Niedawno poznałam chłopaka, to on pierwszy mnie zaczepił. Nie ma co ukrywać, spodobał mi się, bo jest bardzo przystojny i widać wie jak postępować z dziewczynami. Niestety jak się okazało jest typem podrywacza i wszystko co robi, to tylko po to, żeby zaciągnąć dziewczynę do łóżka. Spotkaliśmy się kilka razy, ale do niczego jeszcze nie doszło, tylko niewinne całowanie, bo ja na komplementy i piękne słówka nie dam się tak łatwo nabrać ;] Intuicja kazała mi go sprawdzić. Wiem od jego kolegi, że się mu podobam, dosłownie "kręce go", ale powiedział również, że zależy mu tylko na seksie... na poważny związek nie ma szans. Więc chcę mu dać nauczkę. Wiem, że to chamskie i wredne, ale jak pomyślę sobie sobie o tych biednych, wykorzystanych dziewczynach, które uwierzyły w jego słowa, a potem pewnie wylały przez niego morze łez oraz, że ja mogłam być następna, póki w porę się nie zorientowałam, to po prostu nie mogę tego tak zostawić. Chcę się z nim trochę pobawić... tak żeby zaczął do mnie coś czuć, myślał o mnie 24h na dobę, tęsknił po każdym spotkaniu, a raczej wył z tęsknoty, po prostu żeby się we mnie zakochał i zobaczył jak to jest być wykorzystanym i porzuconym. Może wtedy zrozumie, że nie można igrać z uczuciami. I teraz potrzebuję porad, pomysłów jak to zrobić. Nie mam dużego doświadczenia z facetami, szczególnie w ich podrywaniu, bo przeważnie to mnie podrywają. Chodzi mi o to, np. jakiej treści smsy mu czasami wysyłać, najlepiej dwuznaczne, jak rozbudzić jego wyobraźnię, żeby się napalił i sam zawsze proponował spotkanie. Oczywiście to ma być rozłożone w czasie, żeby ostatecznie się we mnie zakochał. Dodam, że seks nie wchodzi w grę. On ma tylko tak myśleć.
I jak ktoś, chce mnie skrytykować za pomysł, wyzwać, czy powiedzieć, że wcale nie jestem od niego lepsza, to proszę sobie darować. Mam świadomość, że to co chcę zrobić nie jest moralne. Czekam na sensowne porady.
Jeżeli zły dział, proszę moderatora o przeniesienie.