Witam kochani ,
Mam 21 lat i niestety poza tym faktem nic w moim ponurym nudnym , życiu nie osiągnęłam . Nie potrafię nawet skończyć(dla wielu wydawałoby się głupiego liceum ) nadal tkwie w trzeciej klasie ogólniaka . Moje problemy rozpoczęły się , gdy trafiłam do renomowanego Liceum w moim mieście. Dotychczas byłam dobrą uczennicą nie mającą większych problemów z nauką . W pierwszej klasie Liceum radziłam sobie całkiem dobrze ( niestety , poza jednym przedmiotem FIZYKĄ) Nauczycielka od fizyki za każdym razem przypominała mi o braku wiedzy ( na forum ) całej klasy , mówiła na przykład ,że powinnam sprzedawać owoce na targu itp Zaczęłam unikać zajęć fizyki i w ten sposób nie zdałam do następnej klasy . Postanowiłam się nie poddawać i spróbować ponownie , niestety i tym razem trafiłam na tą samą nauczycielkę od fizyki ( nie zmieniałam szkoły) , tym razem udało mi się przejść do drugiej klasy zdobywając czwórkę z fizyki na koniec. Zadowolona poszłam do klasy drugiej i tutaj niestety sytuacja się powtórzyła , Pani stwierdziła że obniżam poziom klasy , i postanowiła mnie po raz kolejny pozbawić przejścia do następnej klasy . Mój problem polega na tym , że czuję sie gorsza a przede wszystkim głupsza od innych . Prawie trzy lata temu poznałam miłość swojego życia , Tomek jest już po studiach magisterskich (myśli o pójście na doktorat) wiem że wykształcenie jest dla niego priorytetem, (od 1,5 roku mieszkamy ze sobą) , boję się że mnie zostawi ,dla innej ( że nie bedzie chciał żyć z takim głąbem jak ja ) Ja naprawdę bardzo go pokochałam , zastanawima sie czy lepiej samej odejść , i pozwolić mu na normalne życie (u boku wykształconej kobiety) Jego siostra ostatnio powiedziała mi że Tomkowi jest wstyd przed ludźmi , gdy pytają czym zajmuję sie jego wybranka a on musi odpowiadać ze kończy szkole średnią.... Myślę że nie zasłużył sobie na to... nie chcę mu zmarnować życia. Inni mówią że mam zbyt dobre serce , że jestem altruistką , że oddałabym wszystko co mam ..., ale niestety ludzie oecniaja drugiego człowieka po tym co osiągnął , anie po tym jakie ma serce czy wnętrze.
Wstydzę się siebie ... już nie chce mi się żyć:( , ale co mam zrobić kiedy ja go naprawde kocham