Małżeństwo samozaaranżowane - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Małżeństwo samozaaranżowane

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 27 ]

1 Ostatnio edytowany przez toeamo (2018-04-07 16:15:49)

Temat: Małżeństwo samozaaranżowane

To mówi się, że dawne małżeństwa aranżowane były trwalsze niż dzisiejsze z tzw wolnej stopy. Więc jakie kryteria doboru partnerki można przyjąć, jeśli chce się trwałego pożycia, a jednocześnie nikt nam nikogo nie znajdzie i nie da na tę osobę gwarancji?

smile

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Małżeństwo samozaaranżowane
toeamo napisał/a:

To mówi się, że dawne małżeństwa aranżowane były trwalsze niż dzisiejsze z tzw wolnej stopy.

Mówi się.
W czasach gdzie nie można było się łatwo/w ogóle rozwieść/unieważnić małżeństwa to były trwałe. + presja społeczna, trudności materialne i inne takie.
Z drugiej strony to np.: w Grecji i Rzymie (starożytnych) rozwody były powszechne.

3

Odp: Małżeństwo samozaaranżowane

A skąd wiesz, że były szczęśliwe? Trwałość mogła być większa, bo mniejsze możliwosci pracy kobiet i samodzielności, jak i również zmiany zajęcia przez mężczyzn..

4 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2018-04-07 16:46:32)

Odp: Małżeństwo samozaaranżowane
toeamo napisał/a:

To mówi się, że dawne małżeństwa aranżowane były trwalsze niż dzisiejsze z tzw wolnej stopy. Więc jakie kryteria doboru partnerki można przyjąć, jeśli chce się trwałego pożycia, a jednocześnie nikt nam nikogo nie znajdzie i nie da na tę osobę gwarancji?

smile

Jeeej! A gdzie tak się mówi?? Nie słyszałam nigdy takiego tekstu.Moja teściowa jest z aranżowanego małżeństwa i mówi otwarcie,że nigdy swego męża nie kochała i nie chciała z nim być.To,że są razem nie świadczy wcale o trwałości ich związku.Raczej o czym innym.
Jej sąsiadka też miała męża z aranzowanego małżeństwa.Kiedy umarł  była zadowolona,że jeszcze trochę dobrego życia jej zostało.

5

Odp: Małżeństwo samozaaranżowane

Chodzi mi jak doświadczone swatki łączyły ludzi? smile Co uważały za najważniejsze itd. smile

6

Odp: Małżeństwo samozaaranżowane
toeamo napisał/a:

Chodzi mi jak doświadczone swatki łączyły ludzi? smile Co uważały za najważniejsze itd. smile

Swatek zapytaj.Z literatury wiem,że panna musiała być ładna i posażna.Pan także nie mógł być biedakiem.Uroda nie była konieczna smile

7

Odp: Małżeństwo samozaaranżowane

Trochę mało.

8

Odp: Małżeństwo samozaaranżowane
toeamo napisał/a:

Chodzi mi jak doświadczone swatki łączyły ludzi? smile Co uważały za najważniejsze itd. smile

Posag, mój drogi. Posag.

9

Odp: Małżeństwo samozaaranżowane

Co to znaczy "samozaaranżowane"?

Albo mogło być z miłości, albo zaaranżowane, ale samo to się nic nie aranżuje...

10

Odp: Małżeństwo samozaaranżowane
toeamo napisał/a:

To mówi się, że dawne małżeństwa aranżowane były trwalsze niż dzisiejsze z tzw wolnej stopy. Więc jakie kryteria doboru partnerki można przyjąć, jeśli chce się trwałego pożycia, a jednocześnie nikt nam nikogo nie znajdzie i nie da na tę osobę gwarancji?

smile

Chcesz trwałego związku jak te dawniejsze. No to pozbaw kobiety możliwości pracy, pal na stosie za brak błony dziewiczej i wieszaj zakrwawione prześcieradła po nocy poślubnej.
Podobnie mógłbyś zapytać jak to kiedyś Potoccy i Radziwiłłowie zapewniali sobie pracowników na włościach.

Kolejny temat z dupy.

11 Ostatnio edytowany przez Leśny_owoc (2018-04-07 17:17:08)

Odp: Małżeństwo samozaaranżowane

Toeamo zachęcam Ciebie do przeczytania jakiejkolwiek literatury na ten temat. Na pewno coś znajdziesz i wówczas wnioski same się nasuną dlaczego związki były trwalsze. Według mnie: nie chodziło w nich o miłość, a zapewnienie sobie i potomstwu przetrwania. Tyle i aż tyle. W dobie samowystarczalności zaczęliśmy patrzeć na kwestie miłości jako tej najważniejszej, a co za tym idzie priorytety życiowe się zmieniły.
Teraz co dopiero widać jak trzeba się zaangażować i być cierpliwym, aby znaleźć prawdziwą miłość, której teraz wszyscy oczekują. Kiedyś może się uda może nie - właśnie o to w łączeniu chodziło: tylko o dobro przyszłego pokolenia, musiała być ciągłość rodu. A zdrad ile było... fiu fiu fiu. To, że na papierku wszystko cacy to nie znaczy, że były trwałe z wyboru.

12

Odp: Małżeństwo samozaaranżowane
troll napisał/a:
toeamo napisał/a:

To mówi się, że dawne małżeństwa aranżowane były trwalsze niż dzisiejsze z tzw wolnej stopy. Więc jakie kryteria doboru partnerki można przyjąć, jeśli chce się trwałego pożycia, a jednocześnie nikt nam nikogo nie znajdzie i nie da na tę osobę gwarancji?

smile

Chcesz trwałego związku jak te dawniejsze. No to pozbaw kobiety możliwości pracy, pal na stosie za brak błony dziewiczej i wieszaj zakrwawione prześcieradła po nocy poślubnej.
Podobnie mógłbyś zapytać jak to kiedyś Potoccy i Radziwiłłowie zapewniali sobie pracowników na włościach.

Kolejny temat z dupy.

Dla Ciebie z dupy to i dobrze, bo historii to Ty nie znasz. smile

@Iceni - samozaaranżowane - samodzielnie zaaranżowane (przeze mnie)


Czyli na co muszę zwracać uwagę u przyszłej partnerki. Co by zrobiła pani swatka, by uznać czy jakaś Pani się nadaje czy nie. smile

13

Odp: Małżeństwo samozaaranżowane

Ach, chodzi Ci o małżeństwo z rozsądku, dopasowaną do Ciebie kobietę?
Tu owszem, możesz podjąć rozsądną decyzję. Ale życzę Ci, byś zakochał sie jednak w tej zaaranżowanej kobiecie z wzajemnoscią, bo jak sie to nie stanie i komuś w sercu pozostanie woine miejsce to niestety- moze trafić Cię jak piorun z nieba i sam to zaaranżowane małżeństwo rozwalisz..
Ale owszem, możesz z rozsądku.. Piękne jest odkrycie, że zakochałeś się w kimś wybranym z rozsądku.. tylko nie zawsze się zdarza..
I myślę, że szybciej zdarzy się kobiecie, niż mężczyźnie..
Pewnie jak rozsądnie wybierzesz, to unikniesz częstych powodów kłótni małżeńskich- np o kasę, wychowanie dzieci, kto ma robić karierę, jakie jest podejscie do seksu.. mozesz..

14

Odp: Małżeństwo samozaaranżowane
toeamo napisał/a:

Czyli na co muszę zwracać uwagę u przyszłej partnerki. Co by zrobiła pani swatka, by uznać czy jakaś Pani się nadaje czy nie. smile

No przecież Ci już wszyscy napisali - na posag patrz. Czy ma mieszkanie, dobre dochody, samochód, bogatego tatusia...

15

Odp: Małżeństwo samozaaranżowane
Ela210 napisał/a:

Ach, chodzi Ci o małżeństwo z rozsądku, dopasowaną do Ciebie kobietę?
Tu owszem, możesz podjąć rozsądną decyzję. Ale życzę Ci, byś zakochał sie jednak w tej zaaranżowanej kobiecie z wzajemnoscią, bo jak sie to nie stanie i komuś w sercu pozostanie woine miejsce to niestety- moze trafić Cię jak piorun z nieba i sam to zaaranżowane małżeństwo rozwalisz..
Ale owszem, możesz z rozsądku.. Piękne jest odkrycie, że zakochałeś się w kimś wybranym z rozsądku.. tylko nie zawsze się zdarza..
I myślę, że szybciej zdarzy się kobiecie, niż mężczyźnie..
Pewnie jak rozsądnie wybierzesz, to unikniesz częstych powodów kłótni małżeńskich- np o kasę, wychowanie dzieci, kto ma robić karierę, jakie jest podejscie do seksu.. mozesz..

Rozsądek nie wyklucza autentycznego i silnego zauroczenia.

O to mi chodzi!

Powiedzmy, że silnie się zakochałem, ale stoją na drodze przeszkody, których nie przeskoczę.
Idę dalej - zakocham się i tych przeszkód nie ma, a więc wilk syty i owca cała.:)

Odp: Małżeństwo samozaaranżowane
toeamo napisał/a:

To mówi się, że dawne małżeństwa aranżowane były trwalsze niż dzisiejsze z tzw wolnej stopy. Więc jakie kryteria doboru partnerki można przyjąć, jeśli chce się trwałego pożycia, a jednocześnie nikt nam nikogo nie znajdzie i nie da na tę osobę gwarancji?

smile

Kiedyś, to małżeństwa zawierano "na dobre i na złe".....dzisiaj tylko na dobre.
Ma być miło i przyjemnie......a jak nie to nogi za pas.

17

Odp: Małżeństwo samozaaranżowane
zwyczajny gość napisał/a:

Kiedyś, to małżeństwa zawierano "na dobre i na złe".....dzisiaj tylko na dobre.
Ma być miło i przyjemnie......a jak nie to nogi za pas.

Nie tyle za pas, co z powrotem do mamusi wink

18 Ostatnio edytowany przez Makigigi (2018-04-07 23:09:03)

Odp: Małżeństwo samozaaranżowane
zwyczajny gość napisał/a:
toeamo napisał/a:

To mówi się, że dawne małżeństwa aranżowane były trwalsze niż dzisiejsze z tzw wolnej stopy. Więc jakie kryteria doboru partnerki można przyjąć, jeśli chce się trwałego pożycia, a jednocześnie nikt nam nikogo nie znajdzie i nie da na tę osobę gwarancji?

smile

Kiedyś, to małżeństwa zawierano "na dobre i na złe".....dzisiaj tylko na dobre.
Ma być miło i przyjemnie......a jak nie to nogi za pas.

Dyskusja rodem z memów: "Kurła kiedyś to było". Kiedyś małżeństwa były trwałe, ponieważ tak nakazywały normy społeczne. Rozwodnicy byli piętnowani. Był to ogromny wstyd. Jeszcze pokolenie naszych rodziców tak negatywnie może odbierać rozwody. Teraz jest przyzwolenie społeczne, to ludzie się rozwodzą. BO MOGĄ. Kiedyś by się kisili w swoim prywatnym piekiełku, a dziś mają szansę ułożyć sobie znów życie. Kiedyś kobiety nie pracowały i będąc zależnymi ekonomicznie, nie miały realnie możliwości odejść od męża.
Obecnie wiele związków przechodząc kryzysy korzysta z fachowego poradnictwa, odbudowuje związki po zdradach, pracuje nad poprawą wzajemnych relacji, a niektórzy i tak będą gderać, że kiedyś to się ludzie kochali a dziś to ino rowodzo.

19

Odp: Małżeństwo samozaaranżowane

A może nie tylko mogą się rozwodzić.

Mnie się wydaje, że kultura wręcz do tego ludzi zachęca.

Więc dwie połówki jabłka czy przeciwieństwa się przyciągają?

20

Odp: Małżeństwo samozaaranżowane

Dzisiejsze małżeństwa nie są trwałe, bo jesteśmy nastawieni na konsumpcjonizm - chcemy mieć wygodnie i bez kłopotu. A życia nie da się tak przejść.  Nie z Zachodnim stylem myślenia.

Małżeństwa z rozsądku są wciąż popularne w krajach azjatyckich - wystarczy odrobinę zagłębić się w temat, żeby zrozumieć różnicę. 

W europejskim mysleniu małżeństwa przestają być trwałe, bo ludzie nie chcą się poświęcać dla dobra rodziny, a co gorsze(?) mają  wpajane przez wielu psychologów, że takie poświęcenie się jest czymś negatywnym. 

Poświęcanie się dla małżeństwa jest odbierane jako poświęcenie się dla męża/żony, a nie jako poswiecanie się dla wyższego celu, jakim jest trwałość rodziny.

21 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2018-04-08 12:43:20)

Odp: Małżeństwo samozaaranżowane
toeamo napisał/a:

A może nie tylko mogą się rozwodzić.

Mnie się wydaje, że kultura wręcz do tego ludzi zachęca.

Więc dwie połówki jabłka czy przeciwieństwa się przyciągają?

a kto powiedział, że 2 połówki jabłka to podobieństwo?

muszą być i podobieństwa- wspólny pogląd na życie  i przeciwieństwa- by była jakaś fascynacja.

Jak śmiejecie się z tych samych rzeczy i wkurza was to samo-  to bardzo dobry wskaźnik już.
Ważna jest też inteligencja, otwartość na tym samym poziomie.
Ale niestety drogi poszukiwaczu samozaarażowanego zwiazku- pociąg seksualny i tak w tym zamiesza. Widocznie natura ma swoje własne plany.. big_smile

22 Ostatnio edytowany przez Entropia (2018-04-08 15:45:17)

Odp: Małżeństwo samozaaranżowane

Były trwalsze, bo nie było rozwodów, a nie dlatego, że były lepsze. Niektórzy się nienawidzili i nawet bili codziennie po ryjach, i tak sobie trwali. A swatki nie robiły testów psychologicznych. Ot, po prostu byli we wsi kawaler i panna w odpowiednim wieku i z podobnych pod względem zamożności rodzin, może pole leżało akurat koło siebie, to łatwo było połączyć i obu rodzinom się opłacało, to się młodych hajtało. A czy się polubili czy znienawidzili to była kwestia drugorzędna.

A co do podobieństw i różnic to wszelkie badania statystyczne, psychologiczne i socjologiczne wskazują, że im bardziej podobne dwie osoby, tym trwalszy związek. Podobne nie tylko z charakteru, ale przede wszystkim ze względu na status społeczny, poglądy, religijność, wykształcenie, zainteresowania.

23

Odp: Małżeństwo samozaaranżowane

Gdybym ja był dzisiaj swatką to przede wszystkim starałbym się uniknąć przy aranżowaniu małżeństwa negatywnego efektu zauroczenia. Odwiedziłbym obydwie rodziny i starałbym się w miarę krótkim czasie poznać nie tyle kandydatów ale ich rodziców, matkę kobiety oraz ojca faceta oczywiście uwzględniając różne poprawki związane z nie do końca dziedziczonym charakterem. Oczywiście oceniłbym szanse przetrwania takiego małżeństwa. Jestem pewien, że dałoby się opracować system, który pozwalałby z bardzo dużą dokładnością ocenić czy pomimo zauroczenia którejś z osób szanse na przetrwanie małżeństwa będą duże lub bardzo duże i w sytuacji kiedy byłyby małe przedstawiłbym swoją opinię rodzicom obu kandydatów oczywiście odradzając małżeństwa. Bardzo łatwo o niezgodność charakterów i w takiej sytuacji należałoby w każdym przypadku odradzać zawierania małżeństwa oszczędzając tym samym cierpienia obu osobom. Swatka nie musi być wcale osobą, która aranżuje małżeństwa bez miłości. Wręcz przeciwnie jeśli miłość jest decyzją to bardzo precyzyjne dobranie charakterów jest niemal gwarancją dobrego związku. Znam osobę, której ktoś odradzał małżeństwo czyli w jakimś sensie zachowywał się jak taka swatka ale pomimo tego doszło do zawarcia małżeństwa i niestety jest ona nieszczęśliwa w tym małżeństwie. Gdyby posłuchała wtedy głosu rozsądku a nie zawierzyła chemii i zauroczeniu to przynajmniej nie byłaby nieszczęśliwa. Zresztą bardzo często w pewnych oczywistych sytuacjach osoby postronne tacy jak przyjaciele próbują spełniać takie rolę ale oczywiście zauroczenie wszystko przyćmiewa i żaden głos rozsądku nie dociera do adresata.

24 Ostatnio edytowany przez summerka88 (2018-04-09 10:50:55)

Odp: Małżeństwo samozaaranżowane
toeamo napisał/a:

To mówi się, że dawne małżeństwa aranżowane były trwalsze niż dzisiejsze z tzw wolnej stopy. Więc jakie kryteria doboru partnerki można przyjąć, jeśli chce się trwałego pożycia, a jednocześnie nikt nam nikogo nie znajdzie i nie da na tę osobę gwarancji?

smile

Może i dawniej małżeństwa były trwalsze, ale nie dlatego, że były aranżowane, ale dlatego, że dawniej wstydem było się rozwodzić, tak jak dzisiaj wstydem jest trwanie w bylejakim związku.

Niektóre dawne kryteria doboru warto sobie jednak odświeżyć i kultywować, bo większe szanse na przetrwanie mają związku, w których partnerzy pchodzą z tych samych kultur, warstw społecznych, reprezentują podobny poziom wykształcenia, wyznają te same wartości, czasem tę sama wiarę, bo to wszystko zwiększa szansę na podobny sposób myślenia i realizowania wspólnych celów.



EDIT:

mariushi napisał/a:

Jestem pewien, że dałoby się opracować system, który pozwalałby z bardzo dużą dokładnością ocenić czy pomimo zauroczenia którejś z osób szanse na przetrwanie małżeństwa będą duże lub bardzo duże i w sytuacji kiedy byłyby małe przedstawiłbym swoją opinię rodzicom obu kandydatów oczywiście odradzając małżeństwa. Bardzo łatwo o niezgodność charakterów i w takiej sytuacji należałoby w każdym przypadku odradzać zawierania małżeństwa oszczędzając tym samym cierpienia obu osobom.

Czasami myślę, że wszystko już zbadano i opracowano naprawdę dobre wskazówki i wytyczne, ale ludzie albo ich nie znają, albo nie rozumieją, albo lekceważą. Podobnie i w tym przypadku, bo czytałam o tym, że najlepszym predyktorem trwałości związku jest to, jak partnerzy zachowują się podczas kłótni, różnicy zdań. Czyli to jak się zachowuje partner, gdy druga osoba zgłasza jakiś problem albo ma o coś pretensje. Jeśli zaczyna odrzucać problem i/lub szukać winnego zamiast skupić się na problemie/pretensji i dążyć do rozwiązania go, to taka para z dużym prawdopodobieństwem nie przetrwa zbyt długo w zgodzie i szczęściu. Wystarczy poczytać to forum, żeby zrozumieć, że dzisiaj nie jest w modzie znajdowanie rozwiązań, które zadawalają obie strony, bo trzeba byłoby wyjść poza własne przyzwyczajenia i wygodę, a czasami zamienić swój interes na wspólny interes.

25

Odp: Małżeństwo samozaaranżowane

Moja babcia czasami mawiała, że małżeństwa z rozsądku były trwałe, pewnie dlatego, że było w nich mniej napięcia, emocji, nie było miłości która mogłaby przeistoczyć się w zazdrość, obojętność czy nienawiść jednej lub obu stron.

Odp: Małżeństwo samozaaranżowane
Makigigi napisał/a:
zwyczajny gość napisał/a:
toeamo napisał/a:

To mówi się, że dawne małżeństwa aranżowane były trwalsze niż dzisiejsze z tzw wolnej stopy. Więc jakie kryteria doboru partnerki można przyjąć, jeśli chce się trwałego pożycia, a jednocześnie nikt nam nikogo nie znajdzie i nie da na tę osobę gwarancji?

smile

Kiedyś, to małżeństwa zawierano "na dobre i na złe".....dzisiaj tylko na dobre.
Ma być miło i przyjemnie......a jak nie to nogi za pas.

Dyskusja rodem z memów: "Kurła kiedyś to było". Kiedyś małżeństwa były trwałe, ponieważ tak nakazywały normy społeczne. Rozwodnicy byli piętnowani. Był to ogromny wstyd. Jeszcze pokolenie naszych rodziców tak negatywnie może odbierać rozwody. Teraz jest przyzwolenie społeczne, to ludzie się rozwodzą. BO MOGĄ. Kiedyś by się kisili w swoim prywatnym piekiełku, a dziś mają szansę ułożyć sobie znów życie. Kiedyś kobiety nie pracowały i będąc zależnymi ekonomicznie, nie miały realnie możliwości odejść od męża.
Obecnie wiele związków przechodząc kryzysy korzysta z fachowego poradnictwa, odbudowuje związki po zdradach, pracuje nad poprawą wzajemnych relacji, a niektórzy i tak będą gderać, że kiedyś to się ludzie kochali a dziś to ino rowodzo.

To nie jest prawdą, rozwody też były. Tylko dawniej ludzie nie byli tak roszczeniowi.
W TV czy prasie tysiące poradników - ma być wspaniale, masz się sam realizować, sex ma być boski......sama sielanka.
A tu proza życia .....rozmija się szerokim łukiem z wybujałymi oczekiwaniami.
Frustracja i rozwody.
A przecież przed laty warunki życia były o wiele trudniejsze o wojnach nie wspominając.

27 Ostatnio edytowany przez authority (2018-07-06 12:37:40)

Odp: Małżeństwo samozaaranżowane
Iceni napisał/a:

Dzisiejsze małżeństwa nie są trwałe, bo jesteśmy nastawieni na konsumpcjonizm - chcemy mieć wygodnie i bez kłopotu. A życia nie da się tak przejść.  Nie z Zachodnim stylem myślenia.

Małżeństwa z rozsądku są wciąż popularne w krajach azjatyckich - wystarczy odrobinę zagłębić się w temat, żeby zrozumieć różnicę. 

W europejskim mysleniu małżeństwa przestają być trwałe, bo ludzie nie chcą się poświęcać dla dobra rodziny, a co gorsze(?) mają  wpajane przez wielu psychologów, że takie poświęcenie się jest czymś negatywnym. 

Poświęcanie się dla małżeństwa jest odbierane jako poświęcenie się dla męża/żony, a nie jako poswiecanie się dla wyższego celu, jakim jest trwałość rodziny.

Nie podoba ci się zachodni styl życia to wyjedź na wschód najlepiej zamieszkaj w Rosji ale nie zmuszaj do tego Polaków. Poświęcenie musi być obustronne a nie tylko z jednej strony. Podobne poglądy miał maż kuzynki ale to ona udawała orgazmy aż w końcu za moją radą przestała udawać i pokazała iż w ogóle się nim nie podnieca jednocześnie udowodniła iż nikogo nie ma nie wychodząc z domu wyrzucając telefon odcinając internet. Mąż wytrzymał miesiąc później sam złożył wniosek o rozwód.

Posty [ 27 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Małżeństwo samozaaranżowane

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024