Mam 24 lata i pół roku temu poznałam mężczyznę. Wszystko układa się między nami wspaniale - jest tylko jeden problemik. Za to dość mhmm duży. Mój mężczyzna jest ode mnie starszy o 10 lat - czyli ma teraz 34. Ja kończę studia, rozglądam się za pracą. On ma już stałą pracę, dorobił się mieszkania itd. Jest ,ze tak to ujmę, trochę dalej ode mnie - ale miał na to 10 lat
Nie jest to dla nas problem oczywiście. Problem w ty ,ze chciałabym go przedstawić rodzicom i nie powiedziałam im ,ze on jest tyle starszy. Jakoś tak sama to akceptuję, ale bądź boję się reakcji rodziców. Pochodzę z małej mieściny gdzie wszyscy się znają. A Jacek wygląda poważnie, nawet na trochę więcej lat niż ma. No i boję się reakcji rodziców. Powiem tak, może sama też się trochę boję jednak - wiem ze Jacek ma poważne plany wobec nas. W końcu to 10 lat różnicy. Czy któraś z was była / jest ze starszym partnerem ? Jak powiedzieć o wieku Jacka rodzicom ?
No na pewno nie jest to łatwe - w sumie to szoda ,ze nie powiedziałaś tego rodzicom od razu bo teraz z każdym dniem będzie trudniej. Z drugiej strony nikt inny za Ciebie tego nie zrobi niestety. Więc skoro kochasz i jesteś kochana - do dzieła ![]()
A Rodzice mają jakiś znaczący głos ? Wiem, że ich szanujesz i liczysz się z ich zdaniem, ale co wiek ma do Waszej miłości ?
Jeśli będą widzieli, że się kochacie, że jesteście szczęśliwi, nie powinni się sprzeciwiać.
A to, że sama jesteś trochę niezdecydowana - to normalne - jednak chyba już u Ciebie także w tym wieku przyszedł czas na stabilizację i plany, prawda ?
Ja natomiast nie chciałabym być z mężczyzną o 10 lat starszym. Ale to moja wola ![]()
Dziewczyny dlaczego robicie z tego problem?
Przecież to nie jest partner waszych rodziców i jeśli wam jest z nim dobrze to po co te wątpliwości.
Co z tego że jest starszy czy młodszy najważniejsze że pasujecie do siebie.
Dziewczyny to nie jest żaden problem!!!
Jak się kocha to wiek nie ma żadnego znaczenia,liczy się tylko miłośc i to co jest międy Wami.Mój mąż jest starszy ode mnie o 11 lat,a jesteśmy małzeństwem z 18,5letnim stażem.Jak się pobieraliśmy ja miałam 19 lat a mój mąż co łatwo obliczyć 30.Bardziej dojrzały partner,to wielki plus.Mamy bardzo dużo znajomych u których różnica wieku jest podobna.A rodzice-z czasem przełkną to i zaakceptują,wiem to z własnego doświadczenia.Życzę szczęścia-miłość zwycięży wszystko:)
atina moje gratulacje!!!
10 lat -cóż to za różnica jeśli się naprawdę kocha...
10 lat to żadna róznica, 20 to jest problem... takie związki są dobre na.. krótko,potem cierpimy...
nawet 20 lat nie jest problemem jeśli w grę wchodzi uczucie
chyba, że jest to tylko zauroczenie kimś młodszym, a potem dopiero wychodzi strach, ból i czasami lęk przed tym, co powiedzą inni i wstyd
nie można się wstydzić uczuć nawet przy dużej różnicy wieku
jeśli się naprawdę kocha, to różnica wieku nie ma znaczenia
nie interesuje mnie opinia innych ,mam to gdzieś...... ,wstydu nie czuję. Chodzi zupełnie o co innnego , to prędzej czy pózniej musi się skończyć .... Być zakochanym ,to być chorym ,przy zdrowych zmysłach..