toeamo napisał/a:To mówi się, że dawne małżeństwa aranżowane były trwalsze niż dzisiejsze z tzw wolnej stopy. Więc jakie kryteria doboru partnerki można przyjąć, jeśli chce się trwałego pożycia, a jednocześnie nikt nam nikogo nie znajdzie i nie da na tę osobę gwarancji?

Może i dawniej małżeństwa były trwalsze, ale nie dlatego, że były aranżowane, ale dlatego, że dawniej wstydem było się rozwodzić, tak jak dzisiaj wstydem jest trwanie w bylejakim związku.
Niektóre dawne kryteria doboru warto sobie jednak odświeżyć i kultywować, bo większe szanse na przetrwanie mają związku, w których partnerzy pchodzą z tych samych kultur, warstw społecznych, reprezentują podobny poziom wykształcenia, wyznają te same wartości, czasem tę sama wiarę, bo to wszystko zwiększa szansę na podobny sposób myślenia i realizowania wspólnych celów.
EDIT:
mariushi napisał/a: Jestem pewien, że dałoby się opracować system, który pozwalałby z bardzo dużą dokładnością ocenić czy pomimo zauroczenia którejś z osób szanse na przetrwanie małżeństwa będą duże lub bardzo duże i w sytuacji kiedy byłyby małe przedstawiłbym swoją opinię rodzicom obu kandydatów oczywiście odradzając małżeństwa. Bardzo łatwo o niezgodność charakterów i w takiej sytuacji należałoby w każdym przypadku odradzać zawierania małżeństwa oszczędzając tym samym cierpienia obu osobom.
Czasami myślę, że wszystko już zbadano i opracowano naprawdę dobre wskazówki i wytyczne, ale ludzie albo ich nie znają, albo nie rozumieją, albo lekceważą. Podobnie i w tym przypadku, bo czytałam o tym, że najlepszym predyktorem trwałości związku jest to, jak partnerzy zachowują się podczas kłótni, różnicy zdań. Czyli to jak się zachowuje partner, gdy druga osoba zgłasza jakiś problem albo ma o coś pretensje. Jeśli zaczyna odrzucać problem i/lub szukać winnego zamiast skupić się na problemie/pretensji i dążyć do rozwiązania go, to taka para z dużym prawdopodobieństwem nie przetrwa zbyt długo w zgodzie i szczęściu. Wystarczy poczytać to forum, żeby zrozumieć, że dzisiaj nie jest w modzie znajdowanie rozwiązań, które zadawalają obie strony, bo trzeba byłoby wyjść poza własne przyzwyczajenia i wygodę, a czasami zamienić swój interes na wspólny interes.