Obsesja na punkcie chłopaka - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Obsesja na punkcie chłopaka

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

Temat: Obsesja na punkcie chłopaka

Witam wszystkich, co prawda zaczynam dopiero przygodę z Netkobietą, a przyczynkiem do tego był trapiący mnie od jakiegoś czasu problem, na który mam nadzieję zanleźć tu, wśród życzliwych ludzi, rozwiązanie. Mianowicie jakieś 3 tygodnie temu mój chłopak przyznał, że w restauracji jego siostry, pracuje dziewczyna, która ewidentnie ma na jego punkcie obsesję. Podobno trwa to odkąd tam pracuje, czyli 2 lata, ale w ostatnich tygodniach wyjątkowo się nasiliło. Ta dziewczyna potrafi wysłać mu 50 sms-ów dziennie i wykonać 10 telefonów nocą, ponadto opowiada swoim koleżanką czego to ona z Krzysiem nie robiła... Krzysiek powiedział, że próbował z nią rozmawiać, przekonywać, tłumaczyć, był dla niej i miły, i wręcz chamski, po prostu próbował wszystkiego. Kiedy mi to opowiadał stwierdziłam, że jej podobałoby się pewnie nawet jakby on ją bił, bo Krzysiu  to dla niej świętość. Najzwyczajniej w świecie dziewczyna ma obsesję na jego punkcie, ale to nie jest zdrowe ani dla nas, ani tym bardziej dla niej. Mówił, że przecież ma dziewczynę, ale okazało się, że tej całej Magdzie wcale to nie przeszkadza, bo jak stwierdziła, "przeciez dziewczyna nie musi wiedzieć, co robisz jak z nią nie jesteś", to mnie naprawdę zdenerwowało. Krzysiek rozmawiał nawet ze swoją siostrą w tej sprawie, ona z kolei przeprowadziła rozmowę ze swoją pracownicą, tłumacząc, że nie może się tak zachowywać, bo w pracy nie ma miejsca na coś takiego, niestety nie przyniosło to poprawy sytuacji. Niestety ich wspólne kontakty są raczej nieuniknione, bo choć Krzysiek nie pracuje w tej restauracji, to właściwie musi być tam codziennie (po prostu wiąże się to z pomocą siostrze), Magda natomiast raczej nie zostanie zwolniona, bo po pierwsze jest z ubogiej rodziny, dlatego nie chcą pozbawiać jej pracy, a poza tym po prostu całkiem dobrze wykonuje swe obowiązki. Choć ewentualne zwolnienie wcale nie musialoby rozwiązać problemu. Także jak byłam w kropce, tak jestem. Nie wiem, co mam z tym zrobić, a w jeszcze większym potrzasku jest mój chłopak, on naprawdę czuje się z tym fatalnie. Będę wdzieczna za każdą pomocną radę. Z góry dziękuję.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Obsesja na punkcie chłopaka

Moja przyjaciółka miała taką sytuację, tyle że ona trafiła na obsesyjnego adoratora. Udało się jej po 2latach go spławić.

Na początku też próbowała rozmów, tłumaczeń, jej facet z nim wielokrotnie gadał etc. Prośby, groźby - nic nie pomagało. Koleś nakręcał sobie chore akcje, że ona nie ma chłopaka i że go tylko tak drażni (mimo, że wielokrotnie rozmawiał z nim twarzą w twarz). Po prostu popapraniec. Ciagle do niej wydzwaniał, stukał SMSy, spamował ją na GG. Miał te wszystkie dane bo byli w jednej grupie na studiach i nietrudno było to zdobyć, zwłaszcza, że każdy mial do każdego kontakt.

Pomogła dopiero całkowita olewka i ignorancja:

- Kumpela zablokowała go na GG, ale nadal pisał z innych numerów, więc zmieniła całkowicie numer GG.
- Nie odbierała telefonów od niego, smsy kasowała jeszcze przed preczytaniem.
- Postraszyła go, że jak nie przestanie do niej pisać i wydzwaniać to złoży sprawę na policje o nękanie (powiedziała mu to jeszcze przed totalnym odcięciem się)
- Unikała miejsc, w których zazwyczaj on przebywał - na uczelni trzymała się z grupką osób i zawsze unikała zbliżania się do niego na mniej niż 10m.
- Na wszelkie słowne zaczepki nie reagowała, traktowała go jak powietrze.

Koleś po 2miesiącach odpuścił i teraz ma spokój smile

Odp: Obsesja na punkcie chłopaka

No dziękuję bardzo, w końcu jakaś odezwa na mój niemy krzyk. Twoje rady są bardzo pomocne, aczkolwiek olewanie też było uskutecznianie. Krzysiek nie odpisuje na żadne jej wiadomości i nie odbiera od niej telefonów, ale ten sposób z jak najgrzeczniejszym poinformowaniem o możliwości założenia sprawy na policji może w końcu dziewczynę trochę przestraszy. Dzięki serdeczne porozmawiam o tym z chłopakiem i zobaczymy jak się sprawy potoczą. 

Pozdrawiam Cię serdecznie Tisha

4

Odp: Obsesja na punkcie chłopaka

Spróbujcie ją więc postraszyć policją i sprawą w sądzie jeśli jeszcze tego nie próbowaliście, zazwyczaj ludzie boją się problemów z prawem i ciagania po sądach. W razie czego może warto byłoby też postawić jej ultimatum, że albo da spokój, albo wyleci z pracy. Przecież nie możecie sobie pozwolic, żeby jakaś wariatka wchodziła Wam na głowę.

Mam nadzieję, że się ułoży, jakby coś się nowego wydarzyło to pisz - chetnie dowiem sie jak rozwija się sytuacja smile

Pozdrawiam i powodzenia życzę! smile

5 Ostatnio edytowany przez epilenka (2010-08-14 20:36:57)

Odp: Obsesja na punkcie chłopaka

Ja miałam trochę inną sytuację. Osobę mnie nękającą poznałam na studiach. On jednak udawał, że to tylko przyjaźń i na moje sugestie, że mnie osacza, pogardliwie wydymał wargi i stwierdzał, że to ja jestem potwornie zarozumiała itp. mną manipulował. Po dwóch latach  chodzenia za mną krok w krok, nie dopuszczania do mnie żadnego adoratora, zapisywania się wszędzie, gdzie ja się zapisałam (klub wysokogórski, chór...) wyjeżdżania, szantażowania, że życie sobie odbierze, jeśli np. nie spędzę z nim sylwestra miałam serdecznie dość i tak naprawdę gdzieś czy to jest przyjaźń czy kochanie. Ja jego szantażom nie ulegałam, spotykałam się namiętnie na jego oczach z innymi (chodził za mną krok w krok, mieszkał koło mnie i niby przypadkiem na mnie wpadał), gadałam mu w kim się teraz zakochałam i utwierdzałam go - bezskutecznie - że nie jest w moim typie, zdecydowałam się na mocny krok. Poszliśmy na spacer i ja na tym spacerze zmusiłam się do powiedzenia jak bardzo wielki wstręt we mnie wzbudza jego wygląd, zapach, jakie mnie obłe i obrzydliwe ciało, że jest dla mnie aseksualny, jak nim gardzę, nie pamiętam już co mu mówiłam, ale w tym stylu i bardzo mocno. Bardzo nie chciałam tak załatwić sprawy, ale osoba, która perfidnie naruszyła moje granice, kłamała, czyniła mnie nieszczęśliwą, bo w takiej sytuacji utrzymanie innego związku było wręcz niemożliwe, wzbudziła ogromny mój ból, ale i nienawiść. Jego reakcja: on zaczął mną gardzić, opowiadał, jakieś dyrdymały, ale miałam spokój, a z jego reakcji tylko się śmiałam. I w końcu mogłam zacząć oddychać ...

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Obsesja na punkcie chłopaka

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024