Cześć wszystkim kobietom!
Kieruję do Was pytanie, miłe Panie
bo chyba tylko Wy jesteście w stanie coś podpowiedzieć ![]()
No więc mam 23 lata i jestem studentem. Marketing, więcej dziewczyn niż facetów. Jest w czym wybierać.
Kiedyś zabawiłem krótko na architekturze (wywalili mnie po pierwszym roku, po prostu nie dałem rady), no i tam z czasem podczas różnych zajęć wyrobiłem sobie jakąś taką "miarkę w oczach". Przydaje się to do dziś. Widzę, że większość kobiet tutaj ma 165 - 175 cm wzrostu, więcej na 100% nie.
No i taka właśnie jedna wpadła mi w oko (okolice 165 cm). Jest więc ode mnie sporo niższa, bo mam 188 cm, ale właśnie niskie lubię. Tak już mam.
Kiedyś przy winie na jakiejś imprezie w większym gronie (ona też tam była) rozmowa zeszła na temat "ile cm potrzeba kobiecie". Ku mojemu zaskoczeniu, prawie wszystkie panie śmiejąc się i chichocząc mówiły, że "w sumie to niewiele i że preferują raczej mniejsze długości, ponieważ jest to bardziej komfortowe".
Ta "moja" powiedziała nawet coś w rodzaju "ja mam w środku na początku może z 8 a pod koniec jakieś 12 cm". Mogła być już lekko wstawiona, ale przyjmijmy, że mówiła prawdę, bo inne panie wypowiadały się podobnie. Zacząłem ją cicho podpytywać czy mogłoby być np. 16 cm. Trochę się speszyła i padło "nie, tyle to już by bolało, ja bym nie chciała takiego potwora".
Domyślam się, że te standardowe długości, o których mówiły, to zapewne okolice 12-13 cm. A ja właśnie tyle mam w stanie "wyłączony" (12), natomiast "włączony" to już lekko ponad 16 cm i dllatego ją zapytałem o taką a nie inną liczbę.
Wiem że ona jest wolna i że mam u niej zielone światło, widzę to wyraźnie każdego dnia. Ale...
Najpierw chcę zrobić porządny research (my tu tak mamy na marketingu, takie trochę "zboczenie"). Po prostu chciałbym wybrać właściwą kobietę, żeby potem nie było z tego powodu zgrzytów między nami, bo to ma przełożenie na całą resztę. Miałem już z tego powodu kiedyś problemy i nie chcę jeszcze raz znowu tego powtarzać. Nie chciałbym też sprawiać jej bólu, jestem wrażliwy i mam dużo empatii w stosunku do kobiet. Nie zniósłbym tego.
Ale z drugiej strony... Tak jak wcześniej napisałem... marketing, duża przewaga kobiet, jest w czym wybierać... Czy w takim razie powinienem szukać wyższej pani, abyśmy byli bardziej "kompatybilni"? Moje poprzednie rozstanie było z tego powodu bardzo burzliwe i dlatego teraz przykładam do tego dużą wagę.