Nasza klasa... powodem rozwodu? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Nasza klasa... powodem rozwodu?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 19 ]

1 Ostatnio edytowany przez angies (2010-02-04 07:53:45)

Temat: Nasza klasa... powodem rozwodu?

Od pewnego czasu miałam z mężem wiele niedomówień z powodu? Naszej klasy..
jego byłe dziewczyny pisały do mnie... zaś moi byli do niego...
wciąż niejasności. Prawie doszło do rozwodu... i tutaj nie chodzi o zwykłe wypisywanie...
ale po prostu wiele rzeczy powinno zostać zamkniętych.

Podam nawet przykład. Jego była zazdrosna dziewczyna... pisała mi o pozycjach seksualnych ... jakie lubi..?
jest to normalne?
o rozmiarze spodni... o takich rzeczach, że szkoda gadać.
Mój mąż miał nockę... a ona? napisała mi, że on jest u niej...
nie mogłam do niego zadzwonić, bo i tak by nie odebrał, bo telefon musi zostawiać w swojej szafce zanim wejdzie na halę, na której pracuje... więc wniosek? ona jawnie nakarmiła mnie wątpliwościami. To są tylko takie pierdoły ale bolesne pierdoły...

Z powodu moich nieudanych związków poprzednich związków... wątpliwości rosły... czułam się beznadziejnie... czułam się i chyba do dziś się czuję gorsza... a że jestem od 7 lat bulimiczką można powiedzieć abstynentką od 3 lat wkręciłam sobie niezłe jazdy i wiele tego nie było trzeba. Jednak od 3 miesięcy jestem matką i nie mogę sobie pozwolić na załamania rozstania i krzywdy. W ciąży ważyłam 86 kg przed porodem teraz ważę 54 kg wróciłam do swojej wagi sprzed ciąży... nie mam prawie rostępów... ale przez taką dziewczynę czuję się gorsza... typowe jak dla mnie zawsze u siebie znajdę coś nie tak... niskie poczucie własnej wartości i wciąż nad tym pracuję. Codziennie mówię sobie to ze mną się ożenił, to ze mną chciał i chce mieć dziecko ... to mnie kocha... i tym chcę żyć.. żyć maleństwem i wiarą w szczęśliwe życie...
nie mogłam do niego zadzwonić, bo i tak by nie odebrał, bo telefon musi zostawiać w swojej szafce zanim wejdzie na halę, na której pracuje... więc wniosek? ona jawnie nakarmiła mnie wątpliwościami. To są tylko takie pierdoły ale bolesne pierdoły...

Wniosek usunięcie profili z naszej klasy...
bo tylko niepotrzebne kłopoty z tego są.

Moi znajomi rozwiedli się z powodu internetu... randki spotkania seksualne i takie sprawy... do tego skrywane tajemnice i więcej nie trzeba.. musiałam poruszyć ten temat na forum..

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Nasza klasa... powodem rozwodu?

Święta racja. Wogóle jak na nk są jakies związki to zaraz laski czepiają sie zajętych facetów itp. Miałam tak samo z moim facetem. Non stop dostawał dwuznaczne teksty od pewnej laski pod każdym zdjęciem, mało tego uważał, że to nic takiego! I utrzymywał z nią kontakt!  Oj kłociliśmy sie o to nie raz. usunął nk z wielkim  wyrzutem, ale do dziś i tak to we mnie siedzi, nie ufam mu jak kiedyś sad wogóle jak miał te nk i pisał z nia to w stosunku do mnie był bardzo chłodny- zdrada?- zabujał sie w tamtej? wczoraj sie dowiedziałam juz po roku!! że zadawał sie z nia bo miała fajny charakter!!! masakra sam mi to wykrzyczał

3

Odp: Nasza klasa... powodem rozwodu?

też miałam z tym kłopot, ciągłe zazdrości, pretensje i domysły. słusznie postąpiliście, ważniejsza jest przecież rodzina niż stare miłości

4

Odp: Nasza klasa... powodem rozwodu?

kochana nie musisz od razu kasowac nk, mozesz przeciez zablokowac taka osobe "czarna lista" i wtedy nawet na Twoj profil nie moglaby wejść"
a co Twój mąż na takie wiadomości???

5

Odp: Nasza klasa... powodem rozwodu?

Ostatnio często słyszę o tym jak nk niszczy małżeństwa, takie zjawisko robi się co raz bardziej powszechne. Bardzo dobrze, że zlikwidowaliście konta!

6

Odp: Nasza klasa... powodem rozwodu?

To prawda, ze nk niszczy wiele związków. Ale, co najlepsze, to faceci będący w związku wcale nie uważają za złe jak dostają dwuznaczne komentarze. Bo to przecież nic takiego.

7 Ostatnio edytowany przez smutna88 (2010-02-04 18:00:20)

Odp: Nasza klasa... powodem rozwodu?

Ja też tak myślę, NK niszczy związki. Ale mój narzeczony nie chce słyszeć o usunięciu konta.

8

Odp: Nasza klasa... powodem rozwodu?

Ludzie znajdują swoje dawne np. szkolne miłości, nawiązują kontakt. Piszą do siebie, wspominają, potem się spotykają i tak się wszystko zaczyna. A koniec jest taki, jaki jest. Rozwody, rozpady związków...
O ile dobrze pamiętam to portal ten miał inny cel

9

Odp: Nasza klasa... powodem rozwodu?

sanders, dobrymi chęciami Piekło jest wybrukowane....

10

Odp: Nasza klasa... powodem rozwodu?

Otóż to, założyciele portalu chcieli dobrze a wyszło kiepsko

11

Odp: Nasza klasa... powodem rozwodu?

misia święte słowa

12 Ostatnio edytowany przez olina22 (2010-02-05 01:51:31)

Odp: Nasza klasa... powodem rozwodu?
sanders napisał/a:

Ludzie znajdują swoje dawne np. szkolne miłości, nawiązują kontakt. Piszą do siebie, wspominają, potem się spotykają i tak się wszystko zaczyna. A koniec jest taki, jaki jest. Rozwody, rozpady związków...
O ile dobrze pamiętam to portal ten miał inny cel

Dodam swoje dwa słowa. Mój mąż dokładnie tak wkręcił się w romans. Na n-k odnaleźli się ze swoją dawną dziewczyną. Problem w tym, że ona przez całe życie żyła tamtą niedokończoną miłością, małżeństwo jej się nie udało, więc skorzystała z okazji, aby się zmierzyć ze swoją rywalką, czyli mną. Skutek był fatalny. Romans się skończył, ale ona nie chciała odpuścić, wciąż żyła tą ułudą jaką na chwilę zesłał jej los. A mój świat się zawalił, straciłam zaufanie, spokój. I pomyśleć, że gdyby nie ten parszywy portal... Tak, założenia były dobre, ale ludzie nie wiedzą jak z tego korzystać, wykorzystają każdą okazję do podłości w imię własnych egoistycznych pobudek. A takich przypadków znam conajmniej kilka. Jedno wielkie siedlisko zdrad i fałszu. Żenujące jest to, że przecież ten portal tworzą... sami ludzie.

13 Ostatnio edytowany przez aga333 (2010-02-05 01:33:19)

Odp: Nasza klasa... powodem rozwodu?

Tak wlasciwie po co odgrzebywac stare znajomosci? Nigdy nie lubilam nk, nigdy mnie to nie interesowalo. Mojego meza tez. Czy nie lepiej przeszlosc zostawic za soba i pamietac jedynie to, co najlepsze? Jesli dwoje ludzi sie kocha, po co szukac wrazen? Swiat i tak jest chory. Czy nie lepiej cala ta energie poswiecic na pielegnowanie istniejacych zwiazkow? Czego moga nauczyc sie nasze dzieci patrzac na taka podlosc i knowania, zdrady i rozpacz, przezywajac kryzys rodzicow i rozpady ich zwiazkow? Czy ludzie juz naprawde nie maja innych problemow? Dla mnie caly ten portal nie powinien istniec. Co moge miec wspolnego zkolezankami sprzed dziestu lat, i co moje problemy moga interesowac innych? Czyba, ze szukam wiecej problemow...

14

Odp: Nasza klasa... powodem rozwodu?

http://www.netkobiety.pl/t2190.html Tutaj także był ten problem przedstawiony...
Mnie także spotkała bardzo nieprzyjemna sytuacja na tym portalu, którą właśnie w powyższym wątku umieściłam....na szczęście udało mi się porozumieć z tą osobą, jednak niesmak pozostał...trochę tam jeszcze pobyłam, ale patrząc jak Nasza Klasa zamienia się w biuro matrymonialne, gdzie kobiety i faceci w różnych dziwnych pozach i minkach pozują do zdjęć i umieszczają je z samouwielbieniem - powiedziałam dość takiej sztuczności i obłudy...
Swoich znajomych juz odnalazłam i mam z nimi kontakt, NK nie jest mi już potrzebna do niczego...
A mój chłopak nadal dostaje wiadomości od napalonych nastolatek, mimo że w galerii ma zdj ze mną big_smile
No cóż, współczuje im tylko takiej desperacji wink

15

Odp: Nasza klasa... powodem rozwodu?
yostynka napisał/a:

kochana nie musisz od razu kasowac nk, mozesz przeciez zablokowac taka osobe "czarna lista" i wtedy nawet na Twoj profil nie moglaby wejść"
a co Twój mąż na takie wiadomości???

Tak ja rozumiem, że mogłabym zablokować ale to musiałabym prawie wszystkich zablokować?
a ten stres jak pojawił by się ktoś nowy..,.?
wciąż niedomówienia by zostały.... strach przed tym czy coś znowu nie wyskoczy.
Co mąż na te wiadomości? hm.... reakcja alergiczna można powiedzieć.. nienawidzi akcji kiedy ktoś się wtrąca odpowiada kontratakiem... znowu ja jestem jeszcze agresywniejsza... potem przestaję ufać we wszystkim dopatruję się zdrady.. niejasności... czegoś niedobrego... nie byłam taka... ufam ale jestem ostrożna... bardzo ostrożna...






Przede wszystkim chciałam powiedzieć, że widzę jaki temat poruszyłam, że nas to boli... Tak faceci niestety nie widzą dwuznaczności... kobiety knują... niestety, a faceci są naiwni czują się bardziej dowartościowani jak coś takiego dostają... jeszcze najchętniej wypowiedzieliby słowa... słuchaj popatrz jak mi pisze... pomyśl jakiego wspaniałego faceta masz w domu.

Wypisywanie byłej mojego męża o pozycjach seksualnych było ciosem poniżej pasa... boli... strasznie mnie to boli...
ta myśl... miałam kilka miesięcy tak, ze jak się z nim kochałam panicznie unikałam tych pozycji... dlaczego.? miałam taką jazdę że myślałam ... o tym jak on o niej myśli... praktycznie puściłam sobie erotyczny film w mojej głowie z nimi w roli głównej. Długi czas myślałam i czułam się jakbym była tą trzecią osobą w naszym łóżku... albo jeszcze lepiej w ich łóżku...


Tak skasowaliśmy konta... chcemy zacząć nowe życie... życie bez niedomówień w końcu mamy maleństwo... a ja muszę się na tyle cenić żeby wiedzieć, że zasługuję na szczęście... ja bulimiczka... była bulimiczka też mam prawo czuć się piękna i szczęśliwa..
moja wiadomość do niej wyglądała tak.... kiedy napisała mi, że mnie nie kocha mój własny maż tak jak ją... to wpadłam w szał... ale chwila ciszy i kawa pomogły mi ułożyć kontrodpowiedź... ..:

"może M. nie kocha mnie mocno ale to właśnie ze mną zdecydował się być i założyć rodzinę, a zakłada się rodzinę z kimś kogo się bardzo mocno kocha. O ile ciebie kochał mocno to mnie kocha bardzo bardzo mocno. To wiem i czuję każdego dnia, bo M. okazuje mi to na każdym kroku. Pech laska! Trudno ci się pogodzić z rzeczywistością i ja to rozumiem. Co było, a nie jest nie pisze się w rejestr. Liczy się to co jest teraz nie to co było. Musisz się pogodzić, że jesteś jedynie przeszłością, już niekochaną przeszłością"

I PAMIĘTAJCIE O TYM KOBIETKI, ŻE JESTEŚCIE WYJĄTKOWE NIE MOŻECIE W TO WĄTPIĆ.. WTEDY NARAŻAMY SIĘ NA PORAŻKĘ.. NA NISZCZENIE SAMYCH SIEBIE... NA ROZPAD NASZEGO MAŁŻEŃSTWA... NISKIE POCZUCIE WŁASNEJ WARTOŚCI JEST WYCZUWALNE PRZEZ FACETÓW I WYKORZYSTUJĄ TO... NIESTETY... NAWET CI DOBRZY... JEDNO WIEM NAPEWNO... ZA WIELE NIE POWINNI WIEDZIEĆ... A MY... NAWET JAK MAMY SIĘ ZA NIKOGO MUSIMY IM POKAZAĆ, ŻE JESTEŚMY KIMŚ... KIMŚ WAŻNYM W ICH ŻYCIU.. WTEDY DLA NICH BĘDZIEMY NAJWAŻNIEJSZE...

16 Ostatnio edytowany przez Bliźniaczka22 (2010-02-06 12:38:39)

Odp: Nasza klasa... powodem rozwodu?

agnies ładnie to ujełaś i dodałas mi sił dziękuję

17

Odp: Nasza klasa... powodem rozwodu?

Tak tez dorzuce dwa słowa...całkowicie się zgadzam z większością opini...ten portal przynosi niewiele dobrego..a juz napewno potrafi zabrac spokój człowiekoi...nie wiem co sie dzieje z niektórymi kobietami w dzisiejszych czasach ale mam wrazenie ze tylko czychaja na czyjeś szczęście a czyjegoś faceta zdobywają z taka satysfakcją jak conajmniej zwierzyne na polowanieu...kompletnie nie myśląc o tym ze przez głupi romans niszczą czyjeś szczęście...faceci zaś noogłó zwyczejnie czują satysfakcje z duznacznych wiadomości i komentarzy az ręce czasami w stosunku do ich sposobu myślenia opadają...zreszta nie tylko NK temu winna juz nie wspomne o masie innych portali towarzyskich od których lepiej siebie i swojego faceta trzymac z daleka...

18

Odp: Nasza klasa... powodem rozwodu?

moj maz 27 lat starszy,zalogowal sie na nk zqrqz w styczniu jak powstala,i zaczal szukac swojej 1szej milosci...stal sie nieobecny w zwiazku i w rodzinie,czekal az ona tez odkryje ten portal,zrobila to w czerwcu,,,korespondencja trwala do 16 sierpnia kiedy przez przypadek wysylajac raport do firmy odkrylm ich listy-maz wszystkie zachowal-i umowione spotkanie w hotelu tydzien przed nasza 1sza rocznica slubu,,,udaremnilam spotkanie,walczylam o niego,romans trwal przez 2 i pol roku,,,w koncu go zostawilam,nie wiem i nie chce wiedziec czy sie widzieli,maz twierdzi ze to bylo jego prywatne,tylko znajoma,ze ja nadinterpretuje itd zrobil ze mnie waritke,a to on siedzial po nocach i pisal do niej,co jest prywatne w malzenstwie pytam inna baba??? glowa siwieje a dupa szaleje,,,

Posty [ 19 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Nasza klasa... powodem rozwodu?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024