Nie wiem właściwie skąd mi się to wzięło. Wcześniej spotykałam się z wieloma chłopakami i jeśli któryś wspominał choćby o wspólnym życiu, uciekałam gdzie pieprz rośnie.
Teraz z obecnym partnerem dostałam świra. Mam 23 lata, on 22 i małe chęci na stabilizację. Twierdzi,że jest zbyt młody, piękny i wspaniały, aby wiązać się z jedna kobietą na całe życie. Tymczasem ja nie mogę się już doczekać macierzyństwa, wspólnego domu, po prostu małżeństwa. Chciałabym naprawdę być matką jego dzieci i starać się być wzorową żoną. Ale co z tego, skoro on jest jeszcze mentalnie dzieckiem? Nie chcę zmieniać chłopaka, ale chyba chciałabym poznać kogoś bardziej dojrzałego. I wreszcie wyjść za mąż!
zależy Ci na nim czy na byciu żoną?
Co jest, wg Ciebie, tak pociągające w byciu żoną i matką?
Ślub =...?
Obydwoje jesteście jeszcze bardzo młodzi i często nie dojrzali. Twój partner nie czuje się gotowy i ty musisz go zrozumieć. Naciskanie na niego nic Ci nie da a tylko przytłoczy go - a wtedy może uciec. Tosia ma racje - moze zastanow sie na czym bardziej Ci zalezy na nim czy na byciu zona i matka?
jak tak mowi to eweidentnie nie ma ochoty na stabilizacje ani na staly nawet zwiazek. wiec daj mu spokoj i zyj sobie w lzejszym zwiazku. albo poszukaj innego. albo czekaj na niego moze sie kiedys zdecyduje na powazne traktowanie Ciebie.
Chłopak w jego wieku i małżeństwo? To nie jest dobry pomysł. Nawet jeśli udałoby Ci się go do tego kroku skłonić, żałowałabyś szybciej niż sądzisz.
6 2010-10-17 19:17:22 Ostatnio edytowany przez Anemonne (2010-10-17 19:18:30)
Nie wiem właściwie skąd mi się to wzięło. Wcześniej spotykałam się z wieloma chłopakami i jeśli któryś wspominał choćby o wspólnym życiu, uciekałam gdzie pieprz rośnie.
Przeczytałam Twój drugi temat o przyzwoleniu na zdradę, połączyłam fakty i odpowiedź wcale nie jest skomplikowana: panicznie boisz się, że ten Twój facet, co to szaleje za wszystkimi kobietami, po prostu Ci ucieknie do innej. Podświadomie jesteś przekonana, że ślub da Ci stabilność i że jako mąż, on będzie już "Twój". Widać, że czujesz się bardzo niepewnie w tym związku (m.in. dlatego też dałaś mu to przyzwolenie na zdradę, bo czujesz, że i tak Cię prędzej czy później zdradzi - więc pozwolisz mu na to, by nie wyszło, że Cię oszukuje i krzywdzi). I faktycznie stoisz na bardzo niepewnym gruncie - moim zdaniem ślub z tym człowiekiem to najgorsze rozwiązanie w tym momencie. Widać, że już teraz nie jesteś z nim w pełni szczęśliwa.