Internet, dobro czy zło? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 25 ]

1

Temat: Internet, dobro czy zło?

Czy to dobrze, że związki zaczynają się przez internet? Co o tym sądzicie? Czy to znak naszych czasów? Warto czy nie warto poznawać w ten sposób swojego przyszłego partnera? Jakie macie doświadczenia?

Ja się wciąż temu opieram, uważam to już za desperackie posunięcie, choć sama już kogoś poznałam w ten sposób to nie wspominam najlepiej tego związku. To była jedna wielka POMYŁKA!

I chociaż marzę o tym, żeby kogoś poznać to jednak chcę kogoś poznać w naturalny sposób i mieć świadomość, że ON zawarł ze mną znajomość bo tego chciał! A nie dlatego, że zainteresował kogoś mój bezosobowy profil w którym mogę napisać wszystko ale to i tak nie odda całego uroku z poznania kogoś na żywo!

Dlaczego zrobiliśmy się tacy nieśmiali i zamknięci na drugiego człowieka? Dlaczego w naszych czasach tak trudno zawrzeć nową znajomość w sposób naturalny?

Przecież kiedyś nie było internetu ale ludzie się jakoś poznawali! A teraz chyba ta umiejętność naturalnego poznawania się po prostu zanika...

Czy też macie takie odczucia?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Internet, dobro czy zło?

ja ze swoim narzeczonym tez poznalismy sie przez internet polecam taka forme poznania

3

Odp: Internet, dobro czy zło?

Z jednej strony zawieranie znajomości przez internet rzeczywiście jest oznaką naszych czasów, choćby z uwagi na fakt, że kiedyś zwyczajnie nie było takiej możliwości, a w sieci możemy poznawać ludzi, których prawdopodobnie los nigdy nie postawiłby na naszej drodze, a z drugiej dopóki kogoś naprawdę dobrze nie poznamy, a na to trzeba niestety bardzo dużo czasu, to ryzyko jest dokładnie takie samo- czy to w przypadku osoby spotkanej w świecie wirtualnym czy w tzw. realu. Kiedyś nie było internetu, a ludzi skrzywdzonych też wcale nie było mniej, bo każdy, jeśli tego chce, może wykreować się na kogoś kim wcale nie jest, ukryć swoje prawdziwe oblicze, zainteresować sobą, rozkochać, a potem zranić, wykorzystać, oszukać. Zawsze więc należy być ostrożnym.

4

Odp: Internet, dobro czy zło?

Mam identyczne odczucia... i również miałam w swoim życiu jedną taką kilku miesięczną POMYŁKĘ..;/
Internet to zło tych czasów.. szkoda,że tak się wszystko pozmieniało. Wszystko jest takie, jak wspomniałaś, bezosobowe i nijakie.    Nie pojmuje tego trochę.. teraz ludzie na tych wszystkich portalach są przykuwani przez opisy, zdjęcia.. gdzie błysk w oku, uśmiech i to coś co Cię do drugiej osoby przyciąga? Gadanie na gg, tel czy skypie nie oddają uroku tego zjawiska.

5

Odp: Internet, dobro czy zło?

Z moich obserwacji wynika, że znajomości zaczynające się przez internet wyrządzają więcej zła niż pożytku. Ale to moje zdanie ;-)

6

Odp: Internet, dobro czy zło?

Ja przez internet poznałam mojego męża. Dużo pisaliśmy ze sobą nim spotkaliśmy się po raz pierwszy. Urzekło mnie to że mamy bardzo podobne poglądy. Potem nadeszła pora spotkania i okazało się że nic się nie zmieniło, a wręcz jest jeszcze lepiej. Owszem bywa tak że można się zawieść na takiej znajomości, ale to żadna tragedia. To że ktoś poznał swoją połówkę przez internet wcale nie oznacza iż jest niedojrzały emocjonalnie czy nieśmiały. Dzisiejsze czasy też niejako często zmuszają nas do takiego działania. Ja jestem z mężem od 7 lat od 5 jesteśmy małżeństwem i nie uważam iż była to zła decyzja. Więc nie mówcie że takie związki wyrządzają więcej zła niż pożytku.

7

Odp: Internet, dobro czy zło?

Po moich obserwacjach wysnułam wniosek, że to zło, ale wiadomo nie w każdym przypadku tak jest;-) To tak jakby zapytać, czy warto zaufać i zakochać się w osobie poznanej na dyskotece. Nie znamy dnia ani godziny, kiedy zapuka do nas Nasze szczęście.

8

Odp: Internet, dobro czy zło?
Maja66 napisał/a:

Po moich obserwacjach wysnułam wniosek, że to zło, ale wiadomo nie w każdym przypadku tak jest;-) To tak jakby zapytać, czy warto zaufać i zakochać się w osobie poznanej na dyskotece. Nie znamy dnia ani godziny, kiedy zapuka do nas Nasze szczęście.

Swojego męża poznałam właśnie w dyskotece smile, choć zawsze, ale to zawsze, zarzekałam się, że przenigdy w takich okolicznościach z nikim się nie umówię wink. Ale stało się, trafiła mnie strzała amora i wiedziałam, że albo zaryzykuję, albo zapewne już nigdy więcej się nie spotkamy. Jesteśmy ze sobą już ponad 16 lat, na pewno nie żałuję.

I być może dlatego właśnie daleka jestem od generalizowania. To, że ktoś sparzył się na znajomości zapoczątkowanej przez internet, nie znaczy, że każda taka znajomość skazana jest na porażkę lub co gorsza, jest na tyle ryzykowna, że w ogóle nie warto próbować. Osobiście poznałam w sieci kilka naprawdę wartościowych osób, z dwojgiem nawet naprawdę zaprzyjaźniłam się, przenosząc tę znajomość do reala. Trzeba być po prostu ostrożnym, ale to dokładnie jak zawsze, nie mniej, nie więcej. Ważny jest tu po prostu zdrowy rozsądek i ostrożność, racjonalne myślenie.

Równie mocno razi mnie zresztą kiedy kobieta, której nie wyszło małżeństwo lub związek jako taki, uparcie twierdzi, że wszyscy mężczyźni nie nadają się do łączenia w pary, albo co gorsza, powtarzając słowa piosenki, faceci to świnie. Przecież jest to straszne uproszczenie, a wrzucanie wszystkich do jednego worka jest tu nie tylko mocno krzywdzące dla osób wartościowych, ale przede wszystkim samej kobiecie zamyka drogę do poznania kogoś, z kim naprawdę mogłaby być jeszcze szczęśliwa. 

Powiem wreszcie na koniec, gdyby dziś przyszło mi szukać drugiej połówki na życie, na pewno nie pominęłabym możliwości jakie niesie ze sobą internet.

9

Odp: Internet, dobro czy zło?

Ja swojego przyszłego męża również poznałam właśnie przez internet i jestem bardzo z tego powodu szczęśliwa i nie zgadzam się że na internecie są tylko zboczeńcy i pedofile, tam są też normalni mężczyźni :-)

10

Odp: Internet, dobro czy zło?

Wszystko zależy od tego, czego szukają w tym necie strony... Poznałam wiele osób w ten sposób i rzeczywiście - jedni szukali prawdziwej relacji, inni po prostu zabawy. Wielu facetów bawi się po prostu, dowartościowuje "wkręcając" kobiety (sama znam takich) i w momencie kiedy wszystko staje się już poważne.. znikają. Żałosne, ale prawdziwe.

Swoją drugą połowę poznałam w necie. Mało tego - na portalu randkowym. Dobra rada... im szybciej spotkacie się w realu, tym lepiej. Po 6 tyg. mieliśmy dość Skypa i chociaż dzieli nas kilka tysięcy km, zdecydowaliśmy się to przeskoczyć. Teraz organizuję przeprowadzkę big_smile Nie żałuję. Ale wiem, że więcej jest rozczarowań, niż bajek z happy endem jak w moim przypadku.

11

Odp: Internet, dobro czy zło?

Zdecydowanym minusem poznawania sie przez internet jest fakt, że Ty poznajesz faceta, zaręczyny, ślub, rodzina, dzieci, a jednocześnie będąc w związku, łatwo jest poznać kolejne osoby i wplątać się w nową znajomość lub romans. Wiekszość przykrych historii rozstań, które znam wynikało z tego, że jedno z partnerów poznawało nową osobę w siecie (przypadkiem, bądź celowo) nawiązywało romans, bądź zakochiwało się i tak kończył się aktualny związek takiej osoby. Nie do końca podoba mi się, że tak łatwo kogoś poznać. Zwłaszcza, że anonimowość w sieci daje szerokie pole do popisu, w tworzeniu sobie zupełnie innej tożsamości. I tak ktoś poznaje drugą osobę w internecie, utrzymuje z nią kontakt kilka miesięcy, następuje spotkanie, wszystko super-pięknie, jak to na pierwszej randce i często ludzie podejmują poważne decyzje (zaręczyny, ślub) z myślą, że "widzieliśmy się co prawda kilka razy, ale przecież doskonale się znamy bo wcześniej mieliśmy kontakt przez 8miesięcy" i wpadają w pułapkę bo znajomość wirtualna nijak ma się do znajomości w rzeczywistości, o tym samym czasie trwania. Porzucają rodziny, partnerów na rzecz nowej osoby "miłości życia", "bratniej duszy", a potem wielkie rozczarowanie i cierpienie, że jednak ta osoba nie jest taka jak nam się wydawało.

12 Ostatnio edytowany przez Roskalinda (2011-08-20 17:45:13)

Odp: Internet, dobro czy zło?

Tisha ale wystarczy myśleć, jeśli ktoś na prawdę nas zauroczy i go dobrze poznamy dowiemy się o nim dużo to można stworzyć stały i poważny związek. To co napisałaś bardzo mnie uderzyło bo napisałaś to tak jakby zawsze się tak miało skończyć. A ja z mężem jestem 7 lat i powiem Ci że jest nawet lepszy niż myślałam gdy się poznawaliśmy na początku. Więc czy to że poznałam miłość mojego życia przez internet dyskwalifikuje nas jako szczęśliwy związek!? Nie sądzę.

Nie mówię że wszystkie związki zapoczątkowane znajomością internetową są cudowne i doskonałe, bo tak nie jest i znam takie przypadki, ale nie można dyskwalifikować od razu wszystkich tego typu związków.

13 Ostatnio edytowany przez Tisha (2011-08-20 18:17:39)

Odp: Internet, dobro czy zło?

Nie dyskwalifikuję związków, które mają korzenie w sieci. Napisałam tylko, że możliwość poznawania ludzi w siecie może powodować tyle samo szkody co pożytku.

Co do rozstań z powodu internetowych znajomości to również nie napisałam, że tyczy się to tylko związków, gdzie partnerowie poznali się przez internet, ale ogólnie wszystkich związków.

Przykry jest po prostu dla mnie fakt, że bez wysiłku można znaleźć w sieci przyjaciela, partnera, kochanka. Przez to ludzie często nie doceniają swoich relacji z innymi, bo za łatwo im one przychodzą. Niemniej jednak ja po prostu ogólnie czuje, że urodziłam się w złej epoce - zdecydowanie kilkaset lat za późno wink

14

Odp: Internet, dobro czy zło?

Fakt może i jest to troszkę bez wysiłku, zależy jak ktoś do tego podchodzi. Bo jeśli ktoś po spotkaniu z osobą poznaną w internecie przestaje w jakikolwiek sposób starać się poznać tą drugą osobę to masz rację że idzie na łatwiznę.

A co do epoki, cóż ja też czasami odnoszę takie wrażenie że się za późno urodziłam, ale ja to bardziej w kwestii strojów i zamiłowania do książek. Ale to temat na inny wątek.

15

Odp: Internet, dobro czy zło?

O, mnie można bez trudu poznać w rzeczywistości analogowej, nie odprawiam. Natomiast obserwuję, jak niekiedy panowie próbują do pań podejść w neutralnym miejscu, na ulicy, w parku, najczęściej kończy się skrzywieniem damskich ust, odprawą. Na imprezach się ludzie poznają, w dyskotekach, ale nie każdy (w tym ja) lubi taki klimat. Internet bywa najlepszy,

Nic nie znaczą historie "poznałam go w sieci i był okropny". Poza internetem tak samo poznaje się okropnych ludzi, to chyba nie jest powód, by odrzucić rzeczywistość. wink

Tisha - jeśli relacje są prawdziwe: szczera przyjaźń, miłość, to łatwość ich nawiązania jest zaletą, nie wadą! Docenić trzeba dlatego, że to coś cennego, a nie dlatego, że trudno się to zdobywało. Natomiast jeśli chodzi o płytkie relacje, może być komuś przykro, że tak wiele jest wokoło ludzi, którym płytkie relacje wystarczają, ale czemu mnie czy Tobie miałoby być przykro, że ci ludzie szybko znajdują to, czego chcą? Niech mają!

16

Odp: Internet, dobro czy zło?
heathcliff napisał/a:

Tisha - jeśli relacje są prawdziwe: szczera przyjaźń, miłość, to łatwość ich nawiązania jest zaletą, nie wadą! Docenić trzeba dlatego, że to coś cennego, a nie dlatego, że trudno się to zdobywało. Natomiast jeśli chodzi o płytkie relacje, może być komuś przykro, że tak wiele jest wokoło ludzi, którym płytkie relacje wystarczają, ale czemu mnie czy Tobie miałoby być przykro, że ci ludzie szybko znajdują to, czego chcą? Niech mają!

Tu nie chodzi o to, że mi jest przykro, czy, że jestem zazdrosna, że ludzie szybko znajdują to czego szukają. Chodzi o to, że internet stwarza niejako pułapkę - wydaje się często, że znajdujemy to czego szukaliśmy, że trafilismy na "bratnią duszę", ale tak naprawdę to iluzja. Internet ma to do siebie, że często wszystko wydaje się doskonałe, łatwo zataić pewne fakty. Ludzie często rezygnują ze związków, przyjaźni na rzecz znajomości internetowych, które ich pochłaniają, a potem wielkie rozczarowanie i żal, że zakończyło się coś, na korzyść czegoś innego, co było kłamstwem. Przytoczę tu taką sytuację:

Znajoma miała faceta, planowali sobie wspólną przyszłość. Na jakimś forum poznała faceta, było to forum tematyczne dotyczące jej zainteresowań. Najpierw dyskutowali na forum, potem wymienili się m@ilami, GG, nr telefonów. Wszystko pod przykrywką dyskusji o jej hobby. W końcu stwierdziła, że ten facet ją świetnie rozumie, że mają te same zainteresowania i że ona chyba coś czuje do niego. Tamten też stwierdził, że ona nie jest mu obojętna. Spotkali się. Po spotkaniu znajoma cała w skowronkach, motylki w brzuchu, rozstała się z aktualnym partnerem. Dwa lata była w "związku" z facetem z forum (byli z innych miast), spotykali się w weekendy (oboje pracowali) 2-3razy w miesiącu(głownie w jej mieście, czasem w jakimś mieście w połowie drogi między nimi), a z czasem rzadziej, ok raz w miesiącu. Niby facet prace zmieniał, nie miał czasu, natłok roboty etc. Koleżanka zaczęła z nim rozmowę, że przeprowadzi się do jego miasta, że nie może tak być dalej, że za rzadko się widują, etc. Facet poczuł nóż na gardle i po 2latach przyznał jej się, że ma żonę i dzieci.

Chodzi mi o to, że trzeba uważać, nie dać się wciągnąć w iluzję jaką stwarza anonimowość w sieci. Ma to swoje plusy oczywiście, ale nie należy zapominać też o duzych minusach tego faktu.

17

Odp: Internet, dobro czy zło?
heathcliff napisał/a:

O, mnie można bez trudu poznać w rzeczywistości analogowej, nie odprawiam. Natomiast obserwuję, jak niekiedy panowie próbują do pań podejść w neutralnym miejscu, na ulicy, w parku, najczęściej kończy się skrzywieniem damskich ust, odprawą. Na imprezach się ludzie poznają, w dyskotekach, ale nie każdy (w tym ja) lubi taki klimat. Internet bywa najlepszy,

Nic nie znaczą historie "poznałam go w sieci i był okropny". Poza internetem tak samo poznaje się okropnych ludzi, to chyba nie jest powód, by odrzucić rzeczywistość. wink

Tisha - jeśli relacje są prawdziwe: szczera przyjaźń, miłość, to łatwość ich nawiązania jest zaletą, nie wadą! Docenić trzeba dlatego, że to coś cennego, a nie dlatego, że trudno się to zdobywało. Natomiast jeśli chodzi o płytkie relacje, może być komuś przykro, że tak wiele jest wokoło ludzi, którym płytkie relacje wystarczają, ale czemu mnie czy Tobie miałoby być przykro, że ci ludzie szybko znajdują to, czego chcą? Niech mają!

Chciałoby się rzec.. AMEN smile Podpisuję się całym serduchem.

18

Odp: Internet, dobro czy zło?
Tisha napisał/a:

Na jakimś forum poznała faceta, [...]. Facet poczuł nóż na gardle i po 2latach przyznał jej się, że ma żonę i dzieci.

Chodzi mi o to, że trzeba uważać, nie dać się wciągnąć w iluzję jaką stwarza anonimowość w sieci. Ma to swoje plusy oczywiście, ale nie należy zapominać też o duzych minusach tego faktu.

O tak, internet ułatwia kłamstwo. Ale i poznanie prawdy ułatwia. W sieci można zacząć poznawanie człowieka od jego zainteresowań, spojrzenia na świat, pierwsze wrażenie robi się psychiką (ktoś mógłby rzec: duszą), a nie ciałem. Czy to lepiej, czy gorzej, wyrokować nie będę, ale jest inaczej i można się na tę drogę zdecydować.

(Zupełnie inne zagadnienie: jak ważne jest ciało? :> Ale to nie miejsce na tak szeroki temat.)

Są możliwe znajomości bez szczególnej głębi, oparte na seksie, nie dyskwalifikowałbym więc nawet relacji internetowych, które się ze spotkaniem na żywo nie łączą. Ot pewna forma kontaktu, która może obu stronom pasować i zupełnie nie ma sensu zmuszać ludzi do czegoś, czego nie chcą.

Ty piszesz o oszustach. Są. Gdyby uniemożliwić oszukiwanie, byliby jednak nie szczerymi ludźmi, a marionetkami. Człowiek uczciwy to ten, który ma możliwość oszukać, a z niej nie korzysta. Jeśli w ogóle mamy doceniać uczciwość czy szczerość, musimy się godzić na możliwość nieuczciwości i nieszczerości i ludzi sprawdzać. Inaczej będzie nijako, wszyscy sprawdzeni, inwigilowani, zdeterminowani w swych działaniach, zneutralizowani. Dziwny to byłby świat.

19

Odp: Internet, dobro czy zło?

Ja poznałam 2 swoich chłopaków przez internet i chociaż z tym jednym nic nie wyszło, to z tym drugim - jesteśmy cały czas ze sobą smile

Dla takiej osoby jak ja, nieśmiałej, trochę zakompleksionej internet to było dobre rozwiązanie, dał mi możliwość poznać nie tyle drugą połówkę, co świat męzczyzn, na takich niezobowiązujących randkach uczyłam się rozmawiać, flirtować, wyciągałam wnioski z niepowodzeń. Denerwowało mnie, jak wielu facetów ( i kobiet zapewne też) podchodzi do tych znajomości na zasadzie wybierania najlepszego 'towaru'. Denerwowało mnie to internetowe targowisko próżności, ta gra pozorów, to złudzenie - że phi, po co się starać, tyle tego tutaj, że na pewno coś znajdę, denerwowało mnie to osądzanie po wyglądzie, lans, szpanerstwo, bo sama mam wręcz alregię na takie podejście i raczej nie należę do osób o urodzie modelki. Ale pomimo tego wszystkiego jakoś mi się udało, więc jeśli jest się świadomym zagrożeń i wielu wad znajomości internetowych, to moim zdaniem szanse są....byle nie siedzieć za długo w świecie wirtualnym wink

20

Odp: Internet, dobro czy zło?

Hmm, a czy Panie powyżej mówią tylko o portalach randkowych? Bo tam rzeczywiście można wybierać, który "towar" lepszy. Ale Internet to nie tylko takie portale. To również fora filmowe, muzyczne czy chociażby takie jak ten. Tu też można poznać kogoś wartościowego. Najpierw są rozmowy, potem może być coś więcej. Wysłanie sobie zdjęć, poznanie tego kogoś głosu. To przecież też jest fascynujące. Ludzi łączą w Internecie zainteresowania. Dla mnie net nie jest złem. To dobry początek na pierwsze zapoznanie się. Fakt, to mogą być tylko pozory. Ale przecież podobnie może być w "realu". Ktoś zgrywa kogoś, kim nie jest. Im dłużej się przebywa z człowiekiem, tym lepiej się go poznaje. I tu już Internet nie pomoże. Trzeba z tą osobą poprzebywać w niewirtualnym świecie. Bo tu, w sieci, na początku wszystko wydaje się piękne. Ale czy to czasami nie nasza wina? Sami sobie tworzymy obraz osoby po drugiej stronie monitora. I zdarza się, że się człowiek zawodzi. Dwukrotnie poznałam kogoś w ten sposób. W "realu" jakoś nikt na mnie uwagi nie zwrócił. Sieć pozwoliła zobaczyć im we mnie to, czego na zewnątrz nie widać. Nie przetrwała żadna relacja, ale to już sprawa na inny temat.

21

Odp: Internet, dobro czy zło?
river_the_ona napisał/a:

Hmm, a czy Panie powyżej mówią tylko o portalach randkowych? Bo tam rzeczywiście można wybierać, który "towar" lepszy. Ale Internet to nie tylko takie portale. To również fora filmowe, muzyczne czy chociażby takie jak ten. Tu też można poznać kogoś wartościowego. Najpierw są rozmowy, potem może być coś więcej. Wysłanie sobie zdjęć, poznanie tego kogoś głosu. To przecież też jest fascynujące. Ludzi łączą w Internecie zainteresowania. Dla mnie net nie jest złem. To dobry początek na pierwsze zapoznanie się. Fakt, to mogą być tylko pozory. Ale przecież podobnie może być w "realu". Ktoś zgrywa kogoś, kim nie jest. Im dłużej się przebywa z człowiekiem, tym lepiej się go poznaje. I tu już Internet nie pomoże. Trzeba z tą osobą poprzebywać w niewirtualnym świecie. Bo tu, w sieci, na początku wszystko wydaje się piękne. Ale czy to czasami nie nasza wina? Sami sobie tworzymy obraz osoby po drugiej stronie monitora. I zdarza się, że się człowiek zawodzi. Dwukrotnie poznałam kogoś w ten sposób. W "realu" jakoś nikt na mnie uwagi nie zwrócił. Sieć pozwoliła zobaczyć im we mnie to, czego na zewnątrz nie widać. Nie przetrwała żadna relacja, ale to już sprawa na inny temat.

Przeczytaj historię opisaną przeze mnie kilka postów wyżej -.-

22

Odp: Internet, dobro czy zło?

Przez internet można sie zapoznać ale nie poznać tak naprawde bo poznajemy człowieka przebywając z nim i rozmawiając na zywo a nie przez sieć.Takie jest moje zdanie.Generalnie nie mam dobrych doświadczeń i jestem za poznawaniem ludzi w realnym świecie.

23

Odp: Internet, dobro czy zło?

No widzisz, Tisha, napisałam w podobnych slowach to samo (heh nie czytałam wszystkich Twych wypowiedzi, bo za długie wink)

24 Ostatnio edytowany przez artezz22 (2011-09-01 00:39:04)

Odp: Internet, dobro czy zło?

tak sobie czytam wasze posty ale przeciez gdy sie poznajemy przez internet to przeciez nie bedziemy siedziec non stop przed komputerem i pisac przeciez mozna sie spotkac na zywo...i wtedy sie poznac a internet to tylko taka alternatywna forma poznania.jesli post byl juz taki to sorki ale nie czytalem wszystkiego:) a postep z roku na rok idzie w gore wiec w tych czasach teraz to normalka

Posty [ 25 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024