Ostatnio przez 1 miesiać czasu flirtowałem sobie z pewną kobietą.Wszystko sie dość dobrze zapowiadało nikt nikomu nie składał żadnych zobowiązań.Jednak ta kobietą cały czas twierdziła ze jest wolna itp Kombinowała,kręciła gra słów .....
Koniec końców okazało sie ze ta kobieta tkwi w jakiejś trudnej relacji z której prawdopodobnie nic nie będzie.Twierdzi żę sie nie ułoży ale jednak nie jest wstanie z niej w tej chwili z niej zrezygnować. Oczywiscie ile tłumaczeń się nasłuchałem i przeprosin.
Nie spaliliśmy mostów tzn za jakis czas może niby coś z tego być
Traktowała mnie jako rezerwe,koło ratunkowe itp
Dlatego mam pytanie czy warto wejść w relacje z taką osobą.Niesmak pozostał