa kiedy narzekamy. Pamiętam jak poszłam pierwszego dnia na zajęcia w 2 klasie liceum, myśle sobie "byle nie matematyka" no i zgadnijcie jaka była pierwsza lekcja ;/ Ale prawo przyciągania jest fantastyczne
Kiedy myślisz pozytywnie jest naprawdę super wszystko dobrze się układa a wczoraj było trochę gorzej i niedość, że dostałam okresu to jeszcze odwiedził mnie windykator przypominający o niezapłaconych ratach.
no faktycznie, możliwe, że coś w tym jest. chociaż mi się wydaje, że my Polacy mamy troszkę taką mentalność, że lubimy sobie ponarzekać ![]()
Wszyscy mamy rozna konstrukcje psychiczna , a wiec i takze rozna zdolnosc oceny wszystkiego co nas otacza. Kazdy z nas bardzo lubi i jest szczesliwy jak wszystko uklada sie pomyslnie. Ale zycie nie jest takie kolorowe i poukladane. Wiec dostarcza nam takze chwil trudnych i frustrujacych , wyzwalajac w nas uczucie narzekania ,badz plotkowania.Nie jestesmy w stanie tego procesu tak naprawde zatrzymac .Mowimy duzo, gderamy i stekamy , gnebiac otoczenie zlymi humorami i wiecznym niezadowoleniem. A gdzie jest miejsce na nasz OPTYMIZM, radosc i szczescie z realizacji naszych planow i potrzeb.? Prawo przyciagania dziala w naszym zyciu ,niezaleznie czy w jego istnienie wierzymy ,czy tez nie. Nie ma to wiekszego znaczenia. A wystarczy odrobina obserwacji wlasnego samopoczucia i juz mamy gotowa odpowiedz . Bardzo rzadko sie nad tym zastanawiamy . A szkoda , bo naprawde warto wsłuchac sie w siebie.
Myśl zamienia się w słowo, a słowo w czyn. I nie ma żadnego Alladyna, tylko to wszechświat jest niczym kelner i podaje to co zamawiamy. Cieszę się, że coraz więcej osób o tym wie i przekonuje się, że to prawda. Jeśli ktoś w to nie wierzy i to neguje znaczy, ze nigdy nie próbował..albo jest zbyt niecierpliwy lub źle to stosuje. Potrzeba naprawdę ogromnej wiary i entuzjazmu and dreams come true.:)
Ja wytłumaczyłabym to w bardziej przyziemny sposób - kiedy narzekamy i marudzimy, to tracimy wtedy mnóstwo czasu i energii na te czynności, wtedy nie mamy ani siły, ani ochoty, ani okazji do zauważenia szczęścia (uśmiechu mężczyzny w autobusie, słonecznego dnia, dobrej wiadomości itp).
Zgadzam, się negatywne myśli, przyciągają negatywne zdarzenia. U mnie to po prostu tak działa. Jak mam coś do zrobienia i myślę, kurcze, nie dam rady bo to i tamto - zawsze mam pod górkę i coś się wali i pali. Ale jak podchodzę pozytywnie do tematu - rzeczy jako dzieją się same ! A dla wszystkich negatywnie myślących - pozytywny filmik
Może takie pozytywne afirmacje przydałyby się każdej z nas ![]()
17 2011-05-23 15:07:13 Ostatnio edytowany przez optymistka7 (2011-05-23 15:17:50)
Czy znacie może jakieś książki (oprócz "sekretu") z których można więcej się dowiedzieć o prawie przyciągania i podświadomości ?
optymistka7
Naukowa Metoda Wzbogacania się,
System Klucza Uniwersalnego kurs,
Moc pozytywnego myślenia,
Potęga Podświadomości,
Transerfing Rzeczywistości,
Rozmowy z Bogiem <- mój bestseller ![]()
Książki: Normana Vincenta Peale, J. Vitale,
Pozdrawiam ![]()