Jak pomóc koleżance, chyba anoreksja - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#1 2008-08-16 11:19:07

Anna
100% Netkobieta
Wiek: 29
Zarejestrowany: 2008-04-21
Posty: 107

Jak pomóc koleżance, chyba anoreksja

Witam
Moja koleżanka (29 lat) jest coraz chudsza. "Niknie" w oczach, zawsze miała chłopięcą sylwetkę, a teraz właściwie kości i skóra. Rodzice załamani, wszyscy jej tłumaczą, proszą, żeby przestała się odchudząc, że niekorzystnie wygląda, że choroby, a ona że może umrzeć. Nic nie dociera. Nawet jej szefowa chce ją wysłać do lekarza, a ona mówi, że się zwolni, a nie pójdzie.
Co robić, jak pomóc. Jesteśmy bezsilni.


"Nie ma przymusu religii. Prawość wyróżniła się od nieprawości. (K2:256)"

Offline

 

#2 2008-08-24 00:03:09

marteczka
Wróżka Bajuszka
Wiek: 28
Zarejestrowany: 2008-04-05
Posty: 226

Re: Jak pomóc koleżance, chyba anoreksja

Witaj Anno , myślę że bez pomocy psychologa/terapeuty się nie obędzie. Anoreksja to ciężka choroba o podłożu psychicznym, kiedy to chora osoba nie zdaje sobie sprawy z zagrożenia jakie niesie i spustoszenia jakie sieje w organizmie. Tutaj niestety prośby i groźby nie zdają rezultatu, ale mimo wszystko bardzo proszę nie załamywać rok, bo w walce z tą ciężką chorobą potrzeba poczucia bliskości i akceptacji


Operacja wyrwania serca przeprowadzona w normalnych warunkach jest całkowicie bezbolesna.
Trwa od dwóch do trzech minut. Zostaje po tym blizna, zwana również świętym spokojem.
-Agnieszka Osiecka-

Offline

 

#3 2008-08-24 10:14:52

Anna
100% Netkobieta
Wiek: 29
Zarejestrowany: 2008-04-21
Posty: 107

Re: Jak pomóc koleżance, chyba anoreksja

Najgorzej jest patrzeć jak ktoś bliski robi sobie krzywdę i nic nie da się zrobić, bo jak ją nakłonić do jakiś zmian? Ale mamy ze znajomymi ogromną determinację i będziemy ciągle próbować. A jak nie to już nie wiem. Mam nadzieję że się w końcu opamięta.


"Nie ma przymusu religii. Prawość wyróżniła się od nieprawości. (K2:256)"

Offline

 

#4 2008-08-24 11:12:11

Daria
Do zakochania jeden krok
Zarejestrowany: 2008-04-15
Posty: 42

Re: Jak pomóc koleżance, chyba anoreksja

Konieczna jest pomoc psychologa, a najlepiej opieka systemowa - lekarz, psycholog, trzeba zaangażować całą rodzinę i przyjaciół w walkę z tą straszną chorobą. trzyam kciuki!

Offline

 

#5 2009-02-02 16:25:19

quinlatifa
Powoli się zadomawiam
Zarejestrowany: 2009-02-02
Posty: 52

Re: Jak pomóc koleżance, chyba anoreksja

Hej, musisz odnaleźć w sobie siłę, bądź przy niej i naprawdę myslę że trzeba ją namówić na wizytę u lekarza

Offline

 

#6 2009-02-02 17:10:11

Danusia
Zbanowany
Wiek: 51 lat
Zarejestrowany: 2008-09-25
Posty: 3229

Re: Jak pomóc koleżance, chyba anoreksja

Bez lekarza - i to  bez zwłoki- nie dacie rady.Z tego co słyszałam anoreksję leczy się w zakładach zamkniętych i ciężka to walka - niestety  często przegrana.

Offline

 

#7 2009-02-02 17:18:28

impresja
100% Netkobieta
Wiek: ur. kwiecień '85
Zarejestrowany: 2008-12-04
Posty: 3061

Re: Jak pomóc koleżance, chyba anoreksja

Dokładnie- lekarz najważniejszy!!! To jest choroba na tle psychicznym, więc lepiej jest działać szybko, zanim jeszcze bardziej się pogłębi i utrwali...


'Każdą sekundę mojego życia nazywam Twoim imieniem, bez Ciebie moja dziecino świat dla mnie nie istnieje.'

Offline

 

#8 2009-02-02 20:19:33

CookieBitch
100% Netkobieta
Wiek: 20
Zarejestrowany: 2008-06-20
Posty: 4288

Re: Jak pomóc koleżance, chyba anoreksja

Jeśli to anoreksja, to ona żadnych błagań nie będzie słuchała. Będzie się jej wydawało, że wszyscy są przeciw niej, wtrącają się w jej życie i próbują nią sterować. Anoreksja to nie tylko choroba "chudnięcia". Osoba chora wcale nie musi wyglądać jak szkielet. To przede wszystkich choroba psychiki. Ona musi iść do specjalisty.

Ostatnio edytowany przez CookieBitch (2009-02-02 20:20:00)


Świat to potwór zębaty, gotowy gryźć, gdy tylko zechce.

Offline

 

#9 2009-02-02 21:58:56

kaja216
Cioteczka Dobra Rada
Zarejestrowany: 2008-12-31
Posty: 302

Re: Jak pomóc koleżance, chyba anoreksja

wiesz dziewczyne czy osobe ktora ma zaburzenia w jedzeniu nie jest latwo namowic do wizyty u specjalisty nawet jesli poszla by za namowa wasza to uwierz jezeli rzeczywiscie jest chora to jezeli sama nie chce wyjsc z choroby to nikt jej nie pomoze nawet specjalista i argumenty typu ''mozesz umrzec'' czy ;;jestes bardzo chuda'' za nic do niej nie trafia ...niestety to bardzo powazna choroba anoreksja jest przede wszystkim choroba psychiczna i nawet jak wyjdzie z tego i zacznie jesc normalnie to zawsze bd chciala liczyc kalorie i bd wydawali jej sie ze wszytsko tuczy a w lustrze mimo ze bd odbicie szkieletu to ona i tak bd widziec za ''gruba'' dziewczyne ... anorektyczka jest sie do konca zycia sad

Offline

 

#10 2009-02-02 22:03:42

CookieBitch
100% Netkobieta
Wiek: 20
Zarejestrowany: 2008-06-20
Posty: 4288

Re: Jak pomóc koleżance, chyba anoreksja

Myślę, że w końcu będzie czuła się tak źle.. nie tylko fizycznie ale i psychicznie, że sama zacznie wołać o pomoc.


Świat to potwór zębaty, gotowy gryźć, gdy tylko zechce.

Offline

 

#11 2009-02-02 22:15:15

kaja216
Cioteczka Dobra Rada
Zarejestrowany: 2008-12-31
Posty: 302

Re: Jak pomóc koleżance, chyba anoreksja

wiesz nawet jak bd czula sie bardzo zle psychicznie to zacznie myslec ze to wszystko przez to ze j''jest za gruba'' np. powie sobie,wmowi ze jest nieakceptowana bo ''jest za  gruba'' ze wszystko jej sie nie uklada bo takie ma zycie i nie bd wolac o pomoc tylko jeszcze bardziej wchodzic w dolek...

moze jak ''cos'' lub ''ktos'' nia wstrzasnie na tyle ze sie ''obudzi'' to moze wtedy bd chciala wyjsc z tej choroby czesto ludzie ktorzy maja zaburzenia pokarmowe dopiero gdy bliscy sa smierci uswiadamiaja sobie ''ja chce zyc'' ale czsto jest juz za pozno...

dziewczyny sa coraz chudsze inne dziewczyny im zazdrosza im sie to podoba czuja sie lepiej gdy nie jedza bo jak zjedza to czuja sie takie ''ciezkie,pelne'' obwiiaja sie za to ze zjadly nie traktuja jedzenia jak przyjemnosc tylko jak ''kare''...

Offline

 

#12 2009-02-03 08:00:49

CookieBitch
100% Netkobieta
Wiek: 20
Zarejestrowany: 2008-06-20
Posty: 4288

Re: Jak pomóc koleżance, chyba anoreksja

Ostatnio oglądałam program o dziewczynach z anoreksją, które są w ośrodku. Jedna np. nigdy nie czuła się gruba, tylko nie jadła po to by ktoś się nią zainteresował, żeby dał jej miłość... Przyczyna nie musi być tylko w tym, że "jestem za gruba". Może nie radzi sobie z czymś w życiu i tak odbija sobie stres z tym związany, ja przestałam jeść nie, że byłam gruba i tak uważałam tylko dlatego bo miałam problem zupełnie nie związany z tym. Popytać ja trzeba, zaobserwować.


Świat to potwór zębaty, gotowy gryźć, gdy tylko zechce.

Offline

 

#13 2009-02-03 15:13:21

kaja216
Cioteczka Dobra Rada
Zarejestrowany: 2008-12-31
Posty: 302

Re: Jak pomóc koleżance, chyba anoreksja

no zgadzam sie z Toba ale powiedz czy znasz ten swiat od srodka???sa przyczyny np ze chce zeby ktos sie nia zainteresowal ale w wiekszosci przypadkach dziewczyny tlumacza sobie niepowodzenia w zyciu tym ze sa za grube

Offline

 

#14 2009-02-03 15:51:01

impresja
100% Netkobieta
Wiek: ur. kwiecień '85
Zarejestrowany: 2008-12-04
Posty: 3061

Re: Jak pomóc koleżance, chyba anoreksja

Ja gdzieś czytałam, że to bulimiczki o wiele częściej zgłaszają sie po pomoc, niż anorektyczki. I o wiele częściej z tego wychodzą. Niestety. Dlatego tak ważne jest to, by zacząć działać jak najszybciej...


'Każdą sekundę mojego życia nazywam Twoim imieniem, bez Ciebie moja dziecino świat dla mnie nie istnieje.'

Offline

 

#15 2009-02-03 16:48:39

kaja216
Cioteczka Dobra Rada
Zarejestrowany: 2008-12-31
Posty: 302

Re: Jak pomóc koleżance, chyba anoreksja

impresja wiesz powiem tak bulimiczki jeszcze bardziej ukrywaja to przed otoczeniem jak jedza to staraja sie gdzies w ukryciu zeby nikt nie kontrolowal ani komentowal tego jakie ilosci pochlaniaja i bulimiczki nie zglaszaja sie czesciej dospecjalisty poniewaz  one chudna wielokrotnie wolniej niz anoorektyczki staja sie szczuple ale nie w  oczach chudna z czasem nie tak szybko jak anorektyczki

ale wiesz powiem Ci tak ze bulimiczka czy anorektyczka zostaje sie na cale zycie zosytae gdzies ten chory strach przed przytyciem i niepelna akceptacja siebie sad

Offline

 

#16 2009-02-03 17:27:01

sueno6
100% Netkobieta
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2008-08-26
Posty: 1783

Re: Jak pomóc koleżance, chyba anoreksja

kaja216 napisał:

ale wiesz powiem Ci tak ze bulimiczka czy anorektyczka zostaje sie na cale zycie zosytae gdzies ten chory strach przed przytyciem i niepelna akceptacja siebie sad

Zupełnie się z Tobą nie zgadzam...
Cookie ma rację, tutaj nie chodzi tylko o chęć schudnięcia, o byciu chudym!
Problem jest o wiele wiele głębszy...rzeczywiście często tak się rozpoczyna ta choroba u większości anorektyczek, ale to nie jest reguła...a nawet jeśli się od tego zaczyna to w późniejszym okresie choroby to juz nie ma takiego znaczenia...
Taka osoba wymaga leczenia u psychologa i to jak najszybciej, choć często bardzo długo wmawia sobie ona, że nic jej nie jest, że to urojenia innych, ona w to wierzy....
Taka osoba czuję się jakby "niezaśmiecana", czuje się "czysta"...
ma duże problemy ze swoją akceptacją, ale nie tylko ze względu na wygląd, jest strasznie zagubiona, szuka ratunku, woła pomocy, ale nieświadomie!!!
Programy o problemach związanych z anoreksją i bulimią są bardzo ważne!!!
Trzeba więcej o tym mówić, więcej i głośniej!

Ostatnio edytowany przez sueno6 (2009-02-09 07:58:36)


Być jak płynąca rzeka...

Offline

 

#17 2009-02-03 19:05:11

kaja216
Cioteczka Dobra Rada
Zarejestrowany: 2008-12-31
Posty: 302

Re: Jak pomóc koleżance, chyba anoreksja

nie musisz mi tego tlumaczyc bo ja rowniez to przezylam i nadal w tym jesten kazdy odczuwa co innego ja tylko mowie swoje zdanie sadsadsadsadsadsadsadsadsadsadsadsadsadsad:(ja nie wierze ze z tego wyjde chocaz bardzo chce...

Ostatnio edytowany przez kaja216 (2009-02-03 19:05:41)

Offline

 

#18 2009-02-03 20:08:42

sueno6
100% Netkobieta
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2008-08-26
Posty: 1783

Re: Jak pomóc koleżance, chyba anoreksja

Kaja, jeśli chcesz to wyjdziesz z tego!
Najgorsze gdy ktoś upiera się, że jego ten problem nie dotyczy...
pierwszy krok to przyznanie się ze samym sobą, że ma się ogromny problem, problem z własnymi emocjami, problem który nas przerasta..
uda Ci się:)
Byłaś u specjalisty?

Ostatnio edytowany przez sueno6 (2009-02-09 07:59:35)


Być jak płynąca rzeka...

Offline

 

#19 2009-02-03 20:10:45

kaja216
Cioteczka Dobra Rada
Zarejestrowany: 2008-12-31
Posty: 302

Re: Jak pomóc koleżance, chyba anoreksja

wiesz bylam ale sposobem jest np szpital jakis miesiac pobytu w nim sad a przed sama soba przyznalam sie ze mam problem bo mam ogromny problem i zdaje sobie z tego sprawe

sueno6 a mam pyt bylas anorektyczka czy bulimiczka?

Ostatnio edytowany przez kaja216 (2009-02-03 20:11:09)

Offline

 

#20 2009-02-03 20:31:53

sueno6
100% Netkobieta
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2008-08-26
Posty: 1783

Re: Jak pomóc koleżance, chyba anoreksja

Kaju, czytałam kiedyś Twoją wypowiedź do dziewczyny, która miała kompleksy z powodu tuszy...
pocieszałaś ją, mówiłaś o Twoim chłopaku, który lubi troszkę więcej ciałka...
czy Twoim największym problemem jest tylko paniczny strach przed przytyciem czy masz jeszcze inne objawy tej choroby???
Twoja waga z tego co napisałaś jest ok:)

Ostatnio edytowany przez sueno6 (2009-02-09 08:00:13)


Być jak płynąca rzeka...

Offline

 

#21 2009-02-03 20:40:58

kaja216
Cioteczka Dobra Rada
Zarejestrowany: 2008-12-31
Posty: 302

Re: Jak pomóc koleżance, chyba anoreksja

teraz juz jnie jestem z facetem bo mnie bardzo zranil  wiec jestem sama ze wszystkimale zaczelam sie dogadywac z mama jest ok w szkole musze wszytko ponadrabiac mam nadzieje ze pokonal chorobe tak bardzo bym tego pragnela myslalm tez o szpitalu moze to jest wyjscie

Offline

 

#22 2009-02-03 20:42:58

CookieBitch
100% Netkobieta
Wiek: 20
Zarejestrowany: 2008-06-20
Posty: 4288

Re: Jak pomóc koleżance, chyba anoreksja

kiedy miałam 14 lat miałam mały problem, który nie był moją winą ale mimo to, ja uważałam, że to przeze mnie i nienawidziłam siebie. przestałam jeść a później piłam już tylko kawę. ból głowy był nie do wytrzymania. Parę razy zemdlałam, głupia Gwiazda, która do nas często przychodziła śmiała się, że jestem w ciąży, a ja po prostu lubiłam patrzeć w lusterko i widzieć jak spódnica ledwie trzyma mi się na biodrach. czułam się dobrze, ponieważ uznałam to za karę dla siebie. jak wróciłam do domu ważyłam 39 kg.. wcześniej ważyłam 45 przy tym samym wzroście, czyli ok. 155 cm. Teraz ważę 47-48 mam 159 cm wzrostu. czasem jem jak nienormalna, czasem normalnie a czasami nie mam ochoty. ale brzuszek mam.. tongue


Świat to potwór zębaty, gotowy gryźć, gdy tylko zechce.

Offline

 

#23 2009-02-03 20:46:20

sueno6
100% Netkobieta
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2008-08-26
Posty: 1783

Re: Jak pomóc koleżance, chyba anoreksja

Ajć...to bardzo nieciekawy okres:/
Mam nadzieję, że już jest DUŻO lepiej?
Kaju, a wizyta u psychologa nic nie dała?
Na Twoim miejscu walczyłabym do upadłego z tym "paskudztwem"!
Jeśli jest konieczny szpital...pomyśl o tym...
najważniejsze jest Twoje zdrowie - zarówno fizyczne jak i psychiczne!!!


Być jak płynąca rzeka...

Offline

 

#24 2009-02-03 20:50:30

CookieBitch
100% Netkobieta
Wiek: 20
Zarejestrowany: 2008-06-20
Posty: 4288

Re: Jak pomóc koleżance, chyba anoreksja

sueno6 napisał:

Ajć...to bardzo nieciekawy okres:/
Mam nadzieję, że już jest DUŻO lepiej?

to do mnie? jesli tak to nie narzekam smile


Świat to potwór zębaty, gotowy gryźć, gdy tylko zechce.

Offline

 

#25 2009-02-03 20:52:12

kaja216
Cioteczka Dobra Rada
Zarejestrowany: 2008-12-31
Posty: 302

Re: Jak pomóc koleżance, chyba anoreksja

jest moze lepiej bo troche odetchnelam ze mnie moj facet nie doluje ,nie mowi jaka jestem beznadziejna ale tesknie za nim czuje sie troche samotna wiesz psycholog powiedzial ze on sie na tym nie zna udalam sie do psychiatry ale oni proponuja szpital...narazie psychiczne nie jest najgorsze fizyczne rowniez tylko chiala bym znowu zyc normanie jesc normalnie i byc ta sama dziewczyna co wtedy..dziekuje za wsparcie to tez dla mnie wiele znaczy...

Offline

 

#26 2009-02-03 21:20:28

sueno6
100% Netkobieta
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2008-08-26
Posty: 1783

Re: Jak pomóc koleżance, chyba anoreksja

Myślę, że powinnaś się wybrać jeszcze do psychologa, który właśnie dobrze zna się na mechanizmach tej choroby....do psychologa, który chce i potrafi Ci pomóc!
Psycholog to jakby lekarz naszej duszy, naszej psychiki również, ale on ją bada inaczej niż psychiatra....skupia się głownie na źródłach choroby, chce zwalczyć je u zalążka...
Popytaj, poszperaj w internecie..może znajdziesz takiego w swojej miejscowości:)
Niestety, Twój chłopak pewnie się w dużej mierze przyczynił do tego wszystkiego, nieświadomie, ale jednak;/
Zacznij nowe życie!
Najważniejszy jest optymizm, radość ducha:)
Trzeba uwierzyć w siebie, uwierzyć w swoją ogromną wartość:)
Na moją pomoc możesz zawsze liczyć Kaju!

Ostatnio edytowany przez sueno6 (2009-02-09 08:01:28)


Być jak płynąca rzeka...

Offline

 

#27 2009-02-04 19:01:19

kaja216
Cioteczka Dobra Rada
Zarejestrowany: 2008-12-31
Posty: 302

Re: Jak pomóc koleżance, chyba anoreksja

wlasnie moja miejscowosc nie jest duza jest tylko 2 psychologow ktorzy nie potrafili mi pomoc bo jedna dziewczyna byla mloda ktora dopiero zaczynala i powiedziala mi ze szczerze ona nie wie jak mi pomoc moze sprobuje gdzies dalej wiesz mam radosc w sobie jak to mowia o mnie ze nie zanaj drugiej takiej osoby zadowolonej ciagle sie smiejacej jak ja tylko najgorzej jest w nocy kiedy budze sie i naciska n amnie tlok mysli ze moze jednak cos ze mna rzeczywiscie jest nie tak skoro moj facet ciagle tak mowil...przesto mam problemy ze snem no ale coz trzeba podjac walke dziekuje Ci z calego serca za pomoc...mam nadzieje ze mi tez uda sie to skonczyc i  wygram jak Ty :*

Offline

 

#28 2009-02-04 19:15:39

sueno6
100% Netkobieta
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2008-08-26
Posty: 1783

Re: Jak pomóc koleżance, chyba anoreksja

Tak Kaju - trzeba podjąć walkę:) i wierzę, że ją wygrasz! 
Musisz tylko uwierzyć w siebie...
Twój chłopak poniżając Ciebie chciał z pewnością sam się dowartościować...
najważniejsze, że z nim już nie jesteś!!!
Nie myśl o nim i o tym jakie bzdury wygadywał!
Jesteś wartościową osobą, lubianą, wesołą - taką właśnie masz siebie widzieć przed snem!!!smile
Powodzenia Kaju:)


Być jak płynąca rzeka...

Offline

 

#29 2009-02-04 19:19:51

kaja216
Cioteczka Dobra Rada
Zarejestrowany: 2008-12-31
Posty: 302

Re: Jak pomóc koleżance, chyba anoreksja

dziekuje z calego serca smile bardzo wiele to dla mnie znaczy w sumie moja mama znalazla psychologa skupiajacego sie na wlasnie tylko takich problemach sprobuje jak najszybciej sie zapisac moze to pomoze

Offline

 

#30 2009-02-04 19:25:17

sueno6
100% Netkobieta
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2008-08-26
Posty: 1783

Re: Jak pomóc koleżance, chyba anoreksja

Super!
Kaju, bardzo się cieszę:)
Zapisuj się szybciutko...
trzeba walczyć , walczyć na wszelkie możliwe sposoby!
Trzymam kciuki kochana!!!
nie dziękuj, dla mnie najważniejsze jest, żebyś z tego wyszła:)!

Ostatnio edytowany przez sueno6 (2009-02-04 19:26:38)


Być jak płynąca rzeka...

Offline

 

#31 2009-02-04 19:45:18

kaja216
Cioteczka Dobra Rada
Zarejestrowany: 2008-12-31
Posty: 302

Re: Jak pomóc koleżance, chyba anoreksja

moze juz niedlugo bd mogla powiedziec ze jestem ''wolna'' ,mam nadzieje a jak bd miala chwile zwatpienia zawsze moge pogadac z wami kochane dziewczyny

Offline

 

#32 2009-02-04 19:50:53

sueno6
100% Netkobieta
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2008-08-26
Posty: 1783

Re: Jak pomóc koleżance, chyba anoreksja

Zawsze Kaju, zawsze możesz pisać!
nawet na mojego maila;)
Najważniejsza jesteś TY i Twoja wygrana!


Być jak płynąca rzeka...

Offline

 

#33 2010-05-31 21:27:22

pneuma_on
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2010-05-31
Posty: 1

Re: Jak pomóc koleżance, chyba anoreksja

Mam taki problem moja dziewczyna ma anoreksje bulimiczną jest tego świadoma wie czym może się to skończyć i mimo wszystko jest jej z tym dobrze bo chudnie. Z tego co wiem od zawsze miała problemy z jedzeniem albo jadła dużo albo w ogóle od jakiegoś czasu zaczęła chorować... Zagroziła mi że jeżeli powiem komukolwiek o tym to mnie zostawi a ja nie chce jej stracić... Nie robiąc nic najprawdopodobniej ją stracę kontaktując się z jej rodzicami ją stracę... Problem jest tez w tym iż jest to związek na odległość... Moje serce mówi mi że nie mogę bez niej żyć a rozum mówi mi że bez względu na wszystko powinienem porozmawiać z jej rodzicami i im o tym powiedzieć... Fakt że jej rodzice się dowiedzą nawet jeżeli będę chciał zrobić to po cichu będzie równoważny z przyznaniem się ze ja to zrobiłem. Bo oprócz mnie wie o tym ona pielęgniarka ze szkoły (która oszukała ze jej rodzice wiedzą o wszystkim) i chyba jedna jej koleżanka. Boję się też tego że jeżeli ją zdradzę mówiąc o tym jej rodzą może być jeszcze gorzej

PS. Przepraszam za trochę nie logiczną wypowiedz ale jestem w dołku prze tą sytuacje bo nie mam kompletnie koncepcji co mam robić

Na forum nie przeklinamy. Moderator Bożena

Ostatnio edytowany przez Bożena (2010-06-02 21:28:39)

Offline

 

 

Ostatnie tematy :

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum | Kontakt
© www.netkobiety.pl 2007-2013