Po ponad trzech latach w dniu wczorajszym dostałam informacje potwierdzoną w 100% że facet ma dziecko .Zastanawiam się jak można tak okłamywać innych ,jak żyć w takim zakłamanym świecie ,jak można ranić .Streszcze jak to było bo musze się wypłakać -moż będzie lepiej
Kiedy się poznaliśmy ta dziewczyna była w ciąży on się wyprowadził od niej wcześniej ale dał nazwisko dziecku załatwił przeniesienie z pracy i mieszkanie dla niej i dziecka.Najgorsze jest to że nic nie wiedziałm i się niedomyślałam -pięknie się krył.
Przed tym związkiem byłam w tzw.toksycznym związku przeżyłam traumę siedzi to jeszcze we mnie ,wspomnienia wracają to co przeżyłam a może że przeżyłam to był cud .............
A terz kolejna porażka życiowa kolejny kłamca zastanawiam się co zrobiłam złego że przyciągam do siebie takich drani.Kiedyś mu powiedziałam właściwie na samym początku znajomości że nie zniose kłamstwa.Ze jeśli mnie okłamie to koniec !!!!!!!!!
Jeszcze nie wie że się dowiedziałm i zastanawiam się czy go uświadomić że jest ochydną zakłamaną świnią.
W tej chwili jestem emocjonalnie wydziargana i całkowicie bezsilna ,jest mi przeokrutnie smutno i przykro - jak żyć ??????????????
2 2010-03-30 09:52:01 Ostatnio edytowany przez La Que Sabe (2010-03-30 09:53:13)
Agilo, przede wszystkim masz racje, ze chcesz wyrzucić emocje i opanować myśli to dobra droga.
Ochłoń, złap spokojny oddech... Spójrz na wszystko z boku, wiem, że to cholernie trudne ale spróbuj, zobaczysz wtedy duuużo więcej.
Rozumiem, że mężczyzna, z którym jesteś ma dziecko, ale dziecko pojawiło się zanim pojawiłaś się w jego życiu.
Nie powiedział ci o tym, więc na spokojnie z nim porozmawiaj, (jak już ochłoniesz:) ale pamiętaj jedno to jego dziecko i jego odpowiedzialność, którą wspaniale wziął na siebie.
Nie łącz też swoich starych traum, emocji, które masz w sobie związanych z twoimi starymi przezyciami z tym wydarzeniem. Twoje wnętrze należy do Ciebie i Twoje demony są Twoimi. Sama powinnaś się z nimi uporać.
Twój partner odpowiada za siebie, za dziecko ze starego związku (dla niego to był może jego temat i jego problem, nie wiem w trakcie spokojnej rozmowy może sam ci powie) a ty odpowiadasz za siebie.
To co jest między wami to coś trzeciego Wasz związek i tutaj kwestia wzajemnego zaufania, bliskosci i intymnosci wskaże na ile się przed soba otworzycie na ile uczynicie waszą milosc pelna.
3 2010-03-30 10:42:03 Ostatnio edytowany przez moni (2010-03-30 10:48:17)
Jezeli Twoj partner ukrywal to ze ma dziecko z inna, to wydaje mi sie ze byla jakas przyczyna . Pewnie bal sie ze Ciebie zrani i nie chcial Ciebie zranic tym sposobem a ta kobieta byc moze tylko przeszloscia i zwykla wpadka. Z mojego doswiadczenia tez po 3 letnim zwiazku najlepsza metoda zebys zrozumiala dlaczego tak sie stalo ze to ukrywal przed Toba jest szczera rozmowa z nim jezeli on oczywiscie jeszcze tego chce, jezeli Cie kocha i Ty tez tego chcesz. Wiadomo, jezeli sie pogodzicie w jakis sposob to dziecko zawsze gdzies tam bedzie z boku. Ale wydaje mi sie ze jezeli tyle czasu bylas z nim i cos czujesz to powinnas przemyslec.. Ja popelnilam blad unioslam sie fochem i nic nie wyjasnilam do tej pory. Przynajmniej bedziesz wiedziala dlaczego tak sie stalo i kim dla niego jest ta kobieta, mysle ze to Ci sie nalezy po tylu latach bycia razem. Milosc jest piekna ale bardzo boli jej koniec wiem, ale nie tylko miloscia zyje czlowiek.Pamietaj o tym.
Dodam jeszcze kilka ciekawostek on jest po rozwodzie i ma jeszcze jedno dziecko o tym wiedziałam jak tylko sie dzidziuś urodził niespełna 3 miechy pożniej wyprowadział sie z domu i wzioł rozwod -bo sie nie mogli dogadać .a teraz następne dziecko ?Nierozumiem dlaczego o jednym powiedział a drugie było wielką tajemnicą?
Zostaw go a zycie bedziesz miala mniej skomplikowane. Pomysl o twoich przyszlych dzieciach- chcialabys takiego pana na ojca twoich dzieci? Napewno znajdzie sie ktos kto nie napaskudzil w zyciu innych...tylko badz cierpliwa...
cześć błękitnaroza,
Witaj Dunkisie! niestety dopiero teraz przeczytalam wiadomosc:-(
Kochani dotarły do mnie jeszcze gorsze informacje okazało się ze dzidzia ma około 1,5 roku a my spotykaliśmy się trzy lata więc przez cały czas byłam oszukiwana i zdradzana .Załatwił dziewczynie i wyremontował mieszkanie bardzo jej pomaga ale jego rodzice nie mają pojęcia o wnuczce.
Od 2 dni nie mogę spać i jeść serce mi krwawi i bardzo boli-niewyobrażalnie.Na tą chwile nie mam pojęcia jak mam sobie poradzić zostałam całkiem sama.Jeszcze nie rozmawiałam z tym oszustem -nie potrafie jeszcze tego zrobić.Błagam pomocy
No tak szczerze mówiąc to spadło na Ciebie od groma wręcz szokujących wiadomości. Rozumiem jak wielki przyjęłaś cios, szczególnie w kontekście Twoich wcześniejszych doświadczeń. Co tu zrobić? Oj, nasze rady to będą oczywiście takie, że trzeba to przyjąć na barki tylko jak to zrobić? Chyba na początek to nie kryć żalu i bólu - wypłakać się, wyrzucić to z siebie - pozwolić opaść ciśnieniu - ot, choćby przez to forum... Dalej poszukać sił choć o to zawsze najtrudniej. Zachwiane zaufanie, kłamstwo i to takiego kalibru boli jak cholera. Życzę Ci przede wszystkim sił choćby po to by porozmawiać z tym człowiekiem. Trzymaj się.
Dziewczyno! Nie rozmawiaj, nie oskarżaj, nie tłumacz. Odejdź bez słowa.
Dziękuje z całego serca za wsparcie i słowa otuchy.Pozdrawiam gorąco
Agila, za dużo tych "rewelacji". Skoro już wiesz dlaczego o drugim dziecku Ci nie powiedział... Odejdź, poczekaj aż czas przyniesie ulgę i układaj swoje życie od nowa. I pamiętaj o tym, co powiedziała La Que Sabe - odetnij się od przeszłości, nie zakładaj, że kolejny partner zafunduje Ci taką samą traumę jak dwóch poprzednich....