Witaj na pierwszym niezależnym Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tu wsparcie użytkowniczek forum oraz fachowe porady naszych Ekspertów!
Nie jesteś zalogowany.
ja nie przepadam, mój facet chciał spróbować, ja miałam straszne opory, ale się przemogłam, no nie jestem zachwycona,bo w sumie trochę niewygodna i trzeba mieć podzielną uwagę, a mnie trudno się było skoncentrować na odczuwaniu własnej przyjemności a co dopiero nad tym by sprawić przyjemność ukochanemu. najgorsze,że on lubi 69, i czasem mu idę na rękę!!!
Offline
no nie jest wygodna, miałam kiedyś wysokiego faceta i wierzcie mi to była porażka, on się musiał zwijać,żeby dostosować się do mego niskiego wzrostu,no ale było zabawnie, eksperyment wyszedł nam w miarę pomyślnie, pomijając oczywiście kwestie wzrostu:) no na pewno jest to ciekawe doświadczenie, ale chyba wymaga dużego zaufania i otwarcia się na drugiego człowieka...generalnie problem jest taki,że kobietę trudniej zaspokoić i wymaga to trochę czasu, tak więc kiedy on już...to u mnie jeszcze nie tak prędko, a szczególnie właśnie w tej pozycji tak jest ![]()
Offline
Jak dla mnie byłoto nowe doświadczenie, ale nie chciałabym go powtarzać, bo trudno osiągnac orgazm!!! takie pieszczoty to na mnie nie działają, no chyba,że mój facet nieumiejętnie je wykonywał,hi hi, no i wstyd przyznać, ale chciałam już skończyć i trochę udawałam, żeby czuł się spełniony:) ale jak dla mnie to strata czasu,to już wole się cały czas całować niż leżeć nie patrząc na partnera i zajmowac się jego prąciem, żadna rewelacja ta 69!!!
niewygodna i trzeba sobie bardzo ufać, mnie osobiście bardzo krępuje to,że my kobiey nie pachniemy ładnie w tych intymnych okolicach, i choć nie wiem czym i jak długo byśmy się myły to zapach pozostaje:( i w związku z tym dl amnie odpada, nie chce żeby mój facet myślał,że ma do czynienia z kimś kto o siebie nie dba!!!
Co do poprzedniego wpisu: jakto nie pachniemy ładnie w tych miejscach ??
Rozumiem że po całym dniu może to być mało przyjemny zapach, ale po umyciu cipka pachnie słodko, samej mnie się ten zapach podoba, mój narzeczony też nigdy nie narzekał w wręcz przeciwnie.
Bardzo lubię pozycję 69, choć na początku też było mi się trudno skupić. Jest takie ogromne uczucie jedności i spełnienia, z tego co pamiętam to 69 jest pozycją tantryczną (yin i yang).
Offline
jest tantryczna, ale trudna trzeba siębardzo skoncentrować, no i wymaga umiejętnosci i doskonałej znajomości ciała partnera, głównie jego części intymnych by go zadowolić..mi nie udało się osiągnąc orgazmu, ale mój chłopak był zachwycony - mówił,że właśnie mój intymny zapach działał bardzo podniecająco:)
ja tez mam obsesję,że nie pachnę ładnie:( i jakoś mam opór przed tą pozycją!!!
owszem jest niewygodna bo zaczynaja bolec rece ale razem z moim partnerem robi tak ze lezymy oboje na boku..obojgu jest wygodnie i owiele latwiej jest sie skupic na sobie i na partnerze sprobujcie!!
Ostatnio edytowany przez ClonMack (2007-08-31 19:52:30)
Offline
ClonMack napisał:
owszem jest niewygodna bo zaczynaja bolec rece ale razem z moim partnerem robi tak ze lezymy oboje na boku..obojgu jest wygodnie i owiele latwiej jest sie skupic na sobie i na partnerze sprobujcie!!
Rzeczywiście na boku jest bardzo wygodnie. Zresztą to chyba moja ulubiona pozycja, jest super i problemów z orgazmem jakoś nigdy w niej nie miałam :p
Offline
Tak, pozycja 69 w akcji House Virginity, to jeden ze sposobów na zachowanie dziewictwa:)Moim zdaniem jest to bardzo rępująca pozycja, wymagająca dużego zaufania partnerów do siebie nawzajem, dużo cierpliwości, bo nie tak szybko osiąga się orgazm, ponieważ nie ma głębokiej penetracji. Ja godzilam się na nią tylko ze względu na ukochanego, sama mam z niej no powiedzmy średnią, że nei powiedziałbym mierną przyjemność.
Offline
Dziwię się paniom które mówią że ta pozycja nie jest fajna. To tylko świadczy o tym jak mało znacie swoje ciała i potrzeby nawzajem. Ja ze swoim partnerem traktujemy to za rodzaj świetnej zabawy fakt że czasami zdarza się że nie doznajemy przez 69 orgazmu ale i tak jest super
Przecież w każdej chwili możemy tę pozycję zmienić i robić coś innego. A w seksie nie liczy się najbardziej orgazm tylko bliskość dwóch osób i to czy nam się podoba. Może mam takie zdanie bo mój partner się bardzo stara ??
Może powinnyście z nimi o tym porozmawiać ?![]()
Offline
hm... sprobowalismy z mezem tej pozycji.. nawet nie chodzilo o to ze ktores z nas na to nalegalo.. poprostu w trakcie zabaw tak wyszlo.. i mowiac szczerze pozycja ta ma wady jak i zalety... jedyna jej wada przynajmniej jak dla mnie jest to ze ciezko mi sie skupic na sprawianiu przyjemnosci mojemu partnerowi rownoczesnie kiedy on mi ja sprawia
hihi... co do wygody wystarczy sie polozyc na boku i sprawa zalatwiona.. ale fakt nie kazdemu odpowiada ta pozycja... a ja tez musze miec nastroj zeby kochac sie wlasnie w tej pozaycji... chociaz czasami bywa naprawde przyjemnie ![]()
Offline
Etienet napisał:
Co do poprzedniego wpisu: jakto nie pachniemy ładnie w tych miejscach ??
Rozumiem że po całym dniu może to być mało przyjemny zapach, ale po umyciu cipka pachnie słodko, samej mnie się ten zapach podoba, mój narzeczony też nigdy nie narzekał w wręcz przeciwnie.
Bardzo lubię pozycję 69, choć na początku też było mi się trudno skupić. Jest takie ogromne uczucie jedności i spełnienia, z tego co pamiętam to 69 jest pozycją tantryczną (yin i yang).
Moim zdaniem po wymyciu pachnie kiepsko, raczej po paru godzinach posiada swój piękny zapach, możecie mi wierzyć, zresztą to sprawa bardzo indywidualna, zarówno co do gustu partnera jak i samych właściwości Zapachowych partnerki (różnie się pocą itp). Mnie osobiście drażni zapach mydła z domieszką "cipki". Uwielbiam zapach mojej partnerki po moim powrocie z pracy. Ma tak delikatny zapach, że musi minąć pół dnia żeby cipeczka osiągnęła tem optymalny dla mnie zapach. I tak już od 30 lat...
Niom, mi też się wydaję, że mężczyźni lubią zapach naszej 'cipeczki' a my się niepotrzebnie przejumjemy. Jakby im nie pasowało, to by się nie zabierali za nią. A tak... im to nie tyle nie przeszkadza co ich podnieca
Offline
ja lubiebiłam z moim poprzednim partnerem zawsze było przyjemnie, z obecnym no cóż nie wiem bo jeszcze nie próbowałam ale nadchnełyscie mnie dziewczyny w sobotę wyjeżdżam na morze i zrobię mu niespodziankę co do zapachu to jesli jestem po kąpieli to sie tym nie przejmuje bo pachnę sobą
jesli facetowi to nieopowiada to już jego problem w końcu nie będę tam pachnieć lawendą ani fiołkami ![]()
Offline
gdy się odpowiednio dba o higienę to nie ma żadnego problemu z zapachem a po drugie to faceci uwielbiają jej zapach
co do samej pozycji 69-zero problemu a orgazm zawsze
(naprawdę polecam)
Offline
dla tych, którzy narzekają że pozycja jest niewygodna - zawsze można trochę ją "zmienić". w miłosnym przewodniku podawanych było kilka opcji, najprostsza to po prostu położenie się na boku. żeby kark nie bolał, można pod głowę podłożyć poduszkę
a jeśli chodzi o to, że ciężko się skupić - dochodząc, można na chwilę skupić się na sobie, a potem wrócić do pieszczenia partnera.
Offline
Dla mnie może być,ale ciężko mi się skoncentrować na dawaniu przyjemności partnerowi.Wolę,by obdarzać się tymi przyjemnościami oddzielnie.Nie lubię tak sterczeć nad nim,wolałabym już gdybyśmy leżeli na boku,ale tak jest trudniej...Czasem jednak to robimy,przyznaję
Offline
, Miranda teraz to ja sie z Toba zgadzam.Rowniez mam problem z koncentracja w takich chwilach.Do tego partnerzy musza byc podobnego wzrostu , bo inaczej ciezko sie dopasowac.Najlepiej to robic wymiennie ![]()
Offline